magda762
07.05.07, 14:02
Witajcie.
Mój syn skończy za chwilkę 20 m-cy i niestety, nie garnie się do mówienia.
Jak na razie to zupełnie dobrze wychodzi mu: "mama", "niania","co
to", "nie", "beee" -w znaczeniu - nie dobre, brzydkie itp.
Do niedawna mówił jeszcze "baba", "tata" - teraz na wszystkich mówi "niania"
(babcia, tata, dziadek, ciocia, pies, gołębie, kotki, inne dzieci). Nie
naśladuje zwierzaków.
Niestety nie chcę uczyć się nowych słów, nie chce powtarzać. Choć ostatnio
powtórzył "jak robi kurka".
Rozumie wszystko doskonale, nie ma żadnego problemu - tak wytłumaczy, że
wiemy co chce. Zaczął mówić po swojemu, jest do tego strasznie ciekawy
świata, ciągle pyta "co to?".
Syn rozwija się naprawdę świętnie i nie chcę robić sztucznych problemów.
Wiem, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie itd. ale dziewczyny
pocieszcie mnie, że Wasze maluchy też tak mają.
Pozdrawiam Magda
Jeszcze jedno - nie wymuszamy na nim mówienia, nie robimy z tego problemu -
raczej traktujemy to jak zabawę. Chyba dobrze, prawda?