Dodaj do ulubionych

Pytanie o chrzestnych

21.07.04, 22:42
Witam. Mam szybkie pytanie. Moi rodzice są chrzestnymi naszego syna. Za dwa
miesiące narodzi nam się drugie dziecko i chciałabym je ochrzcić znowu z
moimi rodzicami jako chrzestnymi. Czy można tak? Zależy nam żeby nasza dwójka
miała tych samych rodziców chrzestnych.
Obserwuj wątek
    • posay Re: Pytanie o chrzestnych 21.07.04, 22:49
      pewnie, ze mozna!
    • erinaceus Re: Pytanie o chrzestnych 21.07.04, 22:55
      tylko po co? Nie chcielibyscie, żeby rodzice chrzestni byli ciutkę młodsi? Nie
      gniewaj się, ale chyba byłoby lepiej, gdyby dzieci mogły mieć w nich oparcie
      trochę dłużej.
      • magda-lis Re: Pytanie o chrzestnych 22.07.04, 09:51
        erinaceus napisała:

        > tylko po co? Nie chcielibyscie, żeby rodzice chrzestni byli ciutkę młodsi?
        Nie
        > gniewaj się, ale chyba byłoby lepiej, gdyby dzieci mogły mieć w nich oparcie
        > trochę dłużej.


        Chrzestni to tylko formalność, zresztą biologiczni rodzice nie zamierzają chyba
        umierać. Idąc tym tropem powinno się brać za chrzestnych nienarodzone dzieci bo
        to daje największe prawdopodobieństwo iż będą żyły przynajmniej tyle co
        chrześniak.
        Pozdrawiam
        • mamaemilii Re: Pytanie o chrzestnych 22.07.04, 09:55
          magda-lis napisała:

          > Chrzestni to tylko formalność,

          Jak dla kogo. Jesli chcesz wychować dziecko w wierze (a po to w koncu je
          chrzcimy), to wybor chrzestnych nie powinien byc przypadkowy. Sprawa wieku nie
          wydaje mi sie az taka wazna; choc skoro rodzice chrzestni, to przeciez nie
          dziadkowie chrzestni smile
          Pozdrawiam
          • magda-lis Re: Pytanie o chrzestnych 22.07.04, 11:21
            mamaemilii napisała:
            Jesli chcesz wychować dziecko w wierze (a po to w koncu je
            > chrzcimy), to wybor chrzestnych nie powinien byc przypadkowy.

            Jasne, ale wiara mówi, że chrzestni, w razie śmierci rodziców mają wychować w
            wierze dziecko. Nikt nie zakłada, że umrze. Chrzestnym ma być ktoś komu się
            ufa. A zatem czemu nie rodzice?
            Pozdr
            • saba76 Re: Pytanie o chrzestnych 22.07.04, 11:32
              crestni to rodzice ,ktorzy maja wspomuc rodzicow biologicznych i wrazie
              czego,kjak rodzice tego niepilnują,wspomuc dziecko w wychowaniu w wierze
              katolickiej az do pełnoletności.
              przyjeło sie w naszym rozumowaniu ,ze to jakby "zastępcza rodzina" wrazie
              smierci rodzicow biologicznych, moze tak byc ale główne zadanie rodziców
              chrzestnych to pilnowanie aby dziecko bylo wychowywane w wierze katolickiej i
              przyjeło w czystości ducha katolickiego wiare i sakramenty.

              Jesli tak chcesz to czemu nie ,niewidze przeciwskazan ,ale napewno bedziesz
              musiala odpowiedzieć ksiedzu Dlaczego tak chcesz?, ale to raczej maly problem.
            • mamaemilii Re: Pytanie o chrzestnych 22.07.04, 12:06
              magda-lis napisała:
              >A zatem czemu nie rodzice?

              Ależ ja nie mam nic przeciwko dziadkom chrzestnym - to był tylko żart smile
              W zasadzie, biorąc pod uwagę czas wychowywania, dziadkowie (w większości) zdążą
              z powodzeniem wychować wnuki, również w wierze.
              Pozdrawiam
    • t.nina Re: Pytanie o chrzestnych 22.07.04, 11:45
      Bardzo dobry pomysł, chrzestnymi mojej córci sa moja mama i brat. Nie miałam
      osoby odpowiedniej na chrzestną i padło na mamę. Lepsze to niż koleżanka. Moich
      chrzestnych widziałam kilka razy w życiu, w mojej ocenie to formalność, nic
      więcej. Znów jestem w ciąży i pewnie chrzestnym zostanie drugi brat i znów
      mama.
      Powodzenia
    • poleczka2 Re: Pytanie o chrzestnych 22.07.04, 15:32
      Witam i dzięki za wszystkie odpowiedzi. Wiem, że zawsze są za i przeciw decyzji
      którą podjęliśmy ale dla nas jest ona najlepsza. Chrzcimy w kościele katolickim
      bo rodzina męża to protestanci więc chcemy aby dzieci zostały nauczone
      katolickich zwyczajów przez moich rodziców. Ponadto w mojej rodzinie
      chrzestnymi zawsze bywał ktoś z rodziny a nie było odpowiednich kandydatów z
      młodszego pokolenia. Szczerze mwiąc wolę mieć własnych rodziców za chrzestnych
      niż kuzynkę która syna widziała raz i kuzyna który go w ogóle nie widział.
      Dla mnie chrześni to nie formalność, chrzczę żeby zapewnić jakieś tam korzenie
      katolickości bo ja do kościoła nie chodzę, życie jest nieprzewidywalne, lepiej
      dla mnie wiedzieć, że rodzice w razie czego zaopiekują się naszą dwójką chociaż
      ani mi się śni umierać (na razie przynajmniej).
      Będziemy tym razem chrzcić w Anglii gdzie mieszkamy jak rodzice przyjadą,
      księża tutaj nie zadają zbędnych pytań, ksiądz dał zezwolenie na chrzest po 20
      minutowej rozmowie ze mną. Nie wiedziałam tylko, czy można tak zrobić żeby byli
      ci sami chrześni dlatego to pytanie, dzięki za odpowiedzi.
      • bursz Re: Pytanie o chrzestnych 23.07.04, 17:23
        Hej,
        mnie też interesuje temat chrzestnych. Mamy sporą rodzinkę, ale jakoś na
        chrzestnych nie ma kogo. Chcemy znajomych i jak myślicie, mówią, że 40-45 lat
        to za starzy na chrztnych (my mamy po 30 lat)? I tak po prawdzie, to na weselu
        będą mieć po 60-70 lat?!Trochę dużo.
        I podobno nie bierze się za chrzestnych małżeństw?? Prawda?
        Czekam na Wasze opinie!
        pozdrawiam,jola&miesięczna jula


        • poleczka2 Re: Pytanie o chrzestnych 24.07.04, 15:02
          bursz napisała:

          > Hej,
          > mnie też interesuje temat chrzestnych. Mamy sporą rodzinkę, ale jakoś na
          > chrzestnych nie ma kogo. Chcemy znajomych i jak myślicie, mówią, że 40-45 lat
          > to za starzy na chrztnych (my mamy po 30 lat)? I tak po prawdzie, to na
          weselu
          > będą mieć po 60-70 lat?!Trochę dużo.
          > I podobno nie bierze się za chrzestnych małżeństw?? Prawda?
          > Czekam na Wasze opinie!
          > pozdrawiam,jola&miesięczna jula
          >
          >

          Ja uważam, że rola chrzestnego sprawdza się bardziej gdy dziecko jest małe, tzn
          gdy rodzicom coś się stanie to wtedy chrzestni zaopiekują się. Jak syn będzie
          się żenił to chrzestnych potrzebować już raczej nie będzie nawet jeżeli nas nie
          będzie na tym świecie. Dlatego właśnie mam swoich rodziców bo wiem, że w razie
          czego oni będą najlepsi no i zawsze pomagają jak mogą pomimo dzielącego nas
          dystansu.
          Małżeństwo może być jak najbardziej, moi rodzice takowym są.
        • krysia_kr Re: Pytanie o chrzestnych 26.07.04, 09:39
          Podobno jest taki przesąd/pogląd. Ja wraz z mężem jesteśmy chrzestnymi jego
          bratanicy.
          Ksiądz nie sprzeciwiał się. (W przeciwieństwie do niektórych....bogobojnych
          cioć.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka