arras-k
07.06.06, 15:11
Jutro idę na zabieg z dzieckiem (w znieczuleniu ogólnym - przepuklina).Doktor
która go dziś badała była okropna.Traktowała mojego synka jak przedmiot,
nawet słowem sie do niego nie odezwała, mały był przerażony bardzo płakał,
mimo,że badanie nie było bolesne. Gdy zapytałam ją o ten zabieg, o to jak on
wygląda to mi odpowiedziałą następujaco: "Proszę Panią, proszę nie wnikać w
kompetencje lekarzy i zostawić nam całą sprawę.Gdybym miała teraz zaczać Pani
tłumaczyć co i jak to musiałabym omówić całą anatomię człowieka" I sobie
poszła.Czy ja na prawdę chciałam za dużo wiedzieć?Ta kobieta potraktowała
mnie i moje dziecko przedmiotowo.Wg. niej nie miałam prawa o nic pytać, bo
przecież i tak bym nie zrozumiała jej odpowiedzi...Poczułam sie
okropnie.Szczerze mówiąc nie mam problemów zdrowotnych z dzieckiem i rzadko
bywam u lekarza.Moze tak lekarze sie zachowują, mozę to nie jest wyjątek,
może rzeczywiscie nie powinnam o nic pytać i "zostawić tą sprawę fachowcą"
No ale przecież ja podpisuje zgodę na zabieg wiec powinnam wiedzieć jak mniej
wiecej on bedzie wygladać!Co o tym sądzicie?