Dodaj do ulubionych

Logopeda do usług

IP: *.* 30.12.02, 19:03
Chwalę się na tym forum setny raz,że jestem logopedą :).Kochane chętnie wam odpowiem na wszelkie wątpliwości dotyczące rozwoju mowy dziecka, przebigu, wwszelkich niprawidłowości,sprobuję dojść co jest w normie a co nie. Logopeda zajmuję się jąkaniem,3wszystkimi "dys",mową dzieci niedosłyszących lub chorych neurologicznie (z tym jestem najbardziej na bieżąco). Piszę to ponieważ wiele z was ma różne wątpliwości co do swoich pociech. i ich mowy.Nie często zaglądam na forum bo nie mam na to warunków więc łatwij mi bedzi odpowiedzieć gdy napiszecie na priv. Polecam się Buziaki
Obserwuj wątek
    • Gość: zgagusia Re: Logopeda do usług IP: *.* 30.12.02, 21:38
      kurcze, jak to sie pisze "na priv"? nie wiem :-(wiec poki sie nie dowiem napisze tutaj...Izusiu jestes wspaniala :-)a ja mam problem z mową synka:do 2,5 lat mowił tylko kilka słów (nawet nie 10), porozumiewał sie poza tym za pomoca gestow. Potem zaczął mówić, teraz ma 3,5 roku, mowi bardzo "mądrze" ale strasznie niewyraźnie, właściwie tylko ja go rozumiem...umie "syczec" ale nie wymawia "s" w wyrazach, na ogół je pomija, np. zamiast skok mowi kok, zamiast stół - tół natomiast zbitke "sm" zamiania na "p" - i tak ze smoka powstaje pok a uśmiech to upech ( tu przy okazji jeszcze jeden problem on nie umie zmiekczać spółgłosek, to nie jest upiech - analogicznie do uśmiech - tylko właśnie takie twarde upech jak i np. kedy zamiast kiedy).nie wymawia "r" ani "l", zamienia je na "j" (motyl to motyj a robot - jobot). To tylko kilka błędów łatwych dla mnie do zauważenia jako "niefachowca" ale naprawde mowe synka ciężko zrozumiec :-(w przedszkolu zostal skierowany do logopedy, byl raz, cwiczymy tak jak kazano ale ja nie widze efektow (((wlasciwie to on nawet nie jest w stanie powtarzac tych cwiczen (((martwie sie bo dziecko sie złości i czasem smuci gdy jest nierozumiany a czasem zawstydzony rezygnuje z powtorzenia wypowiedzi. Mąż ostatnio bardzo czesto go poprawia albo udaje ze go nierozumie - mnie takie postępowanie męża złości i nie podoba mi sie na co on odpowiada "to niech sie dziecko stara" - rzecz w tym że synek się stara tylko mu nie wychodzi...I jeszcze coś mi przyszło do głowy: ponieważ syn zamienia nawet bardzo łatwe głoski, np. "o" na "a" (i tak wychodzi damek zamiast domku a anaki to aniołki - i któż oprócz mamy to zrozumie?) to może to sygnał że on niedosłyszy? czy błędy które on robi mogą na to wskazywać?z góry dziekuję za odpowiedź :-)agaPs. i może ktoś mi powie jak to się pisze na priv?
      • Gość: guest Re: Logopeda do usług IP: *.* 31.12.02, 10:01
        Gugusiu ,musisz kliknąć sobie na imie osoby piszącej dany post ,wtedy pojawi Ci się tabelka z datą rejestracji tej osoby i jej adresem mailowym ,a kiedy masz już ten adres to piszesz sobie bezpośrednio d tej osoby pomijając forum :)Iwo
        • Gość: zgagusia Re: Logopeda do usług IP: *.* 31.12.02, 10:37
          dzieki :-)
    • Gość: guest Re: Logopeda do usług IP: *.* 30.12.02, 22:25
      proszę napisz mi czy dziecko mające 2 lata dziewięć miesięcy i wymawiające j zamiast l to tragedia?mój adres martusiawie@gazeta.pl
      • Gość: guest Re: Logopeda do usług-do Marty Wieckowskiej IP: *.* 31.12.02, 00:08
        Hej Marta,wreszcie się ujawniłaś. Witamy ponownie.Czy Twój adres martusiawie@gazeta.pl jest nadal aktualny?
    • Gość: guest Re: Logopeda do usług IP: *.* 12.01.03, 13:02
      Cześć! Jestem mamą 20-mies. Kajtusia, który nie mówi jeszcze najprostszych słów typu: mama, tata itd. Kiedy mówię, żeby powiedział mama, mówi mamamama (zawsze tylko tak) a zamiast "tato" mówi "a-o". Zamiast "tak" mówi "td" (takie "d" niewyrażnie) i na "nie" mówi "ne". Powtórzy też "baba", ale to wszystko tak śmiesznie, tak jakby z dużą ilością powietrza w ustach - nie umiem wytłumaczyć. Wypowie więc spółgłoski: m,t,p,b no i oczywiście samogłoski, gdy mówi "n"- usta układa w dziubek i słychać takie nosowe "n". Rozumie bardzo dużo, wykonuje różne czynności o które poproszę - więc wydaje mi się że to nie wina złego słuchu. Jest przy tym bardzo muzykalny, lubi gdy śpiewamy, gdy mąż gra na gitarze, buja się w rytm - szybko przy szybkiej muzyce lub tańczy wolno przy wolnej. Nuci, mruczy. Jestem na wychowawczym, więc wciąż z nim przebywam, mówię do niego. Z ogólnym rozwojem jest ok. Ruchowo jest bardzo dobrze rozwinięty - jest aż za szybki!, zwinniejszy od innych, nawet ciut starszych dzieci. Łączyliśmy więc tą jego większą sprawność z opóźnionym mówieniem (że nie ma na to czasu) ale ja już zaczynam się martwić. Mąż zaczął późno mówić i część chłopców w rodzinie też późno zaczęło i przy okazji też niewyraźnie. Nie byliśmy jeszcze u logopedy. Bardzo Cię proszę o opinię. Sylwia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka