Dodaj do ulubionych

Jesienne infekcje 3,2,1...

05.10.17, 14:43
Przed nami sezon chorobowy, młody zaczął przedszkole. Do tej pory nie chorował wcale, z wyjątkiem 2-3 małych krótkotrwajacych wirusów, obyło sie bez antybiotyków.

Spodziewam sie,że teraz zaczną sie kaszle i katary. Zaopatrzyliśmy sie w serum fizjologiczne, nebulizator, czosnek, miód, imbir, olbas oil, olejek z drzewa herbacianego, wodę morska do nosa. Co jeszcze moze nam sie przydać na początkujące infekcje przed wizyta u lekarza ? Czym nebulizujecie suchy kaszel?

Z góry dzieki.
Obserwuj wątek
    • leni6 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 05.10.17, 16:07
      Maść majerankowa. Mój synek też dostaje wapno jak tylko zaczyna się katar, ale to chyba jakaś specyfika naszej pediatry, bo nie spotykam się z tym za często.
    • camel_3d Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 05.10.17, 18:30
      >Co jeszcze moze nam sie przydać na początkując
      > e infekcje przed wizyta u lekarza ? Czym nebulizujecie suchy kaszel?

      nic.. Jak ma byc infekcja to bedzie. Wirusem mze sie zarazic w przedszkolu, w autobusie, w sklepie itd.. i wtedy nic nie pomoze. Duzo zalezy od organizmu dziecka, od jego odpornosci itd... W cudoewne dzialania czosnku raczej nie licz. Na odpornosc najlepsza jest wid D zdobyta latem podczas calodziennego boegania po dworzu smile)
    • mikipolo Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 05.10.17, 19:59
      Katarek do odciagania. Dużo pić, wysypiac się, dużo na powietrzu, wietrzyc.
    • jemanja Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 05.10.17, 21:26
      Czosnek to chyba jeden z nielicznych "naturalnych" środków o rzeczywiście potwierdzonym działaniu. Ale poza tym nie wiem, czy coś się może przydać. Ja miałam niby odporne dziecko, mało chorujące, jak coś to niewielkie przeziębienia trwające maksymalnie tydzień. Dziecię dużo biega na świeżym powietrzu, w wakacje prawie nie wracało do domu, a jeszcze podawałam mu w sierpniu probiotyk, bo mi tak farmaceuta polecił. I wbijałam do głowy porządne mycie rąk. A młody jak poszedł do przedszkola pierwszego września, tak dotąd jego frekwencja wynosi całe osiem dni. Właśnie wrócił z "wakacji" u dziadków gdzie był kilka dni, żeby zmienić klimat, w przedszkolu nie było go już dwa tygodnie. I wciąż ma zapchane zatoki jak dla mnie, mówi przez nos, pokasłuje. Niemal dwa tygodnie regularnych inhalacji, podawania czosnku, potem z polecenia lekarza syropu przeciwkaszlowego. Także wiesz, jeśli Twoje dziecko chodzi od września i prawie nie chorowało, to jest całkiem nieźle i może zimę też dobrze zniesie wink
      • camel_3d Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 05.10.17, 22:04
        > I wbijałam do głowy porządne mycie rąk. A młody jak poszed
        > ł do przedszkola pierwszego września, tak dotąd jego frekwencja wynosi całe osi
        > em dni.

        Moje jakbys nei wbijala do glowy mycia rak to bylby jeszcze bardziej odporny..

        W przedszkolu dzieciaki trafiaja na mase wirusow, ktorych nie znaly..no i sie dzieje..

        Ja akurat mialem odporny egzemplarz, zreszta dziwne, bo cala grupa taka byla i w zasadzie choroby zdarzay sie sporadycznie. A byl w zlobku od 10 miesiaca zycia...

        Mysle, ze duzo zalezy jednak od tego, jak wczesnie dzeicko z roznymi wirusami i bakteriami spotkali i wjakim stopniu dziecko sie na nie uodpornilo...

        Mnie zdziwilo o, ze w pierwszym roku zycia , mlod ymial 2 razy zapalenie oskrzeli. Wiec stawialem na to, ze kiedy pojdzei do zlobka bedzie masakra..a tu nic..

        Na zapalenie oskrzeli nie dostal nigdy antybiotykow.
        • jemanja Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 06.10.17, 21:45
          Trudno to ocenić, ale zanim skończył rok latał samolotami, jeździliśmy komunikacją, a jak miał 1,5 roku zaczęłam z nim chodzić do klubów malucha gdzie miał do czynienia z innymi dziećmi, oblizanymi zabawkami itd. To niby nie to samo co żłobek, ale jakiś kontakt z wirusami był. Niemniej te przedszkolne go pokonały, ale pokonały też w dalszej kolejności mnie, babcię i dwóch dziadków tongue_out
          • camel_3d Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 08.10.17, 19:29
            > Niemniej te przedszkolne go pokonały,
            > ale pokonały też w dalszej kolejności mnie, babcię i dwóch dziadków tongue_out

            big_grin
        • aga.aga22 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 07.10.17, 11:09
          Abstrahując od niezaprzeczalnych faktów tzw. obiektywnych, to jednak: od kiedy niemycie rąk jest fajne? Wiadomo ze nikt nìe siedzi z mydłem jak dziecko bawi sie na dworze, ale serio,uczymy niemycie rąk po przyjściu do domu? Ciekawe
          • camel_3d Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 08.10.17, 19:31
            > niemycie rąk jest fajne? Wiadomo ze nikt nìe siedzi z mydłem jak dziecko bawi s
            > ie na dworze, ale serio,uczymy niemycie rąk po przyjściu do domu? Ciekawe

            fajne, nie fajne.. juz od dawna wiadomo, ze dzieci wychowywane na wsi, biegajace po ogrodach, jedzace brudne jablka.itd. i o zgrozo marchewke prosto z ziemi.. sa zdrosue niz takie wychuchane i wdmuchane.
            • aga.aga22 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 08.10.17, 21:19
              Niby tak, I w dodatku prawdopodobnie alergie tez dzieki temu sie rozwinely, ale po ostatnich podejrzeniach (z badan krwi) o toxokarozy I inne swinstwa, to samo w trakcie ciazy, jednak jakos jestem z ostroznych.. moze noeslusznie, moze slusznie. Trzeba wyposrodkowac
    • panirogalik Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 05.10.17, 22:30
      Ja podaję Sambucol, tantum verde, pod nos maść majerankowa, odpalam kominek z olejkiem z eukaliptusa. Na stałe pije tran (przed bajką dla odwrócenia uwagi od paskudnego smaku) a zaraz potem łyżeczka miodu, prawie codziennie po przedszkolu spacerujemy chociaż pół godziny. Od września miał lekki katar, który trochę przeszedł na gardło, potem wrócił do nosa, lekko zzieleniał i zniknął.
      • panirogalik Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 09.10.17, 13:21
        aha, sierpniu brał jakiąś multiwitaminę przepisaną przez lekarkę, to na wzmocnienie po ospie.
    • ela.dzi Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 06.10.17, 22:33
      Witamina D i GripStop na katar.
    • blueluna Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 07.10.17, 07:28
      Ja bym postawiła na hartowanie - dużo spacerów niezależnie od pogody (no chyba że jest naprawdę masakrycznie), aktywność, nie przegrzewanie.
      W przypadku suchego kaszlu - syrop z cebuli ale tylko do godziny piętnastej i dbanie by w mieszkaniu nie było za sucho i ciepło. Imbir jak najbardziej - ale postarałabym się o ekologiczny.
      • v-mummy Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 07.10.17, 09:30
        Cześć, a czemu tylko do 15 ? Syrop robimy często, nawet młody lubi. Żyjemy w zimnie jak najbardziej i mały ślizga sie i jada błoto w ogrodzie codziennie wink w szkole właśnie epidemia zapalenia oskrzeli uncertain

        P.S. Osiem kotów piknie, my skromnie tylko 3.
    • v-mummy Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 07.10.17, 07:51
      Zapisuje wszystkie sposoby.

      Młody do tej pory siedział z nami w domu i raczej "pod kloszem", wiec kontaktu z wirusami nie było. Stosowaliśmy natomiast "zimny chów" + bardzo dużo warzyw + ruchu + zup i ciepłych napojów ogólnie

      Dzięki za pocieszenie, faktycznie od początku roku tylko jedna jednodniówka ( 39 wieczorem, kaszel, a po 24h nic )

      Pomysł z maścią jest niezły. Inne sposoby tez guglam, dzięki. A witamina D jest potrzebna nawet dzieciom dużo wychodzącym cały rok ? ( i które wakacje spędzają nad morzem)
      • zabka141 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 07.10.17, 08:46
        Nasza lekarka proponuje wit d zima. My sami wtedy tez bierzemy.
        • v-mummy Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 07.10.17, 09:31
          I jakie efekty ?
          • ela.dzi Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 12:08
            Ja też biorę od zeszłego roku w okresie zimowym i widzę, że mam dużo więcej sił.
    • aaa-aaa-pl Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 07.10.17, 23:31
      Uważaj , by nie przegrzewać dziecka.Jak widzę te zapakowane w : kombinezony ( czy zimowe kurtki), grube czapy, bluzy z kapturem, szaliki, rękawiczki dzieciaki , to się zastanawiam czy już mamy temperaturę minus 10 , a tylko ja tego nie zauważyłam. Obrazek z wczoraj : temperatura dość przyjemna, mama z gołą głową , a dziecko : czapka, kaptur bluzy , kaptur kurtki i szali ( 3 warstwy na głowie miał- podejrzewam, że włosy były mokre).A jeszcze gorzej mają mali wózkowicze- tam nawet gram świeżego powietrza nie dociera( tak są opakowani w te kocyki i plandeki ).
      • melancho_lia Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 08.10.17, 08:07
        Tez widuję takie obrazki. Ostatnie wakacje nad morzem, słonko, lekki wiatr, temp ok. 17 stopni. I dziecko w czapce (nie takiej letniej od słońca), szaliku i duchowej kurtce. Mama oczywiscie krótki rękaw.
        • juuuu7 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 08.10.17, 19:34
          Wakacje i 17st...nigdy wiecej Baltyku bo mnie dobija taka perspektywa😁
      • jemanja Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 10:02
        Tylko że kurczę co jak dziecko ciągle marudzi, że mu zimno? Ja zawsze unikałam przegrzewania, młody wychował się w Irlandii gdzie nigdy wielkich upałów nie było, w niedogrzanym mieszkaniu. Ja sama jestem z tych, którym wiecznie za ciepło tongue_out A teraz synek ciągle zimne rączki, zimne stopy i mówi, że mu zimno, że zmarzł i rękawiczki chce zakładać.
      • car-olla Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 21.10.17, 19:57
        To prawda, to bardzo częsty obrazek, szczególnie w Polsce. I niestety w dużej części jest to wina babć, które za uchem ciągle gadają, że dziecku jest za chłodno i trzeba go ubrać cieplej i młode mamy się uginają. Maluszki mają najgorzej, bo nie są w stanie same powiedzieć, czy nie jest im za ciepło.
        Też uważam, że podstawą jest dużo ruchu i spacery w każdą pogodę, nie tylko w słoneczną (znam niestety takich rodziców!)
    • aaa-aaa-pl Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 08.10.17, 15:40
      Napisałyście o wit.D.Ale skąd te dzieciaki mają ją czerpać jak większość całe lato jest chroniona przed słońcem? Ja rozumiem , że gdy " żar się leje z nieba" - czapka ochronna jest obowiązkowa.Ale nawet przy niewielkim nasłonecznieniu wszystkie, spotykane przeze mnie dzieci,miały czapki z daszkiem ( chustki, kapelusiki).
      • aga.aga22 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 08.10.17, 21:16
        Kurcze, ja mam problem z czapka. Bo faktycznie czasem wydje mi sie ze za czesto ta czapke zakladam, ale moj prawie dwulatek ma bardzo rachityczna I delikatna czuprynke I jakos sie przemoc nie moge, jak wietrzysko ma go tak owiewac...
        • camel_3d Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 09.10.17, 21:10
          > I jakos sie przemoc nie moge, jak wietrzysko ma go tak owiewac...

          LATEM?????
          • aaa-aaa-pl Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 09.10.17, 23:34
            Też mnie to wietrzysko letnie owiewające dziecię- rozbawiło.Skąd ten strach przed wiatrem?Mam siostrzeńców w kraju , gdzie wiatr i deszcz to normalna pogoda- dzieciaki latają z gołą głową i....żyją ( i bez" gilów po pas").A polskie dziecko , na placyku, poznać łatwo - ma czapeczkę ( całorocznie).
            • aga.aga22 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 09:13
              Tak, ciesze sie ze sie bawisz dobrze I jestes rozbawiona. Ciesze sie takze ze mieszkasz w kraju gdzie od razu rozpoznasz polskie dzieci opatulone czapkami. Ciesze sie w koncu, ze tak jak w necie, na pewno zasmialabys sie w twarz matce, ktora w letnia wichure nad morzem zalozyla dziecku czapke, a I tak w necie przyznaje, ze miala watpliowscismile
              • aaa-aaa-pl Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 19:01
                Nigdzie nie napisałam, że śmieję się komuś w twarz!
              • camel_3d Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 20:44
                ale ta letnia wichura to przeciez nie ma -10 stopni...
                Faktycznie niektorzy przesadzaja...
          • aga.aga22 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 09:08
            Niezaleznie od tego, czy robie I boje sie slusznie czy nie (czego zreszta mam swiadpmosc), to naprawde latem wiatr nie wieje?
            Razi mnie bardzo Twoj ton wypowiedzi, nie tylko do mnoe ale generalnie w watkach. Dziewczyny pytaja o rade, opinie, a tu wszechwiedzacy Tatus wszystko obsmiewa I "wykrzyknikuje" I wszystko go bawi. A Szkoda, bo sensowne rzeczy przeplatasz .
            • leni6 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 10:03
              Latem wiatr jak najbardziej wieje, pytanie co najwyżej czy to jest powód by zakładać czapkę dziecku. Moim zdaniem nie i ja szczerze mówiąc nie widuję tych dzieci w czapkach latem, chyba, że mówimy o czapce z daszkiem chroniącej przed słońcem.
              • aaa-aaa-pl Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 18:59
                Środek lata, godziny popołudniowe - słońce subtelnie operuje - dlaczego nie pozwolić dziecku na" łapanie" wit .D .Po co ta czapka , nawet ochronna - skoro i tak nie ma upałów ?
                Wrzesień - identycznie - słońca właściwie brak- ale głowa chroniona być musi ( musi?). Nawet wieczorem większość dzieci, w czapkach z daszkiem, przebywa na dworze.
                A potem syntetyczną witaminę trzeba podawać.
                • leni6 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 20:48
                  Szczerze mówiąc to wątpię żeby ktoś we wrześniu dawał dziecku czapkę jako ochronę przed ostrym słońcem. Za to jako że mam dziecko które jest bardzo przywiązanie do rytuałów to wierzę że dziecko przyzwyczajone do czapeczki w niektórych okolicznościach zawsze chce ją mieć.
            • camel_3d Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 10.10.17, 20:50
              a> Niezaleznie od tego, czy robie I boje sie slusznie czy nie (czego zreszta mam s
              > wiadpmosc), to naprawde latem wiatr nie wieje?

              Wieje ..i co z tego? Przeciez od wiatru sie nie przeziebi... Szczegolnie latem.
              Nasze babcie mialy takiego swira na punkcie czapek...

              ja tam do tej pory mam "problem" kiedy mlody idzie jesienie do szkoly bez czapki, ale od zawsze tak chodzi... nawet zima nie lubi. Chyba ze faktyzcnie temperatura kolo 0...
              • jemanja Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 11.10.17, 08:31
                Moja treściowa do dziś uważa, że najgorsze są przeciągi. Nawet jak w dzień było plus 30 i na dworze wieczorem się ochładza a mieszkanie w bloku nagrzane to nie wolno wietrzyć na przestrzał bo przeciąg big_grin
                • ela.dzi Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 11.10.17, 10:41
                  Coś w tym jednak jest. Byłam w lecie za granicą, gdzie w dzień żar lał się z nieba, w nocy gorąco. Okna i drzwi na balkon otwarte na przestrzał. Pewnej nocy zaczęło przyjemnie wiać. Rano nie mogłam wstać, tak mnie powykręcało. Może i babcia ma takie doświadczenie.
                • camel_3d oj tesciowa ma racje:))) 11.10.17, 17:44
                  Lubie spac przy otwartym oknie. Byl fajny wiaterek.. a rano nie moglem glowa ruszyc..
                  Podobny numer mialem z oknem w aucie... itwarte..fajnei wialo.. a potem sztywna szyjasmile))

                  Cos z tymi przeciagami jednak jest smile

                • amiralka Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 21.10.17, 21:52
                  Nasze babcie to samo, i ta pl i ta fr, z przeciagami. Porozumienie miedzy kulturamiwink Na szczescie my przy przyjemnych temp zyjemy w przeciagach bo mieszkanie specjalnie wybralismy na przestrzal. I choroby sie nas nie imają, ani powykręcani się nie budzimywink
              • aga.aga22 Re: Jesienne infekcje 3,2,1... 11.10.17, 08:38
                Moj syn , jak na dziecko miejskie, spedza w miare duxo czasu na dworze, kilka godzin dziennie, przy czym nie ma znaczenia czy slonce deszcz po prostu chodzi na nogach najwyzej w kaloszach. Mysle tez ze nie jest przegrzany, do tej pory a ma prawie dwa lata, mial kilka katarow bezantybiotykowych, wiec szczerze licze, ze moje podejscie do hartowania przynajmniej nie "pomoglo" mu chorowac. Nie nosi rajstop futer etc, I tak, jak ostatnio byly te wichury, a odczuwalna temperatura taka ze uszy mrozilo ( a to akurat jego slaby punkt), zakladalam czapke bo dziecko sie chwytali za uszy.
                Pewnie da sie lepiej. Tylko ogromna prosba, jak sie uzywa wykrzyknikow, wielkich liter, tego niedowierzania, zdziwienia, protekcjonalnosci, to uwazam, ze po prostu nie okazuje sie szacunku, I tyle. Czy po prostu nie mozna wymieniac sie uwagami czy opiniami bez oceniania? Czy ja np gdzies napisalam ze rodzic niezakladajacy czapki robi zle??
                Dodatkowo, troche slabe, by po jednym poscie ktory dotyczy TYLKO czapki, wybiegac z ocena dalej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka