Spanie w nocy a powrót do pracy

IP: *.* 08.12.01, 22:15
Wróciłam do pracy tydzień temu, kiedy Maciuś skończył dokładnie 7 miesięcy. I z jednej strony wszystko wydaję się być bardzo dobrze – Maciuś w dzień bawi się z babciami i opiekunką (na zmianę), śpi, ma doskonały apetyt i wszyscy nie mogą się go nachwalić – że taki grzeczny, nie płacze i tak się potrafi fajnie bawić. Kiedy przychodzę przybiega (pewnie raczej przyraczkowuje) do mnie radośnie i chce jak my to nazywamy „trochę pysznego mleczka”. Problem zaczyna się w nocy. Bardzo dawno nie zdarzyło mi się przespać nocy (ach te zęby), ale to odkąd wróciłam do pracy to Maciuś budzi się w nocy co około 1,5 - dwie godziny :(. Trochę zje, pokrzyczy i znowu zaśnie. Być może w ten sposób odreagowuje brak mamy w ciągu dnia. Ale czy to minie? Czy można coś poradzić? Na razie jeszcze się dobrze trzymam, ale nie wiem co będzie za tydzień. Czy któraś z mam wracających do pracy przez to przeszła i może ma jakieś sposoby.PozdrawiamyAsia i Maciuś :)
    • Gość edziecko: guest Re: Spanie w nocy a powrót do pracy IP: *.* 09.12.01, 16:52
      Ja też to mam... moja córa budzi się kilkakrotnie w nocy, ssie i zasypia i za godzinke to samo.... na razie nie mam sposobu ale też się martwię bo ostatnio zasnęłam w autobusie wracając do domu. możesz sobie wyobrazić - spałam sobie o godzinie 14.30.... co ludzie o mnie pomyśleli....:)
    • Gość edziecko: guest Re: Spanie w nocy a powrót do pracy IP: *.* 09.12.01, 21:39
      Ja też to znam,wróciłam do pracy we wrzesniu, mój synek miał wtedy prawie 8 miesięcy ale jak do tej pory nadal źle sypia,w dzień jest bardzo grzeczny, zostaje w domu z babcią , a mimo to widać że tęskni- oznaka- budzenie się częste w nocy.Jak do tej pory nie znalazłam na to sposobu, a w pracy jestem nieprzytomna.PozdrawiamPodulka
    • Gość edziecko: guest Re: Spanie w nocy a powrót do pracy IP: *.* 10.12.01, 08:46
      cześć dziewczynyjednym słowem maluchy za nami tęsknią. Ja wróciłam do pracy, gdy mały skończył 8 miesięcy. Do tego dnia przesypiał całe noce. Teraz budzi się dwa, trzy razy w nocy i krzyczy mammamamaaa. Wystarczy, że go na troszkę przytulę i zasypia a rano biorę małego do siebie do łózka na godzinną, wspólną drzemkę. Trwa to już dwa miesiące i nie widzę poprawy. Mam nadzieje, że jak podrośnie (może skończy rok) to zacznie lepiej spać.pozdrawiamEliza
    • Gość edziecko: guest Re: Spanie w nocy a powrót do pracy IP: *.* 10.12.01, 10:40
      Mój syn ma już 3 i pół roku, ale swego czasu też przeżywaliśmy nocne budzenie co godzinę, właśnie po moim powrocie do pracy. Wytrzymałam, ile się dało, bo żal mi było maluszka, ale w końcu decyzję podjął mój mąż - pewnie z kolei jemu żal było mnie. Wyrzucił mnie na kanapę do dużego pokoju, sam został z małym i przy każdym budzeniu konsekwentnie kładł go spać, nie przynaosząc do karmienia. Mały chwilę popłakał, napi sie wody i zasypiał. Trwało to raptem dwie noce (dla mnie nieprzesapne, oczywiście). Potem Bartek przestał się budzić w nocy - woda w kubku nie była aż tak atrakcyjna, żeby sobie dla niej przerywać sen. Przy całej tej "kuracji" starałam się małemu poświęcać jak najwięcej czasu w ciągu dnia i rano - przytulaliśmy się do syta.
      • Gość edziecko: guest Re: Spanie w nocy a powrót do pracy IP: *.* 10.12.01, 11:41
        Na e-mamie był w zeszłym tygodniu podobny wątek. Tak jak tam napisałam polecam książkę "Każde dziecko może nauczyć się spać" można ją kupić w internetowej księgarni Merlin, ale jest też dostępna w zwykłych księgarniach. Zuzia do końca 5 miesiąca budziła się w nocy kilka a nawet kilkanaście razy w nocy. Byłam zrozpaczona bo wkrótce miałam wrócić do pracy. Wtedy przez przypadek natrafiłam na ww. książkę. Dzięki niej przesypiamy spokojnie całe noce. Pożyczyliśmy ją kilku znajmomym i oni również od tej pory nie mają problemów z nieprzespanymi nocami.Metoda jest bardzo podobna do tej która zastosowala Agusia. Naprawdę polecam bo dla nas było to wybawienie.
    • Gość edziecko: guest Re: Spanie w nocy a powrót do pracy IP: *.* 12.12.01, 13:29
      WitajU mnie było to samo. Po wielu nieudanych próbach jedynym lekarstwem okazała się wyprowadzka mamy z łóżka. Michaś śpi z tatą i budzi się w nocy przeważnie raz z okrzykiem "MAMA CYCUJA DAĆ". Mąż go uspakaja i śpią dalej. Osiągnięcie takiego stanu rzeczy kosztowało nas ok trzech tygodni wrzasków, płaczu i złoszczenia się Miśka w nocy.W razie sytuacji awaryjnej (np tata chory) śpię z nim i iestety noc wygląda jak niekończąca się kolacja. Michał co godzinę budzi się i przyssany zasypia.pozdrawiamy Renik & Miś ;-)
    • Gość edziecko: guest Re: Spanie w nocy a powrót do pracy IP: *.* 14.12.01, 11:23
      Po moim powrocie do pracy, kiedy Zuźka miała 8 m-cy też się tak zrobiło: pobudki co 1,5 - 2 godziny. A w ubiegłym tygodniu przeczytałam posty nt. książki wyminionej wyżej i kilka rad, i (choć książki jeszcze nie mam i chyba jej już nie potrzebuję) zastosowałam rady: usypiać dziecko tam gdzie ma spać i nie przekładać nigdzie a jak sie przebudzi dać do picia wodę i - o dziwo - poskutkowało. Mam za sobą już 4 przespane noce! Naprawdę polecam. A przy usypianiu nie zastosowałam metody zostawić na 5 min, potem na 7 itd., tylko gdy Zuzia zapłakała to zaraz do niej szłam. Co prawda pierwszy dzień bawiliśmy się w ten sposób 2 godziny, ale teraz wystarczy 5 min. Po prostu CUD! Pozdrowionka Alka :hello:
Pełna wersja