az-82
09.12.13, 09:18
Moja córeczka ma skończone 13 miesięcy i wciąż jest strasznie tulna do mnie. Tuli się jak jest zmęczona, jak jest głodna, jak jest sfrustrowana, czy po prostu jak mnie widzi, to biegnie i się tuli.
Tatę trochę olewa. Mąż jest bardzo dobrym ojcem, jest zakochany w dziecku, jak tylko przyjdzie z pracy to biegnie do dziecka, kąpie, usypia, rano zajmuje się dzieckiem do przyjścia niani i w weekendy większość czasu.
A mała zawsze biegnie do mnie i do mnie się tuli, do niego mniej. I jemu jest przykro. Wciąż mu mówię, że przyjdzie czas, że to się zmieni, że mała będzie w nim zakochana i nie będzie go odstępować na krok, bo tak czytałam, że przychodzi taki czas w życiu małej dziewczynki.
Tylko kiedy? Kiedy wasze dzieci przestały traktować tatę jak rodzica drugiej kategorii? Jest mi tak przykro jak widzę, że jemu jest przykro.