Dodaj do ulubionych

ssanie paluszka

29.09.03, 11:48
Moja mała prawie od urodzenia - właściwie odkad zauwazyła paluszki - ssie
kciuk ale tylko lewej raczki. Spotkałam sie z wieloma sprzecznymi
informacjami zabraniac czy nie. Niektórzy mówili że bedzie miała krzywy zgryz
(ale sa w tej chwili już aparaty na zeby który i tak jej założę jesli tylko
coś będzie nie tak) inni mówili że zmaceruje sobie paluszka inni że bedzie ja
trudno odzyczaić nawet do szkoły. Był tez sprzyjajacy front paluszek to
uspakajacz i daje bezpieczeństo, więc nie powinno się zabraniać, nawyk ssania
mija ok 2 -3 lat, zgryz zawsze mozna skorygować, jak ma ochote to niech ssie.
Ale...
moja mała ssie - juz nie tylko do zasypiania ale tez w każdej wolnej chwili
nawet w zabawie, na poczatku paznokiec wygladał troszke inaczej ale
tłumaczyłam sobie jak przestanie ssać to odrośnie i nic nie bedzie widać
teraz jednak skóra na paluszku daje duzo do myslenia ma tak jakby odciski od
zabków i jest tak jagby pozbawiona wody widać kazde załamanie skóry w taki
sposób że rowki sa bardzo głebokie mam wrazenie że ajk czegos nie zrobie to w
niedługim czasie pojawi sie w tych rowkach krew. Nie ma zielonego pojecia jak
ja teraz odzwyczaić smoczka nie chce gryzie go jak zabawkę, smarowanie palca
sokiem z cytryny nic nie daje bo mam wrazenoie że wręcz polubiła ten smak.
Pomóżcie mi co mam robić chciałabym ja odzwyczaić, ale w jaki sposób.
Z góry dziekuja Anita
Obserwuj wątek
    • ochotka69 Re: ssanie paluszka 29.09.03, 12:34
      Właśnie miałam zadać to samo pytanie. Ja byłam taka "mądra", że nie dawałam
      małej smoczka, (teraz ma już dwa lata) i ssała palec tylko do spania i tylko
      wtedy kiedy miała pieluszke. Z czasem widze, że jest coraz gorzej, chce "pućki"
      (pieluszki)nawet wtedy kiedy wydaje mi sie zajęta zabawą.
      Boję się podjąc drastyczny krok, "usunięcia" paluszka, ale nie chcę biegać z
      nią do ortodony, ani do chirurga z palcem.
      Śmieszą, mnie opinie, typu nie stresować dziecka, zaczekać odzywczai się samo,
      a leczyć zgryz można z powodzeniem poźniej. Ale czy poźniejsze leczenie u
      stomatologa nie będzie stresujące i bolesne?
      Wydaje mi się ze warto kupić w aptece "masc" na obgryzanie paznokci chyba się
      nazywa pazurek. Bardzo skuteczny u dziecka mojej koleżanki. A mały uzależniony
      był konkretnie.
      Sama jakoś nie mam narazie serca i boję się. Ale obiecuje sobie solennie ze w
      najblizszym czasie zacznę. Jak było napiszę.
      pozdrawiam marzena
      • jolach73 Re: ssanie paluszka 29.09.03, 22:19
        Dziewczyny moja córcia ssała kciuk lewej dłoni a prawą kręciła loczki do 3-go
        roku życia. Na początku walczyliśmy ale jak jej wytłumaczyć że jest to złe jak
        ona jest za mała by to zrozumieć. Jak posmarowaliśmy jej paznokieć lakierem to
        tylko raz się skrzywiła a potem nawet go nie odczuwała. Staliśmy się bardziej
        nerwowi zwracając jej uwagę a ona sama też się denerwowała. W miarę możliwości
        ograniczaliśmy palec wyciągając lub zabawiając ale nie strofowaliśmy. Pewnego
        wieczoru zasnęła bez paluszka i tak się skończyło.
        A co do wad zgryzu to się ma zapisane w genach tak jak i jakość ząbków.

        Pozdrawiam
        Jola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka