agunia1980
24.05.07, 13:52
Własnie wrocilysmy z piaskownicy.Mało tam szału nie dostalam.Bylo szescioro
dzieci w wieku od 13 m-cy do ok 2,5 roku.4 dzieci bylo z babciami,jeden
chlopczyk z opiekunka i ja z moja corcia.Ja za normalne w piaskownicy uwazam
ze dzieci bawia sie wszystkimi zabawkami,raczej im sie nie wytlumaczy te to
jest Twoje a to dzidzi.Babunie oczywiscie patrzyly na mnie jak na czubka ze
pozwalam sie bawic mojej Zosi zabawkami ich wnukow(wnuczek).Mala zabawek nie
wynosila z piaskownicy tylko ladnie sie nimi bawila.Dwoch chlopczyklow caly
czas odganialo moja corcie twierdzac ze nie moze sie z nimi bawic po czym
same do nas podchodzily i psuly nam babki,zabieraly zabawki itd.Jak ja mam
malej wytlumaczyc ze nie moze ruszac zabawek innych dzieci i ze te dzieci sie
nie chca z nia bawic.Babunie oczywiscie reaguja tylko wtedy gdy ich pociechy
sa "poszkodowane".A jeszcze ich teksty:"Mateuszku nie biegaj bo sie
przewrocisz","Kubusiu,nie skacz bo sie spocisz","Natalko nie odchodz bo
pojdziemy do domu".Dziewczyny,czy ja przewrazliwiona jestem.Niech te dzieci
beda mialy wiecej wolnosci w zabawie i niech zostana nauczone komunikacji z
innymi dziecmi.Prosze o Wasze doswiadczenia w tej kwestii.
Pozdrawiam