haus.frau
11.03.18, 20:20
Córka 3l8m, od dawna super mówi, zdania złożone, opowieści, piosenki, do tego mówi wyraźnie i w ogóle och ach, super.
Ale jedno mnie niepokoi - mocno "sepleni", tzn upraszcza sobie szeleszczace dzwieki. "Mozes" zamiast "możesz", "pścioła" zamiast "pszczoła" itp.
Jak się ją poprawi, to często powie poprawnie (no może poza dużym nagromadzeniem szeleszczacych dźwięków), ale to jednorazowe i dalej jedzie po swojemu.
Czy ten wiek to jest czas żeby się tym zainteresować? Czy jeszcze za wcześnie?
Pytałam w przedszkolu o logopedę, popatrzyli tylko na mnie z politowaniem i stwierdzeniem, że to dla starszych dzieci.
No i nie wiem, dotąd nie zwracała uwagi, ale martwi mnie brak postępów w tej kwestii (i, może to zabrzmi śmiesznie, również duża ilość śliny, często widzę u córki jakby "nadmiar" którego nie kontroluje, "ulewa się" czasem).