Dodaj do ulubionych

Czy Wasze córeczki też tak mają?

16.01.09, 11:01
Moja córka w maju skonczy 3 latka i pojdzie do przedszkola ale za
nim to nastąpi to ja chyba do tego czasu zwariuję sad
Ja wiem że to jest dziewczyka ale...
Ma bzika na punkcie ubrań i sukienek! Wszytsko bylo by oki gdyby ona
nie przebierała się dosłownie co 10min. Ja nie mam już na to siły-
nie wiem jak mam ją tego oduczyć? Wyciąga do tego moje obcasy z
szafki, szaliki... Czasami jest tak, że w ciągu dnia przebiera się
nawet i 15 razy. Co za tym idzie jest masa prania, bo zawsze coś
ubrudzi... Wyciąga ze swojej szafy sukienki, ubrania które niby są
od tyłu schowane (letnie), czasami chodzi ubrana po domu jak
przebieraniec, czasami jest aż wstyd jak nas ktoś odwiedzi a ona tak
cuduje! Wygląda to tak jak by na obecną chwilę nie miała ubrań tylko
musi chodzić w 3 bluzkach letnich.
Przecież nie mogę wszystkiego chować po pudełkach i strychach bo od
tego są szafy.
Tłumaczenie jej nie pomaga!!! Tylko wyciąga i wyciąga, pobawi sie z
10 min i zostawia a ja pozniej mam mase sprzątania... a nieraz też
prania.
Może ktoś miał z Was podobny problem? Jak ją tego oduczyć?
Nawet jak idziemy malować to ona twierdzi, że najpierw się
przebierze i bedzie malować. Ze spacerami też jest udręka bo... chce
tylko w sukienkach albo tak jak pisałam w letnich ubraniach a jak
nie to jest histeria!

Niby taki nijaki problem ale mnie to bardzo irytuje, nie mogę ciagle
biegać po domu i zbierać ubrań.
Pomózcie...
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • annaa77 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 11:22
      może kup jej lale z ubrankami,niech ubiera jasmiledaj jej jakies stare
      chuski i bluzeczki za male, zrob miejsce w szafie na polce na
      ubranka dla lali, i niech sie bawismile
      • gajmal Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 11:30
        1. pomysł z ubieraniem lalek jest dobry i skuteczny
        2. wprowadź system kar za to, że Cię nie słucha - powiedz jej, że
        nie wolno wyjmować ubrań z szafki bez pozwolenia osoby dorosłej, jak
        wyjmie pomimo tego, to:
        a) każ jej to zdjąć z siebie, poskładać i ułożyć do szafy - jak tego
        nie zrobi to nie pozwól jej np. obejrzeć bajki, tak długo, aż się
        dostosuje
        b) jeżeli coś pobrudzi pomimo zakazu wyciągania ubrań to posadź ją w
        łazience nad miską, wręcz mydło i nie sama to wypierze, najlepiej
        np. skarpetki - zrób to tłumacząc, że kosztuje to dużo pracy i że
        dlatego nie można się tak często przebierać
        Można też próbować inaczej, jak będzie chciała, żebyś coś jej
        kupiła, to powiedz nie mogę, bo wybrudziłaś tyle ubrań, że musiałam
        kupić proszek i zapłacić za wodę i już nie mam więcej pieniędzy.
        Albo jak będzie chciała, żebyś się z nią pobawiła to powiedz nie mam
        czasu, bo musiałam składać Twoje ubrania, które niepotrzebnie
        powyjmowałaś z szafy.
    • dzwoneczek21 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 11:32
      A nie możesz jej zwyczajnie zabronic?, NIE i koniec.
    • zaba133 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 12:16
      no moja tak nie ma,
      a skąd u Twojej małej takie zainteresowanie? może podpatruje kogoś
      kto tak bardzo dba o wygląd?
      moze przesadnie zwraca ktoś w jej otoczeniu uwage na stroje ?
      • aurita Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 12:24
        moja tak nie miala bo zanim poszla do przedszkola nie chciala sukienki zalozyc
        za nic na swiecie. Ale nie widze nic zlego w takim strojeniu sie (pozatym ze
        masz kupe prania)
    • faq Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 12:43
      zagon do sprzatania, ale konsekwentnie. Niech sie przebiera, ale niech ona
      ponosi konsekwencje balaganu. Moja uwaza, ze jedynym slusznym wariantem do
      przedszkola jest sukienka - najlepiej letnia smile tez ma trzy latka
      • aniak37 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 12:48
        a moja ma 3,5 i chodzi do przedszkola ale sukienek nie lubi ,ja jej
        zakałdam spódnicę i często słyszę że ona chce spodniesmile
    • kosmitka06 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 13:27
      Dziewczyny dzieki Wam za wszystkie odp.
      Oczywiscie każdy pomysł jest dobry gorzej z praktyką.
      Co do kar to ona ma to w nosie- nie słucha co się do niej mówi!
      Czasami ma jeszcze obiekcje przed tatą ale gdy mąż jej zwraca uwagę
      (nawet na nią nie krzyczy a tym bardziej nigdy jej nie uderzył), to
      wtedy leci do kogo się da i drze się "ratunku, biją" wink

      Co do lalek i ubranek to chyba ma wszystkie jakie tylko są na rynku-
      problem w tym, że ona chce moje, swoje... a najczęściej te które są
      na samym spodzie- gdy je wyciaga to sterta bluzek czy spodni zawsze
      runie na podłogę sad

      Trochę nauczyła ją tego teściowa bo gdy czasami z nią zostawała a
      sobie nie radziła to szukała przeróżnych metod- nawet malowanie
      pudrem w kremie czy kremem przeciwzmarszczkowym wchodziło w grę! Nie
      miała obiekcji, że mała ma dopiero 2 latka a krem jest przeznaczony
      dla pań po 35 r.ż.!
      Gdy jej cos odmawiamy jest histeria i pisk nie do zniesienia.
      Żadne gry ani zabawy jej nie interesują sad Bajki gdy ogląda to też
      w tm czasie albo sie ubiera albo przebiera wink
      W jej pokoju jest jak w cyrku... Miśki są w sukienkach,
      skarpetkach... Lalki są poubierane w jej sukienki czy rajstopy, to
      że każda lalka ubrana jest w nieswoje ubranko to oki- bo po to
      wszystko było kupowane ale wydaje mi się, że z naszymi ubraniami to
      już przesada.
      Sama nie wiem co mam robić- ręce mi już opadają!!! Nie mogę słuchać
      już tego ciagłego płaczu i że tym coś na nas wymusza.
      Ale mimo to dzięki za odp.
      Pozdrawiam
      • mama-osama Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 13:54
        Dziewczyno, ty sobie wyraźnie nie radzisz z wychowywaniem własnego
        dziecka. Co to znaczy nie słucha? To wymyśl taką kare żeby słuchać
        zaczęła. Szafki zabezpiecz tak żeby Mała sama nie otworzyła i już.
        Kup sobie jakiś mądry poradnik nt wychowywania dzieci albo wezwij
        supernianię smile Musisz zapanować nad nią zanim ona cię zterroryzuje
        i odbierze całą radość z bycia mamą.
        • kosmitka06 mama-osama 16.01.09, 14:14
          Dziewczyno przestań mi pisać takie bzdury!!!
          Nie mam zamiaru blokować całego domu, czy zakładać łańcuchów na
          szafki... bez przesady!
          Napisałam tu po to, że może ktos doradził mi cos na ten temat, badz
          napisał jak miał podobny problem.
          A nie mam zamiaru bić jej ani tym bardziej wymyslać kar cielesnych
          bo chyba nię tedy droga.

