Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tymi butami?

17.03.07, 13:31
Czy tylko moja córka ma buty za 15 czy 20 zł?Czy to nie jest przereklamowane?
Dokładnie obejrzałam buty za 15 zł i co? Usztywnianie
kostka,nieprofilowane.Może będzie nagonka na moja osobę,ale marketing działa
dobrze.
Obserwuj wątek
    • jagoda56 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 13:37
      Również miałam buty po bracie i mam zdrowe stopy.
      • czarna_maruda Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 20:48
        jagoda56 napisała:

        > Również miałam buty po bracie i mam zdrowe stopy.

        Co nie zmienia faktu, że butów po kimś nie powinno się zakładać, zwłaszcza
        dziecku.
        Ktoś może nie mieć tyle szczęścia co Ty. Zakładasz używane buty, niestety
        ryzykujesz.
    • mama_basienki Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 13:45
      A mozesz wkleic zdjecie tych butow? Ciekawa jestem, jakie swietne buty mozna
      kupic za 20 zl i gdze???
      • sieczunia Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 13:47
        Ja troszke nie na temat, ale chcę zapytac jak wkleiłas link ze str. Bobaskowej?
        bo jakos mi nie wychodzi. smile

    • jagoda56 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 13:56
      Znam mnóstwo dzieci wychowanych na targowych butach i z całkiem normalnie
      rozwiniętymi stopami.Ale niektórzy są snobami,najlepiej jak napis Naturino
      dobrze widac.
    • jagoda56 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 14:00
      Jeszcze chciałam zaznaczyć,że stać mnie nawet na NATURINO.Ale po co wydawać
      tyle kasy tylko na 3 miesiące chodzenia.
      • mama_basienki Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 14:12
        Hmmm, czyli zostalam nazwana snobka...milo mi. smile Ja tylko z ciekawosci
        chcialam zobaczyc takie buty. Bo jesli rzeczywiscie sa dobre...
        Ale widze, ze z gory stwierdzasz, ze wszystkie jestesmy snobkami.
        Acha, ja takimi kapciuszkami za kostke z materialu, na gumowej podeszwie
        zapinane na taki zatrzask (pelno ich w Smyku po 20-pare zl) "rozwalilam" mojej
        malej stopki. Teraz ma plasko-koslawe + piety do srodka i MUSI nosic wkladki +
        dobre buty z bardzo sztywnym zapietkiem. A takie buty i takie wkladki kosztuja.
        I wiem jedno, cena nie jest najwazniejsza ale zazwyczaj, zeby kupic cos dobrego
        trzeba zaplacic. Choc oczywiscie zdarzaja soe straaaszne buble. Trzeba wiec
        szukac.
        Ps. Swietnie ze Twoje dziecko nie ma wady, ale kazde dziecko jest inne. Dlatego
        jest tyle firm, zebysmy my mamy mialy wybor. Poza tym dla niektorych 50 czy 70
        zl to nie jest duzo. Dla innych to cale mnostwo pieniedzy. Naprawde nie
        rozumiem Twojej zlosci. Przeciez to nie Ty kupijesz buty innym dzieciom.
      • aluc Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 14:56
        jagoda56 napisała:

        > Jeszcze chciałam zaznaczyć,że stać mnie nawet na NATURINO.

        hmm... a to nie jest snobizm?
        każdy kupuje to, co mu odpowiada, niektórym odpowiada Naturino nawet jak metki
        nie widać
    • kruszynka301 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 14:42
      nie wiedziałam nawet, że można kupić takie buty - u nas ceny zaczynają się od 80 zł.....
    • gosika78 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 14:58
      Moja córka jeszcze butów nie potrzebuje, ale tak jak i dla siebie będę jej kupować dobre buty. A dobre buty ZAWSZE kosztują.
      • mamakasienki1 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 15:48
        Hehehehe ale się uśmiałam z tej snobki, to ja nieźle przy tym wypadam, bo buty
        mojej małej zresztą i moje zawsze są dobrych firm i dobre jakościowo, ale
        reszta ubioru może być nawet z ciucholandu i często tak jest szczególnie
        ubranka dla małej.
        Znalazłam ciucholand gdzie nawet po 1 zł kupuję super ciuchy a na buty zawsze
        wydam masę kasy bo stopy to podstawa.
        A metek nie wystawiamy na wierzch bo są nieistotne. Wolę niefirmowe czyste
        rzeczy niż super drogie z metką ale brudne (koszmar). A zdarzało mi się coś
        takiego oglądać i to zawsze budzi tylko współczucie dla posiadacza takiego
        obuwia.
        • grzanka23 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 16:06
          No to ja tez sie dolacze ja kupilam mojej corce-4latce lakierowane polbutki
          firmy guffo za 5 zl w Realu z kosza z butami. W CCC takie same widzialam za 85
          zl.Do butkow dokupilam wkladki do butow Bartka w cenie 7 zl.A i stopki mamy w
          porzadku i sluza nam juz 2 sezon.
          • mama_basienki Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 16:34
            Tylko widzisz, to sa wkladki produkowane seryjnie. Moja mala musi nosic
            specjalne wkladki, takie "zwykle" jej nie pomoga. I takie wkladki dopasowane do
            stopy kosztuja (mnie 80 zl). Same wkladki. Do tego buty. I ja juz NIGDY nie
            skusze sie na sliczne tanie butki. Wole kupic 1 pare dobrych niz 5 tanich.
            Acha, wczesniej nosila butki profilowane, tylko te nieszczesne kapcie w
            domu...i efekt jest jaki jest.
    • figrut Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 20:13
      Właśnie obejrzałam buty mojego najmłodszego. Buty - traperki z futerkiem,
      sznurowane, daleko za kostkę - kosztowały mnie 19,90 zł. . Porównałam je z
      butami kupionymi dla starszego trzy lata temu - buty "Melania" za 69 zł.
      wiosenne. Jedne i drugie mają usztywnioną kostkę, jedne i drugie wkładkę z
      "poduszeczką" pod wgłębienie stopy, jedne i drugie mają dość miękką wkładkę z
      cieniutkiej skórki z dziurkami. Pod dość grubą wkładką obydwie pary mają coś w
      rodzaju płaskiej wkładki z maleńkimi "górkami" [coś plastycznego, ale nie wiem
      co to]. W obydwóch parach dość łatwo zgina się podeszwy - podeszwy gumowe z
      protektorami. Różnica między nimi jest taka, że "Melania" jest ze skóry i na
      dwa rzepy, te tanie są z jakiegoś mocnego, skóropodobnego czegoś. Obydwie pary
      szyte, nie klejone, obydwie też podobnej wagi [rozmiar podobny].
      • grzanka23 Mamo Basienki. 17.03.07, 20:30
        moje male na podomu nie chodzi w kapciach typu tenisowki,pepegi. Po lecie
        zostaja nam sandalki ortopedyczne.W domu jako kapcie sa idealne.No i troche je
        ponosi.A na nastepne lato nowe sandalki tez ortopedyczne ale teraz na rzepy
        (koszt.ok.85 zl).Moze nie sa piekne i modne ale dobrze robia na nozki i
        plaskostopie.
        • mama_basienki Grzanko23 :) 17.03.07, 20:44
          Totez takie wlasnie sandalki ortopedyczne mamy teraz jako kapcie(tez na rzepy,
          choc nastepne kupie wiazane). Z obcasem Thomasa + obowiazkowo wkladka, jak
          pisalam. Nam sie udalo trafic rozowe wink nie sa zle, najwazniejsze, ze pomoga
          (mam nadzieje).

          moja Laleczka najkochańsza

          So many books, so little time... sad
    • omamamia1 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 20:45
      Pierwszy raz zostałam mamą jak miałam 20 lat,niestety wtedy byłam jeszcze mało
      zainteresowana macierzyństwem,krąg moich koleżanek składał się z bezdzietnych
      koleżanek z roku a nie matek ,więc wspólna wymiana pogladów lub czerpanie
      prawidłowych wzorców w ogóle nie istniała.Córka chodziła w przypadkowych butach
      kupionych przez babcie lub otrzymanych w spadku po kimś z rodziny.Od tego czasu
      minęło 12 lat,córka nigdy nie miała problemów nazwijmy to "z nóżkami".Jako małe
      dziecko,co tam małe,zostało to jej do dziś chodzi po mieszkaniu w skarpetkach
      bądź boso,podobnie zreszta jak jej 3-letni brat(on już ma buty z prawdziwego
      zdarzenia bo człowiek zestarzał się i dmucha na wszystko)To tak trochę na
      marginesie tematu.
      • grzanka23 Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 20:52
        teraz na lato mam zamowione w sklepie prawie o polowe tansze, granatowe na 3
        rzepki,albo jasne bezowe.Jesli jestes z Wawy MB,mozemy sie umowic i
        razem kupic.
        • mama_basienki Re: Jak to jest z tymi butami? 17.03.07, 21:07
          A gdzie??? Jestem z Warszawy, ale miesiac temu kupilam jedne, wiec narazie nie
          planuje nowych sandalkow. Mala bedzie miala kontrolowanae stopki w czerwcu i
          wtedy myslalam o kupnie drugich, cienszych na lato. A umowic sie mozeby, bardzo
          chetnie smile
    • joanna.krzciuk mamobasienki! 17.03.07, 20:51
      Czy mówisz o takich zwykłych kapciach typu Viggami albo Zetpol? Takie kapcie
      skoślawiły stopy Twojej córce?
      Pytam, bo te kapcie mają przecież znak Dobra Stopa i nie powinny w ten sposób
      "niszczyć" nóżek. Co Ci powiedział ortopeda? Że to od kapci faktycznie? Ale
      dlaczego? I co, lepiej, żeby chodziła bez kapci?
      Pytam, bo mój mały też w takich zasuwa (trochę, bo jednak głównie na bosaka) i
      sama nie wiem, co o nich myśleć (a wiadomo, że co lekarz, to opinia).
      • mama_basienki Re: mamobasienki! 17.03.07, 21:04
        Mialysmy takie:
        www.allegro.pl/item176393089__hit_na_allegro_kapcie_firmy_zetpol_dorota_rozm24.html
        dokladnie te bordo z misiem smile, nawet mam jeszcze 2 pary schowane, bo na zapas
        kupila uncertain (mala lubila w nich chodzic). Mi ortopeda powiedziala, ze to od
        chodzenia w takich butkach.
        Kazala chodzic w ortopedycznych z wkladka po domu (na dwor sztywny zapietek +
        wkladka). Sa ponoc 2 szkoly: jedni lekarze mowia zeby w butkach latac po domu,
        inni ze boso. Ale mojej malej tak piety leca do wewnatrz, ze jakos nie wierze
        zeby chodzenie boso jej pomoglo. Chodzi wiec w butkach. Na szczescie te tez
        lubi smile, choc sie balam, bo sa wyzsze i w porownaniu z tamtymi sztywne
        okropnie. W tych butkach to dopiero widac jaka ma wade. Stawia stopki do
        srodka, bo sie nie moze przyzwyczaic do wkladki. Mam nadzieje, ze z czasem
        przestanie.
        Dlaczego? Ponoc dlatego, ze sa za miekkie (zapietek, boczki) dlatego moja mala
        stawiala stopke jak jej bylo wygodnie, tzn pietka do srodka. Ale nie jest
        powiedziane, ze kazde dziecko chodzace w tych butkach bedzie mialo wade. Skad.
        Basce po prostu sie nie przysluzyly. A odkad zaczela chodzic miala takie
        kapciuszki.
        Generalnie jak nie ma plaskiej stopki i nie wykrzywia nozek w zadna strone wink
        to nie ma sie co martwic. I niech chodzi jak mu wygodnie.
        A bylas u ortopedy jak zaczal chodzic?
        Ja poszlam dopiero po 4 miesiacach, bo mi nie powiedzieli, ze trzeba uncertain. No ale
        lepiej pozniej niz wcale. smile
        • joanna.krzciuk Re: mamobasienki! 17.03.07, 21:29
          Dzięki za odpowiedz. Te twoje kapcie różnią się od Viggami tym, że mają
          profilowaną wkładkę. Byłam u ortopedy jak zaczął chodzić (tzn na USG stawów
          biodorwych, kontrolnie, ale to był też ortopeda od stóp) i on powiedział, że
          dziecko ma chodzić po twardych podłogach w kapciach, nie na bosaka. Na bosaka
          tylko po nierównym (trawa, dywany itd).
          Mówisz, że ponoć dlatego twoja córcia wykrzywia, bo te kapcie są za miękkie. Toż
          zwariować można, bo jedni trąbią, że tylko miękkie buty, bo twarde są szkodliwe
          itd. A miękkie bliższe naturze, i w ogóle najlepiej na bosaka. Podobno od
          twardszych butków już się odchodzi.
          Dziecko do 2-3 roku życia ma przecież naturalne płaskostopie i podobno wszelkie
          koślawienia są fizjologiczne. Ten mój ortopeda twierdzi, że cokolwiek na temat
          stopy można powiedzieć jak dziecko ma skończone 2 lata.
          Więc czekam i się raczej nie zastanawiam, bo oszaleć można smile)
          • joanna.krzciuk PS 17.03.07, 21:30
            Aha, moj synek jest ze stycznia 2006, więc jest niewielka różnica między naszymi
            dziećmi.
            • mama_basienki Re: PS 17.03.07, 21:54
              smile Faktycznie. Mozna oszalec. Zobaczymy w czerwcu czy bedzie jakas poprawa.
              Rzeczywiscie roznica malutka. smile
              Pozdrawiam serdecznie Ciebie i synka. smile
        • mala283 Re: mamobasienki! 17.03.07, 21:30
          Dobrze ,ze pokazalas te buciki takie same (bordowe) czekaja na moja mala w
          szafie.Jednak ich nie zalozy.smile Przezorny zawsze ubezpieczony.
          • mama_basienki Re: mamobasienki! 17.03.07, 21:57
            Ladne te bordowe... wink
            • joanna.krzciuk Re: mamobasienki! 17.03.07, 22:02
              Wzajemnie pozdrawiamy! smile)
              • grzanka23 Re: mamobasienki! 17.03.07, 22:20
                Ja tez z Wawy,a sandalki ortopedyczne mozna kupic od 70 zl,ja ogladalam za
                85zl.na Stegnach.Sa tansze okolo 40 zl od takich samych jak w Smyku.
                My mamy duza stopke 27 i jest tu wiekszy wybor modeli i kolorow.
                • asinek68 Re: jak to jest z tymi butami 17.03.07, 22:44
                  jestem na świeżo po wizycie u ortopedy (Pan ok. 60, sam ma 2 wnuczki). Jego
                  rada: po domu połowa dnia na bosaka, połowa w sandałkach ze sztywnym
                  zapiętkiem. Żadnych kapci !!!
                  Z dziecięcymi butami jest chyba tak samo jak z dorosłymi. Lepsze skórzane z
                  prawdziwej skóry a nie skóropodobne w których poci się noga. Ostatnio ktoś mi
                  dał butki dla mojej malutkiej z gazetki dziecięcej - KOSZMAR !!!
                  • mama_basienki Re: jak to jest z tymi butami 17.03.07, 22:56
                    AAAA, widzialam w jakiejs gadzecie "dzieciecej". Ze tez takie butki rozdaja.
                    Musieli miec dobrego sponsora. uncertain Zenada.
                • mama_basienki Re: mamobasienki! 17.03.07, 23:01
                  Na chomiczowce sa takie na rzep (ciensze, z dziurkami noa bokach + na koncach
                  rzepow kwiatki) za 60 zl. Wiazane jeszcze tansze ponoc. Sa takie typowo letnie,
                  jakby z zamszu. Oczywiscie obcas Thomasa maja.
                  • grzanka23 Re: mamobasienki! 17.03.07, 23:33
                    To jeszcze taniej niz u mnie ,napisz adres tego sklepu.Bardzo czesto jestem na
                    chomiczowce,bo opiekuje sie siostrzencem.
                    • mama_basienki Re: mamobasienki! 17.03.07, 23:36
                      Sklep jest w pasazu na chomiczowce, na przeciwko sklepu ze zdrowa zywnoscia.
    • vatum Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 07:22
      Ja mam wrażenie, że tylko w Polsce dzeciaki chodzą w tych topornych butach. Jak
      widzę w lato sandałki Bartka na nóżce dziecka, w upał 30 stopniowy to aż płakać
      mi się chce - wyglądają jak przymocowane cegły.
      Moja mała nie nosiła tych sztywnych butów i stópki ma zdrowe. Ortopeda mnie
      zganiła za zwykłe sandałki a ja miałam to w nosie, bo widzę czy dziecko ma drowe
      stopy czy nie i niepotrzebnie nie będę wydawać kasy.
      Właśnie wczoraj rozmawiałam na ten temat z koleżanką bo ona teraz będzie kupować
      pierwsze buciki i opowiadała mi jak to ortopeda pokazywała im planszę jak
      powinny być zbudowane buty, jak mówiła, że Bartek jest najlepszy smile
      O ludzie! Dajecie się wkręcać lekarzom, sprzedawcą... Internista przepisuje
      niepotrzebne leki Heel a ortopeda każe kupować Bartki smile
      I w lato pójdziecie na plac zabaw, do Jordanka na przykład i będziecie patrzeć z
      zazdrością na dzieci francuzów, anglików, czy włochów, bo będą miały lekkie,
      przewiewne i śliczne buciki... a nie cegły.
      • mama_basienki ja nie lubie Bartkow nt. :) 18.03.07, 07:31
        I raczej malej nie kupie, chyba, zeby zdazyla sie wyjatkowo sliczna kolekcja. W
        co watpie. wink
        Ale sa dzieci, ktore maja ewidentna wade i niestety MUSZA nosic wkladki i
        odpowiednie buty (ja widzialam to bez lekarza, poszlam tylko po porade tak
        naprawdesmile)
        I sama jestem przerazona latem (gorac a mala w zabudowanych butkach uncertain) dlatego
        znalazlam cieniutkie. A jak sie jej bedzie nozka pocila? No coz pewnie kupie
