Dodaj do ulubionych

brązowe znamiona

30.12.05, 20:50
czy ktoś coś wie na temat brązowych znamion na ciele? mały rodził się z jedną
brązową plamką ale co jakiś czas pojawiają się nowe. pojawiły się też dwie
białe. rozmawiałam z lekarzem ale nic nie chciał mi powiedzieć. wiem tylko że
jest jakaś choroba o podłożu podobno neurologicznym. lekarz kazał mi tylko
obserwować i zgłosić się do kontroli za trzy miesiące. nie chciał mnie podobno
straszyć bo mogą to być takie tam sobie plamki bez znaczenia. ta niepewność co
to może być jeszcze bardziej mnie dobija i stresuje. napiszcie jeżeli coś
wiedzie. z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • msto05 Re: brązowe znamiona 02.01.06, 11:31
      Moja młodsza córeczka urodziła się z jedną plamką na brzuszku - kolor kawy z
      mlekiem. Ale nie pojawiły się nowe do tej pory (ma skończone 2 latka). Podobno,
      norma to jest do 5-6 plamek.
      P.S. Był jakiś miesiąc temu taki wątek, jak odnajdę to wkleję.
      Pozdrawiam,
    • msto05 Re: brązowe znamiona 02.01.06, 11:41
      wklejam link
      <a href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=577&w=31418249&v=2&s=0">
      • msto05 Re: brązowe znamiona 02.01.06, 11:42
        Sorry, jeszcze raz
        plamki
        • iwpal Re: brązowe znamiona 02.01.06, 17:31
          Plamki trzeba kontrolować, gdyż mogą być jednym z objawów chooroby
          Recklinghausena. Koniecznie powinien zobaczyć je dermatolog, a potem nawet
          genetyk.
    • agz75 Re: brązowe znamiona 02.01.06, 19:09
      ekspertem od choroby Recklinghausena jest prof. Jóźwiak- ordynator oddziału
      neuroligii w Centrum Zdrowia Dziecka. Gdy dostaniesz skierowanie do poradni
      neuroligicznej próbuj dostać się do Centrum, dobra jest też doktor Kasprzyk.
      Napisze co dowiedziałam się od dr Jóźwiaka, bo mój mały ma plamkę, a ja jako
      przeczulona matka, bardzo się tym martwiłam, bo dodatkowo mąż też ma jakąś
      plamę,a Recklinghausen jest dziedziczny. Powiedział, że jeśli mój mąż to ma
      (główne objawy to plamy kawowe, przynajmniej 5 oraz guzki podskórne, to jest
      50% szans że wystąpi u małego, gdy rodzic nie ma objawów, to szanse na
      wystąpienie choroby są bardzo małe. Dodał, że te plamki liczy się u dziecka
      które ma 5, 6 lat i dalej diagnozuje, chociaż badałam już 2,5 latka
      podejrzanego o tą chorobę.
      • olik128 Re: brązowe znamiona 04.01.06, 20:57
        Bardzo proszę napisz czego się dowiedziałaś. Ja z moją 4 miesięczną córeczką
        jadę na badania w lutym.Pozdrawiam
      • mama2325 Re: brązowe znamiona 06.01.06, 23:42
        agz75 mam do ciebie kilka pytań i innych mam jeżeli coś wiecie:
        1. gdzie przyjmują ci lekarze(Jóźwiak i Kasprzyk) w jakim mieście?
        2. czy oprócz tych plam i guzków objawem tej choroby są jakieś zaburzenia
        neurologiczne?
        3. czy te guzki pojawiają się pod tymi plamkami czy ogólnie gdzieś na ciele?
        4. my z mężem mamy takie plami (ja 2, mąż 4) czy dziecko może to mieć jako takie
        tylko zwykłe znamiona dziedziczne a nie od razu jakąś chorobę, pomimo że będzie
        ich więcej niż 5?
        5. na co kazał ci zwracach uwagę lekarz oglądający plamki?
        6. czy te plamki mają mieć jakiś specjalny wygląd(kształt, wielkość)?
        7. czy jest możliwe że ktoś jest chory a o tym nawet nie wie?
        Rozmawiałam na temat tej choroby z pediatrą, oczywiście wyjaśniła mi wszystko
        ogólnikowo a na końcu dodała, że i tak nic na to nie poradzę,jeżeli nawet coś
        się będzie dziać nie mam na to wpływu więc po co męczyć dziecko jakimiś
        badaniami itd. co o tym sądzicie???
        • agz75 Re: brązowe znamiona 07.01.06, 22:48
          lekarze przyjmują w Centrum Zdrowia Dziecka, w Warszawie. Jedni ludzie z tą
          chorobą mają objawy neurologiczne, inni nie mają. Guzki pojawiają się wszędzie,
          nie pod plamkami, wyglądają jak ziarnko fasoli pod skórą. Plamki mają różny
          kształ i wielkość, są płaskie o ton ciemniejsze od skóry. Wyglądają mniej
          więcej tak, jakby ktoś dotknął skóry palcem wymazanym samoopalaczem. Jest to
          możliwe, że chory może nie wiedzieć o chorobie, ponieważ może mieć tylko zmiany
          na skórze, a w układzie nerwowym nie i wtedy nic mu nie dolega. Napisz ile
          Twoja dzidzia ma plamek i ile ma lat lub miesięcy. Dowiem się, czy już będzie
          można starać się o wizytę u neurologa. Pisz na priv
          • izasia Re: brązowe znamiona 08.01.06, 10:14
            Witajcie!
            Dopiero teraz zobaczyłam ten wątek i jeżeli ktokolwiek chciałby jakichkolwiek
            informacji to chętnie ich udzielę.Mój mąż (32 latka)i córcia(2,5) są chorzy na
            tę chorobę.Prowadzę wątek na ten temat w "chore dziecko.Strata dziecka)-Choroba
            NF1.
            Narazie postaram sie cokolwiek napisać na temat tej choroby.
            Dużo ogólnych inf.mozna znaleźć w googlach wpisując:neurofibromatoza, Choroba
            Recklinghausena,nerwiakowłókniowatość. Oczywiście nie trzeba się całkowicie
            sugerowac tym co może wystąpić w tej chorobie bo to jest tak że te rzeczy mogą
            wystąpić ale nie muszą. Tak naprawdę to narazie przy tak małej ilości plamek
            nie można się za bardzo stresować.Faktem jest że znam osoby co w wieku ok.30
            lat maja tylko kilka plamek ale maja guzki.Ja napisze jak jest u nas.Kiedy
            urodziła się nasza córka ( mamy juz syna-ponad 9 lat i jest raczej zdrowy)miała
            kilka jakiś plamek ale stwierdziliśmy że to widocznie po tatusiu
            odziedziczyła.W wieku 4 miesięcy trafiła do szpitala z zakażeniem układu
            moczowego.Tam jedna z lekarek zasugerowała iż byc może Zośka ma chorobe
            Recklinghausena.Bylismy w szoku.Przyszła p.neurolog ale tylko powiedziała że
            Zoska dobrze się rozwija i że ma 13 plam i tyle .Nic o tej chorobie!Wtedy
            tesciowa stwierdziła że u mojego męża gdzies cos takiego było napisane.I
            rzeczywiście w badaniu CT było napisane że te wyniki odpowiadaja
            najprawdopodobniej tej chorobie!I szok po raz drugi! W wieku 30lat mąż
            dowiedział się że jest na coś chory.U Zoski dość szybko przybywało plamek, po
            miesiącu było ich juz 30, potem 60 i po 3 miesiącach ponad 100.Teraz juz nie
            liczę bo oczy bolą od tej ilości.Ciężko trafić na lekarza który zna sie dobrze
            na tej chorobie.Rzeczywiście prof.Jóźwiak jest w tym dobry i dodatkowo bardzo
            miły człowiek.Niestety nigdzie nie przyjmuje prywatnie. My znalexliśmy w
            internecie maila do niego i napisaliśmy w skrócie co i jak.Po dłuższym czekaniu
            dostaliśmy odpowiedź że zaprasza nas na konsultację do CZD w Międzylesiu.Jest
            tam ordynatorem neurologii.Dzięki niemu dostalismy skierowanie na rezonas
            magnetyczny i przy okazji zrobiono inne też badania.Na odddziale prowadziła nas
            cudowna dr.Katarzyna Kotulska.W Poradni przyszpitalnej niestety trafiliśmy do
            dr,Śladowskiej, której nie polecam bo kompletnie nic nie mówi o tej chorobie i
            nie daje skierowań na badania. Na oddziale dr.Kotulska poleciła nam
            dr.Chmielewskiego,który jest podobno doskonały w tej chorobie, robi wszystkie
            badania i jest bardzo miły.Jak dostanie sie skierowanie do neurologa to
            składając to skierowanie należy zaznaczyć by zapisali konkretnie do tego
            lekarza.Najlepiej by na skierowaniu było napisane to nazwisko.Należy tez mieć
            skierowanie do Poradni Genetycznej( w CZD-super miłe lekarki i bardzo
            konkretne).Dziecko musi tez byc pod opieka okulisty i psychologa.Najważniejszy
            to neurolog i genetyk na początek.Choroba nie taka straszna i da się z nią
            żyć.Mój mąż ma bardzo dużo plamek i ok.20 guzków.Dr.Kotulska załatwiła mu
            konsultację u Ordynatora neurologii w Międzylesiu w Szpitalu Kolejowym i teraz
            czeka na swoja kolejkę bo jest już wpisany na badania.Pewnie że są ciężkie
            przypadki ale myślę że nie będzie tak źle.Narazie myślę że najważniejsze to by
            się nie stresować.U Zośki stwierdzono juz jakieś zmiany w głowie ale sa narazie
            niewielkie.Ja jestem dużą optymistką.
            Jeżeli ktoś bedzie chciał wiedzieć więcej to na priv chetnie podam nr.tel lub
            gg.
            Pozdrawiam wszystkich
            Buziaki
            Iza
            • iwpal Re: brązowe znamiona 08.01.06, 11:51
              Guzki trzeba miec pod kontrolą, bo moga miec tendencje do przekształcania sie w
              zmiany nowotworowe.
              Jak pedaitra mówi, ze "po co dodatkowe badania" to znaczy ze lekceważy problem.
              Izasia, swietnie, ze sie odezwalas, zaraz sobie odszukam Twój wątek.
    • kohin Re: brązowe znamiona 08.01.06, 14:38
      Mam podobny problem i kilka pytań do izasia.
      Napisałam na prv. Będę wdzięczna za odpowiedź.

      Pozdrawiam.
    • mama2325 Re: brązowe znamiona 08.01.06, 19:23
      mam jeszcze pytania
      pisałyście o jakiś testach które mają być w tym roku na NF. co to za testy na
      czym mają polegać i jaki lekarz ma je zlecić?
      powiedzcie mi jeszcze na czym ma polegać obserwacja i leczenie przez lekarza gdy
      ktoś jest już chory? nie wiem czy dobrze zrozumiałam że guzki usuwa się tylko te
      które w czymś przeszkadzają np dają jakiś ucisk? a co później robi się jakieś
      badania co pewien czas czy na co zwracać uwagę-przecież te guzki mogą być w
      środku w narządach?nie rozumię...po czym mam poznać że coś jest nie tak?
    • izasia Re: brązowe znamiona 10.01.06, 17:54
      Witajcie!
      Przepraszam ze długo nie pisałam ale byłam z siostrzyczka na porodówce od 17.00
      w niedziele do poniedziałku do 19. zanim wróciłam do domku to byłam juz tak
      padnięta że nawet siły nie miałam odpisywać.Dopiero dzis usiadłam i odpisałam
      wszystkim dziewczynom,które napisały na priv.Wielkie dzięki za te mailiki.
      Dziekuje Iwonko że tak miło napisałaś.
      Pozdrawiam Was i slę buziaczki
      Iza
    • kohin Re: brązowe znamiona 11.01.06, 09:44
      Witam wszystkie E-mamy!

      Przyjmuje się, że 5-6 plamek koloru kawy z mlekiem średnicy około 1,5 cm
      może świadczyć o występowaniu choroby. Ale w wielu przypadkach kończy się tylko
      na zmianach skórnych, a osoby nawet nie wiedzą, że są chore.

      W innych przypadkach mogą też tworzyć się guzki (podskórne, lub w narządach
      wewnętrznych). Jeżeli przeszkadzają i można je usunąć, to się wykonuje zabieg.
      Tyle dowiedziałam się od neurologa dziecięcego.

      Lekarz kazał obserwować dziecko i tyle. Ale skąd wszystkie mamy mają wiedzieć,
      co dzieje się wewnątrz organizmu dziecka. I ile czekać? Aż powstanie guz, który
      nie będzie możliwy np. do usunięcia? Nie rozumiem, dlaczego mamy mają czekać z
      badaniami? Pewnie dlatego tylko, że są drogie, a służba zdrowia taka, jaka jest.

      Co zatem możemy zrobić? Same nalegać na skierowania?
      Jakie badania wykonujecie?

      Pozdrawiam.

      • izasia Re: brązowe znamiona 11.01.06, 09:55
        Aniu, odpowiedziałam na priv.
        Pozdrawiam Wszystkie dziewczyny!
        Buziaki
        Iza
    • kohin Re: brązowe znamiona 11.01.06, 10:23
      Iza, odpisałam na prv.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka