Mój synek ,obecnie 20-mcy, od ok 2 tygodni budzi się w nocy i
kategorycznie domaga się spania z nami

.Próbowaliśmy negocjować,
ale skutecznie tj bardzo głośnie argumentował czego chce.
Z zasypianiem nie ma problemu, spanie zaczyna w swoim łóżeczku bez
oporów. Śpi kiepsko, a to picie, a to smoczek i tak co 2 godziny a
czaesm nawet częsciej. Spanie ze mną lub mężęm niewiele pomogło też
się wybudza. Trudno taki urok.
Chodzi mi jednak o to jak go przekonać do całej nocki w swoim
łózeczku -może macie jakieś sposoby?.Pozdrawiam.