Żadnych zdrobnień

10.11.04, 21:53
Pewien tata spotkany w parku zauważył, że nie powinno się zdrabniać dziecku
imienia bo przez to pozbawia się go siły, które wraz z imieniem otrzymało.
Jego córcia nosiła imię Irmina, a ja nieopatrznie je zdrobniłam. Ciekawie
uzasadniał swój pogląd, ale wówczas myślałam: sympatyczny wariat. Dopiero
później jakoś tak dumałam nad tym i doszłam do wniosku że może coś w tym
jest? Że takie konkretne, mocne imiona dają dziecku poczucie mocy? Jak
myślicie?
    • krozy BRRRR 10.11.04, 21:58
      nie popadajmy w skrajności!!!! Nie wyobrażam sobie, żeby do kilkumiesięcznego
      Stasia np. mówić "STANISŁAWIE mama zaraz zmieni Ci pampersa" BRRRRRRRRR
      Dla mnie bardziej WARIAT niż sympatyczny wink ale - każdy ma prawo do swojego
      zdania...
      • patrycja0 Re: BRRRR 11.11.04, 10:07
        No tak, problem rozbija się w to, jakie imię dać dziecku, są takie imiona które
        da się nie zdrabniać. Moja Marysia zostanie Marysią, bo nie wyobrażam sobie
        mówić do niej "Mario"
    • antonina_74 Re: Żadnych zdrobnień 11.11.04, 00:24
      Jako posiadaczka "mocnego" imienia zgadzam się z tym tatą wink
      Od lat walczę wśród nowo poznanych osób o nazywanie mnie pełnym imieniem, co z
      tego, ktoś zawsze wpadnie na pomysł że można mnie zdrobnić na Tosię i
      przepadło. I całą moc imienia szlag trafia natychmiast sad
      Pozdrawiam,
      Antonina
      • sz-ania1 Re: Żadnych zdrobnień 11.11.04, 11:02
        zdrobnienia zależą od imienia.Imię Antonina jest ośmieszone poprzez zdrobnienie
        na Tosia.Ja mam na imię Anna i nie wyobrażam sobie, aby zwracano się do mnie
        Anno.Wolę Aniu,tak jest o wielw cieplej.Nie cierpię natomiast zdrobnienia Anka.
    • kot26 Re: Żadnych zdrobnień 11.11.04, 10:49
      A ja troche nie w tmacie, bo zdania na temat zdrabniania imion nie mam
      wyrobionego wink Natomiast na temat wszelkich innych mam, tzn. nie lubie. I tu
      pytania: skad tyle zdrobnien dookola? Mleczko, cycuszek, kupka, miesko, deserek,
      warzywka i owocki, toz to zaczyna mdlic. Czy dziecko nie moze zjesc normalnego
      miesa i owocow ???

      Pozdrawiam
      Kot niezdrobnieniowy
    • dosiamamafilipa Re: Żadnych zdrobnień 11.11.04, 12:09
      ojej a po co trzy letniemu dziecku w piaskownicy silne imie, co innego jak
      dorosnie i zostanie prawnikiem albo jakims naukowcem ale np jak bedzie chciala
      zostac przedszkolanka to mysle ze dzieci by sie baly pani Irminy ale za to
      napewno trzymaly by sztame z ciocia Irka lub Irminka.
      pzdr.
      dorota
    • moofka Re: Żadnych zdrobnień 11.11.04, 13:12
      patrycja0 napisała:

      > Pewien tata spotkany w parku zauważył, że nie powinno się zdrabniać dziecku
      > imienia bo przez to pozbawia się go siły, które wraz z imieniem otrzymało.
      > Jego córcia nosiła imię Irmina, a ja nieopatrznie je zdrobniłam. Ciekawie
      > uzasadniał swój pogląd, ale wówczas myślałam: sympatyczny wariat. Dopiero
      > później jakoś tak dumałam nad tym i doszłam do wniosku że może coś w tym
      > jest? Że takie konkretne, mocne imiona dają dziecku poczucie mocy? Jak
      > myślicie?

      coś jest w tym chyba
      szczególnie jesli chodzi o imiona męskie
      jeżeli w jednej piaskownicy bawią sie zbyszek i kacperek
      to ja te różnice w sile i męskości imienia widze
      jeżeli za lat 20 czy 30 w sąsiadujących gabinetach siedzą panowie prezesi
      Zbigniew i Kacper to ja ją czuję jeszcze bardziej
      natomiast zdrobnienia imion są najbardziej sympatyczne
      nieużywanie ich to tak jakby nie korzystać z połowy słownictwa w polskim języku
      z form podstawowych i neutralnych li i jedynie
      a szkoda
      natomiast rozumiem, że uzytkownik imienia może nie lubić pewnej formy swojego
      imienia i to nalezy uszanować
      ja z kolei znam irminę, która nie lubi kiedy tak ją nazywać
      uwielbia formę irminka mimo że niebawem przekroczy 30
      nie bardzo rozumiem mamę marysi, która deklaruje, że do córki mario nie powie
      przecież sama jej to imię nadałaś, czyż nie? z całym wachlarzem możliwości
      odmiany i zdrabniania i zgrubiania i co tam nam jeszcze poczciwe słowotwórstwo
      polskie daje

    • ulanka_k Re: Żadnych zdrobnień 11.11.04, 14:16
      Ja też uważam, że jest coś takiego jak siła imienia, dla tego córce nadałam imię
      nie posiadające typowych zdrobnień, licząc na to, że większość nie będzie
      próbowala je zdrabniać. Moje dwie koleżanki mają synów Michałów, do jednego mama
      mówi Michał (nie licząc chwil, kiedy go przytula), a drugi jest Michasiem,
      przyjęło się to w rodzinie i wśród znajomych, będzie mu trudno za jakiś czas
      zwracać wszystkim uwagę, że nie jest już małym Michasiem, a 30-letni Michaś, to
      poprostu śmieszne. Jak spotykam mężczyznę o imieniu Artur, to pierwsze wrażenie
      mam, że musi być silną osobowością (co oczywiscie nie zawsze się sprawdza, ale
      ...), jeżeli ktoś przedstawia się Grzesio, nie robi to wrażenia. Zresztą
      poznalam osoby, które nie lubią jak do nich mowi się zdrobiale, znam Elizę,
      która od dziecka nie lubiała, jak ktoś mówił do niej Elizka i marzyła o tym,
      żeby już być dorosłą. Ja stosuję zasadę, że zwracam się do osoby tak jak ona
      sama przedstawia się, mam koleżanki Gosię i Małgorzatę, dla mnie tak jest
      najprościej.
      Pozdrawiam
      Ula

      • sucha2004 Re: Żadnych zdrobnień 11.11.04, 21:59
        Ja nadałam mojej córeczce imię Adrianna bo wydawało mi się takie dorosłe i
        poważne jak będzie już starsza, ale jak na razie wołam do niej Adusia czy Ada w
        końcu to jeszcze maleństwo smilejak teraz nie mam wołać zdrobniale to kiedy jak
        będzie starsza ? smile
      • verdana Re: Żadnych zdrobnień 11.11.04, 22:00
        Siła imienia? To po prostu wiara w magię i zabobon. Żadne uzasadnienie
        racjonalne nie może tu mieć miejsca. Mozna zastanawiać się najwyżej, czy pewne
        zdrobnienia nie są już za dziecinne lub ośmieszające. Wołanie "Maksymilianie
        kupę tylko na nocnik!" czy " Aleksandro znowu zsikałas się w majtki" jest
        równie nienaturalne i smieszne co "Panie Maksiu, czy przygotował Pan już sie do
        konferencji" czy "Pani Olenko, pacjent jest w stanie przedzawałowym".
        "Znaj proporcją, mocium panie".
        • tatjana Re: Żadnych zdrobnień 12.11.04, 10:49
          verdana napisała:

          > Siła imienia? To po prostu wiara w magię i zabobon. Żadne uzasadnienie
          > racjonalne nie może tu mieć miejsca. Mozna zastanawiać się najwyżej, czy
          pewne
          > zdrobnienia nie są już za dziecinne lub ośmieszające. Wołanie "Maksymilianie
          > kupę tylko na nocnik!" czy " Aleksandro znowu zsikałas się w majtki" jest
          > równie nienaturalne i smieszne co "Panie Maksiu, czy przygotował Pan już sie
          do
          >
          > konferencji" czy "Pani Olenko, pacjent jest w stanie przedzawałowym".
          > "Znaj proporcją, mocium panie".


          NIC DODAĆ NIC UJĄĆ!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja