kiciakicia
29.09.03, 11:48
Moja mała prawie od urodzenia - właściwie odkad zauwazyła paluszki - ssie
kciuk ale tylko lewej raczki. Spotkałam sie z wieloma sprzecznymi
informacjami zabraniac czy nie. Niektórzy mówili że bedzie miała krzywy zgryz
(ale sa w tej chwili już aparaty na zeby który i tak jej założę jesli tylko
coś będzie nie tak) inni mówili że zmaceruje sobie paluszka inni że bedzie ja
trudno odzyczaić nawet do szkoły. Był tez sprzyjajacy front paluszek to
uspakajacz i daje bezpieczeństo, więc nie powinno się zabraniać, nawyk ssania
mija ok 2 -3 lat, zgryz zawsze mozna skorygować, jak ma ochote to niech ssie.
Ale...
moja mała ssie - juz nie tylko do zasypiania ale tez w każdej wolnej chwili
nawet w zabawie, na poczatku paznokiec wygladał troszke inaczej ale
tłumaczyłam sobie jak przestanie ssać to odrośnie i nic nie bedzie widać
teraz jednak skóra na paluszku daje duzo do myslenia ma tak jakby odciski od
zabków i jest tak jagby pozbawiona wody widać kazde załamanie skóry w taki
sposób że rowki sa bardzo głebokie mam wrazenie że ajk czegos nie zrobie to w
niedługim czasie pojawi sie w tych rowkach krew. Nie ma zielonego pojecia jak
ja teraz odzwyczaić smoczka nie chce gryzie go jak zabawkę, smarowanie palca
sokiem z cytryny nic nie daje bo mam wrazenoie że wręcz polubiła ten smak.
Pomóżcie mi co mam robić chciałabym ja odzwyczaić, ale w jaki sposób.
Z góry dziekuja Anita