Dodaj do ulubionych

Absorbujący roczny smyk

01.09.07, 16:09
Dziewczyny, ja już nie wiem co robić. Mój roczny synek nie da mi się
ruszyć na krok. Bawię się z nim na podłodze, a gdy tylko wstaje on
zaczyna jęczeć i raczkuje za mną. Cały czas chce na ręce. Kiedy był
bardzo absorbujący w ósmym m-cu swojego życia, wszyscy mówili mi, że
to kryzys tegoż miesiąca i lęk separacyjny. Potem było nieco lepiej,
a teraz znów. To nie chodzi tylko o mnie. Tak jest również gdy
zostaje ze swoim tatą, czy dziadkami. Ale wiadomo, że mi się daje to
we znaki najbardziej, bo jestem z nim non stop. Mały jest
rewelacyjny i gdy siedzę obok niego, pięknie się bawi. Ale muszę być
obok. Nie mogę iść nawet do toalety sadnie mogę zrobić nic. Muszę
uwijać się ze wszystkim gdy on śpi, ale śpi coraz mniej. Mamy
roczniaków, też tak macie?
Obserwuj wątek
    • nowamz Re: Absorbujący roczny smyk 01.09.07, 17:53
      Witam
      Mój synek jutro skończy 14 miesięcy.Ciesz sie że możesz siedzieć i sie bawić mój
      mały łobuziak w ogóle nie chce sie bawić niczym najpierw cały czas na rączkach
      bo ząbki później zaczął raczkować ale cały czas trzeba przy nim być bo inaczej
      to histeria teraz chodzi za rączkę cały czas ani 5 minut nie posiedzi siedzi
      tylko spokojnie w wózku na spacerze, a tak to cały czas biega w dosłownym tego
      znaczeniu.Nigdy za specjalnie go zabawki nie interesowały za bardzo, rano tylko
      po przebudzeniu nakarmieniu przebraniu posiedzi sam w łóżeczku 30 minut i po
      drzemce w dzień 15minut a tak to cały czas trzeba z nim być.Jak widzisz nie
      jesteś sama.
      Pozdrawiamy!
    • nazik2 Re: Absorbujący roczny smyk 01.09.07, 18:28
      moj ma 1,5 roczku i tez daje swoim towarzystwem "w kosc".Zabawki go
      nie interesują.Najlepsza zabawa to męczenie fizyczne mnie lub
      naszego psa.Nie potrafie go zainteresowac niczym.Teraz oglada
      teletubisie to jest chwila wytchnienia ale i tak co chwila przybiega.
    • ik_ecc Re: Absorbujący roczny smyk 01.09.07, 18:34
      A dlaczego nie mozesz go brac ze soba tam gdzie musisz isc i musisz
      cos robic? Bierz go do kuchni i gotuj razem z nim - moze wsypywac
      rzeczy do garnka, mieszac, probowac. Moja kolezanka ma ogromny stol
      w kuchni i sadzala dziecko na stole, ja przez jakis czas
      przygotowywalam wszystko na podlodze, zeby corka miala tez do tego
      dostep. Daj mu garnki, lyzki, niech sobie tlucze. Moja corka lubila
      (z reszta dalej to wszystko lubi) jeszcze szczotke i zmiotke (mozesz
      umyc zanim dasz dziecku), sciereczki ktorymi wszystko myla, lubila
      wyciagac wszystko z dolnych szuflad gdzie powkladalam tylko
      bezpieczne rzeczy, itd. W kuchni nigdy sie nie nudzilysmy i w
      zasadzie zawsze gotuje z nia.

      Niemal wszystko robilam (i robie) z corka, procz mycia chemikaliami
      kibelka i wanny. Pomaga przy sprzataniu (jezdzi na odkurzaczu, macha
      sciereczkami), przy praniu (wrzuca do pralki i oglada jak sie
      pierze, potem pomaga wyciagac, pozniej juz suche wkladac do
      szuflad). Niespecjalnie daje sie wciagnac w ukladanie rzeczy na
      polkach, ale tez czesto moge jej dac cos do zabawy i siedzi obok.

      Do lazienki tez nie wiem jaki problem dziecko ze soba brac - niech
      sie uczy jak sie siedzi na kibelku, spuszcza wode, jak sie myje
      rece, itp. Ze wszystkiego mozna zrobic edukacyjna zabawe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka