Mamy synka 1 rok 8m, który od wakacji sam przesypiał całe noce. 2
tygodnie temu wyjelsmy mu 2 szczebelki z łóżeczka, żeby zacząć go
przygotowywać do otwartego łóżeczka i zaczęły się wędrówki nocne do
sypialni rodziców

Od wczoraj śpi w nowym otwartym łóżeczku.
Odprowadzimy go do swojego pokoiku, on grzecznie wskakuje do
łóżeczka, ale niestety nie pozwala nam odejść od jego łóżeczka. Co
kilka minut otwiera oko i sprawdza czy ktoś z nas jest przy nim. Jak
nas nie ma to albo jest płacz, albo znowu tup tup i ciagnie ktores z
nas do siebie do pokoju. Sama już nie wiem co zrobic zeby nie
przychodzil po nas... Najchętniej oddałabym mu stare zamknięte
łóżeczko ze szczebelkami, ale to łóżeczko jest przeznaczone dla jego
jeszcze nie narodzonej siostry, która ma się pojawić lada dzień.
Macie jakiś pomysł, co zrobić z naszym wędrowniczkiem?