Dodaj do ulubionych

Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!!

14.03.06, 11:54
Romans z laktatorem nie przyniósł spodziewanej obfitości mleka. Nadal pierś
napełnia mi się dopiero, gdy Zosia zaczyna ssać. To oznacza, że przez kilka
lub kilkanaście sekund musi ssać "na sucho", bo nic nie leci. I tu jest
problem, bo o ile nie ma nic przeciwko temu po drzemce w ciągu dnia oraz
wieczorem, to rano, przed południem i po południu jest sajgon. Młoda robi
mostek i drze się za każdą próbą przystawienia do piersi. Do tej pory często
zdarzało się, że ta awersja była spowodowana bólem dziąseł, ale od kilku dni
mamy najzwyklejszego w świecie focha. Już sama nie wiem, co robić. Nie może
być tak, ze niespełna ośmiomiesięczne niemowlę opiera swoją dietę na
warzywach, a nie na mleku. Postanowiłam przeprowadzić akcję pacyfikacyjną o
kryptonimie "Cyc albo nic", ale właśnie przed chwilą się poddałam i dałam jej
jabłuszko, bo ile można głodzić dziecko. Wszystko przemawia za przejściem na
karmienie mieszane, ale jest kilka argumentów przeciwko takiemu rozwiązaniu:
1. Po mleku modyfikowanym (Bebilon i Nan w wersji HA) mała dostaje suchych,
czerwonych plam na buzi i skóra jej się łuszczy na całym ciele.
2. Nie umie pić z butli ani z niekapka, więc karmienia wieczorne są mało
wykonalne (jak senną sadzam do karmienia, to jest awantura)
3. Dzięki nieregularnemu karmieniu i tak mam problemy z ilością pokarmu i
obawiam się, że jak włączę mleko modyfikowane, to skończy się karmienie
piersią. Niby żadna tragedia, ale patrz punkt pierwszy.
No i jestem w kropce, kompletnie nie wiem, jak sobie poradzić. Jeśli coś Wam
przyjdzie do głowy, to podpowiedzcie zdesperowanej matce-frustratce.
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 12:04
      chcialabym napisac cos madrego ale pomadrzyc to ja sie moge w kwestii butelki a
      nie cyca.
      Obawiam sie, ze pkt 3 moze byc calkiem realny i pewnie tak bedzie....
      Jezeli jestes na to gotowa, to sporbuj z innym mlekiem .Dlaczego dalas HA? czy
      Klusia ma podejrzenia alergii?
      Byc moze trzeba bedzie sprobowac z jakims bezmlecznym np Bebilon Pepti czy
      Nutarmigen (ale ten jest podobna tak ohydny, ze duze dzieci nie chca go pic).
      Przydaloby sie tez zmodyfikowac pore posilkow, tak zeby te wieczorne nie jadla
      na spiaco.
      A co z karmieniem w nocy??
      Ja do tej pory daje Mateuszowi mleko z butelki, bo jest nam tak najwygodniej ale
      wiele mam jakos daje nie z butelki i dzieci zyjawink
      Dajesz jej caly czas tego niekapka, zeby probowala az do skutku?
      Hmmm.....no i nic nie poradzilam....
      • mooh Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 12:10
        Dałam HA bo Klusia jest obciążona rodzinnie, a ponieważ po HA dostaje zmian na
        skórze, to obciążenie przeradza się w całkiem uzasadnione podejrzenie alergii
        pokarmowej. Hydrolizaty są rzeczywiście paskudne w smaku. A skoro KLusi nie
        wychodzi specjalnie HA, to Pepti też nie wywoła entuzjazmu. Co zmodyfikowania
        posiłków, zeby nie jadła na śpiocha, to do tej pory mi samej nie było to na
        rękę, bo karmienia na śpiocha były najbardziej efektywne. NAdrabiała nimi braki
        z całego dnia. A jak mi się skończy pokarm, to będą nici z jedzenia przez sen.
        • wiolkak Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 12:15
          ale 2 razy dziennie ciagnie bez problemu, tak?
          moze odpuść jej troszeczkę, podąsa się i przestanie, a jak nie to jakieś
          jogurciki, twarożki itp?
          kurcze, zeby tak Kaśka odpuściła cyca, chociaż troszeczkę!
          • mmala6 Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 12:17
            no wlasnie, moze te dwa razy wystracza?
            Co do modyfikocji por karmienia to mialam na mysli, te nie z piersi tylko lyzeczka.
    • duramgama Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 12:27
      Mooh, bardzo chciałabym Ci poradzić coś sensownego, ale moje problemy z laktacją
      trwały przez pierwsze trzy dni po porodzie i jestem mądra tylko o to jedno
      konkretne doświadczenie. Potem szło nam jak z płatka (poza faktem, że karmiłam
      pod koniec tylko jedną piersia, ale to nie stanowiło ani dla mnie ani dla małej
      żadnego problemu).

      Po pierwsze - czy pobudzasz piersi przed ściagnięciem mleka za pomoca laktatora?
      Mnie to bardzo pomagało (lekkie "rolowanie", ściskanie sutków powodowało znajome
      mrowienie i mleko w końcu leciało - chociaż czasmi ta "zabawa" zajmowąła mi
      15-20 minut zanim osiągnęłam zamierzony efekt)

      Po drugie - skonsultuj się w sprawie doboru mleka modyfikowanego z jakimś
      sensownym lekarzem. Tu mądrości żadnych w zanadrzu nie mam, poza faktem, że znam
      dzieci, które nie mają skazy białkowej (karmiąca mama jadała nabiał i dzieci nie
      miało żadnych objawów alergii), za to po mieszance pojawiała się natychmiast
      wysypka. Tu chyba trzeba próbować, próbować i jeszcze raz próbować.

      Srajdzinka nigdy nie piła mleka modyfikowanego. Nawet po odstawieniu od piersi
      (faktem jest, że była juz roczniakiem...) jadła tylko kaszki mleczno-ryzowe,
      jogurty i twarozki z owocami Gerbera (do tej pory na kubek Bebiko daje się
      namówic raz na 100 lat), na co ze spokojem przystała znajoma pediatra, mówiąc,
      że to absolutnie wystarczy. Tyle, że Klusia to jeszcze niemowlę...
      Przychodzi mi jeszcze do głowy ( w razie braku umiejętności picia z butli czy
      kubka) dodawanie mleka do deserków, zupek, robienie mlecznych kisielków itp.itd.
      pod warunkiem, że dobierzesz jej odpowiednie mleko.
      A picie ze słomki próbowałaś? Srajdzinka błyskawicznie (i w bardzo młodym wieku)
      załapała taki sposób picia.


      > 2. Nie umie pić z butli ani z niekapka, więc karmienia wieczorne są mało
      > wykonalne (jak senną sadzam do karmienia, to jest awantura)

      A kaszka na mleku na noc, na kolację - odpada? Załóżmy, że kolację podawałabyś
      jej odrobinę wcześniej, żeby nie była jeszcze padnięta...

      > 3. Dzięki nieregularnemu karmieniu i tak mam problemy z ilością pokarmu i
      > obawiam się, że jak włączę mleko modyfikowane, to skończy się karmienie
      > piersią.

      niestey, obawiam się, że tak własnie może się skończyć...

      Słuchaj, Mooh, a pytałas się o wszystko jakiegoś doradcy laktacyjnego np. Moniki
      Staszewskiej? Tej, która udziela porad na forum eksperckim Karmienie piersią. Z
      tego co wiem mozna do niej zadzwonic podczas dyżurów i osobiscie przedstawić
      swój problem. To naprawdę niegłupia i doświadczona osoba, może coś Ci podpowie...

    • kubona Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 13:39
      hm, na temat karmienia piersia się nie wypowiem, bo karmiłam raptem trzy dni,
      ale może warto przed przystawieniem klusi troche pomęczyć je laktatorwem lub
      ręka?

      na tomiast co do mleka. może to być po prostu nadwrażliwośc na mleko, co się
      często zdarza i nie musi oznaczać skazy białkowej. spróbuj podać jej kaszkę
      mleczno ryżową bobovity (bo nestle robi je na mleku pełnym niemodyfikowanym)lub
      zwykły nan. może bedzie trochę lepiej. możesz też podać bebiko omneo, jednak z
      tego co zauważyłam u kubusia już dawno lepeij tolerował nan niż bebiko. po
      bebiku miał własnie taką syuchą i czerwoną skórę, zaparcia i inne historie. kup
      jej tez możę bebilon pepti i zrób na nim jakiś posiłęk- zapach ma troche
      niefajny jednak smak nie jest tak okropny jak nutramigen, jeśli kupisz na
      recepte zapłacisz jakies 12 zł. jeśłi udaje Ci się ściągnąc cokolwiek, na
      początku możęsz mieszać swoje z modyfikowanym i na tym robić kaszki. może
      przekonasz ją wten sposób i chociaż dwa mleczne posiłki przemycisz łyżeczką. a
      może jest problem w smoczku? Kuba pije tylko z okrągłych canpola tych
      normalnych, nie z serii balonik. inne nie zzdały egzaminu. a miałam niemal
      wszytskie dostęne na rynku. jednk zdecydowanie woli łyżeczkę więc teraz tylko
      herbatkę pije z butli i nocne mleko od któego nie moge go odzwyczaić.

      a własnie próbowałaś dać jej butlę przez sen? może jak bedzie głodna w nocy to
      załapie że tam coś leci i jakoś się nauczy?

      no i podobno są smoczki chyba nuby kóre maja najbardziej zbliżóny kształt do
      piersi i jakos inaczej leci znich mleko. nie wiem, tych akurat nie próbowałam.


      nie wiem czy coś Ci się z tego przyda, trochę to chaotyczne jednak mam nadziję
      żę zrozumiałe.
    • pampeliszka Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 14:05
      Mooh, a ja bym sie dostosowala do potrzeb Klusi. Nie chce biustu, niech nie je.
      Poki co sie slucham Malgosi i dobrze na tym wychodze. Nie ma ochoty na kaszke?
      Ok, dostanie kanapke. Nie chce banana, to zje jablko itp. Moze za 2-3 dni
      wszystko samo wroci do normy. Ewentualnie mloda juz sie odstawia od cyca, to sie
      nie martw, ale ciesz, ominie Cie odwyk.
      ps. a zamiast mleka moze sprobuje jej dac gesta kaszke łyzeczka?
      • mooh Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 14:12
        Kiedy ona chce, tylko wieczorem, na śpiocha. Albo po kąpieli. Może przed
        kąpielą zjeść konia z kopytami, ale po cyc musi być - trąbi do dna z obydwu.
        Jak wprowadzę mleko modyfikowane, pierś wyschnie i będzie bunt na pokładzie. A
        co do odstawienia... Ja bym jeszcze nie chciała jej odstawiać. Poza tym mleko
        modyfikowane, jak już pisałam jej nie służy. Może jak będzie trochę starsza i
        układ pokarmowy będzie bardziej dojrzały. Ale teraz jeszcze reaguje zmianami
        skórnymi.
        • wiolkak Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 14:14
          to moze rano jej dawaj kaszkę mleczną
          • pampeliszka Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 14:16
            Mooh, biust tak szybko nie wysycha...Ja karmie teraz raz, czasem dwa razy, a jak
            kiedys Malgol mial potrzebe dostac wiecej biustu, bo oglosil strajk glodowy
            prawie, to sie okazalo, ze ruszyla nadprodukcja.
            Wiolka dobrze mowi, rano kaszka, wieczorem cyc do oporu i juz.
            • wiolkak Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 14:19
              ja też tak nieśmiało odnosnie wysychania powiem, ze to nie tak łatwo, u mnie
              też natychmiast rusza produkcja jak Kaśka zaczyna częściej ssać
    • ezrapound Mooh, 14.03.06, 14:19
      my zakonczylysmy karmienie piersia w podobnym wieku, w jakim teraz jest Klusia.
      Moja ksiezniczka tez nie za dobrze tolerowala mieszanki, do momentu, kiedy
      lekarz przepisal nam Isomil - to jest mieszanka na bazie bialka sojowego. I od
      tamtej pory jedziemy na Isomilu, nie ma zadnych problemow ani z brzuszkiem, ani
      ze skora. Wiem, ze pewnie chcesz walczyc o kontynuowanie karmienia naturalnego,
      czy tez wylacznie naturalnego, ale nie umiem Cie do tej walki zagrzewac - sama
      zdecydowanie za dlugo o to walczylam i nie mam milych wspomnien. Mniej wiecej
      od trzech tygodni juz nie karmie, nie odciagam, nie walcze. I jest naprawde
      wspaniale.
      • guruburu Re: Mooh, 14.03.06, 16:03
        nie wiem czy karmisz w nocy, ale jeśli nie - to może to by pomogło w pobudzeniu
        laktacji. Weź Klusię do łóżka na noc i niech przez sen ciumka. To powinno
        pobudzić laktację, bo wtedy wydziela się... coś tam, zapomniałam smile
    • be-ko Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 17:05
      Pewnie nic mądrego juz nie wymyślę, dziewczyny napisały wystarczajaco dużo.
      Moje doświadczemnie w karmieniu piersiąjest co prawda ok. 3 tyg. krótsze, ale
      jedno wiem na pewno - im bardziej się o pokarm martwiłam, pobudzałam laktację
      (piłam cuda, pompowałam laktatorem, zażywałam granulki, masowałam) tym...
      piersi częściej robiły mi psikusa i strajkowały. Teraz śmieję się, że głupiały
      na to co z nimi robiłam. Myślę, że dziecko samo faktycznie reguluje sobie ilość
      mleka. A jeśli nie leci odpowiednio dużo/szybko - trudno. Mimo, iz należę do
      tych, które są wielkimi zwolenniczkami karmienia piersią (a przede wszystkim
      walczenia o to szczególnie na poczatku rozwoju dziecka), to teraz (czyli na
      podobnym etapie życia naszych pociech) jakoś specjalnie sie nie załamię, jak
      bedzie zanikać mi laktacja. Najważniejsze, że przez pół roku dałam Dominice co
      najcenniejsze.
      Może faktycznie powinnaś metodą prób i błędów, pod okiem specjalisty, dobrać
      Klusi mieszankę, którą stopniowo będziesz wprowadzać. A butelkę może w końcu
      załapie - moja tez nie chciała pić z butli. Na poczatku przyzwyczaiłam ją do
      intruza w buzi przed nocnym karmieniem, na pół-śpiącą (tak by nie miała juz
      siły się buntować), potem stopniowo częściej (teraz dokarmiam ja ok. 3 razy
      dziennie). Oczywiście wszystko długo trwało, trzeba do tego dużo cierpliwości.
      A! No i musiałam dopasować smoczek - u nas sprawdził sie Nuk First Choice.
    • magdalena_dem Re: Już nie mogę !!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.03.06, 18:18
      Może spróbuj ją uczyć pić z niekapka. Wiem , że to nie jest hop siup, synek
      koleżanki uczył się przez miesiąc pić z niekapka. A na dłuższą metę warto. U nas
      tez nie idzie to zbyt dobrze, kupiłam nawet ostatnio butelkę "balonik" canpola
      ze smoczko-ustnikiem do nauki picia. Jestem z niego zadowolona, Miśkowi picie
      idzie coraz lepiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka