betty842
23.08.13, 11:23
U mojego 2,5 latka w czasie podróży nad morze ujawniła się choroba lokomocyjna.Przed drogą powrotną podałam mu Lokomotive do ssania,który miałam przetestowany na starszym synu i jemu w miarę pomagał(raz podałam starszakowi syrop lokomotive i wymiotował nawet na spaniu!,sama go potem łyknęłam bo też mam chorobe lokomocyjną i było mi niedobrze jak nigdy przedtem) no ale ten Lokomotive do ssania małemu nie pomógł.Obaj mieli zaklejone pępki (ja również i nic mi nie było) a starszy i tak na początku wymiotował-po podaniu aviomarinu przeszło.Młodszemu dawałam ten Lokomotive i nic nie pomógł-bardzo się męczył...Postanowiliśmy,ze w przyszłym roku pojedziemy gdzieś bliżej (nad bałtyk jedziemy ok 10h) ale i tak musilibyśmy jechać ok 5-6h (nad jakieś jezioro czy nad balaton). No i nie wiem co z tym moim małym zrobić...Lokomotive odpada,aviomarin też bo jest od 5go roku zycia (chociaż mojej kolezance lekarka zezwoliła na podanie pół tabletki 3-latkowi),zaklejony pępek nie działa...Jeszcze słyszałam o tych plastrach na nadgarstki czy opaskach uciskowych ale czy są skuteczne? Normalnie nie jeździmy w dalekie trasy wiec nawet nie mam ich kiedy wypróbować,dopiero jak już na wakacje pojedziemy.Skłaniałabym się do podania pół tabletki aviomarinu (młody bedzie miał wtedy 3,5 roku) ale pewnie bedzie kłopot z podaniem go bo on jest okropny w smaku...Najbardziej odpowiadałaby mi te opaski uciskowe jesli działają. A czy one mają jakiś określony czas działania czy działają przez cały okres kiedy są na nadgarstkach?Czy ktoś te plastry bądź opaski próbował? Są skuteczne?