Moja córeczka (16mcy)ostatnią podróż samochodem zniosła tak fatalnie, że
postanowiłam poprosić o radę na forum. Jechaliśmy łącznie 5h, trochę pospała,
ale niedługo. Kilka razy się zatrzymywaliśmy, więc sobie biegała, ale po
10-15min jazdy zaczynała płakać i nic nie pomagało-opowiadanie bajek, wspólne
śpiewanie piosenek, płyta z jej piosenkami, nawet teatrzyk kukiełkowy

dostawała spazmów! Dosłownie.
Macie jakieś sposoby na dzieciaczki w tym wieku???
Pozdrawiam i z góry dziękuję