Gość: guest IP: *.* 14.11.01, 15:39 Czy ktoś z was ma jakieś doświadczenia ze żłobkami Państwowymi. Proszę o jakieś opinie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 15.11.01, 07:53 Chybe nie istnieje coś takiego jak państwoe złobki- raczej samorządowe, czyli dotowane przez gminę. Takie żłobki są z reguły czynne od 6-16, a odpłatnosć miesięczna składa się z części stałej (około 70-80zł i opłaty za wyżywienie około 3-4zł dziennie).W każdej innej kwestii różnorodność jest wielka- ilosć grup, ich liczebność, jakość opieki -zależą od żłobka. Radzę zasięgnać języka w okolicy i udać się do żłobka o najlepszej opinnii. Ja korzystam z usług żłobka samorządowego, który poleciły mi koleżanki i jestem zadowolona -Misiu też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 15.11.01, 09:01 Bardzo jestem zadowolona i syneczek takze. Na prawde nie wiem z czym do cholery kojarzy się wam "nieprywatny" żłobek czy przedszkole! Z miejscesz szato-burym? bez zabawek? czy z tanim żarciem? Właśnie w tych "nieprywatnych" nigdy nie zdarzają się zatrucia! Po pierwszy Sanepid trzyma na wszystkim łapę (próbki posiłków są przechowywane przez kilka dni w lodówie, w razie czegoś), po drugie pracówkę prowadza doświadczeni profesjonaliści,a nie (za przeproszeniem) mama która sobie chce dorobić. Wykwalifikowana pielęgniarka i psycholog dziecięcy na miejscu i komunikatywni, że można na prawde sobie pogadać, lekarz dochodzący ale bada dzieci i pilnuje szczepień. Pani kierownik, pomimo że jest to tzw państwowy czy gminny, ustala wszystko z radą rodziców, i co roku rozlicza się co do złotówki z nami-rodzicami. Dzieci mają rytmikę i mogłyby mieć inne zającia w żłobku gdyby rodzice z taka propozycją wystąpili i to opłacali. Dzieci dostają zabawki, owoce i słodycze na Mikołajki i Dzień Dziecka, mamy Kwiaty 26 maja, co jakiś czas przychodzi fotograf i robi dzieciom na prawde fajne zdjęcia. Co chyba 2 miesiace przyjeżdza do dzieci teatr zlbo grają akrorzy albo kukiełkowy. Mają pralnie swoją, więc na prawde wszystko jest czyściutkie. Zabawki takie że hej, prosto z profesjonalnego katalogu dla żłobków i przedszkoli: jakieś stragany, kuchnie, pralnie, samochody rowerki. Z resztą co za różnica dla dziecka czy bawi się Fisher Price czy czymś innym, ważne że sprawdzają atesty i bezpieczeństwo! To tylko rodzić ma czymś się chwalić! Że buli kase za to samo w prywatnej placówce. Może dodatkowo ma poczucie dobrze (tzn lepiej niż NIBY rodzic z państwowego??? ) spełnionego obowiazkuByć może ja tak dobrze trafiłam, nie generalizuę.Finanse: nigdy nie zapłaciłam więcej niż 150 zł. (jak dziecko choruje odliczają stawkę zywieniową), jak któraś mama jest w trudnej sytuacji to pomogą i dofinansuje gmina.Mój syn jest w żłobku , a ja jestem spokojna. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe-do Farciary IP: *.* 15.11.01, 11:20 My?lę o oddaniu dziecka do żłobka, ale wszyscy mnie straszš, że będzie tam cały czas chorować, a co wynika z twojego do?wiadczenia? Co do tych prywatnych i samorzšdowych placówek, to się zgadzam. Widziałam przedszkole prywatne, ludzie płacili dużš kasę, a dzieci nie miały podstawych waruków, spały do kocykach na podłodze, zabawki były stare i pouszkadzane, a pani wła?cicielce chodziło tylko o kasę. Pracowała tam jako wychowawczyni moja koleżanka, ale odeszła bo nie mogła znie?ć tego nabijania ludzi w butelkę. Nie generalizuję, na pewno sš też prywatne żłobki i przedszkola prowadzone przez odpowiedzialnych, mšdrych ludzi, ale nie można dzielić tak, że państwowe - złe, prywatne - dobre. Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe-do Farciary IP: *.* 15.11.01, 14:02 Oj, żebyś ujrzała mojego Franka jak po chorobie 3 tygodniowej wejśc do żłobka nie chciał... W okresie adaptacyjnym codziennie przez jakieś 4 tygodnie płakał, wiedziałam od pań, że po chwili normalnie się zaczyna bawić i "zapomina o swym żalu". Płakał też jak wychodził do mnie, ale po prostu też zaczynał w momencie jek mnie wiedział. Nie to że jestem taka ufna i naiwna i wierzyłam opiekunkom. Musiało być git skoro spał całe nocki i zachowywał się "po staremu". Fakt faktem poświęcałam mu wtedy tylko i wyłącznie czas, żeby wiedział że go baaaaardzo kocham, i nie chodzi do złobka "za karę". Ale fakt faktem płaczą. Przecież to smutne być takim małym i zostać bez mamy. No i nie mieć poczucia czasu, i świadomości tego co to znaczy że mama mówi "przyjde kochanie przed czwartą". Franek z tego co widzę , jak widzi płaczące dziecko też zaczyna płakać. Dzieci świetnie się wczuwają w rolę innych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 15.11.01, 12:46 Hej farciara, a czy w Twoim żłobku dzieci też tak ciągle płaczą? Mnie to strasznie rozbiło - przychodzę po małą, a dzieciaki płaczą, rozmawiam z pielęgniarką - słyszę płacz, przyprowadzam małą rano - opiekunka pokazuje mi salę, a tam jedno małe dziecko na leżaczku leży i płacze... Pytam, czy mała płakała w ciągu dnia - opiekunka mówi "jak to dziecko, a w domu nie płacze?", pytam, czy się bawiła - mówi "dzieci w tym wieku zajmują się same sobą". Nie dość, że nie mogłam zobaczyć, co robi moje dziecko, to jeszcze nie mogłam się dopytać. Aha, drugiego dnia panie powiedziały, że mała upodobała sobie leżaczek i przez pół pobytu na nim leżała. No to zrobiło mi się smutno, jak to sobie wyobraziłam ... Jak jest u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe- do farciary IP: *.* 16.11.01, 07:47 dziewczyno pochwal sie gdzie jest taki żłobek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe- do farciary IP: *.* 16.11.01, 08:42 Kochanowskiego 6, Warszawa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 25.11.01, 16:02 Czy ktoś ma jakiekolwiek informacje na temat żłobka przy Klemensiewicza w Warszawie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giera Re: żłobki Państwowe IP: *.* 15.11.01, 11:46 Ja także mam synka w żłobku, płacę za niego 200 zł i jest super. Synek ma bardzo dobrą opieką , zajmują się nim pielęgniarki, wszędzie jest czyściutko i przytulnie. Nigdy nie dostałam dziecka brudnego , nieprzewiniętego czy głodnego. A Kuba, mimo że chodzi do żłobka od 2 tygodni aż rwie sie aby tam iść, myślę że to kwestia opieki i stosunku pań do dzieci. Sale są ładne , zabawki także , jadłospis wg mnie w porządku , przychodzą lekarze na bezpłatne badania, fotograf też był ale my się nie załapaliśmy. Dzieci są pod doskonałą i profesjonalną opieką. I gdybym miała wybierać: oddać dziecko do obcej opiekunki czy do "państwowego" żłobka - odałabym do żłobka , bo tu jest super i mój Kuba jest zadowolony . A o to przecież chodzi. A i dodam ,że Kuba ma 17 miesięcy, czyli jest w najmłodszej grupie dzieci. Żłobek to dobra instytucja ,tylko trzeba chcieć się przekonać a nie słuchać historii opowiadanych przez babcie....Pozdrawiam GIERA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 15.11.01, 13:30 Giera!a gdzie jest ten złobekagnieszka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 16.11.01, 08:13 Aga Ten żłobek jest w Szczecinie na ul. Włościańskiej , na POmorzanach, i jest to jedyny zmianowy żłobek w mieśćie , tzn , że czynny jest od 6,00 do 22,00. Pozdrawiam GIERA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 15.11.01, 15:20 Anna mama Kuby napisała/ł:> Kuba ma 17 miesięcy, czyli jest w najmłodszej grupie dzieci. W najmłodszej??????A są jeszcze starsze dzieci w żłobkach? Bo myślałam, że potek to już może być przedszkole.Przepraszam za moje naiwne pytanie, ale nie bardzo mam doświadczenie, ale temat mnie interesuje ze względu na mojego 10 miesięcznego synka.Wydaje mi się, że maluchy 6-7 miesięcy i takie np roczne. to już dwa różne światy - dlaczego w jednej grupie??A ile dzieci jest w takiej jednej grupie, ile opiekunek??Pytam bo moje dziecko zupełnie nie okazuje zainteresowania maluchami ale za to ze starszymi (takimi już biegającymi) świetnie się potrafi bawić (jeśli tak można powiedzieć w tym wieku) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 16.11.01, 08:21 Cela , przedszkole jest od 3 lat. Zdarza się, że przyjmują też dzieci 2.5 roczne ale nie wszędzie i nie zawsze. A do żłobka od 6 miesiąca. Mój KUba jest na pograniczu maluchów i starszych ale wydaje mi się, że dali go do maluchów na czas aklimatyzacji w żłobku, a potem jak dalej będzie wszystko ok. to przeniosą go do starszych dzieci.Wg listy w grupie jest 21 dzieci ale nigdy nie ma wszystkich , do tego jest to żłobek zmianowy i dzieci są przyprowadzane i odbierane o różnych porach(działa od 6,00 do 22,00). Pań jest 3 szt. ale na czas karmienia dochodzą następne 2 szt. A to , że nie interesuje się maluchami twoje dziecię to normalne , ale przyjdzie taki czas (OK.12-13 miesiecy) , że zauważy inne małe dzieci. Tak było z moim synkiem , co nie znaczy, że w żłobku bawi się z nimi, takie maluchy bawią się obok innych dzieci. To chyba wszystko o co pytałaś. Pozdrawiam GIERA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 21.11.01, 15:23 Za 2 miesiace wracam do pracy i chcialabym oddac Malwinke do zlobka lub znalezc nianie - prawdziwy dylemat. Wiem, ze w Poznaniu nie ma prywatnych zlobkow. Moze ktos ma maluszka w publicznym, poznanskim zlobku, jest zadowolony i chcialby go polecic. Bylabym wdzieczna za pomoc.Anna Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: guest Re: żłobki Państwowe IP: *.* 25.11.01, 19:11 giera napisała/ł:. A do żłobka od 6 miesiąca. No to ja mam pytanie, co prawda teoretyczne, do... nie wiem kogo. Co ma zrobić kobieta, którą nasz rząd po 3,5 miesiąca odeśle do pracy, a do żłobka przyjmą jej dziecko dopiero od 6 miesiąca???No chyba, że to wyjątek, i przyjmują też młodsze...Nina Odpowiedz Link Zgłoś