Dodaj do ulubionych

czterolatki sa jednak wlaniete...

12.07.13, 22:34
nie wiem jak dziewczynki, ale chlopcy chyba maja lekko nierowno pod kopula...

przedwczoraj u mlodego spal kumpel... zbudowali sobie namiot pod stolem, schowali sie i smiali do rozpuku...

potem wyszli, a ja sie zalamalem... znelezli moj firmowy stepel, i posteplowali si emoim logo na calym ciele.. (DOSLOWNIE) od buzi po stopy..... Niestet yz domyciem byly problemy.. Wiec mam darmowo reklame w przedszkolu, matka tego drugiego jest wyluzowana wie cnie bylo problemu..ale po ulicy to sie ciezko chodzi teraz... choc juz po 2 dniach ledwo widac...
Obserwuj wątek
    • stokrotka_beauty Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 12.07.13, 23:31
      To nie walniete 4 latki, tylko Ty walniętysmile. Stempel firmowy nie powinien być w zasięgu 4 latka!
      • rafa-kolorowa Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 12.07.13, 23:42
        o to to
      • koza_w_rajtuzach Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 08:06
        > To nie walniete 4 latki, tylko Ty walniętysmile. Stempel firmowy nie powinien być
        > w zasięgu 4 latka!

        A ja się z tą opinią nie zgadzam.
        Dzieci należy wychowywać, tłumaczyć, uczyć. Dzieci uczą się na swoich błędach. Przed małym, nierozumnym dzieckiem można chować różne rzeczy, żeby sobie krzywdy nie zrobiło, nie połknęło itd., ale nie przed 4-latkiem, bo to już nie jest mała dzidzia. Do jakiego wieku dzieci zamierzacie wszystko w domu chować? Bo mój syn też ma 4 lata i naprawdę nie pamiętam już czasów kiedy cokolwiek przed nim chowałam.
        • pinkdot Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 09:43
          Zgadzam się z Koząsmile. Znając mojego syna, to on przyszedłby do mnie z tą pieczątką i zapytał czy może się nią pobawićwink.
          • bbuziaczekk Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 09:57
            big_grin
          • aphoper1 Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 23:51
            Ba, moja Córka ostemplowała się cała na moich oczach - co w tym złego? Miałyśmy sporo ubawu i szorowanie przez kilka dnismile
        • stokrotka_beauty Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 11:05
          Otóż droga kozo, nie chowam w domu nic i nie mam w domu żadnych zabezpieczeń. Zwyczajnie dziecka pilnuję i tłumaczę. Widać tata tego dziecka nie przypilnował i nie wytłumaczył. Rzeczy biurowe mam jednak poukładane w szafce i dziecko wie, że tej szafki otwierać nie można. Nie wyobrażam sobie non stop szukać stempla, dziurkacza, zszywacza itd.itp.
          • koza_w_rajtuzach Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 11:26
            Moim zdaniem przesadzasz.
            Chodzenie krok w krok za dzieckiem przez 24 godziny na dobę jest niezdrowe. Jeśli syn camela miał kolegę, to camel prawdopodobnie nie chciał im cały siedzieć na głowie, tylko chciał im pozwolić na w miarę swobodną zabawę, na budowanie ze sobą więzi bez udziału osób dorosłych. Nie były pozostawione samopas, a camel ich doglądał (w końcu odkrył co dzieci wyprawiają).
            Serio uważam, że przesadzasz. Moje dzieci też mają akurat u siebie koleżanki. Siedzą w pokoju, spokojnie, bawią się, nie biją się ani nic w tym stylu i nie zamierzam im przeszkadzać.
            • stokrotka_beauty Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 11:33
              Nigdzie ja nie napisałam, że chodzę za małym krok w kroksmile. Mój mały ma 15 miesięcy i jak się bawi, to zwyczajnie doglądam. Przecież muszę ugotować obiad, wyprać, pozmywać itd. Nawet 15 sto miesięczne dziecko wie co wolno, a co nie. Przynajmniej mój wie. Nie napisałam też nigdzie, że camel jest złym ojcem i nie pilnuje swojego dziecka. Napisałam tylko, że w tej konkretnej sytuacji nie upilnował. Myślę, że kiedyś będą się z tej sytuacji śmiaćsmile.
              • alpepe Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 11:41
                wypieczątkowanie się całocielne trwa może z minutę.
              • jotka_k Re: stokrotka_beauty 13.07.13, 12:08
                wiesz co, pogadamy jak będziesz mieć w domu 4-latka big_grin
                • stokrotka_beauty Re: stokrotka_beauty 13.07.13, 12:30
                  Dopuszczam, że 2, 4, czy 8 śmio latek może zrobić mnóstwo rzeczy. Przecież dzieci mają jak to ja mówię "fantazję ułańską", ale nigdy nie powiem, że dziecko jest walnięte, bo coś tam przeskrobało.
                  • minerwamcg Re: stokrotka_beauty 13.07.13, 14:35
                    stokrotka_beauty napisała:

                    > nigdy nie powiem, że dziecko jest walnięte, bo coś tam przeskrobało.

                    Przecież Camel nie imputuje ani synowi ani jego koledze choroby umysłowej! Walnięty - w sensie mający zwariowane pomysły, popełniający różne szaleństwa, wygłupiający się. Nie rozumiem, w czym problem, tym bardziej, że Camel jak się tu nieraz przekonaliśmy nie ma zwyczaju mówić do i o swoim dziecku specjalnie "cukrowanym" językiem.
                    • stokrotka_beauty Re: stokrotka_beauty 13.07.13, 17:06
                      Na tyle camela nie znam. mało kiedy tu zaglądam. Cukrowanym językiem nie trzeba mówić, tylko takim zwykłym. Jednak skoro camelowi i jego synowi to odpowiada, to jest oksmile.
                    • camel_3d :)) 14.07.13, 03:54
                      , tym bardziej, że Camel jak się tu ni
                      > eraz przekonaliśmy nie ma zwyczaju mówić do i o swoim dziecku specjalnie "cukro
                      > wanym" językiem.


                      O kurde..skad wiesz jak mowie do m,odego? No nie "ciumkam" to pewne smile)))
                      • minerwamcg Re: :)) 14.07.13, 14:16
                        Kurczę pieczone, Camel, od lat opisujesz na tym forum swojego syna i siebie na wszystkie możliwe sposoby, a potem dziwisz się, że ludzie czytają i wyciągają wnioski?
                        • camel_3d Re: :)) 14.07.13, 19:28
                          ale zastanawia mnie, jak mozna z forum dowiedziec sie jak mowie do dzieckasmile
                • ciotka.aka Re: stokrotka_beauty 13.07.13, 13:53
                  jotka_k - pomyślałam o tym samym smile
              • gorajka Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 15.07.13, 21:11
                "Nawet 15 sto miesięczne dziecko wie co wolno, a co nie"

                Bu ha ha, te dowcipy ematkowe są powalające
                I pewnie jeszcze przychodzi się pytać czy można się bawić kontaktem albo nożem.
                • stokrotka_beauty Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 15.07.13, 22:26
                  Bu ha ha, te dowcipy ematkowe są powalające
                  > I pewnie jeszcze przychodzi się pytać czy można się bawić kontaktem albo nożem.


                  Nie chcesz, nie wierz. Nie mój problem.
                  • jotka_k Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 16.07.13, 12:24
                    tak tak, stokrotka wink Twój syn w wieku 15 miesięcy mówi zdaniami i wie co wolno a czego nie smile
                    mnie by to chyba martwiło wink
      • camel_3d Stokrotka.. 14.07.13, 03:51
        stokrotka_beauty napisała:

        > Stempel firmowy nie powinien być
        > w zasięgu 4 latka!

        I co jeszcze nie powinnoi byc w zasegu 4 latka?

        Bo wiesz...4 latwk to juz wszedzie disuegnie..o np szufladzie z noami w kuchni nie wspominam...

        A wymazac to se moze tez flamastrami..schodz rwne cuezko...
        • stokrotka_beauty Re: Stokrotka.. 14.07.13, 10:13
          Nie wiem gdzie ty te swoje stemple trzymasz. nie moja sprawasmile! U mnie w domu jest tak, że rzeczy biurowe: stemple, faktury i inne tego typu są w jednej szafce. tam dziecko nie ma wstępu. Wszystkim innym bawi się swobodnie.
          Wychowywał się u nas mój chrześniak. On również nie wyciągał nic z tej szafki. Wiedział, ze nie wolno i już. pomysły na zabawe miał różne (jak to dzieciak).
          • camel_3d Re: Stokrotka.. 14.07.13, 10:21
            stokrotka_beauty napisała:

            > Nie wiem gdzie ty te swoje stemple trzymasz. nie moja sprawasmile

            stempel u mnie na biurku...
            • stokrotka_beauty Re: Stokrotka.. 14.07.13, 10:25
              dało się już to zmyć, czy nadal masz darmową reklamęsmile?
              • camel_3d Re: Stokrotka.. 14.07.13, 12:29
                juz prawie zeszlo.... tylko jakies pojedyncze plamy sa smile ledwo widoczne.

                ale przyznam, ze moje logo na czole prezentowalo sie znakomicie.
                • stokrotka_beauty Re: Stokrotka.. 14.07.13, 15:19
                  Czy chociaż uwieczniłeś to jego dziełosmile?
                  • camel_3d Re: Stokrotka.. 14.07.13, 19:28
                    niestety nie... szkoda.
    • ichi51e2 Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 11:52
      Ale w czym problem?
      • jotka_k Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 12:09
        spoko, to nie domena czterolatków wink
        moja młoda jak miała jakieś 3-latka też się wypieczątkowała, raz moją a raz męża pieczątką tongue_out
        • fantomka44 Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 12:32
          A mój 4 latek wziął pisaki grube i całe ręce od góry do doły nimi pomalował sobie, ale tak dokładnie bez prześwitów. Zmywało się długo, ale tragedii nie robiłam smile Dzieci tak mają i już - ani rodzice nie są walnięci ani dzieci - taki wiek na eksperymenty i wygłupy. Póki są nieszkodliwe i nie niebezpieczne to można się tylko smile
    • rulsanka Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 13:19
      U nas jest świecka tradycja, że maluję młodemu gencjaną wzorki na ciele (głównie na nogach) przy okazji gencjanowania skaleczenia. Różne słonka, kraby, meduzy, krokodyle, co tam przyjdzie mi do głowy. W sumie luz, to tylko dziecko a gencjana, czy też stempel, to nie tatuaż. Zejdzie. Dzieciaki muszą czasem zrobić coś głupiego, w przeciwnym razie wykombinują coś... jeszcze głupszego.
      • aga.r.72 [...] 14.07.13, 01:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • saszanasza Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 15:15
      camel, a twój syn nie ma przypadkiem lat 5, bo zdaje się jest z rocznika 2008???
      • bbuziaczekk Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 21:18
        4-5 letnie dzieci nie sa juz takie malenkie zeby chodzic za nimi krok w krok.
        Mozna na te pare minut spuscic z oka suspicious
        I wiem z doswiadczenia z moim 4,5 latkiem ze takie dzieci w ciagu sekundy potrafia nawymyslac a juz wogole majac kompana do tego!
        Ja za moim 4,5 latkiem ani 2,8 latka nie chodze krok w krok tyko musze cos zrobic w kuchni, w lazience itp. Pusto w domu tez nie mam tzn wszystkiego schowanego pod sufitem. Zreszta moj 4,5 latek jest tak cwany ze potrafi w sekunde wejsc na krzeslo, z krzesla na blat kuchenny i sciagnac cos z daszku ! bo czesto tam cos chowamy i trzeba sie nagimnastykowac zeby to potem sciagnac a ten cwaniak raz dwa sie tam dostanie.
        • bbuziaczekk Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 21:21
          Aaa i dzis akurat u moich dzieci byla 5,5 letni kuzynka caly dzien.
          Oni mieli 100 pomyslow na sekunde. Ja nawet nie nadazalam za nimi. Ciagle cos wymyslali glupiego. No i tez nie siedzialam z nimi tylko bawili sie sami.
      • camel_3d Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 14.07.13, 03:39
        saszanasza napisała:

        > camel, a twój syn nie ma przypadkiem lat 5, bo zdaje się jest z rocznika 2008??
        > ?

        Jeszcze nie smile z 4 mies.
    • bluemka78 Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 13.07.13, 23:49
      Dziewczynki czy chłopcy obojętnie, jak jest wiecej niż jedno dziecko to pomysłów jet 100 na minutę smile))
      Moje sobie nie tak dawno wylaly mineralkę na zielony dywan w swoim pokoju, pozdejmowaly skarpety i gacie. Było coś za cicho więc poszłam na górę do ich pokoju zobaczyć co tam znowu wymyślily, a one mi mówią ze zrobiły kałuże na trawie i skaczą po nich wink)))))
      Takich pomysłów mamy na pęczki, nie da sie upilnowac smile
    • eliszka25 Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 14.07.13, 04:37
      camel, nie tylko 4-latki. moi calkiem niedawno porysowali sie pisakami. narysowali sobie na rekach, tzn. przedramionach, telefony big_grin. starszy ma prawie 7 lat, wiec teoretycznie rozumu powinien miec troche wiecej wink. no coz, przez kilka dni mieli wlasne komorki tongue_out

      moj prawie 4-latek odstawil mi jeszcze lepszy numer. kupilismy stolik taki do kanapy. nastepnego dnia po zakupie dziecko ladnie sie bawilo. nie zauwazylam, ze starszy zostawil pisaki na stole. gotowalam obiad chyba, zadowolona, ze mlody sie bawi. jednak cos mnie tknelo, ze tak po cichutku i tak dlugo. zajrzalam do pokoju, a nowy stolik CALY, raz przy raz, pomalowany byl pisakami. myslala, ze ubije gada. na szczescie stolik sie doszorowal.
    • antoska2013 Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 14.07.13, 12:17
      Chyba mam nierówno pod kopułą, bo mnie to bardzo rozbawiłosmile Mój prawie czterolatek od rano do nocy myśli, jaki mi wyciąć numer. Jak już wymyśli, komicznie się skrada, zachowuje się tajemniczo, oczy mu świecą... od razu widać, że sie szykuje jakaś bombasmile
      Ja to widzę tak: u camela dzieci świetnie się bawią. I super.
      • una_mujer Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 16.07.13, 10:47
        ooo, moja dwulatka ma dokładnie to samo smile. Skradanie się, tajemniczy uśmiech od ucha do ucha i świecące się oczka. I od razu wiem, że albo coś planuje, albo właśnie zbroiła. Jeśli nie zauważę, to ciągnie mnie tam za rękę (np. jak porysowała podłogę kredkami świecowymi...). No w końcu w tym wieku każda psota ma sens tylko wtedy, jak powoduje reakcję rodziców, czyż nie? wink
    • mamucha-emiluchy Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 16.07.13, 08:18
      Moja córcia (4,9) ostatnio zrobiła sobie makijaż.... i pedicure.... flamastrami.
      Szorowanie było szczoteczką, bo z pazurów zleźć nie chciało. O ustach, języku i oczach nie wspomnę.
      Ostatnio udaje pająka, chodzi po ścianachwink
    • nauboczu Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 16.07.13, 10:25
      dawno się tak nie uśmiałam !!!
    • milamala Re: czterolatki sa jednak wlaniete... 17.07.13, 20:27
      Moj sasiad z czasow polskich podsteplowal psa, calkowicie go osteplowal, a bym duzo starszy i tez go to strasznie cieszylo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka