Dodaj do ulubionych

do kiedy codzienna kapiel?

01.10.04, 13:35
witajcie moj synek ma juz 13 miesiecy i od jakiegos miesiaca nie kapiemy go
codziennie tylko co drugi dzien, oczywiscie po kazdej kupce dupcia laduje w
wannie pod prysznicem i jest dokladnie myta ( skonczylam juz z nawilzanymi
chusteczkami do pupy dla takiego duzego dziecka raczej nie zdaja egzaminu,
uzywam ich tylko do odswierzania cialka po drzemce) doswiadczone mamy czy wy
tez tak juz robicie czy tylko ja jestem takim odludkiem? smile
pzdr
Kasia i Marcelek 13 miesiecy
Obserwuj wątek
    • martucha1 Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 13:55
      Hej!
      Nie kąpię codziennie praktycznie od początku smile. Jak mi się chce to codziennie
      ale przeważnie co drugi dzień.
      Marta
      • dziejanusz Re: do kiedy codzienna kapiel? 07.10.04, 19:28
        Jestem dziadkiem. tak sobie czytam wasze wypowiedzi i ... ile w was
        zarozumiałości. ta która nie kapie noworodka codziennie - to zaraz prawie że
        wyzywana jest od brudasów. Nieładnie tak ''baby''- przepraszam za określenie,
        ale w tym znaczeniu nie swiadczy ono że was ''przezywam'' . Mam córkę w
        Niemczech. Urodziła tam juz dwójkę dzieci. A że była matka nie doswiadczoną (to
        oczywiste) to była w stalym kontakcie z poradnią lekarską. I wyobrażcie sobie :
        kapiel noworodka a troche potem niemowlaka absolutnie nie codziennie. wg nauki
        niemieckiej to by była prawie zbrodnia. Kapała dziecko nie pamietam ale max. 2
        razy w tygodniu. Ja też sie z poczatku dziwiłem, ale córka mnie przekonała - bo
        jej tak nakazano. I co wy na to. niemcy to brudasy??
      • gosia152 do kiedy codzienna kapiel? 08.10.04, 08:12
        moja mała skończyła już dwa latka, zazwyczaj kąpię ja codziennie ale tylko
        dlatego że to lubi- szczególnie kiedy spłukuję jej głowę prysznicem; ale
        podobno lepiej co kilka dni bo razem z brudem zmywają sie dobre bakterie które
        chronią skórę; chusteczek używam do tej pory bo nie wyobrażam sobie jak inaczej
        można dziecku wytrzeć tyłek, przecież nie szorstkim papierem; a jak zacznie ci
        robic kupy na dworze to co?
    • golldi Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 13:57
      Witaj.
      Ja mam 13 miesięczną córkę i cały czas kąpię ją codziennie i myślę, że będę tak
      robiła cały czas(dopóki sma się nie będzie kąpała lub brała prysznica).
      Mam jednak pytanie do Ciebie:
      Czy Ty kąpiesz się co drugi dzień a w inne dni odświeżasz się
      tylko "chusteczkami"?
      Pozdrawiam.
      Golldi
      • mamamarcela do golldi 01.10.04, 19:21
        hej
        wiec odpowiem ci na pytanie, niewiem jak mozesz porównywac 13 miesieczne dziecko
        do dorosłej kobiety!? mój syn mimo wszystko nie jest narazony na tyle
        zanieczyszczen w ciagu dnia niz ja
        aha i jeszcze jedno czytaj dokładnie posty nie napisałam ze jak go nie kapie to
        odswiezam go tylko chusteczja... jak przeczytasz dokladnie jeszcze raz to "
        złapiesz" o co chodzi.
        pzdr
        • golldi Re: do mamamarcela 01.10.04, 21:27
          Witaj.
          Doskonale wiem o co Ci chodziło w Twoim poscie.
          Przeczytaj wszystkie posty, które odpowiadają na zadane przez Ciebie pytanie i
          sama dojdź do jakiegoś wniosku. Do jakiego? Nie interesuje mnie to - to Twoja
          sprawa czy będziesz kąpała małego codziennie czy co drugi dzień czy może raz na
          tydzień.
          Bardzo mądrego posta napisała szymanka - polecam Ci go!
          Zgadzam się z nią w 100% jak również podobał mnie się post mamy, która pisała
          o "wietrzeniu" bluzek (nie pamiętam jakiego miała nicka - prosto znajdziesz,
          wystarczy przesledzić i dokładnie przeczytac wszystkie).
          Pozdrawiam.
          Golldi.
        • gagunia Re: do golldi 03.10.04, 09:25
          mamamarcela napisała:

          > hej
          > wiec odpowiem ci na pytanie, niewiem jak mozesz porównywac 13 miesieczne
          dzieck
          > o
          > do dorosłej kobiety!? mój syn mimo wszystko nie jest narazony na tyle
          > zanieczyszczen w ciagu dnia niz ja


          a to ciekawe jest bardzo, gdzie ty sie tak zanieczyszczasz? a dziecko to niby
          pod kloszem chowane? nie wychodzisz z dzieckiem na spacer? nie bawisz sie z nim
          na podworku?
          dziecko w tym wieku jest narazone chyba na jeszcze wiecej zanieczyszczen niz
          dorosla kobieta. wszedzie wejdzie, wszystkiego musi dotknac, biega, poci sie.
          skoro piszesz ponizej, ze myjesz rece, buzie itd... to po co pytasz o kapiel?
          jaka jest roznica miedzy kapiela a prysznicem? to zalezy czy mamy w domu wanne
          czy brodzik, a efekt jest ten sam. wiec pytanie wyraznie dotyczylo mycia
          dziecka badz nie i nie widze powodu twojego oburzenia. masz prawo myc dziecko
          kiedy chcesz, tylko nie odwracaj kota ogonem w polowie watku, kiedy to glupio
          ci sie zrobilo z powodu swoich "zasad higienicznych".

          • gagunia powyzej oczywiscie do mamamarcela mialo byc 03.10.04, 09:26

          • edwo Re: do golldi 05.10.04, 12:43
            Jeżeli nie widzisz różnicy między dorosłą kobietą a 13 miesięcznym maluchem, to
            proponuję ci taki eksperyment. Nie myj malucha 3 dni i ty też się nie myj 3
            dni. Myślę, że szybko zauważysz a raczej poczujesz różnicę między dorosłą osobą
            a dzieckiem 13 miesięcznym.
            • edwo Re:powyższe miało być do gagunia 05.10.04, 12:44
              • gagunia Re:powyższe miało być do gagunia 07.10.04, 12:14

                • gagunia sorry wcisnal mi sie enter 07.10.04, 12:18
                  nie pisze, ze nie ma roznicy, chyba temat pomylilas. i nie widze powodow do
                  eksperymentowania. ale dziecko sie tak samo poci, oddaje mocz, wyproznia sie
                  jak dorosly czlowiek. rozumiem, sporadyczne przypadki kiedy "padnie" na
                  rekach - nie robie tragedii z jednorazowego niemycia. ale co drugi czy trzeci
                  dzien to juz dla nie brak elementarnej higieny osobistej. dziecko jest
                  nieswieze, tak jak dorosly (czy to kobieta czy mezczyzna) i nie wyobrazam sobie
                  go nie umyc, chocby mialo to polegac na namydleniu i splukaniu ciala w ciagu 2
                  minut.
      • pipsmaker Re: do kiedy codzienna kapiel? 02.10.04, 21:58
        A ty jesz co godzine jak moj synek? smile))))))))))))))))
        Ja kapie co drugi dzien,
        pzdr
        tata pipsmaker
    • antonina_74 Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 14:49
      Kuba ma 5 lat i nadal codziennie kąpie się w wannie chyba że zmęczony padnie
      wieczorem wtedy ma "dzień dziecka" smile
      Zosia - rok - i też codziennie kąpiel, plus mokre chusteczki plus mycie pupska
      po kupie.
      pozdrawiam,
      Antonina
    • szymanka Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 15:12
      do kiedy codzienna kąpiel?
      do końca życia

      hmm... a później narzekamy, że nasze społeczeństwo śmierdzi...
      jak mamusia w domu nie nauczyła, że kąpać sie trzeba codziennie, to co się
      dziwić...
      • maja312 Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 16:01
        Codzienna kapiel dziecka ma równie zna celu wyrobienie odpowiednich nawyków
        higienicznych. Sama biorę prysznic codziennie , więc dlaczego moje dziecko
        miałaoby tego nie robić .
      • aszar.kari Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 16:05
        Najpierw myslalam, ze zle przeczytalam pytanie. My wszyscy (cala rodzina)
        zawsze i w kazdych okolicznosciach myjemy sie codziennie, czasem i dwa razy
        dziennie albo tyle ile trzeba. Gdy wyjezdzamy na camping lub na cottage
        (zwlaszcza zima) zdarza nam sie myc w sniegu (okropnosc - mydlo sie nie
        mydli!); gdy jest w lecie bardzo goraco, bierzemy obowiazkowy prysznic rano (w
        nocy czlowiek sie poci nawet przy A/C), czesto kazde z nas bierze prysznic po
        przyjsciu z pracy i szkoly, i jeszcze raz wieczorem przed snem. Moja
        nastoletnia corka, odkad miewa miesiaczki, potrafi sie w tym czasie myc i 3
        razy dziennie - lubi sie czuc swiezo.
        Czy mozna inaczej?
        Padlo stwierdzenie, ze jak dziecko jest zmeczone, to ma "dzien dziecka" i idzie
        spac nie umyte - w ogole tego nie rozumiem - umyc sie trzeba zawsze chocby
        czlowiek padal "na pysk" chyba, ze jest wojna, bombardowanie, trzezienie ziemi
        albo inna kleska zywiolowa czego nikomu nie zycze!
        A ubrania jak czesto pierzecie? Pamietam kolezanke ze studiow, ktora
        tylko "wietrzyla" bluzki - obrzydliwosc!
        Pozdrawiam,
        Aszar
        • antonina_74 Re: dzień dziecka 01.10.04, 18:40
          nasz 'dzień dziecka" zdarza się kilka razy do roku np. jeśli młody padnie po
          późnym powrocie z rodzinnej imprezy, Świąt, wycieczki. Nie "jak jest zmęczone"
          tylko jak padnie czyli zaśnie w samochodzie, na przyjęciu itp. Wtedy kąpie się
          następnego dnia rano i już. Kąpanie rozespanego to jedno pasmo wrzasku,
          awantury i jego nieszczęścia.

          Nie lubię ludzi którzy nie czytają tego na co odpisują, zawsze potem trzeba n-
          ty raz tłumaczyć sad
          • aszar.kari Re: dzień dziecka 01.10.04, 19:49
            antonina_74 napisała:

            > Nie lubię ludzi którzy nie czytają tego na co odpisują, zawsze potem trzeba n-
            > ty raz tłumaczyć sad
            >
            Kto jest bez grzechu... Ja napisalam, ze nie rozumiem (w sensie - nie
            popieram!) idei "dnia dziecka" - my sie mylismy i myjemy zawsze, od niemowlecia
            dziecko wiedzialo, ze nie pojdzie spac bez kapieli nawet jesli zasnelo w drodze
            do domu w samochodzie, w autobusie, w nosidelku. Kazdy ma swoje zasady, ja moje
            wylozylam dosc prosto (dla tych, ktorzy czytaja na co odpisuja).
            Wiele zabiegow rodzice "odpuszczaja" dla swietego spokoju - nie budza do mycia,
            sami latami sznuruja dzieciom buty czy zapinaja guziki, bo szybciej; karmia, bo
            sie nie ubrudzi itd. Mnie takie podejscie nigdy nie odpowiadalo i nie nadal nie
            odpowiada, ale jest to kwestia indywidualnych wyborow.
            Pozdrawiam,
            Aszar
        • big_lebowska Re: do kiedy codzienna kapiel? 03.10.04, 13:53
          Częste mycie skraca życie
          Mydło skórę ściera
          I człowiek umiera...
          smile
      • kuku-007 Re: do kiedy codzienna kapiel? 05.10.04, 09:00
        do kiedy codzienna kąpiel?
        > do końca życia

        Dokładnie. Kąpałam syna codziennie, do czasu az się "usamodzielnił" (ok. 6
        lat).Teraz sam (10 lat), nie poganiany, kąpie się albo bierze prysznic.
        Codziennie.
        kuku
    • sylyah Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 16:32
      Moja coreczka ma roczek do tej pory nie zostala wykapana dwa razy:raz bo miala
      odczyn poszczepionkowy(opuchnieta raczka,goraczka wtedy wyluzowalam nie
      chcialam jej juz meczyc)a drugi raz zbyt pozno wrocilismy od babci mala zasnela
      juz w drodze ale nadrobilysmy to rano kapiel musiala sie odbyc.Pozdrawiam
      wszystkie czyscioszki.
    • martaglowacka Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 16:40
      U nas kąpiel to podstawa. Nie wyobrażm sobie umycia czy "odświeżenia" Dziecka
      chusteczkami - wszystko się klei sad
      Mateusz ma 3 lata i kąpie się raz a czasem dwa razy dziennie (szczególnie w
      weekendy, bo w tygodniu rano przed przedszkolem nie zawsze zdążymy). Ja robię
      dokładnie tak samo, więc nie wiem czemu Dzidzia miałaby się nie kąpać smile
    • mika_p Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 16:42
      Ja też myslałam, że coś źle czytam... Sądziłam, że pytanie brzmi "OD kiedy
      codzienna kąpiel" - wszak noworodka nie trzeba kąpać codziennie, żeby nie
      naruszać delikatnej równowagi lipidów chroniących skórę, o ile nie ma
      wsciekłych upałów za oknem. Ale już kilkumiesięczne niemowlę - codziennie.
    • kurkitrzy Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 19:06
      Moja Zosia (3,5 roku) jest kąpana codziennie. I tak zostanie smile)
      pozdr.
      Edyta
    • donatta do kiedy chcesz:) 01.10.04, 20:01
      U mnie jest tak. Niemowlę kąpie codziennie. Chyba, że jakaś choroba, późny
      powrót do domu, itp. wtedy tylko nawilżanymi chusteczkami zdarzało mi się umyć.
      Kiedy dziecko stoi już pewnie (czyli na przykład 14 miesięcy - tyle ma moja
      najmłodsza córka) kąpię co drugi dzień. W pozostałe stawiam na taborecie i
      myję - rączki, buzię, pupę, paszki, nóżki i zęby. Starsze dzieci - kilkuletnie -
      kąpię raz na kilka dni. W poszostałe - scenariusz jest taki sam (czyli mycie
      na taborecie). Wyjątkiem jest upalne lato, wtedy kąpiel codziennie, a nawet dwa
      razy w ciągu dnia. Ale dziewczyny, bez przesady. Naskakiwanie na autorkę postu,
      i teskty, że brak codziennej kąpieli to prosta droga to braku higieny w
      późniejszym życiu to jakaś paranojasmile Czy takie plecy się pocą dziecku albo
      brudzą schowane pod bluzką w zimne dni? Wątpię. Poza tym naszą skórę chroni
      warstwa lipidów, a częste mycie z użyciem detergentów niszczy tę warstwę.
      Chcecie wiedzieć, co może być następstwem? Była któraś z Was z trzyletnią
      dziewczynką u ginekologa z jakąś parszywą infekcją? Bo jakbyście były, to
      byście usłyszały, że nadmierna higiena nie zawsze przynosi dobre skutki. Od
      tego czasu spasowałam z częstymi kąpielami i znacznie ograniczyłam użycie
      płynów do kąpieli. I historia się nie powtórzyła, amoje dzieci jakoś brudne
      nie są.
      • ewka2004 Re: do kiedy chcesz:) - do Donatty 07.10.04, 20:00
        Hej Donatta, juz o tym slyszalam ze male dziewczynki moga miec problem z powodu
        plynow do kapieli. Rozumiem ze to spotkalo tez Twoja coreczke ? Biedna malutka,
        musialo to byc dla niej bardzo nieprzyjemne. Powiedz, czy lekarz pozwolil na
        jakas ilosc kapieli z plynem, np. raz w tygodniu, albo miesiacu, albo cos
        takiego ? Moja dwuletnia coreczka uwielbia plyn do kapieli (naturalnie dla
        dzieci), piana fruwa wtedy po calej lazience. Ale boje sie zeby nie dostala
        jakiegos uczulenia. Dzieki za info, Ewka
    • nitka111 Re: do kiedy codzienna kapiel? 01.10.04, 21:11
      Mój trzy latek codziennie bierze prysznic, a przynajmniej 2 razy w tygodniu
      kąpiel ( wtedy dłużej siedzi i bawi się zabawkami). Nie wyobażam sobie ,że
      można nie myć się choćby jeden dzień.
      • kakatom11 Re: do kiedy codzienna kapiel? 02.10.04, 08:43
        myślę, że dziecko powinno się kąpać codziennie żeby wyrobić w nim nawyk. moja
        mała jak jej nie wykąpię to nie chce iść spać.
        Kaśka
    • neta-b Re: do kiedy codzienna kapiel? 02.10.04, 11:05
      Mój synek ma 3,5 roku i kąpie się codziennie. Nie pójdzie spać bez kąpieli, tak
      został nauczony i ma juz taki nawyk. Rano tylko szybkie mycie przed wyjściem do
      przedszkola zimą a latem prysznic. Tak samo robimy z meżem (wieczorem kapiel,
      rano prysznic). Dziecko wykąpane i odświeżone lepiej śpi. Ja nie zasnęłabym bez
      wieczornej kąpieli.
    • agn Re: do kiedy codzienna kapiel? 02.10.04, 11:35
      Ja kąpię córkę codziennie jak na razie w wannie (mała nie toleruje prysznica),
      ale zasadniczo codzienna kąpiel wcale nie jest zdrowa (bardzo wysusza skórę).
      Ja preferuję prysznic, choć uwielbiam wylegiwanie się w wannie, ale widzę, jak
      działa to na moją skórę, dlatego pozwalam sobie na dłuższą nasiadówkę raz w
      tygodniu. Chodzi mi o wylegiwanie się w wannie. Prysznic, porządne umycie się,
      oczywiście, ale co do nawyku codziennych długich kąpieli, polemizowałabym, czy
      to dobry nawyk. Dlatego nie wiem, czy autorka wątku została dobrze zrozumiana.
      Chyba nie chodziło jej o brak mycia się, tylko o brak codziennej większej
      kąpieli w wannie. A przynajmniej być może o to chodziło, więc wydaje mi się, że
      wnioski o braku higieny są zbyt szybkie.
    • siggma Re: do kiedy codzienna kapiel? 02.10.04, 11:40
      Cóż to za głupie pytanie! Jasne, że do końca życia!
      Nie wyobrażam sobie nie wykapać dziecka wieczorem - tak jak większość mam
      napisała, że to rytuał, do którego dziecko sie przyzwyczaja i wie, że zaraz
      idzie spać - ja jak najbardziej podpisuję sie pod tym.
      A dlaczego nie chcesz kapać dziecka codziennie?
      Kiedy ja jestem zmęczona i padam z nóg to kapiel zajmuje nam zaledwie 10 minut,
      nie chlapiemy się wtedy, nie bawimy się w wodzie tylko szybciutko kąpiemy i
      zaraz potem idziemy spać.
      W którymś poscie piszesz, żeby nie porównywac dziecka 13 miesięcznego z dorosłą
      kobietą - a dlaczego nie? Przeciez takie dziecko jest tez w ciągłym ruchu,
      biega, a przy tym poci się. Więc jak najbardziej kapać codziennie.
      Pozdrawiam.
      Siggma.
      • mamamarcela CZY WY UMIECIE CZYTAĆ??? 02.10.04, 22:23
        witam
        tak sobie czytam te wasze posty i doszlam do wniosku że albo nie czytacie
        dokładnie tego co napisałam albo tego nie rozumiecie!
        czy ja napisałam, że CO DRUGI DZIEŃ MYJĘ DZIECKO?!
        • mamamarcela Re: CZY WY UMIECIE CZYTAĆ??? 02.10.04, 22:43
          za wczesnie sie wyslalo
          napisałam ze co drugi dzien kapie dziecko! co nie znaczy ze w pozostałe dni go
          nie myje! dla mam które nie zrozumiały mnie napisze sprostowanie:
          w dni kiedy nie kapie dziecka( czyli nie wsadazam go do wanny i nie myje
          główki)ZAWSZE myje mu pupcie, raczki, buzię, szyjke, rączki, uszka, stopki.
          Czy to co ja robie moze dac komus prawo aby mówic ze moje dziecko jest brudne i
          smierdzace, albo pisac teksty w stylu wietrzenie bluzek??!!!
          czy to co robię nie wyrobi w moim dziecku nawyku czystosci? to o co tu w koncu
          chodzi o higiene czy o przechwalanie sie kto czesciej uzywa wanny lub prysznica?!!!
          mam nadzieje ze ten post przeczytacie uważniej
          dzieki donattasmile
          pozdrawiam Kasia i czysciutki Marcelek
          • wioolinka Re: do mamamarcela 02.10.04, 22:55
            Nie przejmuj się zauważyłam że bardzo dużo jest mam które nie potrafią czytać ze zrozumieniem!
            Dla pocieszenie ja również KĄPIE swoją córcię co drugi dzień!

            mamaDominiki
          • szymanka Re: CZY WY UMIECIE CZYTAĆ??? 03.10.04, 01:30
            Droga mamo Marcela
            Czegoś tu nie rozumiem.
            Po pierwsze: jeżeli, jak zapewniasz, zawsze myjesz dziecko, to o co własciwie
            pytasz w tym poście? o to, czy przestać je myć codziennie?
            Nikt tu nie pisze o codziennej kąpieli w sensie moczenia się w wodzie, tylko o
            codziennym myciu całego ciała. Mam wrażenie, że sama się zaplątujesz...

            Po drugie: to Twoja sprawa, jakiego sposobu używasz do mycia, ale jeśli "ZAWSZE
            myje mu pupcie, raczki, buzię, szyjke, rączki, uszka, stopki" to czy nie
            prościej wsadzic dziecko do wanienki i opłukać całe ciałko? Szczerze mówiąc nie
            bardzo sobie to mycie mogę wyobrazić pod kątem technicznym bez wanny czy
            prysznica.

            Po trzecie: zarzucasz nam, że nie czytamy uważnie postów. Tymczasem sama
            nadinterpretujesz napisane słowa. Czy ktokolwiek napisał, że Twoje dziecko jest
            brudne i śmierdzi?
            Ja (bo rozumiem, że akurat do mnie piłassmile napisałam jedynie, że społeczeństwo
            śmierdzi. To przykra prawda. Wejdź do latem do autobusu czy tramwaju, czasem aż
            człowieka cofa. I niestety, główny powód takiego stanu rzeczy to brak nawyku
            codziennego mycia całego ciała. Ten nawyk wynosimy z domu. A niestety Polacy
            bardzo często wynoszą z domu taki nawyk: kapiel raz na tydzień w przysłowiową
            sobotę, a na codzień to tylko buzia, rączki i spać.
    • fionna Re: do kiedy codzienna kapiel? 02.10.04, 23:15
      Ja nie dzielę procesu mycia na mycie właściwe, kąpiel w wannie, branie
      prysznica. Mycie to mycie (spłukanie itd całego ciała). Młodego myję (w
      wanience) codziennie, chyba że uśnie sobie np. o 17 i nie zbudzi się do rana.
      Młody obudzony na siłę dostaje wścieklizny i wolę nie ryzykować. Wtedy nyję go
      rano. Nigdy nie myłam go na sucho (tzn. mycie osobno rączek, paszek, pupku
      itd. - z wrodzonego lenistwa - łatwiej i szybciej włożyć go do wanny i w parę
      minut jest umyty. Oczywiście - po kupie pupa pod kran.
      Rzadziej można myć (kąpać) młode niemowlaki, ale takie już bardziej zaawasowane
      ruchowo powinny być myte codziennie.
    • agata691 Re: do kiedy codzienna kapiel? 03.10.04, 02:14
      Strasznie burzliwą dyskusję wywołało Twoje pytanie.
      Na pewno nie jesteś odludkiem w tym co robisz. Bardzo dużo mam, które znam
      kąpie dziecko co drugi dzień (chyba, że jest lato lub zachodzi potrzeba
      kąpieli).
      Mi też zdarza się nie wykąpać córeczki, choć kąpiel dla niej to świetna zabawa
      i w ogóle jest wielką miłośniczką wody. Nie kąpię jej jednak gdy szybciej
      zaśnie lub widzę, że jest tak zmęczona, że tylko mocniej by ją to rozdrażniło
      (a czasami się to zdarza)

      Uważam, że nieludzkie byłoby budzenie zmęczonego malucha tylko po to aby go
      umyć, jeżeli możemy zrobić to następnego dnia i sprawić mu wielką frajdę
      dłuższą zabawą w wannie.

      Wiadomo jednak - każdy ma swoje zwyczaje.
      Najgorzej jeśli ktoś uważa mycie za przykry obowiązek do którego zmuszają go
      rodzice w każdej sytuacji - tacy co to nie wyobrażają sobie dnia bez mycia.
      Szczerze mówiąc ciekawa jestem co takie jednostki robią, gdy np. mają odciętą
      wodę przez jeden wieczór i dowiedzą się o tym dopiero późnym popołudniem? Wloką
      dziecko na drugi koniec miasta do babci lub cioci po to aby je umyć (i wrócić
      do domu bardzo, bardzo późno), jeżeli mogą to zrobić nazajutrz w komfortowych
      warunkach?
      Wszystko zależy od tego co kto uważa za najważniejsze dla swojej pociechy.

      Pozdrawiam.
    • gagunia Re: do kiedy codzienna kapiel? 03.10.04, 09:15
      ja kapie kacpra codzien. glowke myje ze 2 razy w tygodniu, chyba ze sie spoci,
      to czesciej. nie wyobrazam sobie inaczej. sama nie klade sie spac chocby bez
      3minutowego prysznica, nawet jak nie wychodze caly dzien z domu. dziecko w tym
      wieku biega caly dzien, poci sie, sika. wykapany lepiej zasypia i na pewno
      lepiej sie czuje.
      kacper nie byl kapany moze ze 2-3 razy w zyciu, kiedy mi padl na rekach ze
      zmeczenia.
    • arras-k DO WSZYSTKICH - PRZECZYTAJCIE 03.10.04, 14:14
      DO WSZYSTKICH, KTÓRZY "NASKOCZYLI" NA MAMĘMARCELA.Przeczytajcie to:
      kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1188647&KAT=241

      Mamamarcela w szkole rodzenia położne i lekarze nie zalecają codziennej kąpieli
      dzieciaczków (no chyba , że wrócą z dworu naprawde brudne, upaprane w piasku
      itd)Taka higiena jaką Ty zapweniasz swojemu maluszkowi w zupełności wystarczy i
      nie rozumiem tych kobiet, które Cię zaatakowały.Wielkie czyścioszki!Zresztą
      mogą sobie być czyścioszkami - to każdego indywidualna sprawa czy myje dziecko
      codzinnie czy co drugi dzień. Jednak uważam, że nie powinny od razu tak na
      Ciebie naskakiwać.Przecież Ty zadałaś tylko pytanie i nie prosiłaś nikogo o
      pouczenie!
      • iperz Re: DO WSZYSTKICH - PRZECZYTAJCIE 03.10.04, 14:51

        > Mamamarcela w szkole rodzenia położne i lekarze nie zalecają codziennej
        kąpieli
        >
        > dzieciaczków (no chyba , że wrócą z dworu naprawde brudne, upaprane w piasku
        > itd)


        z całym szacunkiem ale gdzie Ty się leczysz w Kambodży ??????????????
        równie wielkiej bredni nie słyszałam od kilku miesięcy. ci lekarze i położne to
        chyba z czasów późnego średniowiecza. nie znam ani jednego lekarza, który
        zalecałby aby nie kąpać się codziennie
        pozdr
        • mopek1 Re: DO WSZYSTKICH - PRZECZYTAJCIE 03.10.04, 15:02
          Iperz smile jestem pediatrą, nie kąpię mojej córeczki codziennie (7 m-cy) nie
          widzę takiej potrzeby smile))))))
          • grzalka Re: DO WSZYSTKICH - PRZECZYTAJCIE 03.10.04, 15:16
            Macie zdecydowanie stare dane o wartości sterylnej czystości i jej dobroczynnym
            wpływie na skórę.
          • iperz Re: DO WSZYSTKICH - PRZECZYTAJCIE 06.10.04, 21:25
            jeśli jak twierdzisz jesteś pediatrą (lub właśnie ją robisz)to zapewne
            zauważysz pewną różnicę pomiędzy dzieckiem 7 a 13 miesięcznym szczególnie w
            kwestii rozwoju psychomotorycznnego. z resztą 7 miesięczniak też jest już
            całkiem aktywny. Niktt nie każe namydlać dziecka toną mydeł albo kąpać w pianie
            ale chyba sama przyznasz, że warto od czasu do czasu (czyli co jakieś 24
            godziny) pozbawić dziecko warstewki potu, złuszczonych komórek naskórka,
            resztek marchewki, jabłuszka itp.
            Owszem długa kąpiel dziecka nie jest najlepszym pomysłem ale mycie jeszcze
            nikogo nie zabiło. Odsyłam do Semmelweisa i jemu podobnych (nie Ciebie ale
            pozostałe oponentki)
        • niebawem Re: DO WSZYSTKICH - PRZECZYTAJCIE 03.10.04, 16:48
          witam,
          to chyba rzeczywiście niewielu tych lekarzy znasz... albo są z zeszłej epoki...
          szkoda ze na takich trafiłaś...
          Bo jest logiczne ze w przypadku tylko praktycznie leżącego noworodka i
          niemowlaka codzienna kąpiel z użyciem środka aktywnego powierzchniowo jest
          niewskazana. Chyba cos wiedzą o tym "czyścioszki" o bardzo suchej skórze?
          A proponuję zwrócić uwagę na fakt że skóra maluszka nie dość ze sama jest
          cienka to jeszcze ma bardzo cienką warstwę lipidową, którą bardzo
          łatwo "usunąć " stosując wyzej wymienione związki. Pewnie ze można póżniej
          naładować na dziecko kosmeków natłuszczających itp. Tyle ze po pierwsze nie
          daje to takiej selektywnej przepuszczalności jak naturalna ochrona, a po drugie
          to "najlepsza" droga do tego zeby rozleniwić skórę i upośledzić jej prawidłowe
          funkcjonowanie (w tym m.in. wytwarzanie omawianego płaszcza lipidowego).
          Pewnie ze najsympatyczniej "wygląda" to co lśni czystością, tyle czy na pewno
          jest to do końca zdrowe i pożadane? Pomyślcie też ze stwarzając pozory
          czystości prowokujecie bardziej dalekosiężne skutki uboczne dla małych ludzi.
          Że odczują to oni za ileś lat, może Wam nie dane bedzie tego widzieć.
          Jest oczywiste ze nie należy żyć w brudzie ale nie sterylizujmy sie za wszelką
          cenę...i nie ładujmy na siebie i nasze dzieci tony kosmetyków (to tylko woda na
          młyn korporacji kosmetycznych). Leżący niemowlak czy noworodek naprawde nie
          wymaga codziennego szorowania w wannie z niewiadomo czym. Jeżeli już chcecie
          zrelaksowac dzeicko przed snem to naprawdę wystarczy sama ciepła woda, byle nie
          za długo.
          Dodam ze ja swojego dziecka noworodkiem i wczesnym niemowlakiem kąpałam ok. 2
          razy w tygodniu, najczesciej z użyciem tylko wody, dopiero kiedy zaczęła być
          wszędobylska robie to w miare potrzeby codziennie z niewielka ilością mydła.
          Zaznaczam że nie interesują mnie Wasze opinie na temat tego czy robię źle czy
          dobrz i proszę się nie wypowiadać pod moim adresem i nie oceniac.
          Uważam że postępuję prawidłowo opierając się na posiadanej wiedzy z zakresu
          biologii i chemii i prowadzonej przeze mnie pracy badawczej.
          Pozdrawiam życząc umiaru i rozsądku ...
          trochę więcej opanowania - niektórym...
          niebawem
        • arras-k Re: DO WSZYSTKICH - PRZECZYTAJCIE 03.10.04, 18:44
          iperz napisała:

          >
          > > Mamamarcela w szkole rodzenia położne i lekarze nie zalecają codziennej
          > kąpieli
          > >
          > > dzieciaczków (no chyba , że wrócą z dworu naprawde brudne, upaprane w pia
          > sku
          > > itd)
          >
          >
          > z całym szacunkiem ale gdzie Ty się leczysz w Kambodży ??????????????
          > równie wielkiej bredni nie słyszałam od kilku miesięcy. ci lekarze i położne
          to
          >
          > chyba z czasów późnego średniowiecza. nie znam ani jednego lekarza, który
          > zalecałby aby nie kąpać się codziennie
          > pozdr

          NIE.NIE LECZE SIE W KAMBODŻY TYLKO W POLSCE.NA SZCZĘŚCIE JEST TU WYSTARCZAJĄCO
          DUŻO DOBRYCH LEKARZY KTÓRYCH TY NIESTETY NIE MIAŁAŚ OKAZJI SPOTKAĆ. Przeczytaj
          posty mopek i niebawem, tylko nie pytaj ich czy leczą sie w Kambodży!
          • niebawem Re: DO WSZYSTKICH - PRZECZYTAJCIE 03.10.04, 19:45
            wiesz arras-k, w ten sposób wypowiadają się osoby które zazwyczaj mają problem
            z systemem wartosciowania, no cóż, nie ma co komentować i róbmy swoje wink
            a tak na marginesie to ja nie leczę ani siebie w Kambodży tylko albo w Polsce,
            albo w Niemczech, które z tego co się orientuje nalezą do najlepiej
            rozwiniętych krajów... a jak się przekonałam popularnie stosowane np. techniki
            medyczne tam wielokrotnie są w Polsce kompletnym novum.
            pozdrawiam wszystkie "Brudaski z Kambodży" wink))
            trzymajcie się papa!!!
            niebawem
      • kartoflanka Re: DO arras-k 07.10.04, 14:05
        oj, swieta racja...Skad az takie wzburzenie? naprawde od wietrzenia bluzek do
        kapieli co drugi dzien jest przepasc gleboka jak row marianski...Cudowne, ze
        dziwczyny tak dyscyplinuja dzieci, szkoda tylko, ze jakos tak strasznie smutna
        brzmia ich posty o tym co jedynie sluszne
    • evee1 Re: do kiedy codzienna kapiel? 04.10.04, 08:32
      My sie kapiemy (to znaczy bierzemy prysznic - ja osobiscie kapieli jako takiej
      nie znosze) rano i wieczorem. Dzieci tak samo, ale jak byly male, to raz
      dziennie, wieczorem, kapiel plus mycie pupy po kupie. A rano tylko mycie tego i
      owego w miednicy. Ja to robie z powodow pedagogicznych na zasadzie "czym
      skorupka za mlodu ...itd".

      Co do zabezpieczenia skory. Niektore kosmetyki faktycznie wysuszaja i pewnie
      nie za dobrze jest sie nimi codziennie szorowac. Ale to tez zalezy jaka kto
      ma skore. Mam syna z egzema i corke z normalna, choc dosyc wrazliwa skora
      i faktycznie syn miewa gorsze okresy, ale nie z powodu mycia, bo myjemy sie
      zawsze tak samo. W tych okresach nie rezygnuje z mycia, bo gorzej by bylo,
      gdyby w zadrapania powstale na skutek swedzacej egzemy dostawaly sie bakterie,
      bo wtedy infekcja gotowa. A z doswiaczenia widze, ze znacznie gorzej na egzeme
      robi mu goraco (cieple spodnie, kolderka itp) niz sama woda. Wiec myjemy, ale
      bronimy przed przegrzewaniem.

      Co do uzywania mydla:
      > Chcecie wiedzieć, co może być następstwem? Była któraś z Was z trzyletnią
      > dziewczynką u ginekologa z jakąś parszywą infekcją? Bo jakbyście były, to
      > byście usłyszały, że nadmierna higiena nie zawsze przynosi dobre skutki. Od
      > tego czasu spasowałam z częstymi kąpielami i znacznie ograniczyłam użycie
      > płynów do kąpieli. I historia się nie powtórzyła, amoje dzieci jakoś brudne
      > nie są.
      Hm, slysze opinie, ze kobiety nie powinny uzywac mydla do podmywania sie ze
      wzgledu na balans pH. Ale ja nie wiem od czego te ewentualne infekcje zaleza i
      ja mam widocznie dzikie szczescie, bo od zawsze myje sie mydlem i nigdy w zyciu
      jeszcze nic mnie nie dopadlo, a w wieku jestem, hmm, slusznym. Moze to
      niekoniecznie kwestia nadmiaru higieny tylko sklonnosci i byc moze nadmiar
      mydla w tym akurat przypadku moze zaszkodzic. Mi w kazdym razie nie szkodzi :-
      ))).
    • kubusala Codziennie!!!!!!! 04.10.04, 11:00
      Jak ogladam moje dziecko(1,8) codziennie przed kapielą to mam wrażenie,ze nie
      kapał sie ze trzy dnismile w przegubach rączek, na szyji, we wszystkich zgięciach
      ciałka widać ślady brudu. Nie wyobrażam sobie abym mogła połozyc go w takim
      stanie spać, no chyba,ze faktycznie padnie , wtedy go na kapiel nie budzę.
      Śmieszy mnie mnie twierdzenie,że dziecko brudzi sie mniej od dorosłych,według
      mnie jest zupełnie odwrotnie: ja się nie oblewam sokiem, nigdy nie wysmarowałam
      się serkiem homogenizowanym i nie robię setki innych rzeczy, które robi moje
      dzieckosmile)))
      • mamamarcela do e-mam 04.10.04, 19:39
        wiatam
        zadajc to pytanie podkreslilam ze jest to pytanie do mam doswiadczonych, co
        stwierdza ze nie bylam pewna czy dobrze robie, natomiasy duza czesc z Was po
        rostu na mnie naskoczyła jak to ja bym chciała narzucić Wam włassne zdanie i
        metody wychowawcze, poza tym zabolał mnie post gaguni która stwierdziła ze ja
        posiadam takie a nie inne zasady higieny i teraz odwracam kota ogonem bo mi sie
        głupio zrobiło! mylisz sie droga forumowiczko wcale tak nie jest! gdy bym miała
        takie zasady to pewnie nawet nie napisałam bym postu na forum, ale cóz nie bede
        już na ten temat pisac.
        Bardzo dziekuję tym e-mamom, które odpowiedziały na mój post kulturalnie,
        wyrażając swoje opinie pozytywne jak i równiez te negatywne.
        Piszac ten post chciałam sie dowiedziec czegos wiecej natomiast niektóre z Was
        potraktowały mnie jako obiekt godny wyżycia się, i doskonały do
        dowartościowqania się
        czytając niektóre Wasze posty mam wrażenie ze chcecie powiedzieć" Ty brudasie co
        ty robisz na tym forum?"
        forumowiczki niedowiarki zapewniam ze we wzgledach higienicznych nie mam sobie
        nic do zarzucenia
        aha nastepnym razem jak bede miała jakies watpliwosci to pewnie bede sie wachac
        czy o nie zapytac ( pewnie nie tylko ja ) bo mój post nie został przyjażnie
        przyjety, tylko złośliweie skomentowany przez grupę mamuś, które są
        najmądrzejsze na świecie i o wychowaniu i pieegnacji dzieci to juz WSZYŚCIUTKO
        wiedzą
        dziekuję i pozdrawiam Was wszystkie
        Kasia& Marcelek (czyścioszki)
        • zaneta21 Re: do e-mam 04.10.04, 22:14
          Droga mamomarcela Dobrze to ujełas bo forum jest po to aby zadawac pytania i na
          nie w sposó kulturalny odpowiadac a nie osadzac.Nikt nie jest chodzaca alfa i
          omego a jesli tak uwaza to głupi i tyle.
          Pozdrowienia i nie zrazaj sie do nas bo wiekszoc to jednak normalne mamusie
        • niebawem Re: do e-mam 04.10.04, 23:58
          hej,
          wiesz, kiedyś jeden stary mądry profesor powiedział nam po "nieco" pokopanym
          wykładzie: czemu nie pytacie? nie wstydzcie się! nie ma głupich pytań. To nie
          niewiedza jest głupotą, a wybujałe przekonanie o swojej wiedzy i madrości.
          Na koniec dodał że on w czasie swojej pracy przekonał się jak wiele jeszcze nie
          wie i nie rozumie. I zebyśmy się nie dziwili ze jesśli ktoś o coś zapyta on
          moze nie będzie znał odpowiedzi na pytanie, ale poszuka, sprawdzi i nam odpowie.
          Wiesz ten człowiek miał wsród nas tyle powazania co mało kto...
          To chyba dobrze podsumowuje toczącą się tu dyskusję...Prawda?
          Dlatego proponuję: dzielmy się swoimi doświadczeniami, swoją wiedzą, ale oceny
          pozostawmy z dala od forum. Kto ma prawo oceniać i na jakiej podstawie?
          Reprezentujmy jakiś poziom, a nie pohukujmy tylko z zawiścia i niechęcią na
          innych. W końcu jesteśmy mamami - a to zobowiazuje do jakiejś dojrzałości,
          prawda?
          pozdrawiam Was cieplutko i "Brudaski z Kambodży" i "Czyścioszki z Polski" wink)))
          niebawem

    • malgosiacy Re: do kiedy codzienna kapiel? 04.10.04, 22:02
      Ja i mój mąż bierzemy prysznic codziennie, a czasem 2 razy dziennie, to dla nas
      normalny odruch higieniczny, więc dlaczego dziecko ma mnie być kapane
      codziennie? Nie rozumiem rozterek na ten temat.
    • mamaszyma Re: do kiedy codzienna kapiel? 05.10.04, 09:35
      Jeżeli mycie dziecka aż tak bardzo rózni sie od kąpieli (dla mnie rózni sie
      tylko nazwą) to tak samo jest z prysznicem i z wanną, Więc ja jestem mega
      brudaaesm bo ostatni raz kąpałam się jakieś 10 lat temu!!! Od tego czasu tylko
      sie myje pod prysznicem!! Fuj!
      A tak powaznie, to synka myjemy codziennie w wannie, główke raz w tygodniu a
      jak jesteśmy po imprezie, albo jak z innych powodów dziecko padnie (czyt.
      zaśnie) wcześniej to rezygnujemy z kapieli. ja tez jak wracam w nocy po
      imprezie to nie lece od razu pod prysznic, tylko marzę o tym, żeby sie położyć.
      Z tym, że ja nadrobie to rano a synek dopiero wieczorem. Tak samo jest po
      basenie, nie kąpię go wtedy w domu, bo myje go na basenie.
      A poza tym, nie szybciej jest nalać wody do wanny, przeleciec szybciutko gabka
      wszystkie członki i spłukac niz myć osobno dupeczke, nóżki, rączki itd? MNie
      sie wydaje że jednak troche szybciej i wygodniej, przede wszystkim.
    • malgosia.pyrzyk Re: do kiedy codzienna kapiel? 05.10.04, 11:58
      dla mnie jest niedopomytslenia aby dziecko nie kąpać codziennie. moja córka ma 15 miesięcy i zawsze nawet przy gorączce 38 była kąpana co nawet pomagało oczywiście musiała być chłodniejsza woda. ciało dziecka również sie poci i musi być myte. prosze samej sie wykąpać co drugi dzień przecież to okropne.
      • arras-k malgosia.pyrzyk napisała: 05.10.04, 15:05
        malgosia.pyrzyk napisała:

        > dla mnie jest niedopomytslenia aby dziecko nie kąpać codziennie. moja córka
        ma
        > 15 miesięcy i zawsze nawet przy gorączce 38 była kąpana co nawet pomagało
        oczyw
        > iście musiała być chłodniejsza woda. ciało dziecka również sie poci i musi
        być
        > myte. prosze samej sie wykąpać co drugi dzień przecież to okropne.

        Ja sie kąpie co drugi dzień i nie uważam by to było okropne.Mieszkam na stancji
        i wynajmuje tam dwa pokoje w dużym domu.Właściciele jak by zobaczyli że kąpie
        sie codziennie to by mnie z domu wyrzucili!!!Jeśli chodzi o mycie to myje sie
        codziennie.Jednak wody do wanny nie mogę nalewać codziennie (za duże zużycie).
    • malgosia.pyrzyk Re: do kiedy codzienna kapiel? 05.10.04, 11:59
      dla mnie jest niedopomyslenia aby dziecko nie kąpać codziennie. moja córka ma 15 miesięcy i zawsze nawet przy gorączce 38 była kąpana co nawet pomagało oczywiście musiała być chłodniejsza woda. ciało dziecka również sie poci i musi być myte. prosze samej sie wykąpać co drugi dzień przecież to okropne.
    • iwles Re: do kiedy codzienna kapiel? 05.10.04, 13:44
      A dla mnie jest nie do pomyślenia taka dyscyplina: dziecko m u s i byc
      codziennie wykąpane, jeżeli zaśnie - to budzę !
      A mi, jako dorosłej - też czasami zdarza mi się mieć takiego "lenia", że
      wieczorem tylko szybciutko sie umyję, a kąpiel rano.
      Więc kiedy mojemu dziecku od czasu do czasu zaśnie się bez kąpieli nie robię z
      tego problemu !!!!!
      Generalnie staramy się kąpać codziennie, ale tylko dlatego, że mały (roczek)
      bardzo to lubi. Gdyby nie lubił, albo bał się - nie torturowałabym go codzienną
      kąpielą.
      O ile znam przekazy rodzinne, to mnie jako dziecko też mama nie kapała
      codziennie, ale nie miało to rzadnego wpływu na to, że w wieku dojrzewania
      wiedziałam, że trzeba się kąpać co najmniej raz dziennie !!!!!
      Po prostu - żadna przesada nie jest wskazana.....
      Na szczęscie - każda mama może sama decydować o swoim dziecku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka