Dodaj do ulubionych

Rybki-jak mam to rozwiazac?

02.12.13, 22:58
Proszę Was o porade.
Znalazłam się w trudnej sytuacji. Bardzo kocham zwierzęta. Dla mnie to tez jest trudna decyzja z racji tego, ze przywiazalam się do rybek, podobnie jak syn.
Jednak z czasem, po jakims czasie stado naszych rybek w naturalny sposób zaczelo malec.
Przezyly jak dla swojego gatunku srednie 2 lata. Zostało na w akwarium 5 rybek. Ja nie zamiezam dokupować kolejnych sztuk, bo dalsza hodowla nie ma sensu. Nie jestem w stanie- z powodow czestych wyjazdow-zapewnic im opieki. Z drugiej strony rybki te musza zyc w stadzie. Dlatego nie chce ich zameczac i podjelam taka decyzje, ze te 5 sztuk oddam w bardzo dobre rece.
Jednak syn oponuje, naprawdę nie wiem jak mam z nim rozmawiać na ten tematsad Wiem, ze to jest zle, ale nie mam wyjściasad Jak racjonalnie i sensownie przetlumaczyc mu, ze tak będzie lepiej?.. Tak, jak pisałam sama zle się z tym czuje... Co radzicie?
Obserwuj wątek
    • bluemka78 Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 08:21
      No i dobrze. Rybki to nie pies czy kot, ktore przywiązują sie do właściciela. A dziecku wytłumacz tak samo, ze tam im bedzie lepiej itp. Może jak syn bedzie w odpowiednim wieku i bedzie sam w stanie sie zajmować akwarium to może wtedy znowu sie zdecydujecie, a tymczasem można go zapisać na jakieś kółko akwarystyczne, o ile faktycznie tak go te rybki fascynują.
    • ichi51e Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 08:30
      A dlaczego wam te rybki padaly? I skad przekonanie ze musza zyc w lawicy? Stawiam ze raczej mieliscie za male akwarium i za duzo rybek wiec sie pozabijaly walczac o miejsce...
      • zjawa1 ichi51e 03.12.13, 20:41
        Wiedzialam, ze podobne kwestie zostaną poruszone.
        Jednak rozumiem je doskonale I nawet chwale bardzo takie pytania...
        Na akwarystyce znam się b. dobrze. z racji tego, ze kiedyś, kiedy ja bylam dużo mlodza mój ojciec hodowal i pielegnowal rybki.
        Po drugie sama zajmowałam się nimi należycie przez 1,5 roku. Rybki miały idealny metraż jeśli chodzi o ich gatunek. Idealne maja warunki ,,mieszkaniowe". Za każdym razem kiedy wymieniam wode, robie testy tej wody, naprawdę dbałam o każdy szczegól. Rybki z mojego gatunku, który hoduje zyją sobie tak do 2 lat. I naprawdę uwierz nie wsadziłam bojownika z neonem czarnymsmile do jednego akwarium, choć wiem, ze i takie klimaty niestety ludzie maja.
        Napisalam szczerze, nie jestem w stanie zapewnić im w chwili obecnej należytej opieki.
        Czeste wyjazdy sa gl. przyczyna. Nie będę ukrywać, ze przykro nawet mi, ze musze podjąć taka decyzje. Dla mnie kazde zwierze czuje i przynajmniej przyzwyczaja się do danego miejsca.
        Smutno mi, kiedy widze moje dwa ukochane kiriski pstre spiace na dnie akwarium. Jednak tak będzie najrozsądniej. Tak mi się teraz zycie ulozylo, ze nie mogę opiekować się nimi tak, jak na to zasluguja! To nie moja papuga, która mogę brac ze sobą, ewentualnie zabrać ja do mojej mamy czy taty, kiedy wyjade. 60 l akwarium trudno jest ,,wynosic" wrozne miejsca.
        Dlatego i ja zle się z tym czuje, ale niestety, praca i utrzymanie mnie i synka sa chyba jednak ważniejsze.
        • zjawa1 Re: ichi51e a... i jeszcze dodam:) 03.12.13, 20:46
          Tak im jest ,,zle" u mnie, ze nawet potomstwa się doczekałamsmile Ale wtedy sprawa była jasna, syn zrozumial, ze ,,male dzieci dorosły i chcą zamieszkac bez mamy i taty" itp. Sprzedalam neonki czarne w sklepie. Samiczka padla mi jakiś czas po wydaleniu ikry-tak się zdarza.
