wiem ze sa matki ktorych zmora sa dzieci niejadki u mnie jest na odwrot, otorz moja 1,5 roczna corka ciagle by jadla. je duzo, pomimo tego ze jej sie odbija ona by ciagle jeszcze jadla. w zasadzie jesc by mogla ciagle i sama sie doprasza. zeby ja oszukac daje jej np prazony ryz, jablko, flipsy .ale ona co 10 min chce jesc. jak jestesmy w sklepie zawsze musze miec z soba paluszki lub cos na zagryche bo inaczej nie zrobie zakupow. lekarz mowi ze mam zostawi jak chce jesc to niech je ale ja nie chce zeby ona byla otyla. z waga jest powyzej sredniej ale miesci sie w normach, duzo przebywa teraz na powietrzu wiec ruch tez swoje robi ale zeby ciagle jesc? z mezem musimy sie chowac jak jemy . to bardzo uciazliwe. czy ktoras mama tak miala ze swoim dzieckiem ?