Dodaj do ulubionych

"Przemiła" pani doktor

07.06.06, 15:11
Jutro idę na zabieg z dzieckiem (w znieczuleniu ogólnym - przepuklina).Doktor
która go dziś badała była okropna.Traktowała mojego synka jak przedmiot,
nawet słowem sie do niego nie odezwała, mały był przerażony bardzo płakał,
mimo,że badanie nie było bolesne. Gdy zapytałam ją o ten zabieg, o to jak on
wygląda to mi odpowiedziałą następujaco: "Proszę Panią, proszę nie wnikać w
kompetencje lekarzy i zostawić nam całą sprawę.Gdybym miała teraz zaczać Pani
tłumaczyć co i jak to musiałabym omówić całą anatomię człowieka" I sobie
poszła.Czy ja na prawdę chciałam za dużo wiedzieć?Ta kobieta potraktowała
mnie i moje dziecko przedmiotowo.Wg. niej nie miałam prawa o nic pytać, bo
przecież i tak bym nie zrozumiała jej odpowiedzi...Poczułam sie
okropnie.Szczerze mówiąc nie mam problemów zdrowotnych z dzieckiem i rzadko
bywam u lekarza.Moze tak lekarze sie zachowują, mozę to nie jest wyjątek,
może rzeczywiscie nie powinnam o nic pytać i "zostawić tą sprawę fachowcą"
No ale przecież ja podpisuje zgodę na zabieg wiec powinnam wiedzieć jak mniej
wiecej on bedzie wygladać!Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • ajk10 Re: "Przemiła" pani doktor 07.06.06, 15:40
      sądzę, że powinnaś zarządać konsultacji innego lekarza, a gdyby odmówili poprosić o rozmowę z szefem (przychodni, kliniki cy gdzie tam byłaś). Ale oczywiście łatwo mówić jak się nie jest targanym takimi emocjami jak Ty sad
      • furkotka Re: "Przemiła" pani doktor 07.06.06, 15:52
        Lekarz jest zobowiazany do szczegółowego informowania rodziców o stanie zdrowia
        dziecka lub planowanych zabiegach. Masz prawo domagać sie pełnych wyjaśnień. To
        właśnie lekarz powinien tak z nami rozmawiać , żeby uspokoić skołatane nerwy
        rodziców. Przed podpisaniem zgody na zabieg czy operację musimy mieć całkowitą
        jasność co do tego co będzie działo sie z naszym dzieckiem. Nie bój się domagać
        swoich praw. Głowa do góry, Trzymam kciuki za udaną operacje.
    • 222j444 Re: "Przemiła" pani doktor 07.06.06, 15:54
      Lekarze tak się nie zachowują, opisana pani to jakiś szczególny przypadek
      (niestety nie jedyny). Nie zostawiłabym tego tak, poprosiłabym o rozmowę z
      dyrektorem szpitala i opowiedziała całe zajście. A tak w ogóle to nie ta jedna
      kobieta tam pracuje, masz prawo poprosić o zmianę lekarza.
      • nchyb Re: "Przemiła" pani doktor 07.06.06, 17:11
        > Lekarze tak się nie zachowują, opisana pani to jakiś szczególny przypadek
        he, he, he...
        z moich doświadczeń wynika, że tak fifty-fifty tych szczególnych przypadków
        znajdziesz...
      • monia145 Re: "Przemiła" pani doktor 07.06.06, 19:42
        Lekarze to NIE POWINNI tak się zachowywać, jednak często właśnie tak, lub
        gorzej zachowują się. Pani doktor, opisana w wątku nie wywołuje u mnie
        wytrzeszczu oczu, przejmujacego zdziwienia, tak bywa.
        Co do watpliwości autorki watku- miałaś oczywiście prawo do pełnej informacji
        na temat zabiegu a pani doktor Tego prawa Cię pozbawiła. Szkoda, że pozwoliłaś
        jej na takie zachowanie, ale rozumiem, ze czasami rodzice, zwłaszcza kiedy
        dziecko jest pierwszy raz poddawane operacji, traca głowę.
    • sabko Re: "Przemiła" pani doktor 07.06.06, 19:32
      Niestety również miałam wątpliwą przyjemnosc poznać kilku takich "lekarzy".
      Oczywiście są to raczej wyjątki ale potem trudno zatrzeć złą opinię. Szkoda, że
      sami lekarze nie starają się "usuwac" takie typy ze swojego grona.
    • aleksandrynka Re: "Przemiła" pani doktor 08.06.06, 09:27
      Podpisuję się pod powyższymi opiniami i na przyszłość życzę więcej uporu, nie
      dawaj się zbyć, masz prawo wiedzieć wszystko o zabiegu a obowiązkiem lekarza
      jest odpowiedzieć Ci o nim, o sposobach, możliwościach powikłań... Strasznie
      bezczelna ta baba, na prawdę. Trudno w takich sytuacjach coś odpalić, bo po
      prostu zatyka, jednak nad własnym tupetem trzeba i warto trochę popracować smile
      Trzymam kciuki za operację!
    • renata20 Re: "Przemiła" pani doktor 08.06.06, 12:15
      a ja zapytam Cię, w jakim mieście się to działo? Ja ostatnio przeżyłam coś
      podobnego w Centrum Pediatrii w Sosnowcu. Podobne traktowanie tyle, że przez
      lekarza chirurga na wizycie. Moje dziecko, które uwielbia lekarzy na sam widok
      tego gościa zaczął płakać. Wszelkie nasze pytania trafiały prosto w ścianę za
      Panem Doktorem, ale za to dowiedzieliśmy się, że on mało zarabia, a tak się
      musi poświęcać. Koniec końcem wizytę odbyliśmy prywatnie u innej Pani Doktor,
      która za 50 zł potraktowała nas jak pacjentów, a nie uboczny produkt służby
      zdrowia, szkoda tylko że małego kosztowało to tyle nerwów. Najlepsze jest to,
      że poszlismy na skargę do ordynatora, a ten powiedział, proszę mu wybaczyć on
      jest wrażliwy - rany julek ja też jestem wrażliwa, a szczególnie na punkcie
      mojego dziecka. Co tu myśleć na temet takiej słżby zdrowia?
      • arras-k Re: "Przemiła" pani doktor 09.06.06, 11:54
        renata20 napisała:

