Dodaj do ulubionych

Nasz świat się zawalił...

08.07.08, 18:40
Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że nasza starsza córeczka ma autyzm...
Mam wrażenie, że to jakiś koszmarny sen, że za chwilę się obudzę i
wszystko będzie dobrze.
Nie docierają do mnie fakty, nie potrafię zaakceptować
rzeczywistości.
Patrzę na buzię śpiącej Majusi i nie mogę powstrzymać łez...
Najgorsza jest świadomość, że autyzmu nie można wyleczyć.
Jestem bezsilna i załamana...chce mi się tylko krzyczeć: dlaczego
ona?!
Obserwuj wątek
    • elfik31 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 18:48
      słuchaj, a może córka ma tylko cechy autystyczne a nie pełno objawowy autyzm? Co
      Cię zaniepokoiło? Czy to diagnoza pediatry, Twoja czy specjalistów? Nie wiem jak
      Cię pocieszyć, ale u niektórych dzieci autyzm zaznacza sie trudnymi do
      zauważenia dla laika cechami.Musisz być dobrej myśli.
      • korusiar Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 19:17
        Byliśmy u specjalisty, który pracuje z dziećmi autystycznymi.
        Co nas zaniepokoiło?
        Maja wogóle nie mówi.
        Nie potrafi skupić uwagi na wykonywanych czynnościach.
        Nie potrafi nawiązać kontaktu wzrokowego.
        Nie potrafi zawierać przyjaźni wśród rówieśników.
        Poza tym wykazuje jeszcze mnóstwo innych zachowań
        charakterystycznych dla autyzmu.
        Dla potwierdzenia trafności diagnozy umówiliśmy się na jeszcze jedną
        wizytę, do innego, niezależnego specjalisty.
        Tak na wszelki wypadek...
    • ata-07 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 19:09
      Zrób koniecznie wymaz z gardła i nosa/nie po antybiotykach/z
      antybiotykogramem. Żle trafione antybiotyki mogą tylko zaszkodzić i
      rozwijać choroby. Czy masz wszystkie badania? Skonsultuj z innym
      lekarzem.Nie załamuj się i nie martw na zapas.Po czym lekarz to
      wywnioskował?
      • korusiar Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 19:25
        Maja bardzo rzadko choruje i nigdy nie było potrzeby podawania
        antybiotyków.
        Jaki mają związek z autyzmem? I o jakie badania pytasz?
        Wybacz, może zadaję głupie pytania ale jestem laikiem w tym temacie.
        • konkie76 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 19:28
          mój Ignacy też nie mówi, nawet zwracałam na to uwage lekarce, ale ta
          po obserwacji stwierdziła, że jest bardzo rozwinięty intelektualnie.
          Jednak dalej się martwie jakie jeszcze objawy ma Twoja córeczka?
          • korusiar Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 20:00
            Przygotowałam listę "zachowań" Mai dla specjalisty na dzisiejszą
            wizytę, niestety jest dosyć długa.
            Jeśli chciałabyś się z nią zapoznać, to proszę podaj swojego mail-a
            a ja Ci wyślę ją na skrzynkę, dobrze?
            Aha, fizjoterapeutka powiedziała nam, że 2-letnie dziecko powinno
            samo mówić około 50 słów. Jeśli tego nie robi, to jest to powód żeby
            sprawdzić dlaczego tak się dzieje.
            Gdybym wiedziała o tym wcześniej, to Maja już przynajmniej od roku
            byłaby rehabilitowana.
            Jeśli chciałabyś skonsultować zachowania swojego synka z lekarzem,
            to mogę Ci podać namiary na tego, który opiekuje się Majusią.
            Jednak wolałabym nie robić tego na forum, żeby nie być posądzoną
            mnie o reklamę.
            • konkie76 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 20:27
              mój mail: konkie76@gazeta.pl
            • slonko771 z tymi słowami to bym nie przesadzała 09.07.08, 00:10
              znałam wiele dzieci zaczynajacych mowic pozniej , diagnoza autyzmu
              nie jest prosta , jak pisała ktoras z dziewczyn moga byc to cechy
              atystyczne , napewno dobrze jest skonsultowac sie jeszcze
            • snarel Re: Nasz świat się zawalił... 16.07.08, 13:55
              Mój tata do dwóch lat nie mówił nic. Według lekarzy miał umrzeć. Nie wiem jakie
              dokładnie stawiali mu diagnozy. Babcia pogodziła się z tą myślą. Tylko dwie
              kilkunastoletnie kuzynki nad nim czuwały i modliły się o jego zdrowie.
              Dziś jest normalnym (smile ) ojcem i wspaniałym dziadkiem.

              ps. mój synek ma 1,5 roku. Mówi mama, tata, baba, am, dzidzia. Nie umie bawić
              się dziećmi. Uważam, że nic mu nie jest.

              Trzymaj się.
        • ata-07 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 19:54
          To dobrze,że nie podawałas.Po prostu szkodzą też i obniżają
          odporność na przyszłość/anty-bio/.Zabijają pożyteczne bakterie tez.A
          juz najbardziej szkodzą trafione na chybił-trafił.Jaki ma związek?
          Szkodzą na wszystko,rozwijają inne choroby.Przepraszam,ze straszę.To
          badanie powinno być u każdego robione jako pierwsze.
          • alika77 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 21:54
            Ata, czy mozesz mi podac namiary na jakies badania czy artykul
            mowiacy o zwiazku naduzywania antybiotykow z autyzmem. Czytalam
            sporo na ten temat i nie przypominam sobie, zeby jakies badania taki
            zwiazek udowodnily. Ale moze sie myle, chetnie sie doksztalce smile
          • gosia336 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 22:32
            dziewczyno nie pisz takich bzdur i nie rob ludziom wody z mozgu.Jaki
            zwiazek maja antybiotyki zautyzmem?!-co ma piernik do wiatraka?!
            Jezeli antybiotyki "szkodzilyby na wszystko i rozwijaly inne
            choroby "to by sie ich nie stosowalo !Jezeli sa wskazania do
            stosowania antybiotykow to sie je stosuje,wazne tylko by ich nie
            naduzywac.Ja wiem ze na forum kazdy moze zabierac glos ,ale jak sie
            czyta takie brednie ,to rece opadaja


















