Dziś z rana moje dziecko przeżyło podwójne rozczarowanie. Aby dokładnie wyjaśnić informuję na wstępie, że 1 )sformułowanie "niedzia" w języku Jacusia oznacza, że coś "nie działa", czyli pospsuło się.2) tata zaczepiany w łóżku przez dziecko zwykle wydaje z siebie jakieś dziwne dźwięki i podskakuje lub przynajmniej wymachuje rękami i nogami ku uciesze młodegoNo i do rzeczy:Rano Jacuś wgramolił się do naszego łóżka i usiłował gmerać mi w okolicy nieco pożej dekoltu. Byłam ubrana w piżamę i do tego owinięta w kołdrę, więc po chwili mały rozkładając bezradnie ręce ze smutkiem stwierdził: "niema cycy". Nie poddał się jednak i próbował dla odmiany zaczepiać tatę, który nie tylko nie wydał tym razem z siebie żadnego dżwięku , ale wogóle się nie poruszył, zaś zupełnie już rozczarowanie dziecko ponownie rozłożyło ręce i z jeszcze większym smutkiem stwierdziło "tata niedzia".Na szczęście jakoś jacuś doszedł do siebie po takim ciosie od obojga rodziców