Dodaj do ulubionych

związałybyście się świadomie z osobą niepełnospraw

10.09.09, 10:38
ną?

glupi ten watek chyba bedzie, ale wzielo mnie na rozmyslania ostatnio.

jeszcze pare lat temu bym sama krzyczala w takim watku ze milosc, ze jak jest dobrze to oczywiscie, ze nieludzka jestem i ograniczona i w ogole.

a teraz jak mysle o tym... obciazenie ogromne, i fizyczne i dla wiekszosci psychiczne rowniez. budowanie zwiazku od poczatku trudniejszego, wymagajacego duzo wiecej od obu stron niz w przypadku ludzi zdrowych.

jak to czytam to wydaje mi sie bez sensu to co napisalam. ale takie mam przemyslenia ostatnio i nie moge nic na to poradzic. chyba zle mi z tym ze sie zrobilam taka - nie wiem jaka? wyrachowana? obludna moze?
chyba idealy mlodziencze ida w zapomnienie, zaczynam byc tak przyziemna, ze sama sie tego boje sad
Obserwuj wątek
    • tabakierka2 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:39
      są różne stopnie niepełnosprawności, od fizycznej po psychiczną,
      cukrzyca też w pewnym stopniu jest niepełnosprawnością. Co miałaś na
      myśli?
      • estragonka Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:50
        chodzilo mi o niepelnosprawnosc fizyczna, taka ktora wplywa juz na zycie w duzym
        stopniu - np poruszanie sie na wozku, brak konczyny.
    • morgen_stern Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:40
      Odpowiem szczerze - nie.
      Oczywiście inna jest sytuacja, gdy osoba, z którą się zwiążę, stanie się
      niepełnosprawna w trakcie trwania związku, ale to też zależy od wielu
      okoliczności i czynników. Na sucho to tak sobie można gdybać.
      • estragonka Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:55
        morgen_stern napisała:

        > Na sucho to tak sobie można gdybać.

        no wlasnie. mysle ze jakbym poznala naprawde jakies wartosciowego czlowieka,
        ktorego bym pokochala i tak dalej to pewnie takich rozwazan by nie bylo.
        ale tak na sucho jak zaczelam o tym myslec to mnie wlasne przemyslenia jakos
        zdolowaly - ze w ogole rozpatruje taki aspekt (patrzac na to ze ktos jest
        niepelnosprawny, a nie JAKI jest tak naprawde, jako czlowiek)
        • burza4 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 11:56
          estragonka napisała:

          > no wlasnie. mysle ze jakbym poznala naprawde jakies wartosciowego
          czlowieka,> ktorego bym pokochala i tak dalej to pewnie takich
          rozwazan by nie bylo.

          osobiście nie wierzę w "uderzenie pioruna" i uważam że w dużej
          mierze sterujemy swoimi emocjami (świadomie podejmujemy decyzję o
          kontynacji znajomości, świadomie zacieśniamy więzi). Nie brnęłabym
          emocjonalnie w związek który dla mnie nie ma przyszłości.
    • syriana Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:45
      nie ma takiej opcji w przypadku poważnego inwalidztwa (osoba na wózku, niewidomy)

      i proszę nie wyskakiwać z pytaniami a co jeśli partner kiedyś tam ulegnie
      wypadkowi i straci sprawność, bo to nie to samo!
    • gaskama Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:45
      Dziwnie zadane pytanie. A można się z osobą niepełnosprawną związać
      nieświadomie?
      Czysto teoretyczne, tak, mogłabym się z taką osobą związać. ...
      Absolutnie tak. Przy czym zależy to wszystko od typu
      niepełnosprawności. I o tyle, o ile wózek inwalidzki nie byłby
      problemem, to niepełnosprawność umysłowa ... raczej na 100% tak.
      • estragonka Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:54
        gaskama napisała:

        > Dziwnie zadane pytanie. A można się z osobą niepełnosprawną związać
        > nieświadomie?

        tak myslalam ze ktos mnie o to zapyta. chodzilo mi o zwiazanie sie z osoba ktora
        juz jest niepelnosprawna. a nie o sytuacje ze nasz maz/partner ulega wypadkowi i
        wtedy chcemy czy nie - i tak jestesmy juz z tym kims, to inna sytuacja w ktorej
        znajdujemy sie poniekad neiswiadomie bo przeciez nie wiemy co nas czeka.
        • tabakierka2 a choroby przewlekłe też bierzesz pod uwagę? 10.09.09, 10:57
          bo jeśli tak, to moja odpowiedź - tak, związałam się, z osobą,
          cierpiącą na chorobę przewlekłą.
          • estragonka Re: a choroby przewlekłe też bierzesz pod uwagę? 10.09.09, 11:00
            tabakierka2 napisała:

            > bo jeśli tak, to moja odpowiedź - tak, związałam się, z osobą,
            > cierpiącą na chorobę przewlekłą.

            ja sama nie wiem co biore pod uwage. pytanie zrodzilo sie w mojej glowie pod
            wplywem pewnego czlowieka. niepelnosprawnego wlasnie.
        • gaskama Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:58
          Rozumiem. Teoretycznie wydaje mi się, że tak. Mam takie mało istotne
          wspomnienie. Mój syn wybił sobie jako malutkie dziecko nowiutką
          jedynkę. To było na urlopie, zagranica. Strasznie rozpaczałam.
          Poszedł do mnie przystoiny facet i pocieszał, że to nie takie
          straszne, że tylko teraz wydaje się takie. Był bardzo miły i bardzo
          przystojny i miła piękną partnerkę. Dopiero w samolocie zauważyłam,
          że facet nie miał ręki. Jakoś tak mi się to utrwaliło. Wyjazd był
          bardzo drogi, facet musiał mieć dobrą pracę. Myślę, że świadomie to
          nie chciałabym się związać z nieudacznikiem, leniem, pijakiem itd.
          itp. Niepełnosprawność nie byłaby przeszkodą. Tyle teoria.
    • margotka28 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:47
      nie, nie związałabym się z osobą niepełnosprawną.
    • broceliande Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:50

      Mój tata, który stracił wzrok, po warsztatach (chodzenie z laską,
      alfabet Braille'a) mówił mi, że niewidomi od dziecka pobierają się
      między sobą. I zawsze któreś jest masażystą.
      Życie z tatą nie było strasznie uciążliwe.
    • kropkacom Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:56
      Gdybym się zakochała a ten ktoś sprawdził się jako partner to na pewno.
      • echtom Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 12:10
        > Gdybym się zakochała a ten ktoś sprawdził się jako partner to na
        pewno.

        Dokładnie. Niepełnosprawność nie wyklucza partnerstwa.
    • a.nancy Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 10:57
      związałabym się z osobą, którą kocham.
    • joanna_poz Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 11:13
      w momencie, kiedy zaczynałam związek z moim obecnym partnerem był po
      cieżkim wypadku samochodowym, po cięzkiej operacji zaczął chodzić o
      kulach i miał w perspektywnie co najmniej 6 miesięcy tych kul.
      co po tych 6 miesiącach - nie było wiadomo, istniało też
      prawdopodobieństwo, że nie będzie dobrze.
      ale pomimo tego zaczęliśmy wspólne zycie.
      • penelopa40 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 11:21
        z osobą ułomną fizycznie tak, psychicznie nie
        akurat mam niepełnosprawnego męża, co prawda w momencie ślubu był
        prawie sprawny choć choroba istniała, wiedziałam o niej i już wtedy
        były ograniczenia w uprawianiu sportów itd., nie przypuszczaliśmy ze
        choroba sie tak rozwinie, ale sie rozwinęła i jest jak jest, trzeba
        było przeorganizować życie i z wielu rzeczy zrezygnować, wiele wziąc
        na siebie ale nie narzekam... czasem tylko tak sobie mówię och,
        gdyby...
        • morzebaltyckie Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 12:56
          penelopa40 napisała:
          > czasem tylko tak sobie mówię och,
          > gdyby...

          No właśnie.
          • penelopa40 Re: do morza bałtyckiego 10.09.09, 14:05
            chodziło mi o: gdyby mąż mógł chodzić, biegać, skakać, jeździć na
            rowerze... ale nie moze i robimy co innego...
            a w każdym związku jest jakieś gdyby, tylko inne...
            ja jestem szczęśliwa w małżeństwie....
            • morzebaltyckie Re: do morza bałtyckiego 10.09.09, 15:07
              penelopa40 napisała:

              > chodziło mi o: gdyby mąż mógł chodzić, biegać, skakać, jeździć na
              > rowerze... ale nie moze i robimy co innego...
              > a w każdym związku jest jakieś gdyby, tylko inne...
              > ja jestem szczęśliwa w małżeństwie....

              Przekonałaś mnie smile Faktycznie w każdym niemal związku występują
              jakieś "ale" i to zupełnie niezależne od stanu sprawności i zdrowia.
              Chociaż mam pełnosprawnego małżonka, to też muszę znosić
              jakieś "ale" i ograniczenia smile Grunt to czuć się szczęśliwym, czego
              Tobie i Twojemu Mężu życzę! smile


    • gryzelda71 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 12:22
      Myślę,że łatwiej jest żyć z osobą która jest niepełnosprawna fizycznie(tylko
      taka niepełnosprawność wchodzi w grę)od początku znajomości,niż ulegająca tej
      niepełnosprawności w trakcie.Nikt z ograniczeniami łatwo się nie godzi i jest to
      wówczas podwójnie odczuwalne.
      • ola_motocyklistka Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 12:35
        Związałabym się ale tylko z niepeł. fizyczną, umysłową nie. Niepełnosprawność
        mnie nie przeraża ( mówię tu o takiej z jaką sama się spotykam: niewidomi,
        głuchoniemi, narząd ruchu, umysłowe)

        Natomiast, a pewnie to temat na inny wątek ( z którego zamiarem od jakiegoś
        czasu się noszę, ale to w wolnej chwili i bez kłopotów-będę mogła przemyśleć i
        dokładnie sformułować moje myśli i spostrzeżenia):
        Nie chciałabym aby wiążąc się świadomie z osobą niepełnosprawną mieć z nią
        dzieci. To jest wstępny wniosek moich 30-letnich doświadczeń jako dziecka
        chorych obojga rodziców. Tylko mnie nie atakujcie, ja dopiero nad tym
        stwierdzeniem się zastanawiam, i traktuje je wstępnie jako hipotezę. Nie będę
        tego stwierdzenia zaciekle bronić, gdyż sama jestem na etapie formułowania
        twierdzenia mojego życiowego.

    • boziaj Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 12:43
      nie wykluczam, gdyby był swietnym człowiekiem, a uznałabym ze bedę
      potrafila zyc z daną niepelnosprawnoscią u mojego partnera
      ale przyznaję uczciwie, ze do klubu niepełnosprawnych (teoretyzuję)
      nie poszłabym w celach poznawczo-matrymonialnych
    • katia.seitz Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 13:12
      Myślę, że tak. (Choć oczywiście tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono).
    • evee1 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 13:14
      Hmm, moj maz zwiazal sie swiadomie z osoba niepelnosprawna, czy moze raczej
      chora, psychicznie smile. Stwierdzil, ze jakby byla inna taka sama, ale zdrowa, to
      by wzial, ale nie dawali wink.
      Czy ja bym sie zwiazala z osoba niepelnosprawna? Zalezy od tej osoby. Znam
      chlopaka, ktory jezdzi na wozku i jest przemilym czlowiekiem. Fakt, ze jest na
      wozku napewno nie sprawilby, zebym go skreslila z listy. Ale ja w ogole mam dosc
      liberalne podejscie do niepelnosprawnosci.
      • verdana Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 13:27
        Mój teść nie ma reki - jako dziecko spadł z plotu, wdała sie
        gangrena, ręke amputowano na wyskokości barku.
        Cóż, dopiero czytajac ten watek uswiadomilam sobie, ze ktos moglby
        postrzegac mojego tescia jako osobę niepelnosprawną, jakos mi to
        dotad nie wpadło do głowy.
        • gacusia1 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 16:34
          Ale to roznica-tesc a maz/partner. Mnie tam niepelnosprawny tesc tez
          by nie przeszkadzal,jednal maz...owszem.
    • asia_i_p Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 15:33
      Jak dla mnie pytanie trochę bez sensu.
      Nie można sobie wyobrazić jakiejś abstrakcji pod tytułem człowiek
      niepełnosprawny. Poznajesz kogoś, podoba ci się, potem się zakochujesz i pewne
      cechy w tej konkretnej osobie ci nie przeszkadzają, a w innej może by przeszkadzały.
    • wieczna-gosia Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 15:38
      Moj maz jest chory- nie jest niepelnosprawny ale bedzie- na razie sa pewne
      ograniczenia co do uzywania nog.
    • oxygen.100 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 15:53
      Moj tesc nie ma nogi. Prowadzi aktywne zycie pracuje podrozuje samotnie plywa na
      jachcie. Poza tym ze po domu skacze i nie moze jezdzic na nartach to
      niespecjalnie widac te ograniczenia. Ale to chyba nie moja bajka bo nie jestem
      siostra milosierdzia.
      Choc po namysle moglabym sie moze zwiazac z osoba z uszkodzonym mozgiem (lub
      drogami nerwowymi)ale jesli efektem tegoz uszkodzenia bylaby permanentna
      patologiczna erekcja
      • gacusia1 Zboczona! .-DDDD 10.09.09, 16:33

    • babcia47 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 15:55
      wiele isób sprawnych fizycznie ma tak pakudne wady lub "ułomności"
      charakteru, ze gdyby je było widac w postaci np kropek na czole
      wiele osób uznałoby, ze do zwiazku zupełnie sie nie nadają..niestety
      nie maja i wychodzi szydło z worka, często późno a nawet za późno. Z
      osoba niepełnosprawna o widocznym kalectwie przynajmniej wiadomo na
      jakie ograniczenia należy się nastawić, wbrew pozorom maja one
      czasem tez swoje zalety. Z osoba niepełnosorawną ruchowo, niewidoma
      głuchą, bez konczyny mogłabym sie zwiazać, z niesprawna umysłowo lub
      choroba psychiczną chyba jednak nie. W czasach panienskich znałam
      męzczyzne bez nogi, ale poruszał się sprawnie z pomoca protezy,
      umysł miał wspaniały przy tym poczucie humoru łącznie z dystansem do
      siebie i własnej ułomnosci,b. towarzyski ale z wyczuciem granic..
      istne ciacho, za którym "latało" wiele panieniek, mimo, ze był
      żonaty i był wspaniałym, kochajacym ojcem..w zasadzie nawet trudno o
      nim mówic, że był "niepełnosprawny". Z drugiej strony znałam faceta,
      który nie zauwazył, ze sie ozenił i urodziło im sie dziecko, do
      kawalerki sprowadzał co wieczór kumpli a protestująca żonę najpierw
      poniżał w och obecnosci a potem zostawił, gdy syn miał pół roku, bez
      srodków do zycia i robił wszystko by nie wydac na nich ani
      złotówki..to jest dla mnie prawdziwa niepełnosprawność
    • gacusia1 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 16:26
      Bylam kiedys z facetem,ktory mial niewladna reke i nie przeszkadzalo
      mi to. Fakt,ze nie zwiazalabym sie z nim na stale,nawet gdyby mi
      odpowiadal pod kazdym wzgledem. Nie jestem taka odwazna i zdolna do
      poswiecen.
    • 18_lipcowa1 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 17:10
      zalezy jaka ta niepelnosprawnosc
      ogolnie raczej nie
      • marminia Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 20:57
        Tak. Mój mąż jest niepełnosprawny fizycznie (choć na codzień o tym
        zapominam!). Był taki w momencie gdy się poznaliśmy pokochałam go
        ze wszystkim, co ma i czego nie ma i od kilkunastu lat jesteśmy
        razem. Nie czuję się w żadnym wypadku jego opiekunką, wręcz
        przeciwnie - jestem bardzo zaopiekowana wink Jeśli chodzi o dzieci,
        to przed podjęciem decyzji upewniłam się, że nie odziedziczą
        choroby.
        • bi_scotti Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 21:16
          To wszystko zalezy od tego jak ten facet sam by podchodzil do
          wlasnej niesprawnosci. Nie zyczylabym sobie byc wylacznie czyjas
          nianka i pielegniarka a przy okazji jeszcze rodzic dzieci.
          Zakladajac, ze przy swojej niesprawnosci, facet bylby samodzielny i
          niezalezny, to owszem, czemu nie?
          Moj maz ma kumpla, ktory iles tam lat temu ulegl wypadkowi i jezdzi
          na wozku, gra w koszykowke na tym wozku, jest nauczycielem i panny
          Go uwielbiaja wink Jedna nawet az tak bardzo, ze Mu na wiosne
          bliznieta powila. On z nami plywa na canoe, bywa w kinie, imprezuje,
          jedynie, ze zeby Mu cos szepnac na ucho, to trzeba sie pochylic wink
    • kicia031 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 21:15
      Jakies 95% facetow jest niepelnosprawnych w tym kraju, wiec nie ma sie wielkiego
      wyboru.
    • morelka80 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 21:23
      tak, byłam dosyć długo w związku z mężczyzną, który prawie nic nie
      słyszał sad
    • mrs.solis Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 21:24
      Trudne pytanie. Sama sie kiedys nad tym zastanawialam i mysle,ze
      gdybym sie naprawde zakochala to bylabym w stanie zdecydowac sie na
      zwiazek,ale pod warunkiem,ze osoba ta bylaby w pelni samodzielna i
      niepelnosprawnosc wynikla w wyniku wypadku,a nie jakiejs choroby o
      podlozu genetycznym.
      • ledzeppelin3 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 21:30
        Pytanie- rzeka, można pod niego podciągnąć: "czy związalibyście się z osobą
        przewlekle chorą", albo chorą psychicznie, albo co jesli na początku znajomości
        (gdy nie było jeszcze poważnych deklaracji) partner zachoruje itp

        Zawsze trzeba pamiętać że NIKT nie ma patentu na zdrowie i za rok albo dzień
        ukochana osoba może zmienić się nie do poznania
    • aluc Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 21:35
      zielonego pojęcia nie mam, czy by mi to przeszkadzało, bo nie znam i
      nigdy nie znałam żadnej osoby niepełnosprawnej
    • fajka7 Re: związałybyście się świadomie z osobą niepełno 10.09.09, 23:17
      Abstrahujac od rozmaitych mozliwych wariantów niepelnosprawnosci, to
      w wydaniu takim, o ktore sadze, ze chodzi, czyli o osobe w istotnym
      wymiarze niesamodzielna i wymagajaca codziennej dodatkowej troski,
      zaangazowania, opieki itd. to bym sie nie zwiazala. Za cienka jestem
      na takie wyzwania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka