Dodaj do ulubionych

niepokojące

15.07.09, 08:22
od jakiegos czasu martwi mnie zachowanie sie mojego dziecka.1.5 roku.
jest pogodne,wrażliwe ale łatwo sie deneruje,a jak jest sfrustrowane
to uderza głowa w podłogę i płacze. nie wiem co mam myslecsad
staramy sie odwrócic wtedy jego uwagę,z reguły skutkuje,ale i tak
mnie to bardzo niepokoi..
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: niepokojące 15.07.09, 10:04
      no tak, dorośli jak się wściekną, to nawet dają sobie po ryju, ale dziecko
      powinno pięknie i całymi zdaniami wyartykułować, że mamo, jestem wściekły, bo
      chcę te cholerne cukierki, a ty mi nie chcesz ich dać.

      Zrozumiałaś? Jeśli nie, poczytaj co nieco o rozwoju dziecka. Jaki wiek, takie
      środki wyrazu. Normalne. Odwracaj uwagę, co już robisz, ignoruj, jeśli reakcja
      się przedłuża i eskaluje. I cierpliwości.
      Sama też zastanów się, jak ty i ojciec dziecka wyrażacie emocje, czy jasno je
      komunikujecie werbalnie, jeśli tak, to niedługo wasze dziecko będzie zamiast
      rzucać się, bić siebie i innych, mówiło tak, jak i wy.
    • ata99 Re: niepokojące 15.07.09, 12:42
      Dokładnie tak, jak pisze alpepe. Człowiek znacznie starszy w nagłym
      przypływie bezsilnej wściekłości, miałby ochotę "walić głową w mur".U
      mojego dziecka starałam się uprzedzać te napady rozpaczy i wśieklości,
      odwracając uwagę, czy przytulając. Od tego jestem żeby pomóc dziecku,
      dlatego nie jestem zwolenniczką ignorowania rozpaczy malca.
    • 4zaj Re: niepokojące 15.07.09, 15:50
      To minie, dzieci w tym wieku tak mają.Moi synowie też to
      przechodzili.

      --mamaKarolkowaiKonradkowa
      • zabulin Re: niepokojące 15.07.09, 21:49
        A mój syn jak się wkurzy to szarpie na sobie podkoszulkę smile jakby
        ją chciał roztargać smile Ico? Wyrośnie smile Musisz tylko uważać, zeby
        sobie krzywdy nie zrobił smile
    • julamimi Re: niepokojące 16.07.09, 11:00
      hm, chyba wlożę trochę kij w mrowisko, bo wlasciwie poprzedniczki
      zgodnie tu napisaly, że to norma, wyrosnie, itp, a ja się z tym nie
      zgadzam.
      Zastanowilabym się nad przyczyną. Jak wygląda dzień tego dziecka (to
      pytania bardziej do przemyslenia dla Ciebie, niz odpowiadania tu na
      forum, tak mysle smile )? Czy nie ma nadmiaru bodzcow? Czy nie
      potrzebuje równiejszego rytmu, większego wyciszenia tak w ogole?
      Może za mało sypia? w nocy? w dzień? Czasem dziecko przemęczone się
      "rzuca" i zupełnie traci nad sobą kontrolę?
      Jaką ma dietę? Dużo mleka? Glutaminianu i spolki? barwników?
      slodyczy? innych? Czasem pewne nietolerancje pokarmowe (i nie mam na
      mysli alergii) dają objawy tylko i wyłącznie ze strony ukladu
      nerwowego. Wiele osob do dzis nie moze uwierzyc, ze moja corka mając
      okolo 2 lat dostawała glupawy po mleku krowim (potrafila krecic sie
      w kolko przez dobry kwadrans, albo biegac od sciany do sciany; nota
      bene, teraz ma 5,5 i od prawie 2 lat pije mleko krowie bez zadnych
      'niezdrowych' konsekwencji).
      Może warto mu pokazać inne sposoby rozładowania złości? Np "zloscisz
      się, weź gazetę i ją podepcz, albo podrzyj, albo boksuj poduszkę"
      itp, itd.
      Bo nawet wyłożenie podłogi gąbką (w kontekscie zapewnienia dziecku
      bezpieczeństwa) to wg mnie mało. Walenie głową w podłogę czy scianę
      raczej NIE JEST standardowym zachowaniem...
      pozdr
      • alpepe Re: niepokojące 16.07.09, 13:03
        U tak małego dziecka JEST.
        Jak ma inaczej okazać złość? Moja jeszcze rwie włosy z głowy i gryzie. Nie mówi,
        więc się wścieka tak, jak potrafi. I zapewniam cię, że to normalne. I przejdzie.
        • julamimi Re: niepokojące 16.07.09, 13:29
          apepe, nie mam monopolu na racje, ale moim zdaniem NIE jest (mam
          dzieci 2,5 i 5,5 roku).
          Napisalam, jak inaczej okazac zlosc - drac gazete, boksując, kopiąc
          fotel, wiele innych - ale nie walac glową o podłogę, no litosci.
          Ale okazywanie zlosci (i takiego malucha naprawde mozna nauczyc
          roznych sposobow, oczywiscie nie wypowiedzi w stylu "kochana mamo,
          jestem sfrustrowany i potrzebuję teraz porządnie trzasnąć
          drzwiami",), to jedno, a przyczyna to drugie. I tylko tyle chcialam
          przekazac swoim poprzednim postem.
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka