Dodaj do ulubionych

rurka - czyli problem natury technicznej;-)

26.09.05, 21:25
No to uwaga! Mam dla Was zadanie specjalne...

Jak (u diabła!!!) umyc dokładnie plastikową rurkę, która jest częścią
bidoniku, z którego pije Srajdzinka, która to pluje do środka jedzeniem, które
to po dostaniu się do rurki zaczyna się psuc, w którym to mnożą się bakterie,
które to...itd.itd.

Przelewanie wodą oczywiście na guzik się zdaje. Wpychałam już, nasączony wodą
z płynem do mycia naczyń, sznureczek, żeby "poszurac" i usunąc osad, ale po
jednej trzeciej wysiadłam (nie jestem mistrzem wpychania, jak się okazuje.
Zaproponujcie jakies pomysłowe patenty, bo mnie cos trafi na miejscu.
Żeby było sympatyczniej Canpol postanowił NIE PRODUKOWAC samych rurek do
własnego wyrobu typu bidonik w celu wymiany zabrudzonych/zużytyh wnętrzności,
jak czyni to na przykład Avent z ustnikami do niekapków.
Wrrrrr...
Obserwuj wątek
    • zona_mi Re: rurka - czyli problem natury technicznej;-) 26.09.05, 21:43
      A bagietka do uszu? Próbowałaś?
      • duramgama ??? 26.09.05, 21:57
        zona_mi napisała:

        > A bagietka do uszu? Próbowałaś?
        >

        A co to jest BAGIETKA do uszu??????
        • mmala6 tzn patyczek do uszu:-)) 26.09.05, 22:02
          no takie cos plastykowe z wacikiem na jednym koncu i z wacikiem na drugim koncusmile)
          Oczywiscie nie wiem co zrobic z taka rurka ale pisze bo po tytule watku myslalam
          ,ze chodzi o rurke Z KREMEMsad(i jak SRAJDZINKA ma ja zjescsad(

          A tu rurka od bidonu, ktory nawet nie wiem jak wyglada....buu...
          • schaapje a dluga ta rurka? 26.09.05, 22:06
            ja mam butelki dr brown i do nich sa dolaczone takie cieniutkie szczoteczki,
            ale dosc krotkie. tyle ze glupie by bylo kupowac butelke, zeby wyczyscic rurke.
            a ja mam w tej chwili tylko jedna szczoteczke, wiec moge co najwyzej pozyczyc...
            • barbi1 Czytałam gdzieś... 26.09.05, 22:10
              na jakimś forum, że dobrze <przepchać> taką rułkę długą wykałaczką do szaszłyków. Ponoć metoda ta zdaje egzamin.
            • duramgama Re: a dluga ta rurka? 26.09.05, 22:10
              chaapje napisała:

              > ja mam butelki dr brown i do nich sa dolaczone takie cieniutkie szczoteczki,
              > ale dosc krotkie. tyle ze glupie by bylo kupowac butelke, zeby wyczyscic rurke.
              >
              > a ja mam w tej chwili tylko jedna szczoteczke, wiec moge co najwyzej pozyczyc..
              > .

              Owieczko, jakie masz złote serce...
              Dziękuję za dobre chęci, ale nie będę Cię nagabywac po jedną małą szczoteczkę. A
              co to jest butelka dr Brown?
          • duramgama Re: tzn patyczek do uszu:-)) 26.09.05, 22:08
            A! Patyczek do uszu. Nie próbowałam, ale od razu wiem, że jest zbyt krótki.
            A kubeczek wygląda tak:
            www.canpol.com.pl/product.php?lp=71&gr=543&pd=1678
            mmala6 napisała:
            po tytule watku myslala
            > m
            > ,ze chodzi o rurke Z KREMEMsad(i jak SRAJDZINKA ma ja zjescsad(

            He, he...i co byś nam wówczas poradziła.??
            • mmala6 hehehe, nie wiem ale chcialam poczytac 26.09.05, 22:11
              co Srajdzinka robi z rurka z krememsmile)widzialam to juz oczami wyobrazniwink)

              A tu bidonik...ladny calkiemsmile
              Sluchaj, a moze kup nowy i powiedz Srajdzince, zeby nie wpychala tam jedzenia?smile
        • zona_mi Duramgamo 26.09.05, 22:28
          po Twoim pytaniu wyobraziłam sobie Twopje dziecko z bagietką w sensie pieczywa,
          ktorą pcha sobie do małego uszka smile))

          Nie lubię takich kubków właśnie ze względu na niemożność domywania. Kacper ma
          kubek Tupperware przykrywany szczelnie pokrywką, w której jest coś w
          stylu "zaworka do keczupu" (z jakiejś reklamy) - otworek z silikonem rozciętym
          na cztery, w ktory wbija się zwykłą rurkę plastikową, taką do wyrzucenia po
          użyciu. Dzięki przykrywce kubek jest niekapkiem i odpada cała ta szopka z
          myciem rurki smile
          • duramgama O! 26.09.05, 22:32
            Zono kochana, a możesz mi gdzieś w necie ten kubek-cudo odszukac i wkleic link
            (w wolnej chwilismile))))
            Będę wdzięczna.
            Może kupię taki Srajdzince i będzie spokój.
            Ona tak ślicznie pije z rurki i przy okazji niczego nie wylewa (czego nie można
            było powiedziec o niekapku, który okazał się byc kapkiem!)
            • zona_mi Re: O! 26.09.05, 22:52
              www.tupperware.pl/today/1544.html
              wejdź do oferty katalogowej (lewy dolny róg ), zjedź na sam dół do zbioru: J
              NOWA FALA.
              Chodzi o artykuł J34.
              I wystarczy odszukać w pobliżu przedstawiciela firmy Tupperware, albo nabyć
              przez net (allegro czy co tam).
              Ile kosztuje – nie wiem, bo ja kupiłam sporo tych rzeczy i nie pamiętam.
              • zona_mi Re: O! 26.09.05, 22:55
                A, jak klikniesz w ten kubek to się pokaże cena. O, Matko, a ja kupiłam cztery!
                No ale warto - nic się nie wylewa, przez słomkę spokojnie, wrzątkiem można myć,
                tworzywo bez kadmu czy czego tam - ekologiczne i zdrowe i tak dalej smile
                • duramgama dzięki 26.09.05, 23:03
                  Fajny, tylko, że cena mi nie wyskakuje... Aż tak wysoka, że woli się nie pokazywac?
                  • duramgama Re: dzięki 26.09.05, 23:05
                    łooo matko! Pokazała się! To za jeden taka cena czy za komplet????
                    • zona_mi Re: dzięki 27.09.05, 08:22
                      Za komplet czyli dwie sztuki.
    • mama_olka Re: rurka - czyli problem natury technicznej;-) 26.09.05, 22:12
      a gdyby tak sprobowac wpuscic tam wode pod cisnieniem?
      • mmala6 Re: rurka - czyli problem natury technicznej;-) 26.09.05, 22:15
        moj maz mowi zeby wygotowac i pod wplywem temp jedzenie powinno "puscic",
        hmmm...o ile ten plastyk sie nie rozplynie pod wplywem wysokiem temp...
        • duramgama Re: rurka - czyli problem natury technicznej;-) 26.09.05, 22:21
          Wygotowałabym, ale w mądrej instrukcji zabraniają takiego procederu. Watpię czy
          po kąpieli we wrzątku zostałoby coś z tej rurki...
          Chyba musze kupic inny bidonik z rurką, upewniwszy się wcześniej czy produkują
          do niego wymienne wkłady...
    • enja11 Re: rurka - czyli problem natury technicznej;-) 26.09.05, 22:24
      Ja bym pewnie wzięła jakiś kawał druta, na koniec nadziała jakiś wacik i
      przepchaławink)
    • kangur4 Re: rurka - czyli problem natury technicznej;-) 26.09.05, 22:52
      Kupiłam ostatnio szczotkę do czyszczenia butelek canpolu i jako bonusik
      dołączona była maleńka szczoteczka do smoczków - może się nada i taniej wyjdzie
      niz nowy kubeczek?
      A moze namoczyć na noc?
      • duramgama Re: rurka - czyli problem natury technicznej;-) 26.09.05, 23:08
        kangur4 napisała:

        > A moze namoczyć na noc?

        Tak właśnie zrobiłam i po nocy w wodzie jakies paskudztwa się rozmnożyły i rano
        miałam w rurce pełno żółtawych kropek. Srajdzinka chcąc nie chcąc piła dziś z
        normalnego kubka i... wszystko piło wraz z niąwink
    • pancerniczek Re: rurka - czyli problem natury technicznej;-) 27.09.05, 14:04
      siedze ci ja przed kompem, czytam forum.....do lewego cyca mam przytwierdzony
      laktator, który podtrzymuję lewą ręką (robię zapasy, w związku z powrotem do
      pracy), prawą odrywam od rączki laktatora tylko po to by kliknąć, albo
      naskrobać kilka słów palcem wskazującym...
      ....i myślę sobie tak: oto kolejny dowód na to iż dobrze robię nie kupując
      niczego firmy canpol smile nacięłam się już na obcinarkę do paznokci (mogę sobie
      z niej zrobić postmodernistyczną dekorację co najwyżej, na pewno nie jest to
      przedmiot użytkowy), na termometr - smoczek (ten z kolei mogę sobie
      zaaplikowac - nie powiem gdziesmile oraz na gumowe nakładki do zabezpieczenia
      rogów mebli (odpadły po dwóch dniach, zostawiając klejące sie brudne ślady,
      niesłychanie trudne do usunięcia).
      jakbym teraz miała taka rurkę niewymienialna do umycia to chyba bym ją
      producentowi wsadziła do...nosa smile)))
    • zona_mi Duramgamo 27.09.05, 14:10
      Daj jej po prostu pić ze zwykłego kubka ze zwykłą słomką - oczywiście bez
      Twojej pomocy się nie obejdzie.
      Albo zrób dziurę w korku i poj ją z butelki ze słomką wetkniętą w ten korek.
      Jak jeszcze trochę pomyślę, to wykombinuję pewnie coś lepszego... wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka