Mieszkam w bloku.Czesto zdarza sie,ze z windy wychodzi pan/pani z papierosem
w reku - zapalonym oczywiscie. Zwróciłam uwage ( delikatnie powiedziane
bardziej pasowałoby opieprzy****) juz chyba dzieciec osob, wszyscy patrza na
mnie jak na idiotke. Tylko jak ja mam potem do tej windy z córka wejsc?Trafia
mnie,ze dorosli ludzie nie rozumieja pewnych rzeczy. Czy u Was tez zdarzaja
sie takie przypadki? Dzis znów ochrzaniłam sasiada....Moja mama mówi -
narobisz sobie wrogów, mąz ,ze moge zwrócic uwage delikatniej, a ja mam to w
głebokim powazaniu i tak bede robiła dalej....Moze moje słowa dotra do tych
ludzi,albo sie chociaz zastanowia nad tym. Sama pale i wydaje mi sie ze da
sie wytrzymac te minute i zapalic jak sie z bloku wyjdzie.