            • ata-07 Re: Nasz świat się zawalił... 09.07.08, 20:50
              Gosiu,to że antybiotyki pomagają na jedno,nie znaczy,że nie szkodzą
              na drugie,nawet w ulotce pisze.Ważne,żeby dawać odpowiedni.Przede
              wszystkim obniżają odporność,przez co bakterie i wirusy rozwijają
              choroby-taki ma związek z chorobami.To nie straszenie,po prostu
              chcialam zwrócić też na to uwagę.Źyczę zdrowia.
              • osa551 Re: Nasz świat się zawalił... 12.07.08, 11:11
                ata-07 nie wiem czy zauważyłaś, ale piszesz o antybiotykach w wątku o autyzmie?
                Jaki związek mają antybiotyki z autyzmem u dziecka.

                Autorce wątku życzę dużo sił, to nie jest tak, że autyzm przekreśla dziecku
                możliwość normalnego lub prawie normalnego życia. Czeka Was wiele pracy, ale na
                pewno będzie lepiej niż myślisz.
            • ebielo popieram cie gosiu 11.07.08, 15:01
              tez mi rece opadaja. Juz dzazylam na gazetowych forach wyczytac, ze
              istnieje zwiazek autyzmu ze szczepionkami etc.
            • wezi79 Myślę,ze chodziło raczej o to 11.07.08, 17:03
              że nadmiernie i "na ślepo" podawanie antybiotyków może doprowadzić do grzybicy.
              "Autyzm należy do grupy schorzeń, których przebieg może być modyfikowany przez
              grzybicę. Grupa badaczy pod kierunkiem Shawa stwierdza: Autyzm (lub wiele
              objawów autyzmu) może być następstwem patologicznego wzrostu Candida i niedoboru
              IgA. Terapia lekami przeciwgrzybiczymi i stosowanie diety bezglutenowej i
              bezkazeinowej może przynieść znaczną poprawę stanu klinicznego u chorych na
              autyzm. Znając związek grzybicy z autyzmem należy rozważyć właściwy rodzaj
              terapii. Bardzo interesujacą grupę leków stanowią leki izopatyczne" /
              www.sanum.com.pl/literatura/zastosowanie-lekow-izopatycznych-u-chorych-na-autyzm-aspekty-teoretyczne-i-praktyczne
            • arioso1 Re: Nasz świat się zawalił... 14.07.08, 08:05
              korsiuar- nie załamuj się moze to nie jest autyzm- mój syn nie
              mówił nic do 3 roku zdaniami czy wyrazami zaczoł mówićw wieku 5
              lat!!!!!! CHODZIC ZACZOŁ JAK MIAŁ PONAD 2 LATA, JEGO ZACHOWANIE
              DZIWNE-NADPOBUDLIWY, RECE OCZY NOGI LATAŁY MU, ZNERWICOWANY
              NIESPOKOJNY CZĘSTO ZYJACY W SWOIM ŚWIECIE, SAM MÓWIŁ A RACZEJ
              MRUCZAŁ DO SIEBIE- TEZ BYŁO ZE MA AUTYZM , MUKOWISCYDOZE I WIELE
              INNYCH CHORUB TYLKO JA Z NIM OD 2 ROKU ZYCIA U NIE JEDNEGO LEKARZA
              BYŁAM I KAZDY CO INNEGO DIAGNOZOWAŁ-dopiero jakskończył 7 lat
              okazało się że ma adhd-wczesniej był badany przez psychiatrów
              neurologów psychologów i zawsze jakaś choproba a teraz okazało się
              ze to tylko adhd-bądz dobrej mysli moze twoja córeczka równiez ma
              tylko adhd?
            • hanna26 Re: Nasz świat się zawalił... 14.07.08, 15:33
              Autyzm to oczywiście cały zespół objawów. Ale jeżeli chodzi o wymowę, to takie uogólnianie (2 letnie dziecko powinno itd....) jest bez sensu. moja najstarsza córka, gdy miała 3 lata, mówiła bardzo niewyraźnie raptem kilka słów. Obecnie ma 5,5 i mówi bardzo dużo i bardzo wyraźnie. Po prostu "odblokowała się".
              Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się.
      • dag_dag Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 23:14
        Jaki ma zwiazek antybiotyk z autyzmem... uncertain
    • atenette Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 19:29
      Bardzo mocno przytulam. Nepewno jest Wam teraz bardzo ciezko, ale z
      czasem pogodzicie sie z tym co Was spotkalo. Sa rozne stopnie i
      nasilenia autyzmu, powstaje coraz wiecej metod pobudzania rozwoju
      takich dzieci, uczenia ich samodzielnosci i prowadzenia norlamnego,
      samodzielnego zycia. Przy właściwej opiece wiele zachowań
      autystycznych może nawet ustąpić.
    • alexa-75 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 19:33
      Jeśli mogę Ci jakoś pomóc - moja koleżanka specjalizuje się właśnie
      w autyzmie - pisała pracę doktorską na jakiś temat związany z
      żywieniem dzieci autyzstycznych. Jej badania w tym zakresie są w
      Polsce pionierskie. Mieszka w Katowicach, ale konsultuje dzieci z
      całej Polski. Obecnie jest na macierzyńskim, ale jeśli będziesz
      zainteresowana kontaktem - mogę zapytać czy teraz tym się zajmuje.
      • korusiar Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 23:29
        Dziękuję, autyzm to bardzo trudny i skomplikowany temat.
        Chętnie zasięgnę opinii kilku specjalistów.
        Proszę, pisz na adres korusiar@gazeta.pl
    • marzec7 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 19:52
      Koniecznie odezwij się na forum:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10034
      Tam wypowiada się wielu doświadczonych rodziców i specjalistów.
      • korusiar Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 23:32
        Dziękuję, nie wiedziałam, że istnieje takie forum.
        Napewno będę często tam zaglądała.
    • pryszczella_warchlinska Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 20:10
      ciężko jest cokolwiek mówic w takich sytuacjach, ciężko jest tymbardziej cokolwiek mowiąc nie znając sytuacji, nie wiedząc jakie jest dziecko ale... na pocieszenie ( choć pewnie niewielkie) powiem tak : lat temu kilka pewna mądra pani pediatra stwierdziła, ze moja córka ma ADHD a młodszy syn wadę wymowy która najprawdopodobniej zostanie na całe zycie... roztoczono przede mną ogrom wizji jakie są dzieci z ADHD i jak to ciężko bedzie synowi w szkole, bo z taką wadą wymowy to sie ani pisać ani czytać nie nauczy... biegałam jak oszalała po poradniach logopedycznych, przekopywałam internet w poszukiwaniu porad na temat ADHD i któregoś dnia powiedziałam dość...zaczęłam intuicyjnie organizowac córce zajęcia by była w stanie rozładować swój nadmiar energii a z synem ( wówczas miał niecałe 5 lat) uczyć sie... literek... mówienia ich, pisania... spędziłam tak ponad dwa lata do tego z najmłodszą na ręku( bo mam trójkę dzieciaków). Córa ze względu na swoje teoretycznie zdiagnozowane ADHD poszła rok pózniej do szkoły ( takie były zalecenia pani psycholog), z synem pracowałam cały czas sama.... moje wnioski po paru latach - córa jest pełną energii kapitalną dziewczynką, bez cienia róznych objawów które wg. lekarza napewno miały zaistniec, syn czyta i pisze najlepiej z całej klasy smile))) tak więc... diagnoza diagnozą, ale.... lekarze nie są nieomylni, a ponieważ to Ty jesteś z dzieckiem 24 na dobę to widzisz jakie jest i napewno sma wiesz co mu służy smile Dzieci potrafią zaskakiwac a lekarze mylić się smile i nie załamuj rąk smile to Twoja istotka, i nie pozwól, żeby to co usłyszałaś podcięło Ci skrzydła smile Jestem z Tobą i pozdrawiam smile
      • guderianka Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 20:13
        Ważne że macie diagnozę teraz. Tragedią byłoby gdybyś wychowywała
        dziecko jak inne mamy zdrowe dzieci , widziałabyś że coś jest nie
        tak ale nie wiedziałabyś co. Chociaz to trudne-ale wiesz na czym
        stoisz i możesz coś robić. Polecam bloga, którego sama na bieżąco
        odwiedzam, bloga mamy aytustycznego dziecka

        zrozumiecswiatautyzmu.blox.pl/html
    • gosika78 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 21:20
      Dobra, właściwa i ciągła rehabilitacja potrafi zdziałać cuda.
      Szukaj pomocy gdzie tylko jest to możliwe - jest masa organizacji pozarządowych pomagających dzieciom autystycznym. Trzymaj się.
    • konkie76 Korusiar!!!!!! 08.07.08, 21:30
      Jeszcze raz podaję maila, jek możesz to wyślij mi tą listę. Sama tez
      chcę Ci coś napisac.
      • konkie76 Re: Korusiar!!!!!! 08.07.08, 21:30
        mój mail: konkie76@gazeta.pl
        • joxanna Re: Korusiar!!!!!! 08.07.08, 21:55
          Wykluczcie koniecznie wadę wzroku - bo może to powoduje kłopoty z koncentracją i
          wrażenie, że nie nawiązuje kontaktu wzrokowego.
    • karmiaca777 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 21:58
      moja siostra mieszka w niemczech , ma dziecko w wieku 3 lata i 6
      miesiecy.prawie nic nie mówi , a wyrazy które wypowiada sa
      niewyrazne.lekarz powiedzial ze to jest na poziomie rocznego
      dziecka. dodam , ze lekarz w niemczech. po kilku badaniach
      stwierdzono ,ze moze miec autyzm.ale tak na 100 procent bedzie mozna
      powiedziec , ze dziecko ma autyzm dopiero w wieku ok. 6 lat. do tego
      wieku mozna tylko podejrzewac . wiec jak widzisz to jeszcze nic
      pewnego. córeczka siostry bedzie miała specjalny program oparty na
      zabawie przyspieszajacy rozwój .lekarz stwierdził , ze nawet gdyby
      nie miała autyzmu to jej taki program nie zaszkodzi. powiedział tez
      ze autyzm jest genetyczna choroba . czy u was w rodzinie był ktos z
      autyzmem ? pozdrawiam i głowa do góry ! bedzie dobrze !
      • gabrysia5 Znam przypadek dziecka prawie wyleczonego.... 08.07.08, 22:45
        ....dziecko jest dzieckiem psycholożki , która osobiście zajęła się
        jego rehabilitacja umysłową.Dziś chłopak ma chyba z 20 lst po
        autyźmie zostały mu tylko powolne ruchy, i niechęć do obcych.Moge
        podać namiary.Również na forum.Mam gdzieś posądzenia o reklamę,jeśli
        moge pomóc choc trochę.
        • mama-ola Oglądałam film 08.07.08, 22:57
          Amerykański, oparty na faktach, o dziecku autystycznym, którego mama
          się zawzięła, że go z autyzmu wyprowadzi. Ćwiczyła z nim różne
          rzeczy i nagrywała to na taśmy, bo miała taki problem, że jej
          lekarze nie wierzyli, że dziecko robi postępy. Spróbuję sobie
          przypomnieć tytuł i dam znać. Jeśli nie pomoże Ci w bardziej
          konkretny sposób, to może chociaż natchnie nadzieją.
          Trzymaj się, pozdrawiam ciepło.
          • mama-ola Re: Oglądałam film 08.07.08, 23:10
            Znalazłam. Ten film to "Cud miłości". Tu jest opis:

            Potęgę akceptacji szeroko ilustruje film „Cud miłości” z 1979 roku,
            oparty na prawdziwej historii Barrego i Suzi Kaufman i ich
            trzyletniego autystycznego syna Ruana. Mając około roku, chłopiec
            zaczął wycofywać się do swojego własnego świata. Kołyszący ruch
            ciała, naprężanie ramion i kręcenie paluszkami stały się jego
            wizytówką. Wirujący talerzyk potrafił fascynować go przez wiele
            godzin, za każdym razem z tą samą dozą zaciekawienia. Diagnoza Rauna
            była bezdyskusyjna: autyzm bez żadnej nadziei polepszenia stanu.
            Lekarz prowadzący poradził oddanie chłopca do specjalnego ośrodka,
            na co rodzice nie chcieli się zgodzić. Barry i Suzi postanowili
            skorzystać z jednej z wielu proponowanych terapii, jednak nie byli
            przekonani, czy zmiana zachowania syna na podstawie systemu kar i
            nagród jest najlepszym rozwiązaniem. Zaprzestali uczęszczania na
            zajęcia i postanowili zająć się synem samodzielnie.
            Rodzice Ruana wyszli z założenia, że chłopiec nie czuje się
            bezpiecznie w ich świecie i dlatego wycofuje się do wykreowanej
            przez siebie przestrzeni. Stworzył sobie przystań chroniącą go przed
            nieprzewidywalnym i nieakceptowanym przez niego światem. Żeby zwabić
            go do powrotu do rzeczywistości, musieli zagwarantować mu poczucie
            bezpieczeństwa, co nie byłoby możliwe, gdyby oceniali jego
            wewnętrzny świat. Zamiast tego chcieli dać odczuć Ruanowi, że jest
            kochany i akceptowany takim, jakim jest. Aby to udowodnić,
            postanowili ukazać swą akceptację, nie tylko pozwalając na
            kontynuację jego zachowań, ale również siedząc naprzeciwko chłopca i
            naśladując każdy jego ruch.
            Kaufmanowie bardzo się zmienili, spędzając z synem po 12 godzin
            dziennie, siedem dni w tygodniu przez 2,5 roku. Przez ten czas Ruan
            zaczął okazywać swoje zainteresowanie realnym światem poprzez
            utrzymywanie kontaktu wzrokowego z rodzicami, czego nie robił od
            dawna. Rozwój postępował do chwili, kiedy Ruan niespodziewanie
            powrócił do swoich dawnych nawyków. Nie chcąc dać za wygraną, Barry
            i Suzi kontynuowali wcześniejszą formę terapii i naśladowanie gestów
            syna, do czasu, kiedy ponownie odzyskali z nim kontakt, a chłopiec
            nie wykazywał żadnych oznak autyzmu.
            Metody leczenia stosowane przez Kaufmanów bazowały na ciągłej
            bezwarunkowej akceptacji działania Ruana. Prawdopodobnie niewielu
            rodziców autystycznych dzieci będzie mogło sobie pozwolić na
            niemalże całodobowe poświęcanie czasu swym pociechom, mimo to jest
            to wybitny przykład potęgi akceptacji.
        • korusiar Re: Znam przypadek dziecka prawie wyleczonego.... 08.07.08, 23:46
          Dziękuję, nie wiem czy dam radę skorzystać ze wszystkich podawanych
          adresów ale nie zaszkodzi sobie zanotować.
          korusiar@gazeta.pl
        • korusiar Do gabrysia5... 08.07.08, 23:51
          Dziękuję, nie wiem czy dam radę skorzystać ze wszystkich podawanych
          adresów ale nie zaszkodzi zanotować.
          korusiar@gazeta.pl
      • alika77 Re: Nasz świat się zawalił... 08.07.08, 23:09
        > po kilku badaniach stwierdzono ,ze moze miec autyzm.ale tak na 100
        procent bedzie mozna powiedziec , ze dziecko ma autyzm dopiero w
        wieku ok. 6 lat. do tego wieku mozna tylko podejrzewac .

        Szczerze mowiac osmielam sie watpic w kompetencje diagnozujacych to
        dziecko osob, chyba, ze w gre wchodza jakies inne mozliwosci poza
        autyzmem, ktore trudno wyeliminowac zanim dziecko nie skonczy 6 lat.
        autyzm mozna zdiagnozowac duzo wczesniej, i im wczesniej tym lepiej.
        A to, ze lekarz jest z Niemiec to akurat zaden dowod, ze jest dobry,
        wszedzie sa specjalisci i "specjalisci".

        "Postawienie konkretnej jednoznacznej diagnozy w możliwie
        najwcześniejszym wieku jest konieczne ze względu na zapewnienie
        dziecku odpowiedniej terapii. Rozwój dziecka jest efektem procesu
        dojrzewania oraz uczenia się. Stąd najbardziej efektywna jest
        terapia prowadzona z dziećmi w wieku przedszkolnym, a nawet
        młodszymi" - cytat ze strony Fundacji Synapsis
    • korusiar Bardzo Wam wszystkim dziękuję... 09.07.08, 00:01
      ...za słowa otuchy, wsparcie psychiczne, ciepło i zrozumienie.
      Będę szczera, mojego obecnego samopoczucia to nie zmieni ale jest mi
      trochę lżej na duszy że mogłam wyrzucić z siebie tą rozpacz i ból.
      Naprawdę jestem wzruszona, że tyle Was czytało mój post i na niego
      odp.
      Jeszcze raz dziękuję i życzę spokojnej nocy...
      ...to był ciężki dzień...dobranoc.
    • reninka72 Re: Nasz świat się zawalił... 09.07.08, 02:47
      Bardzo, bardzo cieplo przytulam. Trzymaj sie dzielnie.
      Z tego, co napisano powyzej widze, ze wiele rzeczy zwiazanych z autyzmem wymaga
      wyjasnienie. Przede wszystkim autyzm to nie jest jednolita choroba - mowi sie o
      spektrum autystycznym. Dzieci moga byc dotkniete ta przypadloscia w rozny
      sposob, poczawszy od ciezkich przypadkow az po osoby z zespolem Aspergera,
      ktore moga wlasciwie normalnie funkcjonowac w spoleczenstwie. Osobiscie znam
      przypadek chlopaka z Aspergerem, ktory z powodzeniem ukonczyl studia, znakomicie
      gra na skrzypcach i calkiem dobrze funcjonuje. Nie znajac go dobrze nawet trudno
      powiedziec, ze cos jest nie tak. Poza tym pamietaj, ze Bill Gates and Albers
      Einstein zaczeli mowic bardzo pozno, Einstein chyba w wieku 4 lat, oczywiscie
      obaj to geniusze.
      Prosze, nie zalamuj sie. Tego typu diagnoza wymaga dodatkowych badan i
      konsultacji. Bede o was myslec i trzymac kciuki.
    • gosia2122 Re: Nasz świat się zawalił... 09.07.08, 07:16
      Nalepiej jesli córeczke zobaczy naprawe dobry specjalista. Nie martw
      sie, jeszcze nic nie jest potwierdzione na 100%. Zycze spokoju.
    • annitka30 Re: Nasz świat się zawalił... 09.07.08, 12:05
      bardzo ci współczuję, ale to nie jest do końca chyba tak, że to choroba
      nieuleczalna - w tym sensie, że można uczynić duże postępy.
      Przypadkowo czytałam w gazecie wyborczej taki artykuł:
      http//miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35615,5331059,Wyjatkowy_koniec_roku_szkolnego.html
      o chłopcach, którzy ukończyli przedszkole z terapią behawioralną i idą do
      normalnych zerówek! z klasą integracyjną.
      przeczytaj też Rozmowa z mamą Milenki
      http//miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,1187698.html
      wszytko gazeta trójmiasto. Poczytaj też więcej o terapii behawioralnej i
      Instytucie Wspomagania Rozwoju dziecka w Gdańsku (podobno podobny jest tez w
      Warszawie)
      wejdź na stronę fundacji Synapsis i fora specjalistyczne
      Głowa do góry, na pewno jest ci strasznie ciężko i strasznie współczuję, ale
      może nie będzie tak źle, jak teraz sobie wyobrażasz/
      Trzymaj się mocno
    • anulkas86 Głowa do góry:) 09.07.08, 15:52
      Nie będę Cię pocieszać, że to na pewno nie jest autyzm. Przecież nawet autyzm to
      nie koniec świata. Najważniejsze że Twoje ukochane dziecko jest, żyje i możesz
      jeszcze mnóstwo dla swojej córeczki zrobić. Kilka lat temu pomagałam wykonywać
      różnego rodzaju ćwiczenia z dziećmi autystycznymi (dzieci mają specjalne, dość
      długie, programy ćwiczeń, które najlepiej by było żeby były codziennie
      wykonywane, to były dzieci ok 6 rż.). Naprawdę ze wzruszeniem wspominam tamte
      czasy, te dzieci są naprawdę cudowne. Pamiętam chłopca, który nie mówił, ale
      naprawdę wszystko potrafił przekazać, pisał prześliczne wierszyki (miał 6 lat!)
      I ciągle chciał żeby go przytulać. Albo inny, który jeździł z tatą na mecze i
      strasznie to przeżywał i opowiadał wszystko. Każdego wąchał, bo uwielbiał czuć
      zapach wszystkich. Ktoś kto nie miał styczności z tą chorobą nie ma pojęcia
      jakie te dzieci potrafią być cudowne!
      Nie pocieszam Cię że to nie autyzm. Ale nie załamuj się- przecież właśnie teraz
      Twoje dziecko potrzebuje Ciebie jeszcze silniejszej, żeby móc naprawdę poznawać
      świat. Musisz mieć dużo siły i cierpliwości. I pamiętaj- pokazuj dziecku
      wszystko, bierz je na wakacje, pozwól wszystko (co może oczywiście) dotknąć,
      posmakować, spróbować, oglądnąć. Pozwól wchodzić w kałuże, w błoto, biegać boso
      po trawie i kochaj po prostu. I bądź silna jeszcze bardziej niż zawsze. Powodzeniasmile
      • konkie76 korusiar 09.07.08, 16:05
        dzięki, napisałam na miala
    • ruminacja Re: Nasz świat się zawalił... 09.07.08, 19:39
      Mamo Majusi, ogromnie trudno pogodzić się z taka diagnozą, to zrozumiałe, znam
      wielu rodziców dzieci z autyzmem (co nie znaczy, że wiem co czujesz..ale się
      domyślam). To przełom w życiu, łzy, żal i strach....ale (nie owijając w
      bawełnę)im szybciej zaakceptujecie taki stan rzeczy tym lepiej, bo wtedy będzie
      można zacząć działać. Owszem, trzeba ustalić diagnozę na 100% ale przede
      wszystkim zacząć terapię.Jeśli tylko poczujecie się na siłach, usiądźcie z mężem
      i pomyślcie nad tym jak pomóc Waszej Majusi. Obecnie wie się o autyzmie już
      bardzo dużo, są bardzo skuteczne metody terapii, można zrobić bardzo bardzo
      dużo, to nie jest żaden wyrok,naprawdę. Osobiście znam chłopca który jeszcze w
      wieku 5ciu lat prawie nie mówił, był agresywny a teraz idzie do gimnazjum i nikt
      by nie powiedział, że coś z nim nie tak. Im szybciej zaczniecie działać tym
      lepiej. Wasza córeczka może być naprawdę szczęśliwym dzieckiem, będzie
      potrzebowała tylko więcej pomocy i zaangażowania niż inne dzieci. Przepraszam,
      że tak piszę, może trochę niedelikatnie ale niektórzy rodzice po takiej wieści
      mają bardzo silną chęć zaprzeczania jej i podważania diagnozy, wówczas nie
      potrafią zaangażować się w pełni w pomoc dzicku a to jest w tej chwili
      najważniejsze...oczywiście wszystko w miarę gotowości...Życzę dużo dużo sił i
      proszę ucałować Majusię!
    • deela Re: Nasz świat się zawalił... 09.07.08, 19:42
      ale twoje dziecko sie nie zmienilo! jest takie jakie bylo, wiec to nie jest
      jakis nagly przelom tylko diagnoza, a zreszta to nawet lepiej przynajmniej
      bedziecie wiedzieli co macie robic zeby pomoc dziecku
      zycze wam duzo sil
    • marychna31 Niech ten post będzie przestrogą!! 09.07.08, 20:37
      dla wszystkich matek, które słuchają głupich gadek, że "każde
      dziecko rozwija się w swoim tempie", "dzieci mogą długo nie mówić a
      potem się rozgadają" itp. itd.

      Jeżeli wasze dziecko rozwija się, zachowuje inaczej niż rówiesnicy
      to JAK NAJSZYBIEJ pokażcie je specjaliście. Troskliwy rodzic
      niepokojąe objawy zauważy już u niemowlęia.

      Sama jestem mamą dwuletniego chłopca ze zdiagnozowanym autyzmem
      dziecięcym. Wsyscy w koło (włąnie z pediatrą synka) truli mi, że
      dziecko "rowija się cudownie a ja niepotrzebnie doszukuję się
      czezgoś złego". Kiedy synek miał 1,5 roku to ju byłam pewna, że jest
      coś nie tak.

      Im wcześniejsza diagnoza tym większe szanse na w miarę normalne
      funkcjonowanie.

      A autorke postu zapraszam do Innego Świata:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10034
      • reninka72 Re: Niech ten post będzie przestrogą!! 09.07.08, 21:10
        > Troskliwy rodzic
        > niepokojąe objawy zauważy już u niemowlęia.

        Byc moze ale wielu rodzicow obserwuje niepokojace objawy, ktore niekoniecznie o
        czyms swiadcza, moze tylko o strachu rodzica. Wiem o czym mowie, bo sama bylam
        takim przypadkiem. Przez pierwsze miesiace zycia corci bylam pewna ze cos z nia
        jest nie tak. Nie patrzyla w oczy, bardzo rzadko sie usmiechala, prawie w ogole
        sie nie smiala, bardzo duzo plakala. Umieralam z niepokoju. Teraz Hanka ma
        prawie 17 miesiecy, jest wesolym i kontaktowym dzieckiem, duzo mowi jak na swoj
        wiek. Wszystkie "niepokojace" objawy samoistnie znikly.
        Ale zgadzam sie, ze ostatecznie to rodzice wiedza najlepiej czy dziecko dobrze
        sie rozwija i kiedy cos jest nie tak. Ostatecznie, pediatra widzi dziecko przez
        kilkanascie, najwyzej kilkadziesiat minut, a rodzice caly czas.
    • natemi Re: najnowsze badania 11.07.08, 13:25
      Wyczytałam, że naukowcy wyodrębnili grupę genów, których defekty są
      odpowiedzialne za autyzm. Pracują nad sposobem, by skłonić je do
      właściwego działania,np. farmakologicznie, a tym samym wyleczyć z
      autyzmu. Medycyna rozwija się w takim tempie, że kto wie- może za
      chwilkę będzie prosta metoda leczenia. To któryś z dzienników pisze
      o tym za "Science" więc raczej wiarygodne źródło.
      Życzę Wam z całego serca aby nastąpiło to jak najszybciej.
      • moniam_1 Re: najnowsze badania 11.07.08, 13:52
        Dużo było takich badań publikowanych w Nature Genetics,Lancecie,Science,Child
        Neuropsychology.Polecam lekturęsmile
        U nas w rodzinie są dwa przypadki autyzmu.Też był to szok jak okazało się, że
        chory jest mój brat.TO było prawie 30 lat temu.Od tego czasu mnóstwo się
        zmieniło.Kiedyś autyzm był diagnozowany jako schizofrenia dziecięca.Niewiele się
        o nim mówiło.Moja mama sprowadzała książki z różnych krajów i je czytała.Jej
        trud się opłacił, bo mój brat jest w tej chwili prawie normalnie funkcjonującym
        w społeczeństwie facetem.Niedawno wygrał prestizowy konkurs fotograficznysmile
        Siostrzeniec u którego zdiagnozowano autyzm bardzo szybko (podejrzenia były już
        w wieku 4 m-cy)ma jeszcze większe szanse na powrót do normalności bo szybko był
        rehabilitowany.Najważniejsza to praca z dzieckiem,dobry lekarz,odpowiednia
        rehabilitacja i mnóstwo cierpliwości i miłoścismileGłowa do góry zobaczysz że
        będzie dobrze czego z całego serca ci życzę!
        Pozdrawiam
        Monika
    • bast3 Re: Nasz świat się zawalił... 11.07.08, 13:52
      Współczuję Ci bardzo, to naprawdę tragedia, ale nie koniec świata.
      Nawet jeśli się okaże, że Twoja córeczka ma autyzm to nie musi być
      to ciężki stopień autyzmu. Moja koleżanka ma synka u którego
      stwierdzili autyzm w 3 roku życia. Jej ciężka praca i dobrzy
      specjaliści spowodowały, że mały teraz chodzi do podstawówki z
      innymi dziećmi, zdrowymi. A gdy rozpoznano autyzm nie potrafił nic
      mówić, bał się wychodzić z domu, bał się obcych, oczywiście zerowy
      kontakt, niechęć do dotyku. A teraz, nie ten chłopak. Oczywiście nie
      jest łatwo, ale dasz radę i będziesz się cieszyła sukcesami swojej
      córeczki, nawet tymi najzyklejszymi.
    • 0golone_jajka Re: Nasz świat się zawalił... 11.07.08, 15:44
      Nie martw się. U mojego zdiagnozowano porażenie mózgowe, a jest normalnym dzieckiem. Może w Twoim przypadku też się pomylili?

      A jeśli nie to cóż, musisz być silna. Widocznie bogowie tak chcieli.
    • kasia79a Re: Nasz świat się zawalił... 12.07.08, 22:33
      moja koleżanka ma dwójkę dzieci autystycznych, teraz wykazują już
      niewiele zachowań typowych dla autyzmu choć "startowali" z bardzo
      zaawansowanego stanu, ich mama nigdy się nie poddawała i gorąco
      wierzyła, że można im pomóc; jej poświęcenie i praca zaowocowały
      tym, że jeśli ktoś nie wie o jej dzieciach, że są autystyczne to sam
      się nie domyśli; uwierz: naprawdę cierpliwością, miłością i pracą
      POMOŻESZ swojej Córeczce!
    • martini0202 Re: Nasz świat się zawalił... 15.07.08, 18:44
      Witaj. Ja mam autystyczną siostre i dlatego też jakiś czas temu
      zainteresowałam się problematyką autyzmu, dziś na temat tej choroby
      wiem całkiem sporo (pisałam nawet prace magisterską na jej temat).
      Gdybyś chciała coś wiedzieć, to pytaj, ja obserowałam moja siostre
      bardzo, bardzo długo. Nie będę Cię pocieszać, bo tylko Ty wiesz co
      teraz czujesz, jedyne co chcęCi powiedzić, to żebyś sie nie
      poddawała i zaczeła walczyć, puki niejest za puźno. Niewiem, czy mi
      umkneło czy nienapisałaś, ile Twoja Córcia ma lat, bo prace z
      dzieckiem autystycznym najlepiej jest rozpocząść w wieku 2 lat, gdyż
      to wtedy zazwyczaj można być prawie pewnym djagnozy, że too właście
      autyzm, a nie coś inneg. Terzam najważniejsze byś dała jej dużo
      ciepła, spokoju i miłośći, znajdź dobrego terapełte i ćwicz: mowe,
      kontakt fizyczny (jest wiele ćwiczę z różnych metod "Weroniki
      Sherborn", "Dobrego startu" itp. I co najważniejsze bądź silna,
      jeśli teraz przełamiesz "barierę dzremiącą w małej", w przyszłości
      może ona ujawniać tylko minimalne cechy autystyczne, być
      samodfzierlna założyć rodzine. Pozdrawiam i zyczę wytrwałości.
    • martini0202 Re: Nasz świat się zawalił... 15.07.08, 19:03
      Jeszcze jedno, pamiętaj, że czasem dziecko dzięki ciężkiej pracy
      może "wyjść z autyzmu" i żyć jak wszyscy zdrowi ludzie, może zato
      byc genjuszem w jakiejść jednej dziedzinie. Znani ludzie z cechami
      autystycznymi to min: Ludwik Van Bethowen, aktorka Daryl Hannah i
      nasz Szymon Majewski. Jeszcze nraz gorąco podrawiam.
    • kanaviosta Re: Nasz świat się zawalił... 15.07.08, 22:09
      badanie słuchu miała oczywiście robione?
      • moniam_1 Nowe doniesienia na temat autyzmu 16.07.08, 09:21
        2008-07-14 Mark Henderson
        Geny autyzmu
        Wiele przypadków autyzmu jest spowodowanych przez wady genetyczne, które
        zakłócają zdolność mózgu do uczenia się – wynika z przełomowych badań, dających
        nadzieję na opracowanie nowych metod leczenia.

        Wykazano, że u wielu autystycznych dzieci zestaw sześciu genów, które mają duży
        wpływ na rozwój mózgu w pierwszym roku życia, wykazuje nieprawidłowości.
        Sugeruje to, że w wielu wypadkach u podłoża tego zaburzenia może leżeć problem
        neurologiczny.

        Odkrycie ma szczególne znaczenie z tego powodu, że u autystycznych dzieci
        niektóre geny pozostają na swoim miejscu, ale są wyłączane przez mutacje w
        sąsiednich obszarach kontrolnych DNA. Jest więc nadzieja, że krytyczne geny
        mogłyby być z powrotem ”włączane” przez leki albo edukację lub terapię
        behawioralną, co pozwoli mózgom dzieci rozwijać się w sposób zbliżony do normalnego.

        - Nie musielibyśmy wymieniać genu, gdyby tylko udało się ustalić jak przywrócić
        mu aktywność, być może za pomocą leków - mówi Eric Morrow, który kierował
        zespołem badawczym wraz ze swoim kolegą Christopherem Walshem z Harvard University.

        Geny mogłyby być również aktywowane przez czynniki środowiskowe, takie jak
        wyspecjalizowane programy edukacyjne, można by nawet stosować testy genetyczne,
        aby określić, które postępowanie okaże się najskuteczniejsze u konkretnych dzieci.

        - Znając lepiej mutacje genetyczne, które są zaangażowane w różne formy autyzmu,
        będziemy mogli przewidzieć, które dzieci potrzebują terapii genowej, a którym
        wystarczy po prostu jakiś rodzaj treningu – mówi dr Walsh.

        Autyzm jest zaburzeniem rozwojowym, rozpoznawanym u jednego na sto dzieci i ma
        trzy charakterystyczne objawy. Dotknięte nim osoby mają trudności z kontaktami
        społecznymi i porozumiewaniem się, występują też u nich stereotypowe zachowania.

        Badania nad bliźniętami i rodzinami od dawna wskazywały, że na występowanie
        autyzmu duży wpływ ma genetyka, jednak niewiele genów skojarzono z nim w sposób
        ostateczny. Uważa się, że w większości przypadków wpływ maja kombinacje
        dziesiątek nieprawidłowych genów albo rzadkie, spontaniczne mutacje.
        Ciąg dalszy ...


        Autyzm może mieć różne nasilenie – od zespołu Aspergera, z którym można dobrze
        funkcjonować, do ciężko przebiegających postaci. Dr Walsh porównał to do cytatu
        z ”Anny Kareniny” Lwa Tołstoja: “Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie
        podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój własny sposób”.

        Badania nad autyzmem utrudniały problemy ze znalezieniem autystycznego i
        nieautystycznego rodzeństwa w tych samych rodzinach. Dlatego nowe badania
        dotyczyły 88 rodzin ze Środkowego Wschodu, Turcji i Pakistanu, gdzie przeciętna
        liczba dzieci jest znacznie wyższa niż w Europie czy Ameryce. Naukowcy
        skoncentrowali się na rodzinach, w których matka i ojciec byli kuzynami, co
        zwiększa ryzyko autyzmu.

        W pięciu rodzinach zaobserwowano brak dużej części genomu. Ich nieautystyczni
        członkowie mieli wciąż jedną działającą kopię tych części genomu, jednak
        cierpiący na autyzm w ogóle nie mieli czynnych kopii genów.

        Większość ubytków (delecji) dotyczyła tych fragmentów DNA, które włączają i
        wyłączają działanie innych genów i wpływała na geny ważne dla rozwijającego się
        mózgu. Wydają się one mieć kluczowe znaczenie dla procesu, w którym modyfikowane
        są połączenia mózgowe znane jako synapsy – dzieje się to w pierwszym roku życia,
        pod wpływem bodźców z otoczenia.

        Szczegóły badań zostały opublikowane na łamach “Science”. - Objawy autyzmu
        pojawiają się w wieku, gdy rozwijający się mózg udoskonala połączenia pomiędzy
        neuronami w odpowiedzi na doświadczenie dziecka. Tak więc to, czy pewne ważne
        geny ulegną aktywacji, zależy od wyzwalanej przez doświadczenie aktywności
        nerwowej. Zakłócenie tego wyrafinowanego procesu może być wspólnym mechanizmem
        związanych z autyzmem mutacji - mówi dr Walsh.

        Jak sugerują wyniki badań, rozwój autyzmu może mieć związek z wieloma genami,
        które wpływają na ten wczesny proces uczenia się - niektórych jeszcze nie
        zidentyfikowano.

        - Podsumowując, nasze odkrycia sugerują, że uczenie się związane z
        doświadczeniem może mięć związek z autyzmem, a przyczyną autyzmu może być każdy
        z wielu genów, tworzących ten sam szlak sygnalizacyjny. - powiedział inny
        członek zespołu z Harvardu, Michael Greenberg.

        - Obraz genetyki autyzmu, jaki się zarysowuje jest dość zaskakujący. Okazuje
        się, że jest wiele oddzielnych mutacji, a w każdej rodzinie są inne przyczyny
        genetyczne. – mówi Thomas Insel, dyrektor US National Institute of Mental
        Health, który finansował badania. - Jedyną unifikującą obserwacją nowego raportu
        jest to, że wszystkie związane z autyzmem mutacje mogą zakłócić tworzenie się
        ważnych połączeń nerwowych w krytycznym okresie, gdy doświadczenia kształtują
        rozwijający się mózg.

        - Ta publikacja to wielkie wydarzenie w świecie badań nad autyzmem – powiedział
        inny sponsor badań, Clarence Schutt z Nancy Lurie Marks Family Foundation.

        Pozdrawiam
        Monika
      • korusiar Re: Nasz świat się zawalił... 16.07.08, 17:18
        Nie, nie miała, nigdy nie było problemów w tym temacie. Maja bardzo
        dobrze słyszy, rozumie o co się ją prosi i wykonuje wszystkie
        polecenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka