carmita80
23.09.09, 14:59
Witam. Byc moze podobne watki juz byly, ale ja wlasnie mialam koszmarnego
pecha i jestem przybita. Nie stalo sie nic bardzo powaznego, wiele osob by sie
zasmialo, ale dla mnie to tak ''straszne'' jak dla nastolatki pryszcz na
nosie. Nie bede pisala o co chodzi, nie w tym rzecz. Jednak zaczynam wierzyc w
pecha, jakies fatum czy cus. Czy wy wierzycie, ze pech istnieje i jak go
rozumiecie? Czy macie na to jakies sprawdzone sposoby, tak zeby poczuc sie
lepiej, albo zeby go unikac?