          • aniaurszula Re: ichi51e a... i jeszcze dodam:) 03.12.13, 21:20
            a moze jest mozliwosc przekazania akwarium dla babci lub dziadka. synek napewno bedzie zadowolony a nowym opiekunom pomozesz w pielegnacji akwarium a nakarmic, wlaczyc sprzet nie powinno stanowic problemu. rozumiem co czujesz kiedys tez musielismy oddac cala hodowle, gdzie kazda rybka byla przywozona z innego miasta, pociagiem czasy gdzie nie bylo u nas sklepu zoologicznego. porozmawiaj z rodzicami moze zrobia to dla wnuka
            • zjawa1 Re: ichi51e a... i jeszcze dodam:) 03.12.13, 21:31
              U dziadków raczej nie przejdzie, bo maja psy i koty i jak to ujęli:,, opiekują się tym, czym sa w stanie się opiekować ".
              • aniaurszula Re: ichi51e a... i jeszcze dodam:) 03.12.13, 21:34
                szkoda, ale opieka nad pieskiem i kotkiem latwiejsza niz nad rybkam?i moze sie boja.
                • zjawa1 Re: ichi51e a... i jeszcze dodam:) 03.12.13, 21:36
                  Powiem Ci, ze nie wiem czym tak naprawdę się kierują! Musze uszanować ich wole i zdanie na ten temat. Nie będę ich przekonywać. I tak mi bardzo dużo pomagają.
        • ichi51e Re: ichi51e 05.12.13, 21:26
          rozumiem smile u mnie to nawet ryby maja swoje imiona smile ale tz sie przysiega ze to ostatnie nasze akwarium bo dbanie go powoli wykancza.
          Moze allegro w takim razie (osprzet chociaz)? albo dobre rece znajome?
          Dziecku powiedz ze rybom jest smutno samym i trzymanie ich w brudzie i glodne (jak was nie ma) jest znecaniem sie.
          • ichi51e Re: ichi51e 05.12.13, 21:27
            chyba ze holenderskie suspicious
    • aniaurszula Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 08:31
      to masz problem, my tak dla zabawy kupilismy kule jakies 7 lat temu. mialy byc tylko 2 welony. bez dodatkowego wyposazenia itp. myslalam ze minie kilka miesiecy i bedzie po rybkach. mylilam sie obecnie akwarium rozroslo sie, dzieci zachwycone ja troche mnie (sprawy porzadkowe) ale nie wyobrazam sobie zeby nie bylo akwarium, dzieciaki zaplakalyby sie . z tego co pamietam nie masz zbyt duzego dziecka, wiec trudno ci bedzie mu racjonalnie wytlumaczyc. moze ktos ze znajomych, rodziny choduje rybki im oddac i starac sie wytlumaczyc dziecku ze to tymczasowo a zawsze bedzie mogl je odwiedzic. ale czy podziala to nie wiem
      • zjawa1 aniaurszula 03.12.13, 20:51
        Nie wiem czy mam duże czy male dziecko. Syn ma 5 lat i jest w pełni swiadomy milosci do zwierzat. Bardzo je kocha i liczy kazda rybe codziennie...Kazda ma imie itp.
        Kiriski nazywa ,,kupojadkami"smile z racji tego, ze te rybki zywia się pokarmem z dna.
        Mamy tez papuge-mialam ja 10 lat, jeszcze 5 lat wstecz zanim urodzil się syn. Kubus nikomu nigdy nie dal się poglaskac, teraz nadstawia lebek do głaskania tylko synowi-uwielbia go i spiewa mu najpiękniejsze melodie ze swojego repertuaru...
        -
        www.youtube.com/watch?v=XNlPouV-qbg
        • aniaurszula Re: aniaurszula 03.12.13, 21:12
          wpoilas milosc do zwierzat i to sie chwali, niestety 5 latek moze nie zaakceptowac twojej decyzji o likwidacji akwarium. corka w jego wieku zbyt emocjonalnie reagowala na strate rybki wiec jak jedna padla to po cichu wymienialam ja na inna. osobiscie nie chialabym byc w twojej sytuacji
          • zjawa1 Re: aniaurszula 03.12.13, 21:17
            Czyli mnie rozumiesz. Syn liczy kazda, ale ja nie zamiezam tego przeciagac, choć wiem, ze to może brutalnie brzmi, ja nie dokupuje. Zle zrobiłam, ze zgodziłam się na rybki, powinnam była przewidzieć wszystkie ewentualności, a tego nie zrobiłam. Nie chce tez, aby syn został nauczony, ze jak zwierzątko jest ,,sbedne" to się je oddaje. Nigdy nie tolerowałam tego typu zachowan, a paradoksalnie to samo chce zrobić-wstyd misad
            Dlatego, jeśli ten elektroniczny karmnik zda egzamin, to zostawię je.
            • aniaurszula Re: aniaurszula 03.12.13, 21:24
              przed chwila napisalam w innym poscie dlaczego cie rozumiem. na obecna chwile rybki nam sie howaja dobrze dzieci zadowolone, pieski i kotki plus hodowla golebi na podworku wiec milosc do zwierzat zaspokojona. a w domu wole rybki niz psa czy kota przynajmniej na chwile obecna z malym dzieckiem ktore boi sie psow. a o tym elektronicznim karminiku powiem bratu bo chce nam odac akwarium bo nie ma kto przy nim chodzic tez czesto i na kilka dni wyjezdzaja
            • ichi51e Re: aniaurszula 05.12.13, 21:32
              hmmm. No wlasnie moj tz ostatnio powiedzial ze po prostu nie bedzie nowych dokupywal i poczeka az akwarium sie wygasi. A z 5 latkiem juz moze mozna delikatnie rozpoczac rozmowe na temat krotkiego zycia rybek i przemijania? (Podmienianie na nowe sztuki jest oszukiwaniem dziecka btw) Nie zazdroszcze (po tym jak nam piesio odszedl na razie nie mamy zwierzat poza rybami - i tz sie przysiega ze nastepne to tylko zolwie albo papuga) i mam nadzieje ze poidelko sie sprawdzi. smile))
    • camel_3d Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 09:14
      aöe niema nikogo kto by tym robom dal jesc? wyjezdzasz na dluho...wszyscy razem czy tylko ty?
      • zjawa1 Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 20:53
        Już ostatnio jak wyjechałam na 2 tygodnie z wielkim bolem co 2 dni matka z racji dokarmiania musiala robic 20 km.
    • beliska Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 10:17
      Bardzo, bardzo mocno przemyslałabym sprawę, by jednek ryby mogły zostać.
      Do dzis pamiętam, jak mnie z nader logicznych powodów odebrano zwierzaka.
      Miałam 5lat. Do dzis uważam, że to jeden z największych błędów moich rodziców.
      W życiu nie zrobiłabym tego mojej córce.
    • jugutka Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 13:15
      eee nadmuchany problem.
      obecnie od dwóch lat mam w akwarium juz tylko 2 rybki z całego dużego stadka.
      Światełko włącza sie automatycznie, gasi wieczorem. (regulator do kupienia np w tesco za 20 zł)
      karmidło dla rybek na czas wyjazdu w każdym zoologicznym. działa na baterie. sypie jedzonko codziennie.

      Jesli sprawia dziecku frajde to bez sensu żegnac sie z rybami..
      są tak bezproblemowe..
      • zjawa1 jugutka!!! 03.12.13, 21:00
        Możesz mi zalinkowac to poidełko na baterie? Z góry wielkie dzięki.
        Co, do swiatla, mnie osobiście nie przeszkadza, może dzialas non stop-mam zywe rosliny w akwarium. Rybki i tak ida spac bez względu na to czy swiatlo jest, czy go nie ma o tej samej mniej więcej porze.
        • jugutka Re: jugutka!!! 05.12.13, 21:32
          allegro.pl/karmnik-automatyczny-resun-2003-12-24h-promocja-i3750579573.html
          ja mam coś takiego. tylko kupowałam w zoolog. smile polecam.
    • 2mamaali Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 14:20
      A na długo wyjeżdżasz?? My mamy dość duże akwarium (300 litrów) i jeśli wyjeżdżamy na 3 dni to rybki mają post wink Nigdy żadna nie umarła z głodu. Jeśli na dłużej - to już prosimy kogoś aby sypnął im jedzenie raz na dwa - trzy dni. Poza tym jest z tym naprawdę niedużo roboty. Raz na dwa - trzy tygodnie podmieniamy ok 30-40% wody i specjalnym urządzeniem "wysysamy" zabrudzenia z dna. Światło sterowane automatycznie.
      Jeśli dziecko bardzo lubi rybki, ja bym chyba nie potrafiła ich oddać.
      • zjawa1 Wiecie co, dziekuje Wam!!! 03.12.13, 21:08
        Widze, ze czasami zbyt pochopne decyzje podejmuje. Nie zrobie tego jednak, nie oddam tych paru rybek. Postaram się wyciagnac wnioski z tego, co pisaliście. Zostawie je do końca. Kupie ten elektroniczny karmnik, może to jakos pomoze w sytuacji. Mysle, ze nic się nie stanie, jeśli przykładowo przez 2 tygodnie nie wymieni się wody.
        • aniaurszula Re: Wiecie co, dziekuje Wam!!! 03.12.13, 21:28
          ale przeciez nie musisz wymieniac wody co 2 tygodnie, odpowiedni filter pomaga utrzymac czystosc wody i odpowiednio napowietrza
        • jakw Re: Wiecie co, dziekuje Wam!!! 04.12.13, 00:25
          Hm, na rybkach się specjalnie nie znam , ale jakoś niewymienianie wody w pracowym akwarium przez czas dłuższy niż 3 tygodnie nie spowodowało katastrofy u rybek. I kilka długich weekendów też już rybki przeżyły bez jedzenia.
        • jugutka Re: Wiecie co, dziekuje Wam!!! 05.12.13, 21:50
          u mnie była taka historia. w lipcu przeprowadzałam się. zamieszanie ogólne. plac budowy, chaos plus małe dziecko. Akwarium wylądowało na oknie i b szybko zarosło całeee glonami.
          mąż mówi: "ryby sie pochorowały" a ja nie wiem czemu odczytałam "ryby nie przeżyły".
          Tym samym akwarium stało dalej w kącie.
          Końcem października postanowiłam zabrać sie za ten syf. spuszczam wode. a dnie ryby. żywe, zdrowe, uśmiechnięte smile
          dały rade 3 miesiące bez karmienia i bez zmiany wody. wink wiem, że nie ma sie czym chwalić ale chcialam przedstawić jak bywają wytrzymałe wink)))
    • afro.ninja Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 16:49
      Zjawa, ja wiem, ze to o rybkach, ale mam putanie, bo wiem, ze tu zajrzysz.
      Przez jaki czas podawalas sinupret na walke z katarem i po jakim czasie od podawania, wysiek z ucha zniknal?

      dzieki
      • zjawa1 afro.ninja 03.12.13, 21:13
        Napisz do mnie na privo zjawa1@gazeta.pl
        Tam dokładnie opisze Ci jak zwalczylam plyny w uszach syna-dzięki bogu jak na razie bez powrotniesmile ... Gluchy nie jest, słyszy idealnie, a dodam, ze i z migdałami miał swojego czasu problemy.
    • sajgonetka Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 03.12.13, 21:28
      jeżeli nie ma odwrotu, i rybki muszą zmienić właściciela,
      to może argument zdrowotny by zadziałał?
      o ile masz kłopoty zdrowotne z dzieckiem - często powodem np. zapalenia oskrzeli, dróg oddechowych i ciągłego kataru jest właśnie akwarium i generalnie rzecz ujmując flora bakteryjna z niego wychodząca.

      nasi przyjaciele musieli zrezygnować z trzech akwarium, po ok. 100 litrów każde, bo ich dzieci ciągle zasmarkane, zaflegmione, ze świstami w oskrzelach itp. (aż takich szczegółówy nie znam) z pięknymi zadatkami na astmę, któraś kolejna pediatra na wizycie domowej zobaczyła akwarium i zaoordynowała likwidację. było ciężko, ale przekazali akwaria w dobre ręce, a dzieciakom się znacznie polepszyło.
      więc ja - mimo wielkich próśb dzieci - odmawiam akwarium, bo jednak do mnie to przemawia.
      a pięciolatek z pewnością zrozumie hasło - że tak dla niego będzie lepiej, a rybkom wspólnie poszukajcie nowego domu.
      • zjawa1 Re: świetny argument! 03.12.13, 21:34
        Przyznaje, ze nawet o tym nie wiedziałam, jednak mój syn od roku nie miał ani kataru, ani kaszlusad
        • zjawa1 Mieszane mam mysli:( 03.12.13, 21:40
          Gdybym miała pewność, ze oddaje rybki w naprawdę dobre rece, a wiec takie, które nie kupuja nowych rybek co 3 tygodnie i nie hoduja przysłowiowego ,,bojownika z gupikiem", to nie wahałabym się chyba...
          Może ktoś chce pare neonow czarnych i 2 kiriski pstre-bardzo słodkie, je najbardziej lubiesmile
          Jestem ze slaska.
          • aniaurszula Re: Mieszane mam mysli:( 04.12.13, 14:43
            to ja odpadam za daleko. a jesli chodzi o gupika i bojownika to slyszalam od sprzedawcy sklepu zoologicznego ze podobno sobie nie szkodza, sa tacy co zalezy im tylko aby rybki sprzedac
      • ichi51e Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 05.12.13, 21:34
        boze co za ciemnota. nie mowcie mi ze ludzie oddali te ryby? sad
        • sajgonetka Re: Rybki-jak mam to rozwiazac? 05.12.13, 21:41
          tak, oddali ryby.
          w sumie - mogli oddać dzieci i zrobić sobie nowe..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka