Proszę Was o porade.
Znalazłam się w trudnej sytuacji. Bardzo kocham zwierzęta. Dla mnie to tez jest trudna decyzja z racji tego, ze przywiazalam się do rybek, podobnie jak syn.
Jednak z czasem, po jakims czasie stado naszych rybek w naturalny sposób zaczelo malec.
Przezyly jak dla swojego gatunku srednie 2 lata. Zostało na w akwarium 5 rybek. Ja nie zamiezam dokupować kolejnych sztuk, bo dalsza hodowla nie ma sensu. Nie jestem w stanie- z powodow czestych wyjazdow-zapewnic im opieki. Z drugiej strony rybki te musza zyc w stadzie. Dlatego nie chce ich zameczac i podjelam taka decyzje, ze te 5 sztuk oddam w bardzo dobre rece.
Jednak syn oponuje, naprawdę nie wiem jak mam z nim rozmawiać na ten temat

Wiem, ze to jest zle, ale nie mam wyjścia

Jak racjonalnie i sensownie przetlumaczyc mu, ze tak będzie lepiej?.. Tak, jak pisałam sama zle się z tym czuje... Co radzicie?