        > a ja zapytam Cię, w jakim mieście się to działo?
        W Elblagu
    • 76kitka Re: "Przemiła" pani doktor 08.06.06, 14:40
      Powinna odpowiedziec na pytanie, choćby pobieznie : nacięcie zrobimy tu, wepchniemy jelito, zszyjemy mięsień i skórę, czego nie będzie można dziecku bezpośrednio po wybudzeniu z narkozy, zajełoby jej to całe dwie minuty. Nasza pani doktor jest zupełnie inna, zawsze prosi, żeby dziecku przynieśc jakiś prezencik, malutki samochodzik, albo laleczkę, dziecko bada stetoskopem ten swój prezent, potem bada pani doktor, najpierw rączki, potem autko, dziecko się w tym czasie oswoi i pozwoli zbadać.
    • frodolin Re: "Przemiła" pani doktor 08.06.06, 15:14
      zgadzam się z toba w zupełności to był jej psi obowiązek wytłumaczyć ci na czym
      poelrgać będzie ten zabieg i to w dodatku w taki sposób abyś wszystko dokładnie
      zrozumiała. Ta pani to jakiś straszliwy babsztyl kto pozwolił jej na robienie
      specjalizacji z pediatri.
      • amneris Re: "Przemiła" pani doktor 08.06.06, 18:03
        Trzeba było pokazać pani doktor Kartę Praw Pacjenta. Ciekawe, czy owa lekarka
        zna ten dokument...
    • skubany_kotecek Re: "Przemiła" pani doktor 08.06.06, 18:29
      czasami się z tym spotykam, nienawidzę takiego traktowania więc pyskuję wtedy
      równo...
    • weronikarb Re: "Przemiła" pani doktor 09.06.06, 07:54
      też należę do tych co raczej języka za zębami nie utrzymają.
      Ale jeśli chodzi o dobro i zdrowie dziecka, to neiwiem jak bym sie zachowała bo:
      - a gdyby ten lekaż później "mści" sie na dziecku, po tym jak go potraktuje ??

      Byłam z synkiem w szpitalu, trafiłam tam jak mały był silnie odwodniony.
      Lekarze traktowali mnie jak wyrodna kobiete - bo jak ja smialam dopuścić do
      takiego stanu dziecko. Nie odzywałam sie nic kompletnie, no bo co mialam mówić.

      Jednak nei wytrzymałam jak poszłam do pani ordynator poprosić o powiedzenie mi
      jak z synkiem i jakie rokowania i jak dlugo jeszcze bedzie w szpitalu.
      No coż dalej traktowała jak zło konieczne, i tekstem do mnie "a wie Pani że
      dziecko cudem żyje? Wie Pani że w ostatniej chwili trafiła Pani do szpitala z
      nim? Jak Pani to zrobiła że dziecko odwodniła?" i reszta w podobnym tonie z
      wyrzutem w głosie.
      Fakt kobieta miała trohe racji. Wytłumaczyłam jej na spokojnie, że mały był pod
      opieka lekarza prywatnie całe dwa dni i że w sobotę najpierw rano byliśmy u
      lekarza, a ten jeszcze zastanawia się czy napewno do szpitala mamy jechać...

      Zaczeli traktować mnie inaczej - oprócz jednej jedynej pielęniarki - ta wredna
      i złośliwa była do końca smile
      • arras-k już po zabiegu 09.06.06, 11:53
        Jestem już w domku, dziś wyszliśmy, mały śpi i czuje sie dobrze.
        Wczoraj była operacja.Przed operacją był obchód i przyszła do sali ta "miła"
        lekarka i jeszcze inna.Ta "inna" zaczeła badać mojego synka.Od razu widać inne
        podejście miała do dziecka.Synek nawet nie zapłakał, bo ona zanim go dotkneła
        zaczeła do niego miło zagadywać.Tamta lekarka tylko stała i sie przyglądała.Na
        szczescie operacje wykonywała ta lekarka co ma dobre podejście do dziecka.Po
        zabiegu wyszła z sali operacyjnej i mi powiedziała jak poszło na zabiegu, co
        zrobili i by mi to wytłumaczyć nie musiała omawiać całej anatomi człowieka!
        Ciesze sie, że już jest po wszystkim!Że synek czuje sie dobrze.Lekarka
        powiedziała, że jego przepuklina była dość duża, a wszyscy zawsze mówili, że
        jest niewielka!Dlatego jak Wasze dziecko będzie miało przepuklinę - mosznową
        lub pachwinową to decydujcie sie jak najprędzej na zabieg!Im mniejsza
        przepuklinka tym prostrzy zabieg.
        Pozdrawiam Was i dziękuję za wszystkie odpowiedzi smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka