matylda301
14.06.06, 13:26
...normalnie slow mi brakuje...dziecko cycowe, spi ze mna,
bo leniwa jestem i nie bede na kazde jekniecie sie zrywac, wykladam biusty i
dziecko sie czestuje kiedy chce...zrezygnowalismy z lozka na rzecz duzego
materaca na podlodze...tatul do pracy wstaje o 6-tej, robi to dyskretnie i
cicho nawet nie wiem kiedy...wiec obudzilam sie pare minut po szostej, i z
przyzwyczajenia badz co badz szukam dzieciecia...popatrzylam w bok - nie ma -
popatrzylam w druga strone - nie ma - w nogi to samo. W pierwszej chwili
naiwnie pomyslalam, ze ojciec ja zwinal do roboty niech sie mlodziez uczy...
ale lekkuchno zdziwiona usiadlam...a ta diablica zwinieta jak kot w klebek
spala tuz za moja glowa...oddychala tak cichutko,ze nie uslyszalam wlasnego
dziecka...