          Nie rozumiem ludzi... którzy nie mają nic do powiedzenia a sie
          wypowiadają!!! Po co kopać leżącego?!
          A Tobie również radzę abyś kupila sobie poradnik nt "wychowania
          siebie samej". To po co właściwie jest to forum???
          Najlepiej niech 90% matek zakupi spobie poradniki i ksiażki
          pouczające... a nie pisze na forum! Po co jedna drugiej ma pomagać
          badz doradzac! Dziwna kobieta jesteś i skoro jesteś taka perfekcyjna
          to po co tu zaglądasz??? Problemów zapewne z wychowaniem dziecka nie
          masz, doradzić za bardzo nie potrafisz a po to żeby "szpilę" wbijac?
          No chyba że Cie to bawi?
        • scarlet_s Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 15:24
          Nie ma to jak chować dziecko w terrorze, nie?
      • zaba133 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 15:10
        nie chcę cie urazić, ale po drugim twoim poście tak sobie myślę, że
        powinnaś po prostu byc bardziej konsekwentna, mówisz nie to nie,
        dzieci to małe manipulatory czasem, uwielbiają wymuszanie
        mówisz nie i trudno- niech sobie pokrzyczy, pohisteryzuje, za
        któryms razem zadziała
        ciągłe uleganie do niczego nie prowadzi, wiem to dobrze przy 2
        dziecku jestem juz bardziej konsekwentna...
        wiem to trudne- bo sama nieraz ulegam, ale w przypadkach kiedy
        jestem twarda mała doskonale później wie, czego jej nie wolno
        gdzies kiedys przeczytałam: dzieci chcą zeby im wytyczać granice,
        zdecydowanie powinno się to robić
    • gosiakd1 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 13:46
      A tak, też tak mają.
      Moja córka (3 lata i 2 m-ce) najchetniej paradowałaby po domu w
      wyjściowych i balowych kieckach + cieniutkie rajstopki i sandałki a
      do tego połowa mojej biżuterii. Dwa dni temu doszła do tego prośba o
      umalowanie usteczek moją szminką... Kochane Mamy! Przecież to także
      małe kobietki które widząc, że mama się ładnie ubiera, maluje też
      tak by chciały!
      Pół roku temu my także przechodziłysmy etap przebierania się 15 razy
      dziennie. Zuzia tak, jak Twoja córa, jak czasami się wycudaczyła to
      ręce same opadały...Teraz nieco rzadziej chociaż też czasami połowa
      spódnic i kiecek powyciąganych z szafy leży na podłodze. Moja rada -
      przeczekać, przejdzie smile))
      • paniiwonka1 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 14:11
        mam podobny egzemplarzsmilew tym samym wieku, z tą różnicą, że gustuje
        w zimowych ubraniachsmile
        jest to trochę upierdliwe, przy czym ma swe dobre strony: moja córka
        nie biega boso i nie sposób by wyszła z domu bez czapki czy latem
        bez kapelusikasmile
        akurat swoich ciuchów sama nie wyciąga bo do półek w szafie nie
        dosięga, ale to zupełny przypadek. wierzchnie ciuchy wiszą
        natomiast w garderobie na widoku i pod ręką, wszystkie nasze i jej
        buty w holu również.
        szczęściem w tym przebieraniu jest właśnie miłość do zimowych ubrań.
        kiedy pierwszy raz pochodziła w zimowym kombinezonie, czapce i
        kozakach po domu, chyba z rok temu, po jakimś czasie spociła sie jak
        mysza i sama w końcu zażądała rozebrania.
        udostępniłam jej schowek w pokoju, w którym składam jej za małe
        kurtki i inne zimowe ciuchy. wyjmie, pozakłada, troche pochodzi, w
        końcu jej za gorąco, zdejmuje i chowa z powrotem.
        nie powiem, wygląda niczym bezdomna Bronka, w zamałej czapce, kusej
        kurteczce i moich klapkach na koturniesmile ale nie wstydzę się za nią,
        to przeciez dziecko, póki nie upiera sie wychodzić w tym wszystkim
        na ulicesmilei ona rzadko tak cuduje przed obcymismile
        tym sposobem nauczyła sie w dużym stopniu sama ubierać i rozbierać.
        więc nie zabraniam, nie chowam, nie będę karać.

        dużo bardziej uciążliwy był dla mnie fakt, że córka żądała
        przebierania się z zamoczonego ubrania w formie np. kropli na
        rękawku czy na dekolcie z powodu mycia rączek czy buzi lub
        nieumięjętnego picia z kubeczka. brudna bluzka może być jak święta
        ziemia, ale mokra nie, trzeba przebrać, a jak trafi sie dwa razy to
        nie może byc absolutnie poprzednio zmoczona bluzka, która w
        międzyczasie zdążyła wyschnąć na kaloryferze.więc w innym
        międzyczasie chowam z kaloryfera do szafy i potem zadowolonemu
        dziecku wyciągam z szafysmile
        przy oblaniu się piciem przebieram i już, za to bardzo uwijam sie
        przy myciu, żeby jednak nie denerwowała jej zbędna mokra kroplasmile
        często też mówię jej, żeby wytarła buzię i rączki mokrą chusteczką i
        mam spokójsmile
        sądzę, że to przejdzie, tzn. taka upierdliwość, a nie zamiłowanie do
        ubierania ciuchów, w końcu to dziewczynkasmile tak jak inne rzeczy,
        które kiedyś były, i już ich nie ma.

        aha, lalek nie przebiera, lalki mają byc jak je Bóg stworzył,
        niektóre, te materiałowo-gumowe, wyglądają zatem jak połączenie
        wylokowanej główki z ...rozmrożonym kurczakiemsmile
    • demonii.larua Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 16:34
      Moje miały, ale bardzo krótko smile Szybko poszło bo młodsza załapała od starszej i
      nauczyłam obie big_grin Po pierwsze : nie wywalamy z szafek, bo potem trzeba sprzątać
      - "nie, nie mama nie posprząta, bo nie mama ciuchy wyciągała" (pranie nie było
      problemem, bo nie ja piorę tylko pralka), a po drugie ustaliłyśmy że jeśli chcą
      się bawić w przebieranki to mówią mi o tym i dostają worek lumpków ze strychu
      smile) Odłożyłyśmy wspólnie do niego te ciuchy, które najczęściej wyciągały
      (oszczędzając te bardziej wyjściowe) i momentalnie im się to spodobało smile Po
      roku zupełnie im przeszło i etap przebieranek się skończył smile
      • phantomka Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 18:23
        Jezeli chodzi o ubrania, to niestety ma lekka manie, dobiera sobie
        wszystko kolorystycznie, ocenia moj ubior (w sposob b. kulturalny,
        pt. mamo masz troche nieladne rekawiczki - bo czarne, hehe)
        Oczywiscie rozowy to jej ulubiony kolor.
        Natomiast ty faktycznie masz troche innego rodzaju problem, twoje
        dziecko cie nie slucha, a to sie niestety poglebia z reguly, a nie
        samo znika. Nie strosz sie na dziewczyny, ktore ci dobrze radza, bo
        madrze prawia i warto takie rady wziac do serca. Niech sobie dziecko
        lubi ubieranie, mozesz z nia robic takie zabawy, ale niech to ma
        rece i nogi, a nie ona ci przewraca szafy do gory nogami, a ty jej w
        sumie na to pozwalasz. Bo bez wzgledu na to, co ew. mowisz w takich
        sytuacjach, ona to powtarza, tak wiec ma cie w glebokim powazaniu.
        • avispa_aa Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 16.01.09, 20:18
          Chyba wszystkie dziewczynki mają podobne upodobania.Moja czterolatka
          zawsze lubiała różne kobiece gadżety (korale, klipsy babci,
          branoletki i takie tam). Jak trochę podrosła zaczęły się
          przebieranki - szaliki, chustki zawiązane na szyi tworząc sukienkę
          to była codzienność. Potem wzięła się za testopwanie moich butów (i
          nadal to robi) i jednocześnie często zaglądała do szafy - ale
          swojej.Ma to do teraz. Ale ja jej tego nie zabraniam. Od jakiegoś
          czasu chętnie też przebiera lalki. Bałagan jest standardem- nie da
          się bawić żeby nie nabałaganić. Ale sprząta sama. Czasem żeby ją
          zachęcić proponuje że jej pomogę troszkę - działa.
          Do przedszkola oczywiście nie ubierze nic innego jak sukienkę bądź
          spódnicę - najlepiej różową i żeby się mocno kręciła. Potem z
          koleżankami porównują, która ma fajniejszą.

          Natomias nigdy nie pozwalałam na wpadanie w histerie. Moim zdaniem
          jak siędziecku raz pozwoli na coś pod wpływem jego płaczu lub
          wrzesków to ono bardzo szybko zapamiętuje że w ten sposób moze coś
          wywalczyć. moja wie że krzykiem ze mną nic nie załatwi, a jak
          próbuje tego sposobu (też przecież może mieć gorszy dzień) to wtedy
          proponuję jej żeby sobie usiadła z boku i chwilę pomyslała o swoim
          zachowaniu. Generalnie nie mam problemu z histeriami.
    • alpepe Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 19.01.09, 09:44
      świetnie się scharakteryzowałaś swoim nickiem. Wypieprz ciuchy niepotrzebne,
      albo zamontuj kłódki, albo zamień się z jakąś matką chłopca. Twoja córka jest
      najnormalniejsza pod słońcem, a piszę to ja, matka najnormalniejszej po słońcem
      sześciolatki, której pasje przebierankowe doprowadzają mnie do szału smile.
      Najgorsze, że moja roczniaczka zaczyna przejawiać takie same pasje i mam
      rozwleczone po domu części garderoby łącznie z ciuchami z kosza z brudami.
      Łączę się w bólu i radzę meliskę smile
    • e-kieszonka Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 19.01.09, 14:57
      Witam
      Moja córka akurat tak nie ma - może nie w takim nasyceniu smile Myślę, że moje
      poprzedniczki mają rację pisząc o konsekwencji i wymaganiu. Pomocna może być
      tutaj tablica korkowa (przedzielona na pół), na której zbiera się "ładne buźki"
      za np. grzeczne posprzątanie porozrzucanych rzeczy i "złe buźki" kiedy mimo
      upomnienia córka tego nie zrobi. Po tygodniu podlicza się ilość jednych i
      drugich i wiadomo czy będzie nagroda (coś extra) czy nie będzie nic. Do tego
      przydałyby się ramy czasowe takiej zabawy w przebierankę - czyli "do obiadu" np.
      Nam tablica korkowa pomogła, zaczęłyśmy ją stosować kiedy córka miała właśnie
      trzy lata i poszła do przedszkola smilea bywało z dyscypliną niekiedy bardzo
      kiepsko smile
      A co do ubierania się w letnie rzeczy ... przyszło mi do głowy,żeby z córką
      pooglądać np. zdjęcia z wakacji, zwrócić jej uwagę jak było wtedy ciepło i że
      mogła chodzić w krótkim rękawku. Posegregować rzeczy z nią - na te letnie i nie,
      zapakować właśnie w pudła (albo oznaczyć jakoś same rzeczy) i okleić naklejkami
      ze znakiem lata smile słoneczkiem. Strzelam smile ale może się uda, skoro to irytuje
      to może warto popróbować.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę sukcesu!
      Agnieszka
    • mika_p Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 19.01.09, 17:17
      Moja córka tez tak ma.
      Tyle, ze w zasięgu jej łap jest tylko półka z bluzkami i półka z sukienkami
      (oraz szafka ze spodniami, bluzami, swetrami), a moje dziecko ma potrzebę
      założenia jednej konkretnej rzeczy, więc nie wywala z szafy wszystkiego. A jak
      wywali, to sprzątamy razem. Ja sobie wysoce cenię święty spokój spowodowany
      faktem, że dziecko ładnie się samo bawi i gotowa jestem ponieść konsekwencje w
      postaci kilku skłonów po leżące na podłodze rzeczy.

      I bardzo się cieszę, że w użyciu sa także letnie rzeczy: niektórych córka
      prawie nie nosiła, a do lata mogą być za małe. Tyle naszego, ze się zimą nimi
      pobawi.
      • tup82 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 19.01.09, 17:53
        Moja młodsza córeczka lubi tylko sukienki, bo tylko w sukienkach wg.
        niej da się tańczyc. Mogą byc ewentualnie spódniczki, byle nie
        spodnie.Myślę, że jeśli dziecko robi taki bałagan, to rzeczywiście
        skutek niekonsekwencji. Ciężko ją będzie przekonac do rezygnacji z
        wyciągania rzeczy, ponieważ już się do tego przyzwyczaiła - tyle
        razy mogła, to dlaczego ma zaprzestac swojego ulubionego zajęcia. Ja
        daję córce wybór z 2 sukienek, bo jakbym przymknęła oko na
        przebieranki, to pewnie też miałabym taki dylemat z wyciąganiem.
        Miałam przykład w rodzinie gdzie dziecko rządzi w domu i
        przebieranki robi już prawie 3 lata, a ma lat 6. Moja młodsza córka
        ma 3,5 roku i widząc u jej starszej kuzynki jak się kończy
        pozwalanie na wszystko w tej sferze, to po prostu starałam się nie
        dopuścic do takiej sytuacji.Przebieranki mogą byc owszem od czasu do
        czasu, od tzw.święta - bo to fajna zabawa dla dziewczynki, ale
        trzeba dziecku wyznaczac granice. Może rzeczywiście te lalki i
        ubranka dla nich to dobry pomysł? Moja starsza córeczka nie ma
        takiej manii ze strojeniem, ale lalki przebiera bardzo chętnie - to
        jej ulubione zajęcie. Najfajniej oczywiście lalki barbie.
    • bomba001 Re: Czy Wasze córeczki też tak mają? 19.01.09, 18:48
      moja coreczka tak nie ma, moze dlatego ze ja nie posiadam rajteczek klipsikow i
      sukieneczek, szminek tez nie uzywam. choc jako dziecko ponoc wlasnie sie tak
      przebieralam.
      rozumiem, ze cie to denerwuje, nie jestes w stanie tego zaakceptowac, co bylo by
      najprostsza rada.
      a wiec jedyna alternatywa jest konsewnencja. powiem szczerze, ja nie rozumiem,
      co to znaczy ze ona nie respektuje twojego "nie". niech sie rzuca, niech
      histeryzuje- to co? wytrzymaj i bedzie dobrze. a problem jest blahy, co bedzie
      jk urosnie i bedzie szukac twojej aprobaty dla innych swoich dzialan, ktorych
      nie bedziesz potrafila zaakceptowac.
      "bezstresowe wychowanie" - ten koncept okazal sie calkowicie bledny, udala sie
      niestety stworzyc wiele potworowatych doroslych, nie bedacych w stanie
      zaakceptowac zadnych regul.
      tak ze moze ten poradnik dot. wychowanai by sie przydal?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka