U nas się zaczęło. Jak mówię, aby nie piszczała to ona jeszcze głościej. Jak
tu przekonać dziecko, że piszczenie nie jest fajne, kiedy sprawia jej tyle
radości. Ciekawe co sąsiedzi myślą? Pewnie, że dziecko obdzieram ze skóry.
Ona tak potrafi tak nagle bez powodu piszczeć

. Nie jest przekorna i nie
robi na złość. Przeważnie się słucha, ale te piski dla ucha nie są
najprzyjemniejszą melodią. Jak jest, było u was czy tak samo, czy moje
dziecko stanowi wyjątek. Macie na to spraDZONE SPOSOBY, CZY TRZEBA ODCZEKAĆ?