fajnyjagodka88
18.11.09, 20:21
sąsiadka robi sobie remont wieczorami 19-21, walenie młotkiem, huk wiertarki i bosza służy małej za kołysankę. gdy na chwilę wszystko ucicha oni znowu zaczynają i mała się budzi z płaczem. i tak już od ponad tygodnia. no dobra rozumie, babka robi ten remont, ale czemu dopiero wieczorem, jeśli z pracy wraca o 14:30? aha remont przeprowadza jej brat, który mieszka 5 km od niej i nie ma aktualnie nic wiecej do roboty ( słyszałam jak rozmawiali)
w dzień mała może jakoś spać, mimo, że tuż pod jej oknem chodzi betoniarka, jeżdzi koparka i ogólnie hałas jest bo robią parking i drogę, no ale chyba można zacząć ten remont godzinę wcześniej, a nie ja muszę czekać, żeby dziecko mogło zasnąć do 22, jak już jest wykończone płaczem i hałasem...