Proszę pomóżcie...
Od pewnego czasu córeczka (3 lata) mastrurbuje się (chyba to nie jest zbyt wielkie słowo na określenie tego co robi). Sytuacja ma miejsce za każdym razem przy zasypianiu, po przebudzeniu...Mam wrażenie że nie potrafi zasnąc bez tego...
Cieszyliśmy, że córka w zasadzie od zawsze potrafiła zasypiać sama a teraz nagle zrodziło to taki problem. Nie wiem jak reagować, jak jej pomóc- jak chce zostać i np. zaśpiewać kołysankę to wręcz słyszę "Mama idz...". I wiadomo dlaczego mnie wyrzuca...
Zwracamy z meżem jej uwagę, przytulamy...ale i tak za chwilkę robi to samo.
Gdzieniegdzie przeczytałam że to nic złego, że poznaje swoje ciało itd...Ale wydaje mi się to już niepokojące i boję się że weszło w nawyk

Jak jej pomóc, co powinnam zrobić, jak reagować (jak ją przyłapiemy zaczyna się tłumaczyć...). Myśle że to może być sposób na rozładowanie stresu (niedawno zaczeło się przedszkole i w podobnym czasie przeprowadzillismy sie). Ale mimo to...nie wiem jak to wyeliminować.
Może to już czas na wizytę u psychologa?