korusiar
08.07.08, 18:40
Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że nasza starsza córeczka ma autyzm...
Mam wrażenie, że to jakiś koszmarny sen, że za chwilę się obudzę i
wszystko będzie dobrze.
Nie docierają do mnie fakty, nie potrafię zaakceptować
rzeczywistości.
Patrzę na buzię śpiącej Majusi i nie mogę powstrzymać łez...
Najgorsza jest świadomość, że autyzmu nie można wyleczyć.
Jestem bezsilna i załamana...chce mi się tylko krzyczeć: dlaczego
ona?!