        niezabudowane. Nic na sile. Teraz np. pomyka na bosaka, choc teoretycznie jej
        nie wolno ale lubi, wiec jej nie zabronie. smile Nie stosuje sie rygorystycznie do
        zalecen ortopedy ( nie chodzi 24h w butkach), choc niby powinna. smile
      • moofka Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 07:47
        w zupelnosci sie zgadzam vatum
        nasze pokolenie wychowalo sie w chinskich trampkach, plastikach i relaksach
        w wiekszosci stopy mamy zdrowe
        stopa potrzebuje swobody i roznorodnosci
        bardziej szkodzi jej chodzik, prowadzanie za raczki kiedy samo jeszcze nie stoi
        (nagminne), i bezustanne przebywanie w bucikach wlasnie (nawet najdrozszych i
        najlepszych z punktu widzenia ortopedy)
        zawsze dziwie sie widzac 8 czy 9 miesieczne dzieci w prawdziwych butach z
        twarda podeszwa
        jesli nie dba sie o swobode stop mozna miec potem pretensje i do zetpolu i do
        samego pana boga, niepotrzebnie
        wiele zlego wyrzadzily dzieciowe gazety grzmiac o wszystkich wymogach jakie
        buty powinny spelniac, mama jedna z druga przeczyta polowe zapomni, a potem w
        imie higieny stopy kupuje przedszkolakowi i kozaki i sandaly usztywniane W
        KOSTCE,
        i chodza te biedaki jak w butach narciarskich nie ma sie co dziwic potem, ze
        wszystkie koslawo
      • bomba001 Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 09:20
        dokładnie poslka choroba te buciki postępu, moj synek sie w stanach iurodził,
        chodził w lekkich butkach, stopki jak marzenie!!!
    • bomba001 mamo basieński 18.03.07, 09:16
      opisujesz swoj problem i współczuję, ale musze sie z toba niezgodzić. a robie
      to po dwóch wizytach u dwóch różnych przypadkowo ortopedów, z problemem innym,
      ale miedzy innymi uczepiłam sie tematu bucików. dodam, obaj utytułowani,
      szpital polsko-amerykański, bardzo nowocześni. obaj byli zgodni, że dziecku nie
      należy zakładac tych bucików postep (znaczy tych pseudoortopedycznych
      ohydek)!!! znaczy dokładnie zdrowemu dziecu, bez wady. a jeżeli chodzi o wady,
      na które ewentulnie można je stosowac to obaj wymienili kilka, nie
      zapamiętałam, mowiąc, że ZAWSZE teraz nowoczesna ortopedia stosuje ćwiczenia
      duzo chętniej, poza wyjątkiem chybotliwej czy wątłej stopy- nie zapamiętałam
      nazwy, ale cos o tym znaczeniu. wkładdki nota bene tez powiedzieli że odchodza
      całkowicie do lamusa.podobnie obaj skrytykowali buty barkta jako za twarde,
      niepotrzebnie wyprofilowane. czyli jak masz polecone przez twojego ortopedę
      buty, jeżeli mu wierzysz, a on tylko może sie wypowiedzieć, jest lekarzem,
      możesz nosić. ALE NIE MIESZAJ W GŁOWACH INNYM!!!
      wg moich panów ortopedów do chodzenia po domu bardzo sie dobrze nadają te
      szmaciane buciki ze sztywnym zapiętkie, lekko za kostkę (befado np), na
      początku zalecili chodzenie w skarpetkach antypoślizgowych. bucik powinien miec
      sztywny zapietek, stabilnie elastyczne, dla małego dziecka (moje 1,5 roku)
      niewyprofilowana wkładka (dziecku sie sama ma stopa wykształcić, a nie na
      skutek jej "podnoszenia"), ale tenisówki też, oki. unikać klapek, butów nie
      trzymających stopę, spadajacych.
      zweryfikowałam sobie te informacje na stronie światowej organizacji zdrowia, i
      sa takie same!!!! ogólna tendencja jest, ze stopa ma pracować, nie należy jej
      usztywniać niepotrzebnie (oczywiście nie donosze się do przypadków, kiedy jest
      to zalecenie lekarsie- lekarzem nie jestemsmile))ale niestety lekkarze w naszysm
      kraju bardzo często stosuja te stare metody usztywniania (vide kołnierze
      ortypedyczne- komletny przeżytek, szkodzi a u nas cały czas przez lekarzy
      uwielbiane)
      ja buty kupuje dobre, najczęsciej sportowe, jako buty "główne" jako zapasowe
      mamy najczęściej jakieś supermarketowe badziewie. moje córeczka nosi niektóre
      buty po braciszku, braciszek ma stópki jak marzenie, lekarz powiedział, że jak
      dziecko nie ma żadnej wady, to można.
      • mama_basienki bomba001 18.03.07, 09:40
        NIE MIESZAM W GLOWACH INNYM! Napisalam (jakbys uwaznie przeczytala, to bys
        zauwazyla), ze MOJEMU dziecku sie nie przysluzyly. Nie pisalam, ze u innych
        dzieci bedzie tak samo - wrecz napisalam, ze wlasnie moze byc ok, bo to
        przeciez ZAWSZE sprawa INDYWIDUALNA. Napisalam tez, ze co specjalista, to inne
        zdanie. Nie pisalam zeby absolutnie nie nosic takich butkow, tylko, ze moje
        dziecko ich juz nie nosi.

        No wlasnie : jak dziecko nie ma zadnej wady to mozna. Moje ma i opisuje tylko
        taka sytuacje. Jakby mala nie miala wady, tez pewnie chodzilaby w takich
        butkach (zreszta jak pisalam kupilam na zapas, wiec nie myslalam, ze sa zle DLA
        MOJEJ CORCI).
        Nie dopisujmy wiec jakichs niepotrzebnych ideologii do tego. Ja tylko opisalam
        przypadek dziecka z wada.Ot co.
        • bomba001 Re: bomba001 18.03.07, 10:54
          oki, napisałaś że buty dziecku noge rozwaliły. ja przynajmniej tak odebrałam
          twoją wypowiedź. przyznaję, że po uwazniejszym przeczytaniu widzę, ze3 stpara
          indywidualna, moja coreczka...etc. mea culpa, popełniłam może grzech
          nadinterpretacjismile))ale zbulwersowały mnie twoje wypoweidzi, bo zaraz sie inne
          mamy zaczęły wypytywac gdzie te ortopedyczne buty kupić, czy te butki po domu
          takie złe... itp. a prawda, wg dobrych ortopedów jest inna- polecam stronke
          who. dziecko musi po prostu stope ćwiczyć, buty maja być stosunkowo giętkie,
          chyba żejakaś konkretna wada. jakoś nikt ortopedycznych rekawiczek czy gorsetów
          prostujących nie zakłada, bo ma sie ćwiczyć mięśnie, które "ciągną: za sobą
          kościec. a usztywniając mięśnie nie pracują, i zanikajai i gotowe nieszczęście.
          czyli te ortopedyczne butki, o które rozgorzała dyskusja gdzie kupic i za ile
          dziecim bez wady SZKODZĄ!!!!a i w wypadku wad... może skonsultuj z innym
          ortopedą?
          nota bene całkiem dyskredytowałać butki tesktylne z zapietkiem, a to nie
          prawda, że sa złe. to ze jednemu nie przysłużyły nie znaczy że innym tez
          saszskodzą. a to wynika z tonu twojej wypowiedzi.
          a tak w ogóle: te buty ortopedyczne potworki zakładane dziecim na wszelki
          wypadek to relikt starej epoki, tych sławnych trzewiczków kupowanych przez
          naszych rodziców. na świcie dzieci chodza w fajnych lekkich butkach, co
          nieznaczy byle jakich. mamom, które niepotrzebnie zakładaja butki ortopedyczne
          polecam np fajne sandałki tekkingowe dla dzieci juz ok 2 letnich- but firmowy
          jest lekki wygodny ładny i na pewno ZDROWY. choć symbolu zdrowej stopy nie
          posiadasmile))
          • mama_basienki Re: bomba001 18.03.07, 11:14
            bomba001 napisała:

            > oki, napisałaś że buty dziecku noge rozwaliły. ja przynajmniej tak odebrałam
            > twoją wypowiedź. przyznaję, że po uwazniejszym przeczytaniu widzę, ze3 stpara
            > indywidualna, moja coreczka...etc. mea culpa, popełniłam może grzech
            > nadinterpretacjismile))ale zbulwersowały mnie twoje wypoweidzi, bo zaraz sie
            inne
            > mamy zaczęły wypytywac gdzie te ortopedyczne buty kupić,

            Prawda jest taka, ze wymienialam sie z jedna mama na temat cen i miejsca zakupu
            butkow(obie kupujemy, chcialysmy sprawdzic gdzie jest troche taniej). Moze to
            nie na temat,ale jakos tak wyszlo. smile

            czy te butki po domu
            > takie złe... itp. a prawda, wg dobrych ortopedów jest inna- polecam stronke
            > who. dziecko musi po prostu stope ćwiczyć, buty maja być stosunkowo giętkie,
            > chyba żejakaś konkretna wada.

            Moje dziecko ma gietkie buty ze sztywnym zapietkiem. I jest konkretna wada. i
            tylko ten przypadek opisuje.
            I powtarzam po raz kolejny: jak mala zaczela chodzic miala adidaski
            Nike,Reeboki w domu kapciuszki. I tak by zostalo, bo bardzo sobie chwale te
            butki. Ale ze pojawila sie wada, zmienilysmy (choc jaki pisalam w innym watku-
            kupie adidaski na dwor + wkladka i bedzie latac smile. Generalnie mi powiedziano :
            KAZDE butki DLA NAS sa dobre oby mialy sztywny ZAPIETEK (TYLKO) i byly
            nieprofilowane. Nie muza to byc "ortoperki" wink. A ze w domu takie mamy? Nie
            znalazlam innych sandalkow z obcasem Thomasa, niestety.


            >
            > czyli te ortopedyczne butki, o które rozgorzała dyskusja gdzie kupic i za ile
            > dziecim bez wady SZKODZĄ!!!!

            Powtarzam, dziecku bez wad, nie kupilabym, bo tez jestem przeciwna. Natomiast w
            wypadku wady - slucham sie specjalistow.

            a i w wypadku wad... może skonsultuj z innym
            > ortopedą?

            Pisalam, ze sa 2 szkoly: jedna stosuje zakladanie butkow, druga kaze biegac na
            boso. Ja stosuje pol na pol wink Mala biega w butkach, ale jak nie chce, to lata
            boso. smile Choc butki lubi i sama przynosi, wiec jej chyba bardzo nie
            przeszkadzaja i nie krepuja nozki.

            > nota bene całkiem dyskredytowałać butki tesktylne z zapietkiem, a to nie
            > prawda, że sa złe. to ze jednemu nie przysłużyły nie znaczy że innym tez
            > saszskodzą. a to wynika z tonu twojej wypowiedzi.

            Tak odczytalas ton mojej wypowiedzi, a ja pisalam tylko, ze (powtarzam po raz
            setnysmile) MOJEMU DZIECKU wg. ortopedy i rehabilitantki z centrum ahilles w
            Warszawie na pewno dobrze nie zrobily. I tyle, nie doszukujmy sie drugiego dna.

            > a tak w ogóle: te buty ortopedyczne potworki zakładane dziecim na wszelki
            > wypadek to relikt starej epoki, tych sławnych trzewiczków kupowanych przez
            > naszych rodziców.

            Fakt, zakladanie butow ortopedycznych "na wszelki wypadek" uwazam za totalnie
            bezsensowne. Sama NIGDY bym tak nie zrobila.

            na świcie dzieci chodza w fajnych lekkich butkach, co
            > nieznaczy byle jakich.

            Na swiecie dzieci chodza roznie ubrane. Swiat jest rozny. CZasem chodza boso bo
            nie maja butow. I nikt nie martwi sie o ich stopki. Tak, tez jest niestety na
            swiecie.
            Pisze ostatni raz : dziecka bez wady NIE wpakowaladym w buty ortopedyczne
            nigdy. Dziecko z wada? Kupila, bo takie bylo zalecenie lekarza.

            Pozdrawiam niedzielnie )
    • jagoda56 Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 11:05
      Popytajcie proszę swoje babcie,jak od kwietnia do września latały na bosaka.Nie
      tylko te wychowane na wsi.Moja mama również biegała po podwórku i po domu bez
      obuwia.Nawet prababci nie było w głowie, jakie stopy będzie miało jej dziecko.
    • jagoda56 Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 11:06
      Moja 2 latka po domu tylko na bosaka biega.
      • bomba001 Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 11:24
        bez przesady, daleko odeszlismy od tych czsow, teraz umnimy zwiekszac komfort
        zycia i o to chdzi, dzieci tez glodowaly, a niektore przezyly i silniejsze
        były...
        • joanna.krzciuk bomba001 18.03.07, 12:33
          Podaj proszę linka do tego artykułu WHO, ok?
          Będę wdzięczna smile
          Pozdrawiam
    • mika_007 Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 16:49
      spokojnie w Diechmanie czy CCC można kupić ładne dobre butki za 30zł
      miękka podeszwa,bez wkładki korygujacej,przed kostkę
      nie cena świadczy o jakości
      Bartki np. wcale nie są polecanymi butami bo za twarde,z nie potrzebnymi (wręcz
      szkodzącymi) wkładkami,zimne,za kostkę
      Fizjoterapeuci każą nie patrzeć na markę tylko na mięciutką podeszw,oddychający
      materiał,dobrze wszyste rzepy
      i wcale nie trzeba szukać tych twardych zapiętków i nosków -to wszystko
      rozleniwia mięśnie

      a specjalistycznymi ortopedycznymi butami można zrobic więcej szkody jak pożytku
      mój syn "dzięki" takim butom między innymi i Bartkom ma płaskostopie - będzie
      miał do końca zycia-przez moja głupią nadgorliwosć i reklamy
      • aliennis Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 17:06
        Moja córka w domu biega boso.
        • phantomka Re: Jak to jest z tymi butami? 18.03.07, 19:54
          Zeby kupic naprawde dobre, dopasowane pod stope buty, to trzeb je zrobic chyba
          u szewca bezposrednio, bo co z tego, ze to Bartek, Naturino czy inny producent,
          skoro to jest but seryjny? Moj siostrzeniec latal tylko w Bartkach a dzisiaj
          chodzi na zajecia korekcyjne na stopy.
          Kupuje buty rozne, miala Bate, ma cool club i teraz kupujemy gufo - nie widze w
          tych butach wielkich roznic, oprocz roznic cenowych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka