Dodaj do ulubionych

chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę...

27.12.04, 21:03
Witajcie.
Chciałam się z Wami podzielić, tym co spotkało mnie w drugi dzień świąt. Moja
mama ma w rodzinie chrześnicę i w drugi dzień świąt mieliśmy się z nią
spotkac i przy okazji wręczyć jej prezent.
Dość długo się zastanawialiśmy nad zabawką dla niej (ja sama mam 1,3
roczniaka i do tego facecik więc nie jestem w temacie) i w końcu kupiliśmy
lalkę z wózkiem, przewijakiem i nosidełkiem, taką podobna do BabyBorn (czy
jak jej tam wink) Byłam pewna, że mała będzie szaleńczo szcześliwa, bo rodzice
sa niezamożni i nie ma za dużo zabawek. Jest to rodzina dość specyficzna,
kładąca bardzo duży nacisk na rozwój intelektualny, mała czyta lektury III
klasy!
No i problem: nie chciała nawet rozpakować, (od razu uprzedzam, że nie
poczuliśmy się urażeni tylko zaskoczeni) a kiedy w końcu lalkę obejrzała to
od razu ją położyła na półkę, bez zainteresowania. Patrzyła przy tym dziwnie
na rodziców i oni tez mieli dziwne miny. Zapytałam więc wprost " Czy K. nie
bawi się już lalkami?" A oni na to, że nie, bo już wyrosła.

I tu moje pytanie: Czy wasze 7latki bawia się lalkami. Ja mając 7 lat
dałabym się poszatkowac za taka lalkę smile) ale może czasy się zmieniły...
Szkoda, że nie trafiliśmy z prezentem.
I co Wy na to, mamy?

pozdrawiam
Asia
Obserwuj wątek
    • dorotakatarzyna Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 27.12.04, 21:32
      Jestem zdziwiona. Moja Ania ma 7 lat i nadal chętnie bawi się lalkami. Jej
      koleżanki także. Problem polega na tym, że ma lalek dużo, więc teraz kupujemy
      młodszej córce, a starsza jest potwornie zazdrosna smile
      Na gwiazdkę dostała misia, tego przytulającego, i była uszczęśliwiona.
      • malwa_i_zuza Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 27.12.04, 22:04
        A ja nie jestem. Moja Zuzka tez juz nie bawi sie lalkami i wiekszosc jej
        kolezanek tez. Teraz na topie sa gry, ksiazki, komiksy, gadzety z diddla i
        oczywiscie ciuchy smile Smieje sie z mezem, ze mamy w domu nastolatke.
    • honda1998 Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 27.12.04, 22:05
      Moja 8 letnia siostrzenica wciąz bawi sie lalkami ale zapewne co dziecko to
      inne wymagania wink))

      pozdrawiam,

      Eliza
    • lola211 Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 27.12.04, 22:31
      Moja 6latka nigdy nie chciala takich lalek- dzidziusiów, zero
      zainteresowania.Co innego Barbi, te od zawsze jej sie podobaja.
      Niektore dziewczynki widac tak maja.
      • edytek1 Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 28.12.04, 09:58
        my też znamy taką 7latkę która nawet na lalkę dzidziusia nie spojrzy... Za to
        barbieszczególnie te z serii Brezze uwielbia. Poprostu nie trafiliście w gust,
        ale na pocieszenie dodam, ze moja mała dostała 3 identyczne zestawy
        ciastolinowe... i nie da sie wymienić żadnego z nich... Zostaje allegro.
        • edka05 do edytek 28.12.04, 10:29
          Mogę kupić od ciebie taki zestaw, moja córka ma 9 stycznia urodziny, jak chcesz
          przez allegro to daj mi namiar na aukcję na priv. POzrawiam, Edyta
          • edytek1 o ciastolinie 30.12.04, 14:48
            Mój mąż wczoraj zamienił się z kolegą nasze 2 ponadprogramowe zestawy na talony
            do Tesco.
    • kasiula.m Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 28.12.04, 10:17
      Rozumiem, że nie mogliście wcześniej zapytać rodziców?
      Lalka Baby Born to porządny prezent (dość drogi), ale szkoda, bo za tą kwotę
      mogliście dziewczynce jakiś naprawdę fajny prezent kupić...
      My zawsze ustalamy ew. kwotę, z bliskimi znajomymi albo w rodzinie, albo dajemy
      przykłady prezentów, jakie mamy na oku: np.lalka, książka, mikroskop, czy
      sukienka? nie mówiąc, ile co kosztuje.
      Ale tragedii nie ma co robić, najwyżej dadzą ją komuś przy najbliższej okazji
      np.w rodzinie. Jeśli są niezamożni, będzie jak znalazł i wydatek mają z głowy!
      Pozdrawiam.
      • kasiula.m Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 28.12.04, 10:22
        My kupiliśmy kilka lat temu na trzecie urodziny piękną "firmową" lalkę-
        dzidziusia, bo mama 3-letniej dziewczynki chciała dla małej i ... dziś ma
        siedem lat i się nigdy nią specjalnie nie zainteresowała. Ja też nigdy nie
        lubiłam lalek!
    • edka05 Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 28.12.04, 10:38
      asiax napisała:
      Patrzyła przy tym dziwnie
      > na rodziców i oni tez mieli dziwne miny. Zapytałam więc wprost " Czy K. nie
      > bawi się już lalkami?" A oni na to, że nie, bo już wyrosła.

