bocian60
16.01.07, 21:42
Witam!
Od prawie 2 miesięcy nie możemy się uporać z lękami córeczki. Boi się
wszelkiego rodzaju odgłosów np. wiertarka, młotek, helikopter, pralka, deszcz
dudniący po szybach i wiele innych. W ciagu dnia objawia sie tym,że po
usłyszeniu jakiegoś dzwięku przerazona wdrapuje sie na rodziców badź babcie.
Za każdym razem oswiadcza,że sie boi. Bywały tak cięzkie dni,że córka nie
odstepywała dorosłych ani na minutę.Nie wolno było zostawic ją samą w pokoju,
czy nawet w ubikacji.Non stop wisiała na szyji. W nocy też jest koszmarnie.Od
2 miesięcy nie przespała ani jednej całej nocy. Za kazdym razem budzi sie
ok.1-2 w nocy i woła by do niej przyjść.Prosi by usiąść, pod zadnym pozorem
nie wychodzić. Tak może trzymać rodzica przez 1-2h. (Córka od małego spi sama
w swoim pokoju przy zapalonej lampce.)Doszło do tego,że ze zmeczenia śpię w
jej pokoju, na podłodze.Wówczas gdy budzi sie w nocy i usłyszy,że mama jest w
pokuju obraca się na drugi boki i idzie spać. Niestety na dłuzszą metę jest
to bardzo męczące. Gdy zgłosilismy problem pediatrze otrzymalismy lek w
syropie "Atarax" na stany lekowe do podawania na noc. Po miesięcznym
podawaniu, bez efektu, kurację przerwalismy.
Czy któras z mam spotkała sie z takimi lękami u swoich dzieci? Jak im
zaradzić? Prosze o rady.
Dziekuję
Małgorzata