basia791
07.09.08, 17:34
Witam, mój synek w tym miesiącu skończy 2 lata i wciąż śpi z nami. Zasypia co
prawda na swoim tapczaniku ale koło północy przechodzi już do nas. Do
zasypiania potrzebuje moich włosów (tzn. głaszcze mnie, kręci sobie na palcu
itd.), co w nocy jest denerwujące. Nie chcę robić w nocy awantur (bo tak się
kończy, gdy go przenoszę do łóżeczka), bo mamy jeszcze miesięczną dziewczynkę
i nie chcę żeby ją budził w nocy. Znacie jakieś metody bez płaczu? Czy może
mam czekać, aż sam przestanie do nas przychodzić.