Dodaj do ulubionych

Co sądzicie o szczepieniach na grypę?

05.10.09, 22:51
Szperając po internecie w celu znalezienia powikłań po szczepieniu na grypę,
znalazłam m.in. to :
Tekst linka
Co sądzicie o artykule i w ogóle o szczepieniach na grypę?
Szczepicie siebie i dzieci?
Ja się właśnie zastanawiam, ale jestem jeszcze niepewna, chociaż trochę na tak.
Obserwuj wątek
    • czarna_molinezja Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 05.10.09, 22:52
      Nie wpisałam tytułu linka, przepraszam, ale i tak was przekieruje na stronkę.
    • kunegunda32 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 01:31
      Już od dość długiego czasu słychać głosy, że niektóre szczepienia mogą powodować
      bardzo poważne skutki uboczne. Sama na własne oczy widywałam dzieci z zespołem
      autystycznym po MMR. Zresztą wystarczy dogłębnie przestudiować ulotkę np.
      Infanrixu Hexa w której czytamy co następuje
      "Szczepienie powinno być poprzedzone przeprowadzeniem dokładnego wywiadu
      lekarskiego (zeszczególnym uwzględnieniem poprzednich szczepień i działań
      niepożądanych, które mogły być nimi spowodowane) oraz badaniem lekarskim.
      Jeśli którykolwiek z niżej wymienionych objawów pojawił się w zależności
      czasowej ze szczepieniem szczepionką zawierającą komponentę krztuścową, należy
      dokładnie rozważyć decyzję o podaniu
      następnej dawki szczepionki, zawierającej składnik krztuścowy:
      Gorączka ≥ 40,0ºC w ciągu 48 godzin po podaniu szczepionki, niewywołana przez
      jakikolwiek, możliwy do zidentyfikowania czynnik.
      Zapaść lub stan podobny do wstrząsu (epizod hipotensyjno – hiporeaktywny) w
      ciągu 48 godzin po szczepieniu.
      Przewlekły, nieustanny płacz trwający ≥ 3 godzin, pojawiający się w ciągu 48
      godzin po szczepieniu.
      Drgawki przebiegające z gorączką lub bez, występujące w ciągu 3 dni po szczepieniu.
      W pewnych okolicznościach, takich jak wysokie narażenie na zachorowanie na
      krztusiec, potencjalne korzyści mogą przeważyć ryzyko." i dalej
      "...Podane w wywiadzie drgawki gorączkowe, drgawki zgłaszane w wywiadzie
      rodzinnym lub zespół
      nagłej śmierci niemowląt (Sudden Infant Death Syndrome - SIDS) nie stanowią
      przeciwwskazania do zastosowania szczepionki Infanrix hexa. Zaszczepieni, z
      drgawkami gorączkowymi w wywiadzie, powinni być poddani uważnej obserwacji ze
      względu na to, że takie działania niepożądane mogą wystąpić w ciągu 2-3 dni po
      szczepieniu..."

      • protozoa Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 07:43
        Ponad 20 lat jestem lekarzem i NIE WIDZIAŁAM ANI JEDNEGO POWAŻNEGO POWIKŁANIA PO
        SZCZEPIENIACH, widziałam natomiast powikłania po chorobach, których mozna
        uniknąć szczepiąc.
        Moja mama jest pediatrą. Jedyna powikłania, które widziała ( praktykuje od 1967
        roku) to: gorączka ( po DiTeDer), biegunka po doustnej szczepionce przeciwko
        polio produkcji ZSRR i złe samopoczucie po monowalentnej odrze. Żadnego autyzmu
        itd. Mama pracowała w Klinice AM, w punkcie konsultacyjnym w swoim macierzystym
        szpitalu i od lat ma prywatny gabinet.
        Moja babcia ( rozpoczęła pracę w 1948 roku) widziała setki skutków
        przechorowania odry ( do smierci włącznie), kalectwo po przechorowaniu polio,
        bardzo poważne powikłania po zachorowaniu na krztusiec, kilka zgonów z powodu
        grypy. Widziała powikłania po starych szczepionkach, ale żadne nie było groxne
        dla zycia.
        NIE MA ŻADNYCH NAUKOWYCH PODSTAW ABY TWIERDZIĆ, ŻE SZCZEPIENIE POLIWALENTNA
        SZCZEPIONKA MMR POWODUJE AUTYZM. Rodzice szukaja winnego i.....znajdują. Nie
        chcesz szczepić - nie szczep, ale nie zniechęcaj innych, bo bierzesz na sumienie
        potencjalne zagrożenie zdrowia/życia jakiegoś dziecka.
        • problemkind Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 09:32
          ALe fakt, ze nie widzialas zadnego powaznego powiklania, to nie
          znaczy, ze one nie wystepuja. I jeszcze pytanie co to jest powazne
          powiklanie dla Ciebie?
          • protozoa Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 12:26
            Ja może nie jestem do końca miarodajna, bo jestem chirurgiem a nie specjalistą
            chorób dzieci, ale jesli nikt(!) ze znanych mi pediatrów pracujących w
            lecznictwie zamknietym i otwartym, dawno, dość dawno i obecnie NIGDY NIE WIDZIAŁ
            POWAZNIEJSZYCH POWIKŁAŃ POSZCZEPIENNYCH to chyba jednak występują one bardzo,
            bardzo rzadko.
            Powiłaniem na pewno nie jest odczyn miejscowy, gorączka ( nawet do 39 stopni)
            mijająca po podaniu leków i/lub następnego dnia. Nie jest to także ogólne złe
            samopoczucie trwające do 48 godzin. Ba, nie była to nawet biegunka po doustnym
            polio. To szybko mija i nie daje trwałych śladów.
            • problemkind Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 12:57
              Akurat nie wiem czy grono znajomych pediatrow, jakie duze niebyloby,
              nie moze byc do konca miarodajnie- gdyby zusammen do kupy wziac
              doswiadczenia pediatrow z calej, hmm Europy, to pewnie powiklania by
              sie pojawily.

              Poza tym jest jeszcze kwestia czy rodzice melduja lekarzowi o
              dzialaniach niepozadanych i czy ci lekarze wpisuja to do statystyk.

              Co do dzialan niepozadanych, to zarowno goraczka, jak i zle
              samopoczucie itd moga byc powiklaniami-sa wyszczegolnione ulotce
              szczepionki-moga sie takimi stac, jesli dziecko bedzie miec drgawki
              z powodu wysokiej goraczki. I skad pewnosc, ze to nie daje trwalych
              sladow?
            • agamama123 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 13:07
              Kiedy zaczęliśmy szukać przyczyny problemów zdrowotnych naszego syna w pewnym
              momencie trafiliśmy do Poradni Genetycznej IMiD. Podczas wywiadu jednym z
              pierwszych pytań było właśnie to o szczepienie MMR - na czerwono zaznaczono, że
              właśnie na tą szczepionkę nasze dziecko zareagowało inaczej, w przeciągu 6
              tygodni od jej podania bardzo chorowało.
              Od pierwszej wizyty w poradni genetycznej właśnie mija 5 lat. My nadal nie mamy
              diagnozy pomimo wykonania dziecku wielu, wielu badań (np. analiza regionów
              subtelomerowych chromosomów techniką MLPA z zestawem sond P070 i P036D (MRC
              Holland) nie wykazała nieprawidłowości w badanych regionach). Syn do pewnego
              momentu zycia rozwijał się prawidłowo... Potem... przestał.

              Mój syn jest chory, tego nie zmienię. Ale dopóki mam choć cień wątpliwości, że
              stało się to za sprawą szczepionki dopóty będę próbować to udowodnić. W OWI
              widziałam wiele takich dzieci - dzieci, które były zdrowe, fajne... i przestały
              takie być. W kilku przypadkach zbiegło się to właśnie z podaniem szczepionki.
            • kunegunda32 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 13:10
              Pediatra mojej przyjaciółki zobaczył. Dzieciak 5 minut po zastrzyku zwiotczał i
              dostał zapaści, z bezdechem. Mamusia (moja przyjaciółka) zemdlała, a babcia
              (dzięki Bogu, była z nimi) lekarz anestezjolog, zaczęła reanimację wraz z
              przerażoną panią pediatrą. To że powikłania są rzadkie, jak sama wiesz nie
              oznacza, że nie występują.
              • karro80 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 07.10.09, 00:18
                Muszą występować, bo po szczepieniu w szpitalu(większość tak
                szczepiliśmy)nie pozwalają jakis czas wychodzić poza teren i po
                jakimś pół godziny od szczepienia oglądają dziecię dokładnie i
                miejsce wkłucia. Tudzież wspomniany wywiad przed szczepieniem
                dokładnitki robią.

                W rodzinie koleżanki były przypadki powikłań po szczepieniach(nie
                autyzm, ale jakieś cięzko gorączkowo i inne jazdy) i już drugie
                pokokolenie się nie szczepi - tj dzieci miały jakąs szczepionkę, ale
                również źle zniosły i podjęto decyzję, że nie będą szczepić.
                • myelegans Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 07.10.09, 14:54
                  Karro droga, w niektore szczepionki sa robione w jajach kurzych,
                  wiec pomimo obrobki w koncowej formulacji moga byc sladowe ilosci
                  jaja kurzego, na ktore to wiele dzieci moze byc uczulonych, wiec
                  moze dojsc do szoku anafilaktycznego. Niektorzy rodzice moga byc
                  nieswiadomi alergii, jak dziecko male, albo jak nigdy epizodu nie
                  mialo, nawet jak bylo narazone na bialko kurze, to dopiero po
                  ktoryms razie odpowiedz moze pojsc na ostro.

                  Pamietasz jak kiedys byly proby na pencyline, zanim ja podano w
                  zastrzyku, z tego samego dokladnie powodu.

                  Nam przy kazdym szczepieniu lekarz robil wywiad w kierunku alergii.
        • kunegunda32 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 11:17
          Protozoa, powiedz mi jedno, jak to się stało, że nagle po kilkudziesięciu latach
          choroby takie jak różyczka, świnka i odra stały się groźnymi wymagającymi
          masowych szczepień chorobami. To raz. Dwa ja i większość osób z mojego otoczenia
          przechorowały te tak zwane choroby wieku dziecięcego i nikt nie umarł. Na
          powikłania po każdej chorobie odnotowuje się zgony, to jest normalne, zresztą
          jesteś lekarzem to wiesz. Różyczka jest groźna owszem, dla kobiet w wieku
          rozrodczym, a świnka dla dorosłych mężczyzn. Czyli wyjaśnij mi logicznie po
          jakiego groma szczepić na to małe dzieci??? Po za tym odporność poszczepienna na
          różyczkę wynosi 5 lat. A co potem?? Kolejne szczepienia??? Ja jestem w stanie
          zrozumieć konieczność szczepienia na polio, błonnicę czy gruźlicę ale na
          różyczkę czy świnkę niestety nie.
          • protozoa Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 12:40
            Co do różyczki można dyskutować, ale świnka i odra to naprawde bardzo poważne
            choroby mogące dać jeszcze poważniejsze powikłania. Świnka może spowodować
            zapalenie trzustki i w konsekwencji cukrzyce, zapalenie jąder prowadzące do
            niepłodności, głuchote lub niedosłuch, zapalenie opon mózgowych. Wystarczy?
            Częstym powikłaniem odry jest śródmiąższowe zapalenie płuc - choroba mająca
            bardzo ciężki przebieg ( duszność i zaburzenia krążenia prawie pewne).
            Może być także gronkowcowe zapalenie płuc czy też zapalenie krtani. Około 0,1%
            osób chorujących na odrę ma powikłania neurologiczne: zapalenie mózgu i
            zapalenie opon mózgowych, zapalenie rdzenia kręgowego i nerwów czaszkowych.
            Wystarczy?
            Dziś ze względu na masowe szczepienia odra występuje poronnie i rzadko który
            lekarz z mojego pokolenia ( o młodszych nie wspominam) widział klasyczną odrę.
            Ale wszystko przed nami jesli nie będzie się szczepić.
            O ile dobrze sobie przypominam już w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego
            wieku do kalendarza szczepień obowiązkowych wprowadzono szczepienie przeciwko
            odrze, więc jednak nie były to choroby lekkie.
            Szczepienia mają głęboki sens. My jako społeczeństwo negujemy wszystko i zawsze
            na zasadzie nie bo nie.
            • kunegunda32 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 13:05
              Wiesz ja uważam, że każdy powinien postępować zgodnie ze swoimi przekonaniami.
              Polska jako jeden z nielicznych krajów w Europie ma coś takiego jak szczepienia
              obowiązkowe. Uważam, że powinny być tak jak np. w Szwecji i wielu krajach
              skandynawskich, zalecane i dobrowolne. Ja swoją córkę na różyczkę zaszczepię,
              dopiero jak będzie w liceum, bo wtedy dopiero takie szczepienie ma sens. Świnka
              daje poważne powikłania też duużo częściej u osób dorosłych w szczególności u
              panów. Odra jak sama piszesz występuje niezwykle rzadko, a ja mimo że jestem z
              rocznika 77 nie byłam na nią szczepiona.
              Co do reszty powikłań to głupie przeziębienie może skończyć się przy
              sprzyjających warunkach zapaleniem płuc, grzybica poantybiotykowa sepsą.
              Szczepienie na gruźlicę nie daje odporności na formę płucną gruźlicy, tylko na
              mózgową.
              Wynika z tego, że prawda leży jak zwykle po środku. Nie neguję szczepień w
              ogóle, bo są potrzebne, ale też przesadzanie z nimi, nie jest najlepsze. Uważam,
              że pewne zmiany w kalendarzu szczepień by się jednak przydały.
              • protozoa Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 14:45
                Dziś odra jest niezwykle rzadko, ale jeśli zaniecha się szczepień powróci, byc
                może w zmutowanej postaci......
                Kalendarz szczepień wymaga zmian. Jedna z koleżanek-forumowiczek podała ciekawe
                linki odnośnie szczepień w innych krajach ( Europa, Stany).
                Na pewno w pierwszej kolejności trzeba szczepić przeciwko rotawirusom ( tu nagli
                czas) i WZW B i gruźlica, następnie Hib, polio - najlepiej nie w formie
                doustnej-, błonicy, tężcowi, krztuścowi i pneumokokom. Potem w zalezności od
                dziecka - ok 18 miesiąca odra, świnka, różyczka, przed pójściem do przedszkola
                WZWA, meningokoki, w około 5-6-7 roku życia kleszcze. Jestem tez zwolenniczką
                grypy. W wieku gdy młody człowiek zaczyna jeździć - np. do niektórych krajów
                Azji Południowo wschodniej , krajów b. ZSRR itd jestem za tym, aby zaszczepić
                przeciwko durowi brzusznemu. Zasada - nie wszystko na raz, pacjent musi być
                zdrowy, zbadany przez lekarza. No i trzeba pamiętać o tym, że co 8-10 lat nawet
                osoby dorosle powinny doszczepiac błonice i dur ( a niebawem być może także
                krztusiec).
                Widziałam sporo powikłań po róznych chorobach, których można uniknąć szczepiąc.
                Nie widziałam żadnego powikłania po szczepieniach. Omijaja miejsca, w których
                akurat jestem?
                • turzyca Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 07.10.09, 17:29
                  No i trzeba pamiętać o tym, że co 8-10 lat nawet
                  > osoby dorosle powinny doszczepiac błonice i dur ( a niebawem być może także
                  > krztusiec).

                  W Niemczech doroslych doszczepia sie wlasnie przeciwko blonicy, krztuscowi oraz tezcowi. Rysunkowy kalendarz szczepien tu: dgk.de/gesundheit/impfen-infektionskrankheiten/impfschutz-fuer.html
          • myelegans Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 15:21
            Różyczka jest groźna owszem, dla kobiet w wieku
            > rozrodczym, a świnka dla dorosłych mężczyzn. Czyli wyjaśnij mi
            logicznie po
            > jakiego groma szczepić na to małe dzieci??? Po za tym odporność
            poszczepienna n
            > a


            szczepienia maja na celu nie tylko ochrone szczepionego organizmu,
            ale rowniez wyeliminowanie czynnika chorobotworczego z populacji, a
            z punktu widzenia zdrowia publicznego program szczepien ma sens
            wtedy kiedy szczepia sie wszyscy, a nie komu to sie podoba. Tak
            zostala wyeliminowana ospa prawdziwa, oprocz dalekich zakatkow w
            biednej Azji, gdzie jeszcze sa ludzie nosiciele. Jak wirus, czy
            bakteria krazy w populacji, to ma duze szanse na mutacje.
            Szczepione p/ rozyzczce dziewczynki chronia kobiety w wieku
            rozrodczym przed infekcja. Mozesz miec nieszczepiona corke, ktora
            zlapie rozyczke kiedy ty jestes w ciazy, pani w przedszkolu, albo
            ktos z rodziny. Dziecko przechoruje spokojnie, druga strona ucierpi
            bardziej. Jak wirusa nie bedzie w populacji, nie bedzie problemu.
            Moje zasczepione p/ospie dziecko, nie mialoby nawet od kogo sie
            zarazic, bo wszystkie dzieci w przedszkolu sa szczepione. Byly rozne
            male epidemie przedszkolne: parvo wirus, angina, rota, ale nie bylo
            zadnego przypadku choroby, na ktora przedszkolaki sa szczepione z
            kalendarza.
            Poza tym dzieci maja rozna odpornosc, albo jej brak, jest coraz
            wiecej alergikow i astmatykow z obnizona odpornoscia, ktore takie
            choroby przeszlyby o wiele ciezej. Wiesz, co ja tam wole
            nieprzechorowac niz przechorowac jak mam wybor.

            Coraz wiecej widze przypadkow ludzi 60+, ktorzy przeszli ospe w
            wieku dzieciecym, ktorzy choruja na polpasiec. Matka kolezanki miala
            polpascia na oku, leczyla sie kilka miesiecy, musiala zrezygnowac z
            pracy i grozila jej utrata wzroku. I tak moglabym wyliczac.

            Tak sie sklada, ze ja nie przechorowalam ZADNEJ choroby zakaznej
            wieku dzieciecego, pomimo braku wielu szczepien dostepnych dzisiaj i
            pomimo, tego ze chodzilam do przedszkola od 2.5 lat. Uzupelnilam
            wszystkie szczepienia przed ciaza. I bede sie doszczepiala w
            przyszlosci.

            Sa rozne formulacje szczepionek. moje dziecko od dwoch lat otrzymuje
            szczepionke p/grypie w sprayu, w ktorej nie ma zadnych prezerwantow,
            ale efekty uboczne moga byc ciezsze. U nas nie byly.

            Wszyscy podnosza wielkie larum antyszczepionkowe, jakos nikt nie
            robi kampanii dotyczacej badania wody z wodociagow komunalnych,
            wiekszosc zawiera stare olowiowe rury, albo wymiany azbestowych
            dachow w wielu budynkach publicznych i mieszkalnych, albo poziomu
            BPA w plastikach, z ktorych robi sie butelki dla niemowlat i ktore
            to plastiki przeciekaja do mleka (zwlaszcza jak sie butelki
            podgrzewa, a przeciec w Polsce nikt nie podaje zimnego mleka, bo sie
            dziekco moze przezeibic) i dzialaja agonistycznie tak jak hormony
            sterydowe i mamy 8-9 letnie miesiaczkujace dziewczynki, ktore maja
            problemy z plodnoscia w przyszlosci. To jakos nie wzbudza takich
            emocji, chociaz nas srodowisko truje codziennie. Ktory lekarz-
            pediatra bada poziom olowiu w organizmie dziecka? Proste badanie z
            krwi. Moj badal kilka razy, chociaz mieszkalismy w nowym budynku.
            Moja pediatra leczyla zatrucia olowiem wielokrotnie. Zatrucie
            olowiem ma takie same objawy jak autyzm, dlatego czasami "autystycy"
            poddani terapii chelatorow "zdrowieja" bo prawdopodobnie nie byli
            autystykami, tylko mieli olowice.

            • problemkind Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 16:09

              > Szczepione p/ rozyzczce dziewczynki chronia kobiety w wieku
              > rozrodczym przed infekcja. Mozesz miec nieszczepiona corke, ktora
              > zlapie rozyczke kiedy ty jestes w ciazy, pani w przedszkolu, albo
              > ktos z rodziny. Dziecko przechoruje spokojnie, druga strona
              ucierpi
              > bardziej. Jak wirusa nie bedzie w populacji, nie bedzie problemu.

              W interesie tej pani, moim, jako kobiety w wieku rozrodczym jest
              upewnienie sie przed ciaza czy mam ochrone p/rozyczce. I w tym
              kierunku powinna isc cala kampania proszczepionkowa-uczulanie
              doroslych kobiet na to, ze moga nie miec przeciwcial p/rozyczkoych i
              ew. doszczepienie sie w razie potrzeby- bo tak czy siak to powinna
              zrobic kazda kobieta, bo po szczepieniu w wieku dwoch lat i tak za
              lat 20 nie ma sladu. Dlatego ja wole, zeby moj syn czy corka
              przechorowaly w dziecinstwie ta chorobe. Wtedy moja ewentualna corka
              bedzie miala ochrone, nie bedzie potrzeby jej doszczepiac w wieku
              nastu lat.
              • myelegans Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 16:18
                Bo w zyciu jest tak prosto i wszyscy planuja ciaze, przed tym robia
                wszystkie niezbedne badania. Badaja przeciwciala na rozne choroby
                zakazne i doszczepiaja sie. W naszym spoleczenstwie? Snisz? Poza tym
                od kogo to dziecko ma sie zarazic zeby przechorowac? Kogo z
                pokolenia wlasnego dziecka znasz, kto chorowalby na rozyczke?

                Badalas sie na obecnosc p/cial przed ciaza?
                Wiek rozrodczy to prawie 20 lat, w trakcie menopauzy ochrony nie
                potrzebujesz.
                Za kilka lat nie bedzie od kogo zarazic sie ospa, bo dzieci juz
                powszechnie szczepione sa varicella.
                • problemkind Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 17:57
                  Oczywiscie, ze nie jest prosto. Ale gdyby zalecic obowiazkowe
                  szczepienia 15letnich dziewczyn plus do tego badanie przeciwcial to
                  bylyby chronione prawda? Bo szczepienie roczniaka tylko dlatego,
                  zeby nie zachorowala pani jest imo bezsensu.

                  Nie snie, jesli jest mozliwe szczepienie roczniakow na masowa skale,
                  to jakby zrobic odpowiednia kampanie w stylu rotawirusa, to mlode
                  kobiety lecialaby na to szczepienie jak do miodu, plus przypominanie
                  w kazdej gazetce dla mam o badaniach przeciwcial.

                  Badalam przeciwciala przed ciaza.
                  • myelegans Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 18:37
                    Nie, o wiele lepiej jest zaszczepic dziecko i sprawdzic przeciwciala
                    za 20 lat wchodzac w wiek reprodukcyjny.
                    W ten sposob eliminujesz patogen z populacji, moze za 20 lat bedzie
                    mozna program zmodyfikowac, ale teraz mamy kobiety po wieku
                    reprodukcyjnym, z ktorych wiekszosc rozyczke przechorowala, i
                    populacje mlodych kobiet, w wieku rozrodczym, ktore sa albo
                    szczepione, albo nieszczepione i nieprzechorowane, albo te ktore
                    przechorowaly. Wiec jak najbardziej logiczne jest, zeby szczepic
                    najmlodsze pokolenie i chronic te, ktore sa w wieku rozrodczym i
                    moga to byc ich mamy i ciocie.

          • turzyca Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 07.10.09, 17:19
            Dwa ja i większość osób z mojego otoczeni
            > a
            > przechorowały te tak zwane choroby wieku dziecięcego i nikt nie umarł.

            To ze nikt z Twoich znajomych nie umarl, to nie znaczy, ze nie zdarzaja sie
            przypadki smiertelne, w Niemczech co roku kilkanascie osob umiera na odre. A co
            do powiklan - ja znam czterech polgluchych panow, u ktorych ta gluchota to
            wlasnie powiklanie chorob wieku dzieciecego. Niby nie zabojcze, ale ci ludzie
            maja wieczne problemy w zyciu codziennym, o upokorzeniach w dziecinstwie nie
            wspominajac. I to jest takie powiklanie, o ktorym zupelnie obcy czlowiek
            dowiaduje sie dosyc szybko (bo wszyscy panowie zmieniajac strone, zeby moc
            nastawiac wlasciwego ucha, rzucili wyjasnienie w stylu "w prawym uchu stracilem
            sluch po odrze"). Z utrata plodnosci po swince nikt sie nie reklamuje, a tez sie
            zdarza (i nie tylko u doroslych mezczyzn).

            Po za tym odporność poszczepienna n
            > a
            > różyczkę wynosi 5 lat. A co potem?? Kolejne szczepienia???

            Wg innych zrodel co najmniej 15 lat i dlatego tez sie szczepi 12-letnie
            dziewczyny, zeby wiekszosc byla chroniona podczas ciazy (swoja droga w zwiazku z
            opoznianiem wieku matek, powinno sie te szczepienia przesunac).
    • jowita771 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 06:23
      Ja nie szczepię. U mojej mamy w pracy parę lat temu szczepili za darmo. Niby
      nieobowiązkowo, ale szef patrzył niechętnie, jak ktoś miał wątpliwości. Od
      tamtej pory mama musi się szczepić co roku, a każda infekcja kończy się
      zastrzykami. Kiedyś chorowała normalnie, od szczepienia w czasie każdej choroby
      nie jest w stanie wstać z łóżka.
      Ja na temat szczepionki radziłam się zaprzyjaźnionego lekarza. Powiedział mi o
      plusach i minusach szczepionki i że muszę zdecydować sama. Zapytałam, czy on
      szczepi siebie i swoja rodzinę. Odpowiedział, że nie.
      • embeel Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 08:41
        jowita771 napisał:

        Ja na temat szczepionki radziłam się zaprzyjaźnionego lekarza.
        Powiedział mi o
        > plusach i minusach szczepionki i że muszę zdecydować sama.
        Zapytałam, czy on
        > szczepi siebie i swoja rodzinę. Odpowiedział, że ni

        moj podobnie. nie szczepie zgodnie ze swoim sumieniem i po tym, jak
        babcia prawie nie wykorkowala...

        gdzies mam tekst po francusku traktujacy o wynikach badan
        pokazujacych bardzo nikla skutecznosc w zapobieganiu grypie. jak
        chcesz, wysle maila na priva, ale jest po zabiemu.
      • mondovi Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 08:50
        > tamtej pory mama musi się szczepić co roku, a każda infekcja kończy się
        > zastrzykami. Kiedyś chorowała normalnie, od szczepienia w czasie każdej choroby
        > nie jest w stanie wstać z łóżka.

        dziwne. szczepiłam się wiele lat, potem przestałam i nie choruję. złapię jakis
        katar raz czy dwa i to wszystko. w tym roku zaszczepie i siebie i dziecko.
        • jowita771 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 09:27
          > dziwne.

          Być może. Ale jaką mam gwarancję, że u mnie efekt będzie taki, jak u Ciebie, a
          nie taki, jak u mojej matki?
          • mondovi Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 09:40
            z tego co wiem, szczepienia nie obniżają odporności organizmu.
    • ywwy Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 07:16
      Oczywiście, że moje dziecko szczepiłam na grypę! Uważam, że w tym
      roku będziemy mieli bardzo ciężki przebieg zachorowań na grypę, więc
      jesli mogę dziecko ochronić to działam! Mała nie miała powikłań,
      właściwie nic nie poczuła.
      Szczepionkę trzeba właściwie przechowywać!
    • czarna_molinezja Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 09:34
      No właśnie - tyle opinii...
      W gąszczu opinii pozostaje jedynie nasze odczucie.
      Boje się - chyba każdy człowiek ma podświadomy lęk przed jakąkolwiek ingerencją
      w swoje ciało a tym bardziej swojego dziecka.
      Ale znowuż u mnie ZA przemawia w szczególności to, że mieszkam za granicą, mam
      tu tylko męża, który pracuje 5-19 i teraz w okresie jesienno- zimowym ma tyle
      roboty, że nawet jak w zeszłym roku nam się dziecko pod koniec listopada
      urodziło, ledwo łaskawie mu dali jeden dzień, a i tak co chwilę telefony.
      Dlatego w przypadku choroby jestem praktycznie sama uncertain nie chcę ryzykować....
    • lila1974 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 09:35
      Nie szczepię ani siebie ani dzieci.
      Dotychczas na grypę nie chorowaliśmy.
    • deodyma Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 09:37
      jesli o mnie chodzi, jestem na NIE, maz na TAK.
      nigdy nie szczepilam sie przeciwko grypie, ale tez nie chorowalam.
      ostatni raz bylam chora na grype w 1996 roku, czyli 13 lat temu.
      maz po kazdym szczepieniu i tak choruje( szcsepi sie co roku).
    • miska_malcova Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 09:48
      To kwestia indywidualna. Ja nie szczepię się na grypę, nie choruje w ogóle.
      Kiedy 2 razy się zaszczepiłam - chorowałam. Mam dobrą odporność, nie łykam
      suplementów diety
    • pieskuba Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 10:12
      Moja córka jako trzylatka złapała grypę w przedszkolu. Chorowała bez
      powikłań na szczęście, ale za to tak ciężko i długo (z temperaturą
      ok 40 stopni przez 5 dni), że stwierdziłam, że jeśli można tego
      uniknąć podając szczepionkę, to nie ma co marudzić i trzeba
      szczepić. Szczepimy się, nie chorujemy na grypę. Każde z nas
      przechodzi czasem jakąś infekcję: ból gardła z katarem i temperaturą
      ok. 38, jakiś kaszel, ale nie grypę.
    • atena12345 szczepię 06.10.09, 10:27
      siebie, męża i dzieci. I jestem przekonana, że te 30 zł/os to dobrze
      wydana kasa smile
    • default Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 10:29
      Że są bez sensu.
      • monika19782 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 11:12
        Po tym jak mój tato zachorował na białaczkę wszyscy musieliśmy
        obowiązkowo sie szczepić, po jego śmierci nawyk pozostał, w tamtym
        roku nie zaszczepiłam się i może to zbieg okoliczności ale
        złapaliśmy paskudną grypę, leżałam z gorączką 40 stopni przez
        tydzień nie mogłam niczym zbić wszystko mnie bolało, dzieci i mąż to
        samo, wiem że szczepienie nie zabezpiecza w 100% wiem również że
        może być wogóle nieskuteczne ale jeżeli mogę w jakiś stopniu uniknąć
        cierpienia dzieci to korzystam.
        • default Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 11:25
          > złapaliśmy paskudną grypę, leżałam z gorączką 40 stopni przez
          > tydzień nie mogłam niczym zbić wszystko mnie bolało, dzieci i mąż
          to samo, wiem że szczepienie nie zabezpiecza w 100% wiem również że
          > może być wogóle nieskuteczne ale jeżeli mogę w jakiś stopniu
          uniknąć cierpienia dzieci to korzystam.

          I znając swoje i męża paskudne doświadczenia po zapodaniu
          szczepionki podajesz ją dzieciom "żeby uniknąć cierpienia" - ROTFL.
          Słuchaj dalej reklam, śpij na betonie i pij zimną wodę smile Dobrze na
          tym wyjdziesz, ofiaro marketingu.
          • monika19782 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 11:45
            Jeżeli nie umiesz czytać ze zrozumieniem to lepiej nie bierz
            udziałau w dyskusji bo to dla ciebie strata czasu. Wyjaśniam bo chęć
            dowalenia przeszkodziła ci w logicznym myśleniu. Pierwszy raz
            zachorowałam w życiu na grypę w roku w którym sie nie zaszczepiłam
            Nie nazywaj mnie ofiarą marketingu bo mnie nie znasz na szczęście.
            • jowita771 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 11:49
              > Pierwszy raz
              > zachorowałam w życiu na grypę w roku w którym sie nie zaszczepiłam

              Nie Ty pierwsza. Tak to działa, jak się raz zaszczepisz, to potem bez tego może
              być ciężko. Dlatego często firmy farmaceutyczne dają za darmo szczepionki np.
              zakładom pracy. Inwestowanie to się nazywa. Dilerzy narkotyków działają podobnie.
              • mniemanologia Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 11:51
                Za darmo dają? Wow! A firmy moja i męża muszą płacić. Hm.
                • jowita771 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 11:55
                  U mnie też nie dają, ale może dlatego, że firma mała i prywatna. Moja mama
                  dostała, kuzynka również (firmy państwowe), siostra też (firma prywatna, ale
                  dość duża). Różne miasta, nawet województwa.
                  • kropkacom Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 13:10
                    Ale to konkretna firma w której pracujesz kupuje a nie firma farmaceutyczna za
                    darmolca rozdaje smile
              • nowel1 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 07.10.09, 13:42
                jowita771 napisał:

                Tak to działa, jak się raz zaszczepisz, to potem bez tego może
                > być ciężko. Dlatego często firmy farmaceutyczne dają za darmo szczepionki np.
                > zakładom pracy. Inwestowanie to się nazywa. Dilerzy narkotyków działają podobni
                > e.

                Jakieś źródło tej "wiedzy tajemnej"?
                Uzależnienie układu odpornościowego od rozbitych wirionów, tak? Modyfikacja
                immunologii powodująca trwałe obniżenie odporności?
                Toż to by na Nobla zasługiwało.
    • mniemanologia Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 06.10.09, 11:50
      W tym roku się szczepimy, bo (1) jestem w ciąży (2) Młody poszedł do
      przedszkola.
    • nietylkomama Nie szczepię 06.10.09, 18:51
      Kilka razy zaszczepiłam siebie i faceta. Oboje byliśmy rozłożeni, za każdym razem.
      W zeszłym roku już sobie darowałam i dzięki temu chyba tylko nie chorowałam
    • reszka2 konsekwentna konsekwentność 06.10.09, 19:47
      Jestem za szczepieniami, ale.
      Nie z tym, aby wszystkim wszystko.
      Nie widzę sensu szczepienia p/rotawirusom w naszym kraju. To szczepienie byłoby
      najbardziej potrzebne w Afryce, Azji, tam gdzie nie ma dostępu do lekarza i
      bieżącej wody chociażby. U nas jak się dziecko odwodni, to trafia do szpitala,
      dostaje nawodnienie dożyle i cześć.

      Jestem przeciwko obowiązkowi szczepień.
      Ale że by to było zorganizowane tak ja w USA. Nie ma obowiązku, ale jesli
      dziecko nie jest zaszczepione, to mamuśka zapomina o tym, żeby dziecko trafiło
      do lepszej szkoły. Nie przyjmują dzieci nie zaszczepionych. Koniec kropka. Żeby
      niezaszczepiony ponosił konsekwencje finansowe chorób, którym można zapobiegać
      szczepiąc. Czyli - np. zero darmowego in vitro dla niepłodnej w wyniku
      poświnkowego zapalenia jajników, zero pomp insulinowych i zero refundacji
      insuliny dla cukrzyków z poświnkową cukrzycą. Zero refundowanej opieki
      rehabilitacyjno - neurologicznej dla chorych z poodrowym zapaleniem mózgu, z
      efektami embriopatii różyczkowej, zero "bezpłatnej" diagnostyki hematologicznej
      w poróżyczkowej trombocytopenii.
      Trzeba być konsekwentnym. Jak się powiedziało A, trzeba powiedzieć B.

      Ale daleko do tego w tym polaczkowskim, "bomisiowym" społeczeństwie, któremu
      wpojono, że może robić co chce, a potem "się zobaczy", bo "mi się należy".

      Swoją drogą zadziwia mnie swoista schizofrenia antyszczepionkowców. Z jednej
      strony twierdzą, że szczepionki są takie słabe, że niczemu nie zapobiegają, a z
      drugiej strony te słabe, nieskuteczne szczepionki mają niespotykanie wielką siłę
      rażenia, jeśli chodzi o wywoływanie działań ubocznych i niepożądanych.
      Ciekawe. Może ktoś mi to wytłumaczy?
      • notting_hill Re: konsekwentna konsekwentność 06.10.09, 21:52
        > zero pomp insulinowych i zero refundacji
        > insuliny dla cukrzyków z poświnkową cukrzycą.

        No, popatrz, a mnie powiedzieli, że istnieje możliwość, że moje dziecko
        zachorowało na cukrzycę właśnie po szczepieniu MMR...
        • turzyca Re: konsekwentna konsekwentność 07.10.09, 17:26
          > > zero pomp insulinowych i zero refundacji
          > > insuliny dla cukrzyków z poświnkową cukrzycą.
          >
          > No, popatrz, a mnie powiedzieli, że istnieje możliwość, że moje dziecko
          > zachorowało na cukrzycę właśnie po szczepieniu MMR...

          Po MMR jest 0,5% szans na komplikacje w postaci zapalenia trzustki (mogacego
          prowadzic do cukrzycy). Przy swince 2 do 5%. Czyli wyrazajac to inaczej: Twoje
          dziecko ma az do 10-krotnie wiecej szans na uszkodzenia trzustki i idaca za tym
          cukrzyce, jesli nie zostanie zaszczepione.
      • an_ni Re: konsekwentna konsekwentność 07.10.09, 00:07
        Reszka a nie czytalas innych watkow o szczepieniach, ktore tu sie
        ostatnio pokazaly? oo niejedna ci wytlumaczy ze znajoma znajomej to
        tak strasznie pochorowala sie po szczepionce na grype ze w zwiazku z
        tym nikt jej nie namowi na szczepienie! niejedna ci zacytuje
        tendencyjna publikacje (bo jej nie zrozumie) ale zakrzyczy ze jestes
        na poslugach firm farmaceutycznych.
      • protozoa Re: konsekwentna konsekwentność 07.10.09, 07:47
        Jeśli chodzi o rotawirusy to ja osobiście jestem zdania, że biegunka+wymioty (
        nawet bez widma odwodnienia wymagającego szpitala) to nic miłego. Po co narażać
        dziecko skoro są szczepienia?
        Jesli chodzi zas o konsekwentną konsekwentnośc to....wszędzie , ale nie w
        Polsce. Juz widzę ten szum medialny, ze dziecko nie jest rehabilitowane, ze nie
        refundowanej insuliny itd, itp. Zaraz wylałoby sie hektolitry pomyj na głowy
        lekarzy jacy to sa nieludzcy, byłyby porównania do lekarzy hitlerowskich itd.
        "Zapomniałoby się" o nieszczepieniu. A lepsze szkoły czy przedszkola - Polak
        potrafi, a jak - wiadomo.
        Też zastanawiałam się nad szczepionkami nieskutecznymi w przypadku prewencji zaś
        niebezpieczych dla zdrowia i zycia. Zastanawiam się jak to mozliwe, że ciężkie i
        powazne powikłania występowały tylko i wyłacznie u dzieci/dzieci
        znajomych/dzieci znajomych znajomych/ dzieci kuzynów szwagra czy sąsiada a ŻADEN
        z pytanych przeze mnie pediatrów ( a pytałam dziesiątki pracujących w
        szpitalach klinicznych w Polsce i za granica, praktykujących w lecznictwie
        otwartym) nie miał do czynienia z powikłaniami innymi niż:
        - odczyn miejscowy w miejscu podania szczepionki
        - stan podgorączkowy, czy nawet gorączka utrzymująca się do doby
        - uczucie "rozbicie", "złego samopoczucia".
        W przypadku szczepień sprzed ok 20 lat ( czyli stare szczepionki produkcji ZSRR)
        bywały silniejsze reakcje - wyższa gorączka ( zwykle po krztuścu), wyraźniejsze
        odczyny miejscowe i biegunka i/lub wymioty po doustnym polio. Bywały tez silne
        reakcje po szczepieniu na początku lat sześćdziesiątych przeciwko ospie. Jednak
        w ciągu kilkudziesięciu lat zmieniła sie technologia szczepionek i takich
        reakcji nie ma, albo są bardzo, bardzo rzadkie.
    • czarna_molinezja Każdy organizm, każdy człowiek... 06.10.09, 21:51
      ...jest inny.
      I fakt faktem jest, że jeden będzie miał efekty uboczne, drugi nie. Na jednego
      podziała - na drugiego nie.
      A wirus grypy mutuje.
      Widzę, że zdania podzielone. I to bardzo.
      A patrzcie - są nawet i lekarze za i przeciw. i to jest najgorsze - bo lekarz to
      najbardziej zaufana w tej sprawie osoba, do której idziemy z problemem a tu cak!
      Lekarz ma takie a ni einne zdanie i teraz komu wierzyć.
      JA dalej jestem na tak.
      • myelegans Re: Każdy organizm, każdy człowiek... 06.10.09, 23:43
        Oczywiscie, ze tak, ale jeszcze nie doszlismy do etpu medycyny
        indywidualnej, kiedy to bedziesz lekarzowi wreczala chip z
        wydrukowanym wlasnym genetycznym zapisem, z tkankowa ekspesja genow,
        oddzialywaniem bialek, metabolitow itd. on go wlozy do komputera, a
        ten zrobi diagnoze i wypluje, ktore szczepienia sa potrzebne.

        Pozbieraj fakty, zasiegnij drugiej, trzeciej i czwartej opinii, ale
        z konsekwencjami decyzji bedziesz zyla TY, nie lekarz. A wszyscy po
        fakcie mamy 20/20 wzrok.
        Powodzenia
        • czarna_molinezja Re: Każdy organizm, każdy człowiek... 07.10.09, 10:58
          Ano dokładnie tak smile
    • lola211 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 07.10.09, 14:27
      W tym roku sie zaszczepie, dziecko równiez.
      W tym roku(nie zaszczepilam sie) w styczniu przeszlam grype z
      powiklaniami, 3 tygodnie leczenia, w tym 5 dni megawysokiej
      goraczki, potem wypadanie wlosow garsciami.Nie, dziekuje, wole nie
      ryzykowac powtórnie.
    • oxygen.100 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 07.10.09, 14:50
      jakis czas temu zajmowalam sie tematem szczepien zawodowo, pracujac dla TVNMED
      oraz naukowo. Widzialam tego linka juz ze 3 lata temu, zadna to nowosc bo temat
      drazony jest od wielu lat. Zrezygnowalam z zajmowania sie tym tematem bo dane
      naukowe a raczej naukAwe mnie nie przekonaly. W USA dziala wiele oglupiajacych
      organizaji ktore lansuja wlasne poglady np. ze Ziemia jest plaska. I znajduja
      zwolennikow owych pogladow niczym nie popartych.
      IMO szczepic sie nalezy poki co nie wymyslono lepszej profilaktyki. A coz
      organizm zywy to nie matematyka i jedni reaguja tak inni inaczej. U wrazliwcow
      szczepienia moga wyzwolic/przyspieszyc mechanizmy ktore do autyzmu moga
      doprowadzic, ale nie ma pewnosci ze autyzm nie pojawilby sie za rok dwa przy
      ekspozycji na jakis inny czynnik.
      Tak robi sie wielkie halo z powodu tiomersalu, syn JFK Kennedyego opublikowal
      raport jak to koncerny farmaceutyczne uknuly spisek przeciwko biednym szaraczkom
      wszystko tylko dla kasy. Typowa spiskowa teoria dziejow. Ale ow raport
      opublikowal w jakims szmatlawym czasopismie. Gdyby mial on jakakolwiek wartosc
      ukazalby sie w jakims sztandarowym powaznym i indeksowanym czasopismie medyczynm
      a nie na stronach internetowych towarzystwa wielbicieli miodu pitnegi i
      smarowanego na chlebek czy czegos rownie wiarygodnego.
      Coz, tiomersal wycofano ze szczepionek dawno, nikt nie twierdzi ze byl on tam
      dla zdrowotnosci ale dla konserwacji(chociaz jest wymiataczem wolnych rodnikow
      jak sie okazuje). Ale Holendrzy bowiem czy moze Duny opublikowaly jakies
      metaanalizy (wieloosrodkowe badania kliniczne przeprowadzone na kilku-kilkunasty
      tysiacach ochotnikow) gdzie wykazano ze po wycofaniu tiomersalu ilosc zachorowan
      na autyzm wcale nie spadla. czyli nie tu jest pies pogrzebany.
      Powiklania poszczepienne sie zdarzaja. Ale powiklania moga sie zdarzyc po kazdej
      procedurze medycznej i nikt tu nic nie moze poradzic.1 czy nawet kilkanascie
      powaznych medycznych zdarzen na 10 czy 100 tys zaszczepionych to nie jest
      argument ze nie nalezy szczepic.
      Z drugiej strony warto pytac skad pochodza szcepionki i kupowac tylko te
      sprawdzone bo np. wazne jest na jakiej populacji byly testowane i dla jakiej sa
      przeznaczone. Kilka lat temu byla powazna afera ze szczepionki na zapalenie pluc
      czy cos pojechaly do jakiegos biednego kraju Afrykanskiego. N apopulacji
      europejskiej sprwadzily sie super a tam spowodowaly ponad 200 zgonow na kilka
      tys. zaszzcepionych.
    • reszka2 Re: Co sądzicie o szczepieniach na grypę? 07.10.09, 16:49
      Decyzję zawsze podejmuje pacjent, nie lekarz. Lekarz kwalifikuje (lub nie) do
      szczepienia.
      Lekarz ma za zadanie przedstawić plus i minusy szczepienia i nieszczepienia,
      drogi alternatywne postępowania.

      Jesli chodzi o młodych pacjentów, bez chorób przewlekłych, pracujacych w domu
      czy niewielkich skupiskach ludzkich - można się zastanowić nad nie-szczepieniem.
      Ostatecznie szczepionka na grypę to produkt szybkiego reagowania, bo - jak
      twierdzą producenci - przeciwciała pojawiają się po tygodniu.
      Ale!
      Najgorsze powikłania pogrypowe u moich pacjentów, z których jeden jest już po
      przeszczepie serca, drugi serducho ma jak kapeć i czeka na dawcę, trzeci ma
      rozrusznik i transplantację w perspektywie - wystąpiły właśnie u młodych,
      dotychczas zdrowych ludzi...
      Zawsze to mówię pytającym.

      Jeśli młody człowiek choruje na cukrzycę, astmę,itd - lepiej niech się zaszczepi.

      Starsi ludzie, po 65 roku Życia właściwie mogą się szczepić bez dodatkowych
      wskazań zdrowotnych.
      Starsi mieszkający w domach opieki itp - powinni by c szczepieni na grypę za darmo.

      Ja się szczepie z racji zawodu i astmy. Jestem jedyną znaną mi osobą która
      szczepiła się w ciąży (uprzejmie informuję, że z dzieckiem ok).
      • czarna_molinezja Mam na szczęście dobrego lekarza... 07.10.09, 21:59
        ... któremu ufam, przed każdym szczepieniem dziecko miałam zawsze dokładnie
        przebadane, zawsze dostaję wyczerpujące odpowiedzi na moje pytania i
        wątpliwości. Jestem dobrej myśli.
        Pozytywne myślenie przyciąga pozytywne rzeczy.smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka