Czesc mamusie!
Mam pomysl. Nie znalazlam tego na forum, moze zle szukalam, jezeli tak, to
mnie uswiadomcie, jesli nie to czytajcie: moze stworzmy liste autentycznych
sytuacji, powiedzonek, kawalow, ktorych niewyczerpanym zrodlem sa nasze
dzieci? Moze by stworzyc osobne forum na ten temat? Wtedy jesli ktoras z nas
mialaby chandre czy cos w tym stylu moglaby sie troche rozliznic, posmiac itp
(co na to moderator?)A na poczatek wpisujcie cos do smiechu.
Oto pare perelek z mojej kolekcji (bo ja zapisuje te "wydarzenia

Kiedy jeszcze karmilam moja mlodsza corke, ze starsza cos czytalysmy i bylo
tam igloo. Byla jeszcze dosc mala, ale duzo rozumiala. Wieczorem po kapieli
mlodszej siostrzyczki przygotowywalam sie do karmienia i usiadlam na wlasciwym
fotelu, czekajac az tata skonczy ubierac mala. Wtedy podeszla Zuzia, polozyla
mi raczki na piersiach i powiedziala: Igloo... NO coz, ksztalt sie jakby
zgadzal...
Albo to: Zuzia ubiera sie w pizamke. Ubrala tylko gore i komentuje: mamo, a ja
jestem troszke w pizamce, a troszke w golasie! Odtad w naszym domu jesli ktos
jest nieubrany jest "w golasie".
Pozdrawiam, mama Zuzi i Miki