łyżwy a dziecko

07.02.06, 18:23
Mam pytanie w jakim wieku zaczynacie uczyć swoje pociechy jazdy na łyżwach.Ja
ze swoim 5-cio latkiem byłam pierwszy raz.Szło mu kiepściunio,ale był
zadowolony.Dodam,że na nartach radzi sobie całkiem dobrze.Na łyżwach ma
problem ze złapaniem równowagi,może to jeszcze za wcześnie.Proszę o opinie.
    • aka10 Re: łyżwy a dziecko 07.02.06, 18:45
      Dobrze,ze zaczelas;absolutnie nie za wczesnie.Pozdrawiam.
      • mamaly Re: łyżwy a dziecko 07.02.06, 20:07
        zdecydowanie nie za wcześnie. Mnie rodzice wcześniej wsadzali na łyżwy
        saneczkowe, które były porażką, z tego co pamiętam. Jakoś w wieku 5 lat
        dostałam figurówki i od tamtej pory jeździłam na łyżwach, jasno, że na początku
        nieporadnie.

        Pozdrawiam,

        A.
    • driadea Re: łyżwy a dziecko 07.02.06, 20:14
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=35117856&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=35001847&v=2&s=0
      • alex05012000 Re: łyżwy a dziecko 08.02.06, 10:42
        my jeździmy 3-ci sezon, Ola w styczniu skończyła 6 lat, posuwa sie po lodzie
        ale to nie Zagórska/Siudek! zato sprawia jej to wiele radości i mnie-mamie
        też!!!
    • melinda72 Re: łyżwy a dziecko 08.02.06, 17:51
      Napewno nie zawcześnie. Mój ma 4 lata i jeździ. Z tym, że uczy go dziewczyna,
      która trenowała jazdę figurową. Zakładajcie łyżwy i śmigajcie. Powodzenia M
      • kiti5 Re: łyżwy a dziecko 08.02.06, 19:02
        Dzięki za odpowiedzi.Jutro idziemy jeżdzić.Oby tylko pogoda dopisała.Pozdrawiam.
    • mateopaulinka Re: łyżwy a dziecko 09.02.06, 00:04
      Moj Mateuszek na 2,5 lat. Poniewaz mamy lodowisko pod samym nosem zabralam go
      niedawno na lyzwy i o dziwo nawet niezle poszlo. Chodzimy w trojke z moim
      mezem. Ja biore Mateuszka za jedna raczke moj slubny za druga i jazda! Synkowi
      sprawia to wielka frajde wiec chodzimy regularnie. Na glowce oczywicie ma kask.
      • kasiulka32 Re: łyżwy a dziecko 09.02.06, 12:33
        Ja byłam we wtorek na łyżwach z moją siostrą. Ola (siostra) była z córeczką
        2,6. Jula radziła sobie świetnie! Była pierwszy raz! Z początku trzymałyśmy ją
        za łapki. Ja za jedną Olka za drugą i jakoś jej szło. Aleee Młoda przejechała
        SAMA w jakąś godzinke po nauce. Poprostu puściłyśmy jej łapki a Jula jechała smile
        Oczywiście miała kask na główce i ochraniacze na kolankach, no i była cieplutko
        ubrana. Polecam wszytskim taką formę wypoczynku. My z małą Julą wybieramy się
        jeszcze raz w sobote a potem to się zobaczy wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja