Dodaj do ulubionych

błagam pomóżcie!

20.01.05, 09:56
Witam wszystkie mamy. Jestem bliska zrezygnowania. Mój synek ma 10 miesięcy i
nie chce sam zasypiać. Ja już nie mam siły. Mały waży 9 kg.Kręgosłup mi już
siada, waże 50 kg. przy wzroście 167. Popadam w jakąś anemię- nie mogę dojść
do siebie. Odżywiam się bardzo dobrze, broń Boże się nie odchudzam, ale Filip
i to noszenie przed snem na rekach mnie wykańcza. Dodam że ta moja waga
spowodowana jest tez moim ciaglym rychem. Przy Filipku , w domu ,mieszkamy na
4 pietrze - kilka razy dziennie z malym na rekach daje sie weznaki. Nie
działają sposoby z książki "Uśnij wreszcie". Nie pomagają kołysanki, czytanie
bajeczek , głaskanie po główce- nic tylko ręce!
Proszę podpowiedzcie mi jak moę małego nauczyć zasypiać samego. Jako
niemowlak był noszony prze prawie 5misięcy na rękach bo miał straszne kolki.
Potem zasypiał sam, ale odkąd nauczył się siadać i wstawać co go połóżymy do
łóżeczka od razu się wybudza i zaczyna bawić!
Proszę o pomoc!
mama Filipka
Obserwuj wątek
    • agnieszka-i-oskar Re: błagam pomóżcie! 20.01.05, 10:21
      ja miałam podobnie, zawsze kończyło się usypianiem na rękach i kapiącym z
      naszych czół (mojego albo męża) pocie. Tak samo moment dotyku z łóżeczkiem
      powodował gwałtowne ożywienie i mój prawie płacz z bezsilności. W końcu po
      wielu różnych próbach doszłam do pewnego schematu, który funkcjonuje do dziś.
      Biorę flaszkę z wodą robimy pa pa i idziemy do naszej sypialni (mojej i męża -
      kiedyś, teraz mojej i Oskara). Samo to wyróżnienie wywoływało w małym ogromną
      radość i dumę, kładziemy się, flaszka do buzi i śpiewanie (na szczęście już
      teraz nie)i nie przenosiłam go zaraz po zaśnięciu tylko dopiero jak kładłam się
      spać (nie wybudzał się). Teraz, a ma już 2 latka sam biegnie do łóżka i
      przytulony do mnie zasypia, niestety śpi już całą noc ze mną ale to już inna
      historia.
      Życzę sukcesów, dzieci z trudem zmieniają nawyki ale w końcu ci się uda.
      Powodzenia
    • katklos Re: błagam pomóżcie! 20.01.05, 11:18
      U nas też tak było, nie było mowy o zaśnięciu bez noszenia - wprawdzie niezbyt
      długim, ale jednak. Nasz synek też waży 9 kg i powoli juz miałam już tego
      dosyć, planowałam nawet naukę zasypiania metodą Zaklinaczki, aż tu nagle,
      dosłownie z dnia na dzień, Bartek zaczął zasypiać sam, położony do łóżeczka!
      Byliśmy w szoku, sadziliśmy, że to chwilowe, ale chyba nie, bo zasypia już tak
      ponad 2 tygodnie! Nie wiem, co mu się stało, "dojrzał" do tego, czy co?smile Tak
      więc prawie cały rok nosiliśmy i to w pozycji horyzontalnej, bo on śpi na
      brzuchu, a dopiero kilka dni przed roczkiem spodobało mu się samodzielne
      zasypianie. W dzień nadal trzeba go uśpić, ale chociaż z tym wieczornym nie ma
      problemu. Nie bardzo wiem, co Ci poradzić, bo my też w sumie nie mieliśmy
      pomysłu, pocieszę Cie tylko, że ja też jestem mała, mam 156cm wzrostusmile)
      Pozdrawiam
      • renmak Re: błagam pomóżcie! 22.01.05, 00:04
        jestem mama 6 mies. Paulinki i choc kocham moja corke nad wszystko, od samego
        poczatku uczylam moja dziewczynke zasypiania inaczej niz na raczkach. teraz ja
        mam swoj sposob na usypianie dziecka, mąż - swoj. opisze je, moze z ktoregos
        skorzystasz. wiec mąż kładzie Paulinke do wózka, przywiązuje do wózka ze dwa,
        trzy pasy od spodni i pcha wózek tam i z powrotem... mi w taki sposób dziecko
        jeszcze nigdy nie usneło, a Bartkowi zasypia po 5 minutach! ja z kolei od 4
        miesięcy zasypiam dziecko na kolanach, to znaczy kładę się na łóżko, kładę po
        kolana dużą poduszkę, Paulinkę na poduszkę i nowami ruszam tam i z powrotem.
        Bartkowi nigdy tak nie usnęła, a mi - najwyżej po 5 minutach. możesz spróbować
        któryś z tych sposobów, ale według mnie powinnas odnaleźć swój własny sposób na
        usypianie dziecka, a ono - choć na początku będzie protestowało, po pewnym
        czasie się przezwyczai. tylko bądź konsekwentna, pamiętaj dla dziecka
        najważniejsza jest stałość i konsekwencja!pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • aleksandrynka Re: błagam pomóżcie! 20.01.05, 13:43
      ja nigdy małego nie nosiłam ale za to przyzwyczaiłam go do zasypiania przy
      piersi. Może to i źle, nie wiem, zobaczymy, jak będę odstwaić, póki co sprawdza
      się świetnie i nie mamy żadnych problemów. Kładziemy się do łóżka, cyc w buźkę,
      czasami jak jest bardzo zmęczony to bierze smoka i tak zaspia obok mnie... Może
      spróbuj się kłaść obok? Nie będzie na rękach, ale nadal blisko Ciebie. Chociaż
      nie wiem też, czego oczekujesz, jeśli chcesz, żeby zasypiał w swoim łóżeczku,
      to na to nie mam patentu - po 13 miesiącach zagracania pokoju łóżeczko składamy.
      • lusia8 Re: błagam pomóżcie! 20.01.05, 14:01
        Ja również tak miałam. Gdy pewnego dnia nie mogłam wstać z łóżka bo mój
        kręgosług odmówił posłuszeństwa skorzystałam z rady zaklinaczki. Gorąco
        polecam. Przy odrobinie konsekwencji w dwa dni synka nauczyłam zasypiać samemu
        w łóżeczku bez cycusia i śpi tak przez 5-6 godzin. Wreszcie czuje,że żyje.
        To nie jest wina dzieci,że nie umieją zasnąć. Trzeba je tego po prostu nauczyć.
        Gorąco polecam zaklinaczke.
    • olna Re: błagam pomóżcie! 20.01.05, 14:03
      Wiem co znaczy bolacy kregoslup bo w przeciagu 2 lat dzigam juz
      drugiego "slonika".Synek ladnie zasypia sam ale z corka od poczatku byly
      cyrki.Skuteczne bylo usypianie w wozku(ale jak byla mala).Teraz klade sie po
      prostu obok na lozku i czekam az zasnie.Robie tak odkiedy skonczyla 8 miesiecy
      • italka2 Re: błagam pomóżcie! 20.01.05, 17:04
        A coz to jest ta zaklinaczka ?
    • zaga25 Re: błagam pomóżcie! 20.01.05, 18:39
      metoda "zaklinaczki" polega na braniu dziecka na ręce gdy płacze i kładzeniu do
      łużeczka jak tylko się uspokoi. I tak 1-2 godziny. Mamy piszą, że pomaga.
      Niestety nie u nas. Mi pomogła babcia. Bardziej rygorystyczną metodą. Położyła
      małego do łużeczka, dała piekuchę, smoczka i wyszła z pokoju. Mój synek płakał
      PÓŁ GODZINY. A ja razem z nim w drugim pokoju. Aż wreszcie usnął. Gdy się
      obudził po 20 minutach znowu zaczął płakać, babcia do niego poszła dała smoczek,
      pieluchę iznowu wyszła, popłakał chwilę i zasnął. "Tresura" trwała przez
      tydzień, ja w tym czasie wychodziłam bo serce mi się krajało, a teraz mój synek
      gdy przychodzi pora drzemki czy spania sam biegnie do łużeczka i zasypia bez
      żadnego problemu.
      Ale sama nie dała bym rady. Za miękkie serducho.
      • olida Re: błagam pomóżcie! - Zaklinaczka 20.01.05, 19:30
        Ja się dopiero szykuję do przyjęcia dzieciaczka, ale pilnie oglądam zaklinaczkę
        (teraz powtórki na dwójce w czwartki o 12:30). Widziałam jej metodę (na ręce,
        szybkie przytulenie bez pieszczot czy słów i położenie, i tak w kółko, na
        początku tak naprawdę, zanim zdąży się na dobre położyć dziecko, trzeba je już
        znowu podnieść). Stosowała to zarówno do wieczornego zasypiania jak i budzenia
        się w nocy i żądania piersi. W jej wydaniu taka pierwsza "sesja" nie trwała
        dłużej niż godzinę, w czasie której podniosła i położyła dziecko 102 razy... No
        i bardzo ważne - jeśli dziecko zasypia przy piersi, a my chcemy je tego
        oduczyć - ćwiczenie to musi być wykonywane przez tatę, co by nie było piersi
        pod ręką smile

        Poza tym jest jej książka, właśnie dzis zamówiłam: Język niemowląt. Mam
        nadzieję, że równie dobra co programy telewizyjne.
    • elgosia Re: błagam pomóżcie! 20.01.05, 22:11
      Dzieci tak niestety maja - gorsze i lepsze okresy zasypiania. Mój synek ma 15
      mies. i waży 12.5 kg i żałuję, że chociaż noszenie nie działa. Poswięciłabym
      się. Na niego nic nie działa. Trzeba poczekać, aż będzie sam bardzo śpiący
      (ok.22). No i wieczoru dla siebie prawie nie mamy. A było juz tak pięknie! Sam
      zasypiał, przesypiał noce... Brzmi mi tylko ciągle w uszach zdanie
      wypowiedziane kiedyś przez Korczaka, że największą zbrodnią przeciw dziecku
      jest kazać mu spać, kiedy samo nie chce.
    • antonina_74 Re: błagam pomóżcie! 21.01.05, 00:40
      No to niech się bawi aż zaśnie. Mojej Zosi też się czasem tak zdarza, z tym że
      Zosia jest przyzwyczajona zasypiać sama. czasem po prostu nie zasypia szybko i
      bawi się w łóżeczku aż padnie. A ja mam zasadę że nie zaglądam do pokoju do
      momentu w którym albo zrobi się cicho albo będzie straszny płacz. Zwykle robi
      się cicho.
      Albo postaw się twardo, zastosuj "uśnij wreszcie", odłóż do łóżeczka, wyjdź,
      wróć za 5 minut jeśli płacze, pogłaszcz, wyjdź itd.
    • piopal Re: błagam pomóżcie! 21.01.05, 09:35
      Spróbuj z melisą ,mój syn dobrze zareagował a miałam dokładnie TO samo
      (naszenie-bo kolki, wstawanie i siadanie za każdym razem jak tylko kładłam go
      do spania),a może ogranicz mu spanie w dzień(może ostatnia drzemka wypada za
      póżno i Mały jest wyspany i chętny do zabawy)?AGNIESZKA GG 7813860
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka