Dodaj do ulubionych

Podroze ksztalca

IP: *.* 28.09.01, 11:18
Podroze ksztalcaLecialam z 18 miesiecznym synkiem samolotem. Podroz trwala dlugo - sam lot 10 godzin. maly , jak na zlosc nie chcial spac. Pod koniec lotu, kiedy w koncu byl senny, stewardesy prosily o obudzenie go. Pampersy zmienialismy w toalecie. Po posilku nasze fotele wygladaly tak, jakby nagle pilot stracil kontrole nad samolotem. W wolnych chwilach Maciek biegal po samolocie, a ja za nim. Juz po wyladowaniu, w domu okazalo sie, ze nie mamy jednego buta i skrpetki, polowy zabawek. Bylismy z mezem skrajnie wyczerpani.Teraz Macius ma 4 lata, za dwa miesiace znow planujemy podroz samolotem. Jak bedzie tym razem ?????
Obserwuj wątek
    • Gość: b. Re: Podroze ksztalca IP: *.* 30.06.02, 08:23
      start i ladowanie Bardzo polecam podanie dziecku czegos do picia podczas startu i ladowania samolotu. Stewardesy moga roznosic napoje dopiero po starcie, wiec lepiej zabrac picie ze soba. Przelykanie pozwala na unikniecie bolu uszu - wyrownanie cisnienia. Lecialam ze swoim dzieckiem jeszcze karmiac go piersia, wiec obylo sie bez bolu ale wrzaski innych dzieci byly okropne!
      • camel_3d Re: Podroze ksztalca 28.08.13, 21:19
        nie zawsz pomaga.... mldemu zatkalo uszy tydzien temu..dalem mu i picie i cukerka do ssania..nic nie pomoglo...dopiero po wyadowaniu przeszlo...

    • Gość: Mama Alexa Re: Podroze ksztalca IP: *.* 04.10.02, 22:32
      konie na wypas, ojciec gaz do dechysprawdzone dla roznych wariantow wiekowych. glownie tych przed drugim rokiem zycia.samochod. na postojach biegac nawet i pol godziny ( nozki i pupa musza poszalec),kwiatki i kamyczki zbierac.w samochodzie, w kryzysie, mama siedzi z tylu i : liczy tylko duze ciezarowki, opowiada historie, robi miny, i hit! : robi teatrzyk zmieniajac glosy( potrzebne sa dwie ukochane maskotki malca i mozna tak godzinami , maskotki ptyaja smiesznym glosem jak daleko jeszcze do konca podrozy, mowia o tym ze jest im goraco albo ze chce im sie pic,albo sprzeczaja sie o to ktora widziala krowe na lace..etc.)To jest meczace, ale skuteczne, bo dziecko zapomina o unieruchomieniu, a tata jedzie ile sil w aucie. Potem, jak juz jest strasznie , trzeba sie zatrzymac by maluch sie wychasal.My wyzyskalismy zawsze kazda jego drzemke, by jechac, nawet kosztem potrzeb wlasnych i auta. oplacilo sie, bo nawet po przebudzeniu, dawal nam jeszcze pol godziny na jazde, byl zbyt zdezorientowany, by protestowac..
    • camel_3d Re: Podroze ksztalca 28.08.13, 21:18
      dzieci sa rozne..tez duzo latamy....

      najdluzszy lot do singapuru trwal lacznie 16 godzin...mlody mial dokladnie 3 lata... usnal kolo 23, startowalismy o 21.30. przespal noc...

      wczesniej lecielismy do rpa..tez jakies 8 godzin... mial 2 lata i 2 mies. przespal noc...

      w ubiegym roku lecielismy do RPA, mial 4.2 i tez przespal noc..ale juz nie tak spokojnie o sie na foelu nie miescil smile

      teraz w grundniu tez lecimy do rpa... i no coz...tez noca..bo mlody sie wyspi..a ja..i ak nie moge spac w samolocie...


      polecam ci latanie nocasmile)) jak jest taka mozliwosc.
    • camel_3d Re: Podroze ksztalca 28.08.13, 21:21
      o jezu....niezle...w zaciu takieg stresu ne mialem...

      wszytsko kupowalem na miescu..od pieluch i sloiczkow po lekarstwa (w szpital w wiosce afrykanskiej) smile)
    • mikams75 Re: Podroze ksztalca 29.08.13, 09:12
      duzo latamy z dzieckiem od malenkiego, czesto ja latam sama z dzieckiem i nigdy nie gubilam butow, skarpetek, polowy zabawek itd. Ciezko mi uwierzyc, ze dwoje doroslych ludzi nie potrafi ogarnac tych rzeczy. Jak dziecko nabrudzi przy jedzeniu to wystarczy mokra chusteczka przetrzec okolice zeby w syfie nie siedziec.
      I jeszcze nigdy mi sie nie zdarzylo, zeby dziecko nie zasnelo podczas 10 godz.lotu.
    • illegal.alien To chyba rekord forumowy 29.08.13, 11:43
      Wyciagnac watek sprzed 12 lat!
      • camel_3d no fakt 29.08.13, 11:50
        ale to znaczy ze kos uzyl funkcji "szukac"....

        teoretyzcne moze to byc wzor do nasladowaniasmile
    • kluska77 Re: Podroze ksztalca 02.09.13, 01:26
      Polecam zatyczki do uszu. Leciałam dwa razy, raz bez zatyczek i marnie było z uszami przez cały lot, za drugim razem miałam zatyczki w uszach i było idealnie, nawet podczas startu. Podejrzewam, że dla dziecka będzie mieć to ogromne znaczenie. Są takie zatyczki dla mniejszych dzieci, ponoć bywają nawet dla niemowlaków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka