Prosze o rade.
Córcia juz od kilku tygodni ma czerwone krocze.Na wizycie u lekarza Pani
pediatra stwierdziła ze to odparzenie.Ale sama juz nie wiem.Dziecko chodzi
cały dzień bez pieluszki,zakładam tylko na godzinną dzienną dzemke i na
noc.Smarowałam juz wszystkim co było w domu:sudokrem,alantan,mąka
ziemniachana,bephanten,linomag,tormentiol.Myje naparem z rumianku lub kory
deba.Zaczeło schodzic,wczoraj było kilka malutkich plameczek tylko na cipcie
(pupa juz była czysta),dzis rano tez ok.Po kilku godzinach teraz znowu jest
mocno czerwone

((
Moze ja jestem niedoukiem(a moze p.lekarz?),ale nie wygląda mi to na
odparzenie.Skóra jest jakby chropowata.Moge spróbowac Clotrimazolum?
A moze coś jeszcze doradzicie,bo juz nie wiem kompletnie co z tym robić.
Dzieki z góry za rady

)))