Dodaj do ulubionych

Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka..

29.08.15, 17:40
Jeszcze raz ja, wiem, że ryzykuje dość negatywne opinie na mój temat, ale zakładam nowy wątek, bo strasznie mnie męczy jeszcze jedna rzecz. W poprzednim wątku pisałam, że syn jest niski, można powiedzieć już, że ma 2 lata i 3 miesiące i wzrost 86,5. Ale okropnie mnie męczy to, że jak stanie przy szafce, która ma 87 no to jest naprawdę sporo niższy. Te 86,5 to ma rano, jak wstanie. Nie wiem jak sobie poradzić z tym lękiem, że on nie rośnie/nie urośnie.. Myślę o tym praktycznie cały czas, a za bardzo nie mam innych mam, których mogę zapytać, więc stąd post tutaj..
Obserwuj wątek
    • bbuziaczekk Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 29.08.15, 20:18
      Szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
      Bylas na bilansie 2 latka ? lekarz mierzyl wzrost ? co powiedział ?
      Patrze w książeczki moich dzieci z bilansu 2 latka i widze ze mój syn miał 90 cm wzrostu a jest to dziecko bardzo wysokie jak na swój wiek. W zerówce był jednym z najwyższych. Ma 6,7 roku a ubrania kupuje na 8 lat wzrostowo.
      Corka na bilansie 2 latka miała 89 cm. Obecnie ma 4,9 roku i w przedszkolu wzrostowo jest również jedna z wyższych. Mnostwo dzieci dookoła jest dużo niższych. Wiec twoje dziecko rosnie normalnie. Ma wzrost w normie.
      • bbuziaczekk Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 29.08.15, 20:22
        Druga sprawa to taka jaki wzrost masz ty i maz ? jaki wzrost jest w rodzinach ? musisz patrzeć tez na to a nie na to ze inne dzieci sa wyższe.
        Ja mam zwrostu 158 maz 182
        Dzieci wzrostem ida za mezem i jego rodzina gdzie wszyscy maja powyżej 180 cm wzrostu. Moja tesciowa ciut nizej bo chyba 176
        Moje dzieci od urodzenia leca ze wzrostem wiec twoje dziecko ma roznicy tylko 3 cm. Przeciez to jest tyle co nic.
    • akn82 In-of-s 29.08.15, 21:36
      Cześć,
      Czytałam Twoje wątki. Początkowo z zainteresowaniem - mój syn ma 23 mies i 82 cm wzrostu. Potem już z dużem niepokojem.
      Twój strach o jego wzrost jest nad wyraz silny. Prawdopodobnie przelewasz sfoje fobie na dziecko a on nasiąka emocjami, wyrazem twarzy, gestami, mam nadzieję że nie słowem! Dziecko w tym wieku dla prawidłowego rozwoju emocjonalnego wymaga TOTALNEJ akceptacji jego jako osoby. Boisz się, że będzie miał kompleksy z powodu nieskiego wzrostu (jeśli nie urośnie). Ludzie mają kompleksy bo mają kompleky. Nie dlatego, że są niscy, wysocy, grubi czy blond a dlatego że mają niskie poczucie wartości. Czytając Twoje posty mam wrażenie, że Twoja fobia niskiego wzrostu może podkopywać jego poczucie własnej wartości, które wy jako rodzice macie budować i zapewniać.
      PIszę to z punktu widzenia niskiej kobiety (delkiatnie powyżej 150cm), która całe życie czuła się podle że jest niska. Z punktu widzenia córki, której mama szalała z pomiarami codziennymi (WTF?!) i liczeniem przyrostów. Z punktu widzenia matki, której dziecko jest niskie i która poprosi na bilansie o skierowanie na badania. I to wszytko.
      Jeśli syn będzie niski, i jeśli będzie miał kompleksy to dlatego że ty go w nie wpędzisz.
      Zatem proponuję Tobie - życzliwie, troskliwie i serdecznie - idż do psychologa na terapię poznawczo-behawioralną. To krótkoterminowa terapia, ale pozwoli Ci poznać genezę twoich lęków i nad nimi zapanować.
      Bardzo niepokojące jest zdanie: Nie wiem jak sobie poradzić z tym lękiem, że on nie rośnie/nie urośnie. -> Bo dlaczego miałby nie urosnąć? Widziałaś 15sto latka ze wzrostem 86,5 cm? Nie myślisz logicznie.
    • aaaniula Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 30.08.15, 12:18
      Zupełnie nie złośliwie, a poważnie i dla dobra Was obojga. Psycholog dla Ciebie. Masz lęki. Mierzysz dziecko każdego dnia. Jak wstanie i wieczorem. Wiesz ile mierzy szafka i pewnie jeszcze kilka innych przedmiotów obok których staje. Zamęczysz się.
      • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 30.08.15, 12:37
        Akurat dziś spojrzałam,że Twój poprzedni post był z maja tego roku/Jeśli on od maja urósł o 2,5 cm, to wcale nie jest tak mało.Znaczy się: rośnie wink A jeśli bardzo się martwisz, bo nastąpiło zahamowanie wzrostu, sprawdź badaniami czy wszystko ok. Moja córka ma celiakię, u niej były objawy jelitowe ale są dzieci u których celiakia objawia się zahamowaniem wzrostu.Ale to ma być zahamowanie: dziecko rosło i nagle stanęło w miejscu.Jeśli powoli ale rośnie to powinno być wszystko w porządku.Tak jak Ci napisałam w poprzednim wątku: mój mąz, idąc do szkoły w wieku lat 7 wzrostem niewiele przewyższał moją młodszą córkę, która ma teraz lata i 9 miesięcy. U niego duży skok wzrostowy nastąpił w wieku nastoletni aż dorósł do 184 cm. Pozdrawiam i nie martw się tak bardzo.
        • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 30.08.15, 15:13
          Dla pocieszenia, poczytaj sobie ten wątek a szczególnie zalinkowaną wypowiedź: smile

          forum.gazeta.pl/forum/w,568,158077134,158128458,Re_Jakie_sa_poprawne_wzrost_waga_wiek_dziecka_.html
    • camel_3d nie panikuj 31.08.15, 11:07
      wczoraj sprawdzilem ile mial moj 7 latek smile) w wieku 2 lat. Zaznaczalismy na scianie. smile Mial 87 cm. Wiec jakies ogromnej roznicy nei bylo. A po urodzeniu mial 63 cm i 4.6 kg.

    • eemcia82 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 31.08.15, 11:19
      a co powiedział lekarz na bilansie 2-latka ?
    • eemcia82 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 31.08.15, 11:21
      ps. przciez twoje dziecko nie wychodzi poza siatke centylowa ... nie kumam uncertain
    • lee_a Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 31.08.15, 11:31
      moje corki miały na bilansie dwulatka - jedna 87cm, druga 90cm. Obies całkiem spore wyrosły.
      • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 31.08.15, 11:36
        No ale na 2 latka on miał 84 czyli 3 centyl. Co powiedzial pediatra? Standardowo, że kiedyś urosnie. Urósł 2 cm przez 3 miesiące.
        • eemcia82 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 31.08.15, 11:55
          nadal jest w siatce .... spokojnie smile moj synek jest z czerwca 2013... i tez nie ma 90cm jeszcze... i ja jakos nie panikuje... kazde dziecko jest inne smile
        • lee_a Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 31.08.15, 12:48
          my też mamy bilans dwulatka robiony dwa miesiące po urodzinach. Naprawdę, nie panikuj, zrobiłaś badania, suplementujesz to czego brakowało? czyli działasz tak? Nie mierz dzieciaka codziennie bo i on fobii jakiejś się nabędzie. My mierzymy co pół roku - w urodziny i 6 miesięcy później. Fajnie jest widzieć przyrosty po 5-6 cm, wtedy robi to wrażenie. A najwięcej moje dzieci rosną latem. Znów musiałam wszystkie ciuchy wymieniać smile
          • lee_a Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 31.08.15, 12:49

            acha, a miarkę mamy na ścianie i wszystko jest zaznaczone. Lubią sobie patrzeć ile urosły.
            • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 09.09.15, 10:40
              Byliśmy u endokrynologa prywatnie. U niej wyszło 86 cm, 2 lata i 3 miesiące, czyli mówi, że 3 centyl...
              Wg moich pomiarów nic kompletnie nie urósł od miesiąca..
    • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 09.09.15, 13:24
      Powtórzę, to co ci kiedyś już napisałam. Problem wzrostu w dobie dzisiejszej medycyny to w 99% mały problem. Jeśli już musisz się zamartwiać znajdź sobie poważniejszy 'defekt'. Mam nadzieję że odczytasz to jako żart a nie złośliwość. U twojego dziecka na ten moment wygląda że wszystko jest ok. Te przyrosty co podajesz są w normie, wzrost w normie, to że nie urósł przez miesiąc nic - w normie. Natomiast jeśli by się okazało, że masz nosa i faktycznie za rok - dwa młody zacznie odstawać od 'przeciętnej' zanadto to w XXI wieku niedobór wzrostu się leczy - zazwyczaj bardzo skutecznie i z mikroskopijnym ryzykiem powikłań. Amen. Także jeśli tylko nie olejesz sprawy totalnie to twoje dziecko będzie normalnego = zgodnego z normami wzrostu.

      Po drugie twój synek wkracza w wiek kumania co się wokół niego dzieje. Więc właśnie teraz musisz coś począć ze swoimi lękami. Nie wiem, psychiatra, psycholog i mówię to poważnie. Bo jeśli tak dalej pójdzie to za rok, mimo trzymania się 3 czy 10 centyla twoje dziecko może nabawić się poważnych problemów z akceptacją samego siebie. Chcąc nie chcąc on czuje, że matka widzi w nim jakiś 'defekt' i z każdym miesiącem będzie tego świadomy coraz bardziej. A to jest już poważny problem, bo 3-latek na 3 centylu, który akcpeptuje swój wzrost jest w 100% lepszej sytuacji niż 3-latek na 25 centylu, który uważa że jest za niski.

      To mówi ci mama chłopca 3l5m 88,5 cm.
      • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 09.09.15, 14:07
        Wiem, masz rację.
        Ale ten 3 centyl mnie przeraża, mi rano wyszło 87,5 wiec skąd taka różnica... No i nie urósł to mnie nie nastraja pozytywnie, bo myślałam, że nadgonil.
        • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 09.09.15, 18:33
          Nie doczytałam, czy robiliście juź badania u endokrynologa? Może powinnaś zasugerować lekarzowi lub zrobić na własną rękę badania w kierunku celiakii? W sąsiednim Twoim wątku doczytałam,że syn ma zaniżoną ferrytynę a tak przy celiakii bywa.Absolutnie nie twierdzę,że to właśnie to ale może warto wykluczyć.Nigdzie nie napisałaś jakie wymiary miało dziecko po urodzeniu i jakie było Wasze (rodziców) tempo wzrostu?
        • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 09.09.15, 19:49
          In-of-s, kasik ma rację - wygląda jakbyś miała obsesjęsad z dzieckiem chodzisz do specjalistów i super, ale ze sobą też idź! 87,5 ?! I pół? Kto robi aż tak dokładne pomiary!
          • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 09.09.15, 22:38
            Z poradni endo mamy pomairy z dokładnością co do 1mm jakby kto pytał. Badania dziecku oczywiście rób. Byle mało inwazyjne. Pewnie, że warto wszystko sprawdzić ale w dzisiejszych czasach tego typu problem nie jest nie do przeskoczenia także nie warto się zamartwiać miesiącami.
            • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 09.09.15, 22:59
              Kasik - chodziło mi raczej, która mama robi aż tak dokładne pomiary. Oczywiście, że jest to możliwe, ale dla mnie świadczy o pewnej obsesyjnoscisad
              • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 10.09.15, 09:35
                Nie no zgadzam się. Te pomiary z poradni to też dla mnie śmiech na sali.
                • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 10.09.15, 10:58
                  Celiakie robiliśmy ale z krwi a podobno u tak małego dziecka rzadko wychodzi. Półtora centymetra to duża różnica w centylach. A mi przede wszystkim chodzi o to, by systematycznie rósł a chyba się zatrzymal sad
                  • helenaizuza Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 10.09.15, 12:04
                    Ale na jakiej podstawie tak twierdzisz? Moja córka nie urosła przez dwa miesiące nic, a potem przez miesiąc czy półtora 2,5 cm. Tak sam rośnie jej stopa - skokowo, chociaż tu wolałabym, żeby się zatrzymała na jakiś dłuższy czas... 1,5 cm w centylach to dużo, a w praktyce? Tyle co nic. Dlaczego czysta statystyka tak cię dołuje?
                  • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 10.09.15, 20:22
                    Z jednej strony to dobrze,że nie wyszła celiakia.Z endokrynologiem chodziło mi raczej o to,czy robiliście jakieś szczegółowe badania u niego? Co powiedział poza tym,że syn jest na 3 centylu?Nadal nie wiem z jakiego wzrostu wystartował jako noworodek.Moja młodsza córka jest bardzo wysoka (na 2,5 roku miała 100 cm wzrostu) ale urodziła się długa na 60 cm.Moim zdaniem (choć nie mierze jej bardzo często) przez rok (między 2,5 a 3,5 roku) urosła 10 cm.Jeśli więc Twój syn urósł przez 2 miesiące 2 cm to całkiem sporo przecież.Poza tym ja mam 175 cm wzrostu a mąż 184 cm. więc ma po kim być wysoka.Wierz mi,że to wcale nie jest takie dobre-jest wyższa od dzieci starszych od niej o rok, półtora.Ja tak rosłam i organizm nie nadążał-poleciał mi kręgosłup, wzrok itp. Jak Ty rosłaś w dzieciństwie? Kiedy przestałaś rosnąć? To wszystko też ma znaczenie.
                    • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 10.09.15, 22:15
                      Dziękuję za chęć pomocy.

                      Urodził się 53 cm. Ja rosłam baaardzo szybko, pamiętam, że byłam o głowę wyższa od reszty, mam zdjęcia, gdzie wystaję ponad wszystkich. Mąż miał na 25 miesięcy 86 cm, więc też w sumie więcej, bo syn ma 27.

                      Endokrynolog powiedziała, że za pół roku wizyta, odwołała pobyt w szpitalu w celu oceny hormonu wzrostu, bo spod siatki wskoczył na 3 centyl, więc do leczenia się nie kwalifikuje. Wg niej patrząc na nasze centyle syn skończy na ok. 50, do 4 roku powinien dogonić 10 centyl.

                      W lutym miał 80 cm, teraz 86 i to wg niej jest wykluczeniem zaburzeń hormonalnych. I ok, w jakimś stopniu bym się uspokoiła, gdyby nie ten pomiar, który pokazuje, że od sierpnia praktycznie znów stoi. A jak stoi, to pewnie zaraz z siatki wypadnie. I tego się najbardziej boję, że zamiast nadrabiać będzie stał w miejscu.
                      • akn82 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 10.09.15, 22:33
                        Lepiej się martwić realnymi problemami niż tym co może się wydarzyć. Dzieci rosną skokowo! Mierzenie co dzień jest oznaką lęków, bo nie przyjmujesz faktów o których dobrze wiesz. Słuchaj dobrych rad o poradzie psych.dla Ciebie.
                        Mój syn nie urósł NIC w okresie od 8 do 11 mies życia. Co jest bardziej niepokojące niż brak wzrostu u dwulatka przez 3 mies. Jak się potem okazało jego organizm skupił się na "leczeniu" bezdechu i wzrostem się nie zajmował... Starsza Córka przez te wakacje też nie urosła a zwykle były to ok 3 cm.
                        Problem masz Ty, nie dziecko.
                      • rulsanka Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 11.09.15, 08:24
                        W lutym miał 80 cm, teraz 86 i to wg niej jest wykluczeniem zaburzeń hormonalnych. I ok, w jakimś stopniu bym się uspokoiła, gdyby nie ten pomiar, który pokazuje, że od sierpnia praktycznie znów stoi. A jak stoi, to pewnie zaraz z siatki wypadnie. I tego się najbardziej boję, że zamiast nadrabiać będzie stał w miejscu.

                        Ty się będziesz bała niezależnie od tego, co się wydarzy. I można sto razy powtarzać, że dzieci rosną skokowo, a ty dalej swoje. Endokrynolog wyklucza zaburzenia, a ty dalej swoje. uncertain
                      • helenaizuza Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 11.09.15, 09:11
                        od sierpnia stoi. Hmmmm... jest 11 września, czyli przez +- miesiąc nie urósł i co z tego? To jak Ty chcesz, żeby on rósł? 1-2 cm miesięcznie? To w ciągu roku przybywałoby mu min. 12 cm. No to nierealne przecież. W trzecim roku życia tempo wzrostu spada. Normalnie, wiarygodnie nie da się zauważyć/zmierzyć przyrostu, który jest mniejszy niż 1 cm, a i to nie jest dokładne, bo wystarczy, że dziecko ugnie nogi na chwilę, opuści brodę i już wynik jest zafałszowany ergo: NIE WIESZ CZY URÓSŁ. Może urósł 2-3 mm. Da się to zmierzyć? NIE. Odpuść i daj mu chwilę. Zmierz go za 3-4 miesiące. Posłuchaj endokrynologa.
                        Piszesz, że mąż miał 86 w wieku 25 miesięcy, a syn ma 27. Przepraszam, a jak to różnica? ŻADNA. Twój mąż był podobnego wzrostu co Twój syn. Czy jest niskorosły? Chyba nie, bo pewnie byś się takim "konusem" nie związała, skoro masz taka obsesję.
                      • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 11:45
                        W lutym miał 80 cm, teraz 86 i to wg niej jest wykluczeniem zaburzeń hormonalnych. I ok, w jakimś stopniu bym się uspokoiła, gdyby nie ten pomiar, który pokazuje, że od sierpnia praktycznie znów stoi. A jak stoi, to pewnie zaraz z siatki wypadnie. I tego się najbardziej boję, że zamiast nadrabiać będzie stał w miejscu.

                        Nie ocenisz czy urósł przez 1,5 miesiąca. Bo jeśli urósł to max 1 cm. To jest niemierzalne. Sama pisałaś że rano ci wychodzi inaczej, że u lekarza inaczej itp. Tak jest, bo to jest żywa istota do zmierzenia a nie kawałek deski. Poza tym dzieci rosną skokowo. Teraz nie urośnie nic a za miesiąc 3 cm w 1 miesiąc i bilans będzie ok. Zmierz go w sylwestra. Ustaw sobie taką datę i jej się trzymaj. Wtedy pogadamy.

                        Mój synek rośnie ok 1-2 cm/miesiąc w okresie od kwietnia do października, od października do kwietnia nie rośnie nic - zupełnie nic. Takie obserwacje mam już 3 rok z rzędu. Tyle tylko, że jak mu policzę średni przyrost ROCZNY to wychodzi poniżej normy w przeliczeniu na miesiąc. Do tego służą te normy wzrostu miesięczne. Masz zresztą tam napisane że to ma być 1cm/miesiąc w minimum półrocznej obserwacji. Czyli mierzysz dziecko teraz, mierzysz za pół roku, dzielisz wynik na 6 i ci wychodzi czy prawidłowo rośnie. Kiedy widzisz że rośnie skokowo (jak mój) to bierzesz pod uwagę cały rok nawet. Nikt normalny nie martwi się tym, że dziecko w miesiąc nie urosło. Ja mam dziecko niskorosłe. Faktycznie ze stwierdzoną chorobą i mimo to nie mierzę go częściej niż co kilka miesięcy.

                        Takie mi porównanie przyszło na myśl. Mierzenie dziecka co miesiąc to tak jak ocenianie biznesu sprzedawania lodów na podstawie wpływów z grudnia. Dzieci też rosną głównie latem/wiosną.

                        I jeszcze jedno. Identycznie jak mój synek rośnie mój chrześniak. Też przyrosty są jedynie kwiecień-październik. Zimą i jesienią stoi zupełnie w miejscu. Chłopak ma teraz 5 lat. Rośnie tak od urodzenia i jest na 25 centylu obecnie ale w marcu będzie pewnie na 3 centylu albo nawet kapkę niżej. Z wagą ma odwrotnie. Tyje zimą a na wiosnę przybiera niewiele.
                        • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 12:49
                          no właśnie! To jest właśnie dokładnie to, czego najbardziej się obawiam, chociaż sądzę, że nie taki był cel Twojej wypowiedzi smile Że rósł i zaczął gonić a teraz jest jesień i stanie, co sprawi, że skoro jest na 3 centylu będzie znacznie poniżej niedługo. I tego się bardzo boję, bo ciągle miałam nadzieję, że dogoni chociaż 10 centyl tak jak przewidywała endo, że do 4 roku życia go złapie a potem w kierunku 50...

                          A rady o psychologu wzięłam pod uwagę kilka miesięcy temu, jak na razie brak efektów. Niestety.
                          • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 15:33
                            In-of-s, ale czemu Ty się tak martwisz tymi centylami? Dwa zdania oparte o wymienienie trzech centyli... Skąd to przywiazanie do statystyk? Przecież nic się nie stanie nawet jak będzie na trzecim a nawet przez jakiś czas poza.
                          • czeszka8 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 17:39
                            Skoro psycholog nie pomógł przez kilka miesięcy, to sugeruję psychiatrę. Mojej kuzynce pomogły delikatne leki, stała się innym człowiekiem.
                            • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 18:26
                              Może być też zmiana psychologa - jeśli po kilku miesiącach nie ma poprawy. Może po prostu nie ten człowiek.
                              • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 19:26
                                Mam leki: najpierw aurex, teraz zoloft. Od psychiatry, teraz dołączy terapia. Mi się wydaje, że gdyby był na 25 centylu to żadna terapia by nie była potrzebna. Czemu się tak boje tego wzrostu? Bo przecież normy są do kontroli, czy rozwój jest prawidłowy. skoro jest na 3 to coś musi być nie tak, zwłaszcza, że znajomi mają dużo wyższego rówieśnika a wzrostem rodzice nawet niżsi od nas. Nie lubię porównań i zdziwienia jak ktoś myśli ze nie na dwóch lat jeszcze. Chciałabym wiedzieć, że po prostu urosnie może być między 3 a 10 centylem, byleby rósł.
                                • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 20:28
                                  In-of-s, moja przyjaciółka ma trójkę dzieci: 11 letnia dziewczynka - poza siatką i wzrostowo i wagowo - duuuuza, 6 letni syn - 50 centyl, 4 letnia córka - poza siatką i wzrostowo i wagowo - malutenka i drobniutenka i wszystkie dzieci ok i zdrowe. Rozumiem, że siatki są po coś, ale też bywają odstępstwa i nie musi to oznaczać dramatu. Poza tym ten lęk jest chwilowo nastawiony na wzrost. Myślę, że terapia Ci pomoże zobaczyć, że nie ma sensu az tak się na tym fiksowac. Powodzenia dla Was obojga.
                                • akn82 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 21:30
                                  Ja zawsze byłam na 3 centylu i pod. Taka uroda.
                                  Nie jest to fajne jeśli się siebie nie lubi.Jeśli zna się swoją wartość i we własnym wnętrzu tkwi silne poczucie własnej wyjątkowości to wzrost będzie się miało w głębokim poważaniu. Pracuj z synem nad tym drugim.

                                  Wzrost moze spędzać Ci sen z powiek bo jest to jedna z nielicznych rzeczy nad którymi nie masz żadnej kontroli. Może tu tkwi problem.?
                                • rulsanka Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 23:19
                                  Nie lubię porównań i zdziwienia jak ktoś myśli ze nie na dwóch lat jeszcze.

                                  No i to jest do przepracowania na psychoterapii. To, że gabaryty twojego dziecka są problemem dla ciebie, bo dla niego przecież nie są.
                                  Nie lubię tego argumentu, ale pomyśl, co by było, gdyby naprawdę miał jakąś chorobę, wadę. Musiałabyś przestać zwracać uwagę na komentarze, gapienie się innych ludzi. Cieszyłabyś się dzieckiem takim jakie jest. A teraz łykasz wszystkie uwagi jak głodna gęś.

                                  Dziewczyno on odstaje od 50 centyla 4 centymetry! Naprawdę, to nie jest duża różnica, normy normami, ale jest jeszcze logika. Ludzie mówią różne rzeczy. O moim starszaku mówili "o jaki on drobniutki" co mogłam zweryfikować jak pojawił się młodszy i okazało się, że starszak przy nim był w niemowlęctwie pulpetem.
                                  Dzieci drobne wagowo wydają się mniejsze niż są w rzeczywistości. Mnie mój młodszy wydaje się maluszkiem na tle innych dzieci, a tak naprawdę ma wzrost na 50tym centylu i jak stanie przy kolegach to jest nawet wyższy od wielu z nich. Efekt maluszka daje drobna buzia i bardzo niska waga (12,5 kg w wieku 2,10)
                                  Moi synowie mają małe głowy, starszak od 10m miał głowę poniżej 3 centyla. To dało mi możliwość osobistego przepracowania centyli. O ile mieści się w jakimś tam odchyleniu standardowym i rośnie, to jest ok. U syna głowa rosła oczywiście skokowo, mierzyłam ją dość obsesyjnie, co do milimetra. A tak czy inaczej nie miałam wpływu na to co się dzieje. To był problem zastępczy. U młodszego głowy w ogóle nie mierzyłam.
                                • czeszka8 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.09.15, 22:20
                                  Tylko wiesz, z tego co wiem, same leki nie pomogą. Kuzynce zalecono zrezygnowanie z szukania rad w internecie, myślę, że i Tobie lekarz to zalecił. Tylko informacja od lekarza lub kilku lekarzy, jeśli potrzebujesz.
                                  • majarzeszow Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.09.15, 06:09
                                    Ale tu akurat u lekarzy powszechne - "prosze nie czytać internetu" smile niestety, ale czasy gdy lekarz był niemal Bogiem juz sie skonczyly, tylko oni nie chcą się z tym pogodzic. ja dzieki internetowi jestem duzo madrzejsza, jesli chodzi o chorobe córki i spotkalam wielu rodzicow z takim samym problemem - to duze wsparcie.
                                    • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.09.15, 11:12
                                      Dokładnie, gdybym nie czytała internetu synek z pewnością nie byłby leczony, a przynajmniej nie teraz tylko za kilka lat może. Także tu autorkę wątku rozumiem. Natomiast z całą stanowczością powtarzam. Twój syn jest na dużo lepszej pozycji niż mój. Na ten moment nie ma podstaw do stwierdzenia że jest chory i prawdopodobnie tak pozostanie. Skoro jest zdrowy może zaliczyć piękny skok wzrostowy przy dojrzewaniu i wskoczyć nawet na 90 centyl.
                                      Jeśli w dalszej obserwacji wypadnie na stałe poza siatki reaguj szybko z diagnozą. Wówczas syn dostanie leczenie i też będzie normalnego wzrostu. Nie widzę tu powodów do zamartwiania się.
                                      • czeszka8 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.09.15, 15:02
                                        Zgadzam się z Wami, ale dotyczy to osób zdrowych. mam na myśli rodziców. Moja kuzynka z nerwicą natręctw "odstawiła" internet i dopiero wtedy wyleczyła się z nerwic.
                                    • czeszka8 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.09.15, 15:04
                                      mam na myśli lekarz psychiatrę.
    • czeszka8 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 11.09.15, 23:16
      To jest nerwica natręctw. Mózg sam Ci wynajduje problemy, gdy ich nie ma i to się nie skończy. To jest biologia. To się leczy farmakologicznie - skutecznie. Idź do lekarza - Ty.
    • majarzeszow Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 12.09.15, 19:30
      moja córka na 2 latka miala 78 cm. od jesieni bedzie na hormonie wzrostu.
      • anitat Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 13.09.15, 00:37
        No to dobiłaś autorkę postu.
        Jej syn był wyższy od Twojego dziecka na 2 lata i endo nie znalazła powodów do badania hormonu wzrostu bo rośnie. Teraz autirka postu zacznie szukać hormonu wzrostu w internecie i rozważy podanie go dziecku bo przecież nikt jej nie rozumie.
        Mój syn na 2,3 m-ce miał 86 cm. Nie mam kompleksów. Jesteśmy niscy, syn urodził się malutki, rośnie ładnie/skokowo, z wagą kiepsko (11kg) ale też przestałam szaleć bo zdrowy jest.
        • majarzeszow Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 13.09.15, 08:19
          Nie dobiłam. u nas nie ma skoków, nie ma wyrzutu hormonu do krwi (wielokrotnie test dzienny i nocny). Zeby dostac hormon wzrostu nie wystarczy go kupic w internetach. Trzeba przejsc cala procedure badan, zebrac teczke dokumentow, a lekarz prowadzacy wysyła do komisji, któa sie zbiera co 2 miesiace w Warszawie. Jutro bede dzwonic do szpitala czy przyznali jej czy nie. Obecnie ma prawie 8 lat i 113 cm. Ponizej 3 centyla od urodzenia (43 cm).
          • anitat Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 13.09.15, 08:56
            Ależ tak, Wasza sytuacja jest całkowicie odmienna od sytuacji autorki wątku i nic autorce nie wyjaśnia a wręcz skłania do dalszych obsesji.
            • majarzeszow Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 13.09.15, 10:01
              no wlasnie chcialam uswiadomic autorce watku, ze skoro badania wyszly dobre i endo nie widzi powodu do niepokoju, to znaczy ze jest OK. u nas tak nie bylo, wiec zostala wdrozona procedura poglebionych badan, a za chwile leczenia. poza tym chlopczyk ma dopiero 2 latka, autorka watku panikuje zupelnie bez powodu....
    • kiddy Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.09.15, 15:26
      Słuchaj, dzieci rosną skokowo. Nie ma takiej reguły, że musi być 1 cm miesięcznie. Jakiś czas nic się nie dzieje, a potem jest wyraźna zmiana. Ja akurat mam dziecko wysokie, ma 23 miesiące i 93 cm wzrostu, ale u mojego syna widać te skoki bardzo. Po prostu raz na jakiś czas któreś z nas, mąż albo ja, mówi "słuchaj, on urósł". Wtedy mierzymy dziecko. Nie robimy regularnych pomiarów, a na pewno nie przyszłoby mi do głowy mierzyć dziecka codziennie. Ty nie jesteś w stanie zobaczyć tego skoku wzrostu, bo biegasz za dzieckiem z miarką i mierzysz raz tak, raz siak. Daj mu trzy miesiące i zobacz, czy ci z ciuchów nie wyrasta. Możesz się zdziwić.
      • rulsanka Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.09.15, 18:15
        Z ciuchów tzn. ze spodni. Bluzki przy szczupłym dziecku nie są miarodajne. Mój siedmiolatek właśnie zmieścił się bez trudu w body rozmiar 86, noszone przez brata w wieku półtora roku, nawet udało mu się w kroku zapiąć. Ma 125 wzrostu.
        • helenaizuza Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.09.15, 20:22
          no, ale są jeszcze rękawy wink
    • jagienka75 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 16.09.15, 11:22
      młodszy w wieku 2 lat i 1 msc, miał 92 cm wzrostu. ile miał starszy, nie pamiętam, bo on nie miał bilansu dwulatka, ale wzrost miał pewnie podobny.
      weź pod uwagę, jaki wzrost macie Wy, jako rodzice oraz dziadkowie.
      ja jestem średniego wzrostu, mąż bardzo wysoki. w jego rodzinie wszyscy są wysocy. w rodzinie mojej niscy/średni. ojca miałam wysokiego.
      może być też tak, że dziecko do pewnego wieku jest niewielkie a potem nagle strzela w górę i przegania rówieśników.
      ja jako dziecko byłam z tych wysokich dzieci, jedna z najwyższych w klasie. wszyscy w rodzinie myśleli, że będę wysoka a tu niespodzianka.
      • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 16.09.15, 21:17
        Spotkałam się ze znajomymi - dziecko młodsze o ponad 3 miesiące a wyższe. I co najdziwniejsze jego rodzice niżsi od nas. Może jednak to nie tylko genetyka?
        • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 16.09.15, 21:48
          3 miesiące? Od mojego są wyżsi ci co są 1,5 roku młodsi. Zobacz na siatki jaki tam masz rozstrzał. Takie na przykład 83 cm są w normie dla dziecka zarówno rocznego jak i dwuletniego.
        • rulsanka Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 16.09.15, 22:18
          na zdrowiu małego dziecka pisałaś coś o niedoborze d3, podwyższonym tsh i chyba ferrytynie - zajęłaś się tym? Jeśli tak, to pora wyluzować, jeśli nie, to masz co robić.
          • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 17.09.15, 08:56
            D3 suplementujemy w większych dawkach, tsh i ferrytyna wg endokrynologa nie wymaga interwencji.
        • jagienka75 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 16.09.15, 23:00
          in-of-s napisała:

          > Spotkałam się ze znajomymi - dziecko młodsze o ponad 3 miesiące a wyższe. I co
          > najdziwniejsze jego rodzice niżsi od nas. Może jednak to nie tylko genetyka?


          a dziadkowie dziecka?
          znam parę, która jest jest średniego wzrostu. ona 160 cm , on może 170 a córki wyższe od ojca. dziadkowie ze strony ojca są wysocy. ich córka w wieku jest w tym samym wieku, co moje starsze i wyższa od niego o głowę.
          więc genetyka ma tu jednak duże znaczenie.
          niscy ludzie niskich rodziców, nie będą mieli wysokich dzieci. moja mama miała niskich rodziców/dziadków , ona i jej siostra mają raptem po 155-158 cm.
          • ela.dzi Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 17.09.15, 07:41
            No nie do końca tak jest, znam sporo ludzi, którzy przerośli znacznie swoich rodziców. Prawdopodobnie dochodzą jeszcze jakieś cechy recesywne, o których jeszcze nie mamy pojęcia. Znam też wysokich rodziców, których dzieci są niskie.
    • srubokretka Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 17.09.15, 11:34
      Idz do dobrego psychologa. Tyle w temacie.


      www.dw.com/pl/nowe-badania-alzheimer-mo%C5%BCe-by%C4%87-zara%C5%BAliwy/a-18707860
      moze po tej lekturze troche cie otrzezwi.


    • helenaizuza Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 17.09.15, 13:21
      Nie wiem z jakich siatek korzystasz, ale wg "mojej" nie da się sprawdzić ile powinno mierzyć dziecko 2,3 letnie. Da się określić normy dla 2 lat, 2,5 i 3 itd. No i wg tej siatki zdrowy dwulatek może mierzyć od 84 cm do 94 cm. I teraz dwulatek mierzący 86 cm jest na centylu 10, 86-87 cm na 25, a 88 na 50. W wieku 2,5 roku, żeby nie wypaść poza "magiczną siatkę" powinien mierzyć 87 cm. To są niemierzlane różnice. Gdzieś pisałaś, że gdyby był na 25 centylu, nie potrzebny by Ci był psychiatra. No to brakuje mu +- 2 cm. To jest tak dużo, serio?
      Ja Twój lęk rozumiem, ale z lękiem trzeba walczyć. Spróbuj sobie postanowić, ze do ukończenia przez niego 2,5 roku nie będziesz mierzyć, śledzić, obserwować, porównywać z szafkami i dziećmi. Za 3-4 miesiące go zmierzysz i się okaże czy jest problem czy to tylko Twój strach. Mierząc co chwile nie jesteś w stanie dostrzec różnicy - nikt nie jest w stanie. Robiąc to karmisz swój strach i działasz kompletnie nieracjonalnie. W momencie jak Cię dopada, NATYCHMIAST myśl o czymś innym - odwracaj swoją uwagę. Twój lęk nie sprawi, że urośnie, ale może sprawić, że nie będzie się akceptował.
      Jeśli po kliku miesiącach faktycznie nie urośnie zaczniesz działać, a do tego czasu WYPIERAJ z głowy myśli o wzroście.
      • helenaizuza Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 17.09.15, 13:22
        85 cm jest na 10 centylu
        • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 08:15
          Ma 2 lata i 4 miesiące... Zmierzylismy bo zapisujemy pomiar co miesiąc.. NIC nie urósł sad((((
          • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 11:04
            Jeśli czujesz,że coś jest jednak nie w porządku to poszukaj innego lekarza.Czasem lekarze wyśmiewają obawy rodziców, choć powinni zaufać ich intuicji.Ja przez wiele lat odwiedzałam lekarzy ze swoją córką, która miała częste biegunki i wymioty a niektórzy lekarze dawali mi do zrozumienia,że wymyślam choroby zdrowemu dziecku."Zdrowe dziecko" zostało zdiagnozowane w wieku lat 6, gdy celiakia była już tak zaawansowana,że kosmki jelitowe nie istniały.Być może u Was istnieje przyczyna słabych przyrostów wzrostu a może po prostu ten typ tak ma.Moja młodsza córka, choć jest wysoka i rośnie sporo, też czasem przez kilka miesięcy nie wyrasta z ubrań a potem nagle okazuje się,że są za małe.
            • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 12:20
              Lekarza nie mogę zmienić i raczej nie chcę zmienić, bo to konsultant wojewódzki, członek komisji przyznającej hormon i najlepszy specjalista. Mam tu zaufanie.. Chyba..
    • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 12:30
      No jeśli tak się sprawy mają to nie pozostaje Ci nic innego jak wierzyć w jego słowa i cierpliwie czekać aż syn ruszy ze wzrostem.Być może będzie po prostu niezbyt wysoki a być może urośnie w wieku nastoletnim.Dzieci mają różne tempo wzrostu.A rosłam do 14 rż i zahamowałam a moi bracia dopiero w tym czasie mieli poważny skok wzrostowy i urośli bardzo dużo.
      • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 14:34
        Opinia endokrynologa była taka, żeby czekać bo zaczął ładnie odrabiać. Z ok. 79 w styczniu urósł do ok. 86,5 we wrześniu, kiedy byliśmy na wizycie. A teraz nic, pomiar poranny identyczny jak kilka dwa poprzednie..
        • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 15:28
          Bo jak napisały moje poprzedniczki, dzieci rosną skokowo.Przez kilka miesięcy nic a potem nagle okazuje się,że jest większy o kilka cm.Poczytaj wątek:ile wasze dzieci urosły między 2 i 2 rż.Matki napisały,że między 8 a 10 cm.Wg tego okazuje się,ze Twoje dziecko mało wcale mało nie urosło.
        • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 16:42
          In of s -nie urósł przez miesiąc a nie przez pół roku czy rok! Dziewczyny pisały że i tak bywa - ze pół roku nic a potem skok. Uwolnij się wreszcie dziewczyno od tego natrectwa bo zadreczasz siebie i dziecko. A jak jesteś pewna ze jest dramat - to idź natychmiast znowu do lekarza i niech robią co się da.
          • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 17:30
            Zmierzylismy teraz. 2 cm mniej niż rano sad
            • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 19:14
              Po co to robisz?
              • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 20:14
                No ale skok to skok a on rósł ładnie systematycznie co miesiąc ok. cm, a teraz znów stanął...

                A po co robię? Bo czekałam na ten pomiar, bo minął miesiąc i nie mogę przestać myśleć, że nie urósł... I chciałam sprawdzić sad
                • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 20:30
                  Do tej pory byłam daleka od krytykowania Cię ale dziewczyny mają rację: to już chorobliwe jest.Nie rośnie co miesiąc 1 cm ale może za pół roku okaże się,że urósł np.6 cm.Ja Cię naprawdę nie rozumiem:lekarz ma rację, ufasz mu, nie zmienisz na innego ale jednocześnie nie ufasz i roztrząsasz bez przerwy sprawę przyrostu co miesiąc.Co więc mają na celu Twoje posty? Ja czułam,że z moim dzieckiem nie wszystko jest w porządku, więc szukałam lekarza,który postawiłby prawidłową diagnozę.
                • helenaizuza Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 21:40
                  Dlaczego nie chcesz przyjąć do wiadomości, ze to jest NORMALNE, ze nie ma przyrostów mierzalnych co miesiąc? Dlaczego nie ufasz lekarzowi? Dlaczego ignorujesz wypowiedzi kasik-wroc, która pisze, ze gdyby nawet był problem ze wzrostem, to można sobie z tym poradzić? Dlaczego nie rozumiesz, ze Twoja obsesja nie sprawi, ze syn nagle stanie się kolosem? Dlaczego nie pracujesz nad sobą i zachowujesz się jak dziecko, zawiedzione, ze nie dostało prezentu od mikolaja w środku listopada i nijak nie da sobie wytłumaczyć, ze to nie pora na prezenty, mimo ze pada śnieg? Dlaczego nie widzisz, ze świrujesz?
                • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 04.10.15, 22:01
                  Rozumiem, że wpadasz w strach, lęk etc i się nakrecasz, ale nawet jeśli zmierzysz go 100 razy to niczego nie zmieni. Robisz krzywdę Wam obojgu i potrzebujesz pomocy. Pamiętam że chyba korzystalas z jakiejś terapii? Może pomysl o zmianie? Jakby tu do Ciebie dotrzeć? A co się stanie jeśli nie rośnie? Są terapie, hormony wzrostu etc. To nie jest nieuleczalna choroba zabijajaca w pół roku a panikujesz jakby tak właśnie byłosad przestaniesz kochać bo nie rośnie? Blagam Cię! Oj chyba jest jakieś drugie dno tych lekówsad
                • q_fla Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 06.10.15, 10:32
                  Jako osoba niskorosła, oraz matka niskorosłej córki z trudem się powstrzymuję, żeby nie napisać czegoś soczyście dosadnego....uncertain
                  • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 06.10.15, 11:12
                    Ale nam czy autorce?
                    • q_fla Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 06.10.15, 14:09
                      Autorce.
                      • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 06.10.15, 14:14
                        Aaaa, bo pomyślałam, że może Ty z innej perspektywy widzisz, że my głupio gadamy. To mnie uspokoiłassmile
    • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 06.10.15, 20:08
      In-of-s znalazłam kartę zdrowia ucznia moją i mojego męża z dzieciństwie.Mój mąż w wieku lat prawie 7 miał 112 cm wzrostu i ważył 19 kg.zto dokładne wymiary mojej niespełna 4 letniej córki.Ja w wieku lat 6 miałam 129 cm i ważyłam 25 kg.Teraz ja mam 175 cm a mój mąż 184.Przeskoczył mnie wzrostem w wieku dojrzewania,, więc jak widzisz wzrost z wczesnego dzieciństwa jeszcze o niczym nie świadczy.
      • q_fla Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 06.10.15, 20:16
        Twój przykład nic autorce nie wniesie, ani nie ukoi jej lęku.
        Jej dziecko ma rosnąć tu i teraz, najlepiej 3-4 cm/mc. Nawet gdyby było na 90 centylu, a nie urosło przez miesiąc - też byłby problem.
        Tu potrzeba dogłębnej długotrwałej psychoterapii plus ew. wspomaganie farmakologiczne.
        Daleka jestem od stawiania jakichkolwiek tez, ale odnoszę wrażenie, że autorka wątku nie była akceptowana przez rodziców.
    • amiralka Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 06.10.15, 23:57
      "W poprzednim wątku pisałam, że syn jest niski, można powiedzieć już, że ma 2 lata i 3 miesiące i wzrost 86,5. Ale okropnie mnie męczy to, że jak stanie przy szafce, która ma 87 no to jest naprawdę sporo niższy."
      Nie mam siły na lekturę wszystkich odpowiedzi, ale czy ktoś już radził może, żeby w takim razie skrócić trochę tej szafce na przykład nóżki? wink
      • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 07.10.15, 00:40
        Amiralka jest miszcz!wink nikt nie radziłsmile poszła bym dalej-miary lekko przerobic! Jeśli odtąd 1 cm będzie miał tylko 8 mm to od razu dziecko zaliczy skok, matka odetchniesmile
        • konstancja16 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 13.10.15, 16:49
          strasznie dlugi watek na temat wzrostu dwulatka. moja corka skonczyla 2 lata w sierpniu. wlasnie sobie usiluje przypomniec kiedy ja ostatnio mierzylam. w styczniu? w lutym moze? i ile miala wtedy wzrostu? 79 chyba? a moze 81?? bilansu dwulatka nie robilismy, bo jakos nie po drodze mi bylo, nie chorowala i nie widzialam potrzeby odwiedzania lekarza bez potrzeby. nic niepokojacego nie zaobserwowalam. poza tym nadmiarem czasu wolnego ani ja ani maz nie dysponujemy. wole na plac zabaw niz do lekarza.

          czy ja jestem jakas nienormalna, ze jest mi wlasciwie wszystko jedno ile ona ma teraz wzrostu? miedzy 80 a 90 na pewno, ale czy jest to 81 czy 88 to rybka przeciez. z ubranek wyrasta planowo wiec 'na oko' chyba jest ok. moze przy pierwszym dziecku to na poczatku troche sledzilam te percentyle, ale tez bez obsesji takiej.

          pomysl ze skroceniem szafki wydaje sie jak najbardziej na miejscu.
          • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 07:50
            Tak, jestem nienormalna, dziękuję za potwierdzenie. Jednak mimo wszystko szafek skracać nie zamierzam. Rozumiem - a może jednak nie rozumiem - że dla kogoś może to być strasznie śmieszny temat. Dla mnie nie jest, stąd próba dowiedzenia się czegoś na forum. Mam porównanie do innych dzieci, chodzimy na zajęcia i syn o kilka centymetrów niższy od WSZYSTKICH. To może niepokoić. Ma teraz 2 lata i 4 miesiące i ok, 87 cm - to 3 centyl, czyli REALNY powód do niepokoju. Ale jeśli kogoś to nie dotyczy to zmartwienie o wzrost będzie tylko problemem psychicznym matki.
            • baba_za_kolkiem Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 08:24
              Siatki centylowe to NIE są wytyczne, jak powinno być (np. że dziecko powinno być powyżej 3 centyla, lub że 3 centyl to jakaś magiczna granica, lub jeszcze coś tego rodzaju).
              Siatki centylowe odzwierciedlają historyczne dane statystyczne. 3 centyl oznacza, że 3 procent dzieci ma ten wzrost. Jeśli ktoś jest poniżej 3 centyla - że mniej niż 3 procent dzieci ma ten wzrost.
              To tylko statystyka.
              Jeśli twoje dziecko jest an 3 centylu, onzacza to NIE, że ma nieprawidłowy wzrost. Oznacza to, że niewielki odsetek dzieci w tym wieku miało taki sam wzrost.
              Czy należenie do grupy niewielkiego odsetka jest REALNYM ZAGROŻENIEM - tu by się sprzeczała, delikatnie mówiąc.
              Po prostu w tej chwili jest niższy niż wielu jego kolegów, ale wyższy niż niecałe 3 % jego kolegów.
              W tej chwili.
              • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 09:10
                > Siatki centylowe odzwierciedlają historyczne dane statystyczne. 3 centyl oznacz
                > a, że 3 procent dzieci ma ten wzrost. Jeśli ktoś jest poniżej 3 centyla - że mn
                > iej niż 3 procent dzieci ma ten wzrost.

                Tak, masz rację oczywiście.

                > Siatki centylowe to NIE są wytyczne, jak powinno być (np. że dziecko powinno by
                > ć powyżej 3 centyla, lub że 3 centyl to jakaś magiczna granica, lub jeszcze coś
                > tego rodzaju).
                > Jeśli twoje dziecko jest an 3 centylu, onzacza to NIE, że ma nieprawidłowy wzro
                > st. Oznacza to, że niewielki odsetek dzieci w tym wieku miało taki sam wzrost.
                > Czy należenie do grupy niewielkiego odsetka jest REALNYM ZAGROŻENIEM - tu by si
                > ę sprzeczała, delikatnie mówiąc.

                I tu niestety się nie zgadzamy. Wszystkie normy w medycynie tworzone są właśnie w ten sposób - na podstawie statystyki. Człowiek to nie jest wymyślona przez kogoś maszyna z instrukcją obsługi, w której twórca podał zakres wszystkich nastaw. Jedyny sposób tworzenia norm i wczesnego wykrywania chorób to właśnie statystyka. I tak samo jak wynik hemoglobiny poniżej normy wymaga zdiagnozowania, tak samo wzrost poniżej 3 centyla tej diagnozy wymaga. Oczywiście istnieje pewne prawdopodobieństwo, że diagnoza będzie (zarówno w przypadku hemogloginy jak i wzrostu) 'ten typ tak ma', ale niemniej jednak ryzyko że 'no oko zdrowe' dziecko poniżej 3 centyla jest na coś chore jest sporo większe niż ryzyko że 'na oko zdrowe' dziecko mieszczące się w siatkach jest chore.
                NIE WOLNO potencjalnego objawu choroby jakim może być tylko wzrost bagatelizować, bo często nie o sam wzrost się tu rozchodzi. Mój syn też jest 'tylko niski', tylko statystycznie niższy niż 99,5% chłopców w jego wieku i wyższy niż 0,5% rówieśników. Na szczęście, mimo bagatelizowania sprawy przez lekarzy, daleko mi było do żartów tylko doprowadziłam do diagnozowania. Dziś już wiemy że synek ma somatotropiczną niedoczynność przysadki mózgowej. Jest leczony i to leczenie prawdopodobnie ustrzeże go nie tylko od niskiego wzrostu ale wielu innych powikłań tej choroby - chorób kości, problemów kardiologicznych, metabolicznych i psychicznych. A był 'tylko' 2 cm niższy niż norma. I szczerze choroba, która nam wyszła jest chyba najlżejszą z całego grona innych, których objawem jest 'tylko' wzrost i które nieleczone mogą powodować bardzo poważne problemy zdrowotne, a w dalekiej perspektywie nawet zgon.

                Podejście więc jednej z forumowiczek - moje dziecko ba gdzieś między 80-90 cm, pojęcia nie mam ile i generalnie mam to d. jest skrajnie nieodpowiedzialne. Myślę, jednak, że autorka tej wypowiedzi ma dziecko gdzieś w środku normy i ona to widzi, po ciuchach, po rówieśnikach, stąd nie przywiązuje wagi do tematu. Myślę też, że gdyby jej dziecko jako jedyne nie sięgało do kranu w przedszkolu, a ciuchy które by kupowała opatrzone były napisem 3-6m też zaczęłaby droążyć temat. Mam taką nadzieję przynajmniej.

                Wracając do tematu, to bardzo dobrze, że infos drąży temat, bo tak jak napisała, ma REALNY powód do niepokoju. Jej dziecko jest w dolnej granicy normy i okresowo z tej normy wypada. Musi więc jako matka trzymać rękę na pulsie. Jednocześnie, tak jak już napisałam wielokrotnie, ona ten temat moim zdaniem drąży zbyt obsesyjnie. Szczególnie, że wszystkie choroby o których pisałam ( w szczególności dotyczące chłopców) zdiagnozowane i leczone choć są nieuleczalne to nie doskwierają jakoś specjalnie w życiu. Wszystkie je, odpowiednią dietą, lekami da się 'wyciszyć' tak, że dziecko będzie wyglądało i funkcjonowało poprawnie. Niemniej jednak synek infos jest na ten moment w normie i mimo, że chwilowo przystopował ma jeszcze spore szanse że tej normy się utrzyma bo w miesiącach letnio-wiosennych rośnie dobrze. Poza tym dziecko jest małe więc nie ma powodu cisnąć na natychmiastową diagnozę i myślę, że spokojnie można przeczekać do tego marca i zmierzyć dziecko najwcześniej w grudniu.
                • baba_za_kolkiem Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 10:13
                  Co do zasady się zgadzamy ale z tego co pamiętam, autorka wątku robiła badania i mimo dobrych wyników, nadal widzi te nienazwane realne zagrożenia.
                  Mój syn jest powyżej 90 centyla. Ludzie brali go za dwulatka, kiedy jeszcze nie umiał chodzić. Prowadziło to do wielu komicznych sytuacji. I do mojego zwyrodnienia chyba już kręgosłupa, kiedy musiałam nosić metrowego kloca na rączkach, bo dopiero raczkował (i nadal nosze choć wygląda jak przedszkolak).
                  Nie diagnozuje tego, a wg twojej wypowiedzi powinnam, bo jest powyżej normy, tylko że z drugiego bieguna. Może popełniam błąd, nie wiem, uważam po prostu, że będzie wysoki, i to po dziadku, nawet nie po rodzicach.
                  Od razu uprzedzam wypowiedzi, ze nie rozumiem obaw autorki, ponieważ mój jest wysoki. Obawy o chorobę rozumiem, nie rozumiem ciągłych lęków w przypadku, kiedy nic nie wskazuje na chorobę. Obawy o to, że będzie niski nie rozumiem, tak jak nie zrozumiałabym obaw, że będzie za wysoki. No to będzie i co z tego? Będzie się wyróżniał w tłumie, ale nadal będzie moim synkiem.

                  • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 12:45
                    > Co do zasady się zgadzamy ale z tego co pamiętam, autorka wątku robiła badania
                    > i mimo dobrych wyników, nadal widzi te nienazwane realne zagrożenia.

                    Robiła jedynie podstawowe badania, które niczego jeszcze nie wnoszą. Najważniejsze badania przed nią, bo lekarka wstrzymała wysłanie dziecka do szpitala bo zaczęło rosnąć. Tyle tylko że znów przestało.

                    > Obawy o to, że będzie niski nie rozumiem, tak jak
                    > nie zrozumiałabym obaw, że będzie za wysoki.

                    Przyznaj jednak że to nie to samo. Niscy np. nie mogą prowadzić wszystkich samochodów. Wysocy mieliby problem chyba tylko w maluchu.

                    >No to będzie i co z tego? Będzie się wyróżniał w tłumie, ale nadal będzie moim synkiem.

                    Ale nie rozumiesz że to nie tylko o wzrost się rozchodzi. Wzrost może być jedynym widocznym objawem choroby, która rzutuje na funkcjonowanie całego organizmu.

                    > Nie diagnozuje tego, a wg twojej wypowiedzi powinnam, bo jest powyżej normy,

                    Nie jest. Norma to 97 centyl, nie 90. Gdyby był powyżej 97 powinnaś to diagnozować.
            • q_fla Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 08:58
              Powiem ci jedno: Twój syn bez względu na to czy będzie na 3, czy na 50, czy na 90 centylu ma bardzo duże szanse, aby nie byc szczęśliwym dzieckiem, ani tym bardziej dorosłym.
              To jest realny powód do niepokoju.
              Najbardziej niepokojące jest jednak to, że ty nie chcesz zmienić swojego podejścia, które pielęgnujesz. Biedne dziecko, ktorego matka nieakceptuje, by zagłuszyć własne lęki...
              • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 09:04
                Nie, to nie tak. Po pierwsze robię coś, by z tym walczyć. A czy nie zmieniam podejścia? Nie wiem. Według mnie jest bardzo duża różnica między tym, czym się martwię (nie rośnie) a tym, że chciałabym, by był na 25 centylu czy choćby 10. Skoro nie rośnie to jest problem i moje lęki nic tu nie mają do tego.
                • q_fla Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 09:12
                  Dobra, nie masz racji, zresztą nie tylko ja to widzę.
                  W takim razie zadam inne pytanie: ile twój syn urósł w ciągu roku, np. od skończenia roku, do dwóch lat?
                  • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 09:25
                    Nie wiem, bo problem zobaczyliśmy w styczniu, gdy miał 19 miesięcy i wtedy miał 79 cm. Do 2 urodzin urósł ok 6 cm (styczeń - czerwiec), od czerwca do października 2 cm. Wyraźny spadek, a w sumie zatrzymanie.
                    • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 09:36
                      >od czerwca do października 2 cm

                      2 cm na 4 miesiące to 0,5cm/mc. Norma to jest 0,7/mc ale w rozliczeniu rocznym. Ale patrząc (choć nie powinno się tak robić) tylko na te 4 miesiące to nie jest najgorzej. 'Stracił' w tym czasie tylko 1,6 cm, ale urósł ponad normę wcześniej. Nadrabiać nie ma czego bo jest obecnie w normie. Naprawdę rośnie słabo ale nadal 'w normie'.

                      Infos jak wszystko rozumiem, naprawdę. Sama mam 3,5 latka i też mi wszyscy wmawiali że przecież rośnie, a rósł byle jak i jednak się okazało że jest chory. Natomiast mimo, że był sporo niższy niż twój synek ja nigdy nie mierzyłam go częściej niż 2-3 miesiące. Nigdy też nie miałam tak, że 'nie mogę o niczym innym myśleć'. Generalnie bardziej martwił mnie katar, kaszel czy słabe umiejętności rysowania niż wzrost. Diagnoza jest długofalowa, byliśmy pod opieką endokrynologa niemal 2 lata przed leczeniem i nie wyobrażam sobie w tym czasie przez cały czas zaprzątać głowy myśleniem o rośnięciu. Miała być wizyta w marcu to wpisałam w kalendarz i czekałam. Pewnie, że się czasem martwiłam, czasem myślałam ale w międzyczasie było 1000 innych większych zmartwień.
                      • 30a2 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 10:09
                        kasik-wroc czy możesz napisać gdzie leczysz/diagnozujesz swojego synka - mamy podobny problem a lekarza mocno polecanego właśnie z Wro i mimo już długiego okresu obserwacji/leczenia - nie miał on badanej celiakli więc to mnie trochę niepokoi
                        • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 12:48
                          Leczę się na Wrońskiego. Prywatnie u dr Żak, ale to pomogło tylko na początku - żeby machina ruszyła. Celiakję zlecał nam jednak pediatra - prywatny. Robiłam te badania prywatnie ale bez gastroskopii (tylko krew i krew 'genetyczną'), bo nie było podstaw.
                        • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 12:52
                          Zapraszam na forum chceurosnac.pl kopalnia wiedzy w tym temacie.
    • ela.dzi Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 11:16
      Dwa szczepienia, dwa pomiary :

      31 sierpnia - 85 cm i 10,7 kg
      9 października - 83 cm i 10,3 kg

      Pomiarów dokonywała ta sama osoba. Mocno się zdziwiła.

      Wiesz co sądzę o tych pomiarach ?
      • baba_za_kolkiem Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 12:06
        A może to przypadek Banjamina Buttona? smile
      • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 12:51
        Tak, zdarza się. Mi się zdarzyło na poziomoe 0,7 cm nawet w specjalistycznym ośrodku. Niemniej jednak 2 cm to ta lekarka powinna się zastanowić jak mierzy i po co to robi skoro robi byle jak. Matka, która się do tego przykłada w domu i robi to porządnie myślę, że z dokładnością do 1 cm jest w stanie spokojnie zmierzyć.
        • ela.dzi Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 14:56
          Ten pierwszy pomiar wiedziałam, że jest z czapy. 3 tygodnie wcześniej było 5 cm mniej tongue_out a że mój mąż był sam i nie interesował się zbytnio pomiarami, to wyszły takie kwiatki. Syn na pewno coś rośnie, bo widzę po ciuchach, ale nie interesuje mnie zbytnio ile dokładnie.
          • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 15:03
            No właśnie, gdybyś 'nie widziała po ciuchach' to by cię interesowało. Taka jest różnica między mamusiami 'co mi tam ile to cm', a mamusiami, które mierzą i to sprawdzają.
            • akn82 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 15:55
              Dokładnie, czytanie wpisów rodziców, których dzieci rosną jest w tym wątku nieco irytujące.
              Mój syn ma 2 lata i na bilansie był na 3 centylu. Mnie to martwi, bo ja jestem niska i chłopak nosi ciuchy i buty starszej siostry z tego okresu. Niepokoję się, ale skoro wyszedł trzeci centyl to niech zostanie. Wrócę do pomiaru za pół roku.
              Doczytałam teraz, że celiaklia może mieć wpływ na niski wzrost. Muszę sobie tę wiedzę uzupełnić, bo nic w temacie nie wiem, nawet nie wiem co może wskazywać na celiaklię, Wydaje mi się, że kiedyś czytałam że może przebiegać bezobjawowo....
              • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 16:11
                > Doczytałam teraz, że celiaklia może mieć wpływ na niski wzrost. Muszę sobie tę
                > wiedzę uzupełnić, bo nic w temacie nie wiem, nawet nie wiem co może wskazywać n
                > a celiaklię, Wydaje mi się, że kiedyś czytałam że może przebiegać bezobjawowo..

                Generalnie wszystkie problemy brzuszno-trawienne, ale jedynym objawem może być wzrost właśnie. Zacznij od badań z krwi bo są mało inwazyjne, poza tym warto sprawdzić TSH i ft4 bo to najczęstsze i najłatwiejsze do zdiagnozowania przyczyny.
                • in-of-s Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 19:08
                  Ale u dwulatka z krwi nie wyjdzie. U nas przez wakacje pięknie rósł a był na diecie bezglutenowej, od września nie jest i jest jak jest. W poniedziałek zapytam gastroenterologa.
                  • rulsanka Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.10.15, 13:29
                    Ja robiłam starszakowi genetyczne badanie na celiakię, ponoć jest miarodajne w 99%, niestety dość drogie.
                • akn82 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.10.15, 11:30
                  RObiłam te badania, wyszły poprawnie.
                  • kasik-wroc Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.10.15, 17:06
                    W sensie negatywnie? A ma jakieś objawy brzuszne. Jeśli nie to ja bym nie robiła gastroskopii (tylko ona daje pewność 100%) bo u 2-latka wiąże się ona z konieczną narkozą.
                    • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 16.10.15, 19:58
                      Ale badanie genetyczne powie Ci tylko czy dziecko ma predyspozycje do wystąpienia celiakii (czy ma gen) a nie czy choruje.U mnie gen mają obie córki a choruje jedna.Moja młodsza córka miała gastroskopię w narkozie w wieku ok.2,5 roku.Badanie wykluczyło celiakię.
                      • rulsanka Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 16.10.15, 20:12
                        Ale brak genu praktycznie wyklucza celiakię?
                        • agnesgie Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 16.10.15, 21:09
                          Powinno tak być ale podobno osoby bez genu też mają szansę chorować.Chociaż pewnie w większości wyklucza możliwość zachorowania na celiakię.Autorka powinna drążyć temat, jeśli faktycznie jej dziecko tak słabo rośnie,Mnie też lekarze zbywali i gdybym poprzestała na jednym, uwierzyłabym mu,że mojemu dziecku nic nie jest i męczyłybyśmy się do dziś.A tak córka jest na diecie od 5 lat a ja zapomniałam o biegunkach, wymiotach i bólach brzucha.
              • koralik37 Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 14.10.15, 20:21
                Dziewczyny, tu nikt nie rozstrzygnie kwestii zdrowia tego chłopca, ale matka niestety jest chorobliwie obsesyjna na tym punkcie, co szczerze mówiąc nawet jeśli dziecko jest chore - w niczym nie pomoże. I niestety teraz Wasze wpisy tylko in of s w tej obsesji i wielkim strachu utwierdza. A przecież też nie wiecie czy dziecko zdrowe czy chore. Trzeba zrobić wszystko żeby diagnozę postawic, ale również z obsesją skończyć.
            • ela.dzi Re: Jeszcze ja, jeszcze wzrost dwulatka.. 15.10.15, 12:58
              Tylko, że rok ciuchów w ogóle mu nie zmieniałam, więc chyba powinnam była wpaść w panikę. Dopiero po wakacjach widzę, że spodnie i body są krótkie. Zeszłoroczny kombinezon nadal ujdzie. Mam bardzo ekonomiczne dziecko smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka