e-milia1
23.09.09, 21:18
moj maz bedac jeszcze nastolatkiem, przylapal swoja matke na
romantycznej kolacji z jednym panem. kolacja odbyla sie u nich w
domu, wszyscy domownicy byli poza domem. maz wrocil wtedy
niespodziewanie kilka dni wczesniej z wakacji bo mu sie u babki
nudzilo. o tym opowiedzial mi kiedys, na samym poczatku naszej
znajomosci. wiem, ze wiele osob ma male grzeszki na sumieniu, wiem
tez, ze tesc cos przeczuwal... mysle, ze to bylo cos wiecej.
tesciowa jest duzo mlodsza od tescia, wiem tez, ze za mlodu niezbyt
szczesliwa z nim byla, tesc mial ciagle problemy z potencja. maz
nigdy ojcu nie powiedzial o tym co widzial... mysle, ze ta cala
sytuacja miala duzy wplyw na zycie meza. rodzice sie klocili, ojciec
wyzywal sie na dzieciach a maz, by sie nie wygadal zostal jakby
przekupiony-pan od kolacji zatrudnil go spontanicznie u siebie i
placil mu duzo, duzo kasy... maz zarabial duzo wiecej niz nie jeden
dorosly w tamtych czasach. kasa przyciagnela falszywych przyjaciol,
maz zgubil sie w tym wszystkim, zaczal wagarowac, zadawac sie z
ludzmi, ktorzy widzieli jego kase... dlugo potrzebowal by dostrzec
to, ze pieniadze go gubia, ze w ten sposob zruinuje sobie
przyszlosc.... czesto mysle o tym wszystkim, szczegolnie wtedy, gdy
tesciowa najezdza na rozne kobiety, gdy kloci sie z jedna ze swoich
synowych. maz prosil bym nigdy nie powiedziala tesciowej, ze znam
jej tajemnice. wiem, ze tez tego nie zrobie bo w ten sposob
zdradzilabym meza....