      A nie myslisz, że wina może lezeć w rodzicach ? mOże dziewczynka ma wpojone, że
      jest już duża i lalkami sie nie bawi. Moim zdaniem normalnym etapem rozwoju
      kazdej dziewczyki jest fakt, że bawi ona się w dom lalkami. To też jest nauka
      poprzez zabawę - poznawanie ról społecznych. Kazdy oczywiście wychowuje swoje
      dzieci według własnego uznania, ale szczerze mówiac wkurzaja mnie tacy rodzice,
      którzy maja przerost abmicji w stosunku do swoich dzieci. Nie znam sprawy i nie
      mi wyrokować ani osadzać, ale dziewczynka mogła byc nadzwyczajniej w swiecie
      oniesmielona zabawką. W kazdym razie nie powinnaś mieć wyrzutów, że prezent nie
      trafiony !
      • kolorko Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 28.12.04, 11:38
        Jaka wina??? Może dziecko po prostu LUBI ksiazki, niezaleznie od tego, czy
        rodzice czytają, poza tym nie widze nic dziwnego u 7-latki w czytaniu lektur z
        3 klasy, jesli lubi i rozumie niech czyta i z piatejsmile
        "Normalnym etapem rozwoju kazdej dziwczynki jest fakt, ze bawi ona sie w dom
        lalkami"- czy dziewczynka, której nie interesują lalki jest nienormalna? A co z
        chłopcem, który własnie lale sobie upodobał??Ja akurat długo bawiłam sie
        lalkami, ale tez duzo czytałam ( bez zachety ze strony rodziców) i to lektury
        znacznie powazniejsze niz ktoś przypisał do mojej grupy wiekowej, ale miałam
        kolezankę i kuzynkę, które nigdy nie lubiły bawić sie żadnymi lalami
        ani "dziewczęcymi akcesoriami".
        Co do wyrzutów- ja miałabym sobie za złe, ze nie podpytałam rodziców, czym
        dziewczynka sie interesuje, w końcu kupujemy prezenty by sprawić radość
        obdarowanym, a wtedy przy okazji sobie, a nie wyłacznie dla własnej
        satysfakcji. A wtej sytuacji spróbowałabym prezent wymienic- moze na jakies gry
        planszowe- w slepach z zabawkami teraz duzy wybórsmile
      • lola211 Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 30.12.04, 15:47
        Moim zdaniem normalnym etapem rozwoju
        > kazdej dziewczyki jest fakt, że bawi ona się w dom lalkami.

        Wlasnie mi uswiadomilas, ze mam nienormalna córke- ona sie nie bawila i nie
        bawi lalkami w dom!Woli od zawsze zwierzatka, a Barbi to z reguly weterynarz
        lub farmerka.
      • skarolina Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 30.12.04, 15:51
        edka05 napisała:

        > Moim zdaniem normalnym etapem rozwoju
        > kazdej dziewczyki jest fakt, że bawi ona się w dom lalkami

        No to się na stare lata dowiedziałam, żem się nienormalnie rozwijała big_grin
        Wyobraź sobie, że NIGDY nie interesowały mnie lalki, za to uwielbiałam klocki,
        samochody i przede wszystkim książki. Czytać nauczyłam się sama w wieku 4 lat i
        od tego czasu książki towarzyszyły mi wszędzie. A lalki były nudne. Co jakoś
        nie przeszkadza mi w tej chwili świetnie odnajdywać sie w jednej z moich
        społecznych ról - żony i matki.
        • edka05 Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 02.01.05, 14:45
          No to super zdolnym dzieckiem byłas i to wszystko pamiętasz, że czytałas już w
          wieku 4 lat i to pewnie encyklopedię
    • nowabiala Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 28.12.04, 11:07
      Ja lalka bawiłam sie jeszcze w ósmej klasie. Ale juz nie w dom tylko szyłam jej
      kreacje, robiłam stroiki na drutach. Bardzo to lubiłam i nauczyłam sie dzieki
      temu szyc, bo mama, widzac co sie swieci, kupiła mi ksiazke w wykrojami
      ubranek dla lalek.
      Bardzo mile to wspominam. Jak wyjezdzalam do LO dałam lalke z szafa ubranek
      córce sasiadki.
    • mama_pysiaczkow Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 28.12.04, 12:08
      Dziwię sie, ze wiedząc, ze rodzice kłada nacisk na rowój intelektualny, ze mała
      czyta lektury klasy III kupiliście jej lalkę... moze trzeba było ją ewentualnie
      rodziców zapytać co kupić?.
      Kazde dziecko jest inne - stymulacja otoczenia ma oczywiście duzy wpływ na
      zachowania i upodobania - ale nie wszystkie dziewczynki bawią się lalkami.
      Prezent powinien być dopasowany do konkretnego dziecka.
      Z drugiej strony, skoro rodzina jest niezamozna to moze tak drogi prezent też
      nie był dobrym pomysłem? Dzieci wiedza ile kosztują jakie zabawki i moze Mała
      wiedziała, ze rodziców nie byłoby stac na taką lalkę ...???
      • marysiaur Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 28.12.04, 12:46
        A mnie się wydaje, że nacisk na rozwój intelektualny nie ma nic wspólnego z
        zabawą lalkami.Może lepiej zawsze wszystkich pytać zawczasu,co kupić, ale
        przecież nie zawsze tak robimy. A może pod wpływem waszego prezentu polubi
        zabawę lalkami? Może nie wiedziała co traci, skoro rodzice kupują tylko książki
        i encyklopedie? Nie przejmowałabym się.
    • magdalllena Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 30.12.04, 12:40
      Może rzeczywiście dziewczynka jest pod wpływem rodziców - piszesz że spojrzeli
      na siebie dziwnie, może oni jej nie pozwalają bawić się lalkami?

      A druga sprawa to dobre wychowanie - przecież niezależnie od tego, czy nam się
      prezent podoba czy nie - dobrze wychowany człowiek, duży czy maly, powinien
      starać się nie sprawić przykrości obdarowującemu i z prezentu się ucieszyć.
      • lola211 Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 30.12.04, 15:43

        • magdalllena Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 30.12.04, 15:57
          no i ta szczerość to ich zaleta, ale zauważ, w tym przypadku rodzice też nie
          zachowali się dobrze. A nauczyć dziecko szanować uczucia innych to chyba raczej
          nie udawanie, tylko wpojenie tego od małego. Tym bardziej, że to przecież taka
          niezwykle intelektualnie ponad poziom rozwinięta dziewczynka. Czyżby
          inteligencja emocjonalna nie szła w parze z intelektualną? No ale tu winni są
          rodzice.

          • verdana Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 30.12.04, 16:34
            Siedmiolatek to nie dwulatek i powinien wiedzieć, jak sie zachować. Prawdę
            mówiąc, zachowanie rodziców i dziecka jest dla mnie skandaliczne - dziecko
            powinno wiedzieć, ze prezent sie odpakowuje i dziękuje, niezależnie od tego,
            czy się podoba czy nie. A jeśli tego nie robi, powinno zostać dyskretnie
            pouczone przez rodziców.
            Poza tym siedmiolatka oczywiscie może nie lubić lalek - moja nie lubiła, jednak
            jesli to nie jest spontaniczna niechęć, tylko "wyuczona", albowiem dziecię ma
            pozostać intelektualistką, to źle wróżę temu dziecku. Siedmioletnie dziecko
            powinno się bawić, o ile ma normalnie się rozwijać - lalkami, klockami, grami
            czy motocyklami - wszystko jedno. Jesli jednak ma uczyć się i czytać, a nie
            zajmować "dziecinnymi" zabawami, to jego rozwój moze być dla rodziców bardzo
            niemiłym zaskoczeniem.
            • ankubek Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 01.01.05, 10:52
              Hej

              Ja też nie przejmowałabym się na Twoim miejscu. Skłonna jestem podpisać się pod
              wypowiedziami koleżanek, które zwróciły uwagę na niestosowność zachowania -
              rodziców (moim zdaniem)a nie dziecka. Dziecko przyjmuje wzorce istniejące w
              domu. Natomiast na marginesie (tylko proszę nie obrażajcie się)lalka
              była "podobna do Baby Born", czyli rozumiem, że nie firmowa, a kilka z Was
              pisze o niestosowności takiego drogiego prezentu. Czytanie z większą uwagą
              pozwala uniknąć tego typu wypowiedzi. Pozdrawiam serdecznie w Nowym Roku.
        • mbagnesk Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 02.01.05, 17:31
          Wiesz co? Mam córke, teraz ma 9.5 lat. W wieku 5 lat byla co prawda szczera i
          spontaniczna, ale dostajac prezent wiedziala, ze nalezy go rozpakowac od razu
          (zreszta naturalna cecha kazdego dziecka w kazdym wieku jest ciekawosc i
          dziecko, ktore odklada na bok prezent nie sprawdziwszy co to takiego zachowuje
          sie co najmniej dziwnie) i grzecznie podziekowac. Ja natomiast (i moj maz tez)
          nie wyobrazamy sobie w takiej sytuacji innego komentarza niz podziekowania i
          wyszukiwanie zalet w prezencie. Teksty, ze moje dziecko juz tym sie nie bawi,
          nie sa zbyt grzeczne.
          Pozdrawiam.
          Agnieszka
    • ania.freszel Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 01.01.05, 15:55
      To czy prezent byl trafiony czy nie, jest moim zdaniem kwestia drugorzedna.
      Uderzajacy jest tu przede wszystkim brak kultury, i to u takich
      intelektualistow. Chyba wszyscy "wynosimy" z domu pewne podstawy: ze za prezent
      sie dziekuje i przynajmniej sprawia pozory, ze nas ucieszyl bo ofiarodawcy
      bedzie po prostu przykro. Tym bardziej ze takie laloki nie kosztuja 2 zlote. No
      ale jak widac intelet sobie a kultura sobie. Na drugi raz nic bym nie kupila i
      tyle.
      Aneczka
    • kostruszka Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 01.01.05, 21:10
      Rozumiem, że jest Ci przykro, ale spróbuj spojrzeć na to z drugiej strony. Może
      ta dziewczynka robiła sobie bardzo duże nadzieje na ten prezent (skoro rodzice
      niezbyt zamożni, to pewno prezenty nie są zbyt częste) i po prostu nie udało
      jej się ukryć rozczarowania (pomijam niekulturalne zachowanie rodziców)? To
      tylko dziecko ... Czy naprawdę zależałoby Ci na wymuszonej, nieszczerej
      wdzięczności?
      A może jest uczona, by nie okazywać emocji? Może to taki "zimny wychów", gdzie
      nie wypada okazywać zainteresowania, radości,sympatii, wdzięczności?
      No cóż, nie trafiłaś z prezentem. Ja przedwczoraj również - podarowałam mojej
      koleżance śliczną miseczkę z melaminy dla jej rocznej córeczki. Uśmiałyśmy sie
      do łez, gdy pokazała mi cały zestaw z identycznym wzorkiem, który ktoś jej
      podarował dzień wcześniej smile) Ot, zdarza się ... Pozdrawiam Kasia
      • verdana Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 01.01.05, 21:34
        To przykre, ze zanika w społeczeństwie dobre wychowanie, a prezenty mierzy się
        nie dobrą wolą obdarowujacego, ale wartością materialną i przydatnością
        prezentu.
    • dororka Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 01.01.05, 22:19
      Trochę jestem zdziwiona - moja 8- letnia córka ciągle jeszcze wzdycha do lalek -
      każdego typu. Tłumaczymy jej, że jest już trochę za dorosła - jakoś to łyka choć
      twierdzi, że jej koleżanki z klasy jeszcze dostaja lalki. Udało nam się ją
      trochę przekabacić na bardziej dojrzałe prezenty, ale głównie dlatego, ze takich
      dziecinnych zabawek ma masę i mimo corocznego oddawania części dla dzieci z domu
      dziecka jakoś ich nie ubywa (rozmnażają się czy co?). Zamiast Baby Born dostała
      w tym roku małego baciszkawink). A z innych prezentów tez się cieszy, moze być
      ksiazka, puzzle, modny ciuch, cos do włosów, dosłownie cokolwiek - byle prezent!
    • asiax Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 02.01.05, 13:18
      Witam ponownie

      Cieszę się , że temat powędrowął w tym kierunku. Wydaje mi się , że to pomoże
      mi zwrócić większa uwagę na nauczenie mojego synka radości z otrzymywania i
      dawania prezentów. Wydaje mi się, ze dziecko - szczególnie w wieku 7 lat jest w
      stanie docenić każdy, z serca dany prezent. Tego trzeba nauczyć i niekoniecznie
      musi być to radość sztuczna. Mam na myśli to, że obowiązkiem nas, jako rodziców
      jest nauczenie malucha patrzenia głębiej, poza to ile prezent jest wart i do
      czego może się przydać.
      Zgadzam się z verdaną i pozostałymi :

      "Poza tym siedmiolatka oczywiscie może nie lubić lalek
      jesli to nie jest spontaniczna niechęć, tylko "wyuczona", albowiem dziecię ma
      pozostać intelektualistką, to źle wróżę temu dziecku."

      I o to właśnie chodzi, że ta niechęć wygląda na 100% wyuczenie, rodzice
      postanowili, że dziecko będzie intelektualistką i narzucają jej nawet styl
      zabawy. Zdziwiło mnie tez jak wygląda pokój tej małej: same książki i gadżety
      szkolne, trochę klocków, jakieś maskotki, ogólnie nieprzytulnie i chłodno. Mam
      bardzo przykre poczucie, że temu dziecku dzieje się krzywda, może i nie wielk a
      krzywda, ale coś co nie pozwala jej być szczęśliwym dzieckiem.

      Jeżeli chodzi o wartość prezentu to był to prezent i tak dość drogi, mimo iz
      nie była to lalka oryginalna ale za to było tam wszystko co lalce jest
      potrzebne wink Staraliśmy się wpasować się między ciekawym prezentem a
      podarunkiem, który może swoja warytością wprawić w zakłopotanie. Wiemy, ze od
      tamtej rodziny nie dotaniemy nic, ani ja (mimo, że to tez chrzestna - mama
      dziewczynki)ani mój smyk ale uważaliśmy, że to nie zmienia faktu, że my
      powinnismy i chcemy dać prezent.
      Niektóre z Was zasugerowały, że powinnam zapytać co kupić rodziców. Jestem
      osobiście przeciwna takim praktykom, chociaż czasami zdarza mi się pytać kogoś
      co chce dostać. Ale generalnie uważam, że jest przywilejem obdarującego wybrać
      coś samemu, może trochę na ślepo ale z serca smile Niestety trzeba się wtedy
      liczyć z mozliwością pomyłki...A w tej sytuacji takie pytanie jest bez sensu bo
      juz raz, kilka lat temu pytaliśmy i usłyszeliśmy: "Nic nie kupujcie bo my nic
      nie kupimy..." A to moim zdaniem nie jest w porządku podejście.

      Pozdrawiam Was serdecznie.
      Asia
    • g_kasia Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 02.01.05, 14:57
      Jak na mój gust to rodzice "wyrośli" córkę z zabawek... skoro czyta lektury
      trzeciej klasy...
      Te siedmiolatki które ja znam bawią się jeszcze lalkami i taki prezent bardz by
      im się podobał...
      pozdrawiam
      Kasia
      • silije.amj Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 02.01.05, 23:16
        Nie przesadzajmy w żadną stronę - ja też w wieku 7 lat czytałam dojrzalsze
        lektury np. Anię z Zielonego wzgórza i moi rodzice w tym szczególnie palców nie
        maczali. Jeśli chodzi o lalki to mama pamięta dzień, kiedy zdziwiła się, że
        biorę wózek z lalkami na podwórko - a potem zorientowała się, że oczywiście
        tylko chcę się po nim wdrapać na trzepak czy drzewo. A jednak później jeszcze
        zaczęłam bawić się lalkami, powyżej 7 lat. A dziś uwielbiam być mamą, więc
        zabawy w Indian, które preferowałam, i dzika miłość do grubych trudnych książek,
        mi nie zaszkodziły.
        A jeśli chodzi o wdzięczność za prezent, to ja uczę moją 5-latkę, że z
        wszystkiego się cieszymy i uprzejmie dziękujemy. Czasem to jeszcze nie wychodzi.
        Zobaczymy jak będzie za 2 lata.
      • odalie Re: chciałam dobrze - kupiłam 7-latce lalkę... 03.01.05, 01:17
        Ja w drugiej klasie czytałam Lema, a w trzeciej Wiktora Hugo, Dickensa i Prusa.
        Między innymi. I wbrew pozorom ze zrozumieniem. A lalkami bawiłam się długo, o
        ile pamiętam do 10-11 roku życia. Ostatecznie pozbyłam się łóżeczka z pokoju,
        gdy miałam jakieś 12 lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka