Dodaj do ulubionych

Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału?

25.11.09, 13:40
Bieda to z marszu patologia do odstrzału? Kurcze, znam wartościowych ludzi którzy do magicznej kasty middle class nigdy nie wejdą i co z nimi? Biedny z marszu znaczy na tym forum leniwy, kombinator, bezmyślny dzieciorób. Każdy im ma prawo nawtykać i zajrzeć do czterech ścian. Jestem może i naiwna ale jakoś wszystko się we mnie kłóci jak czytam:

forum.gazeta.pl/forum/w,567,103428408,103470732,Re_Budujacy_przyklad_ale.html
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 13:44
      Akurat przedstawiona wypowiedź parowkowej świadczy o myślowym prymitywizmie
      kobiety i tyle. Można miec różne poglądy, ale wyrażanie ich w taki sposób to
      umysłowe buractwo, nic więcej.
      A na pytania: tak bieda może prowadzić do patologii, ale nie musi.No i jest
      jeszcze rozróżnienie: bieda i nędza.
      • kropkacom Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 13:47
        > Akurat przedstawiona wypowiedź parowkowej świadczy o myślowym prymitywizmie
        > kobiety i tyle.

        Ale ja już nie raz na forum czytałam tego typu wpisy. Jakoś nikt poza mną nie
        napisał że pani "lekko" się zagalopowała.
        • marzeka1 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 13:54
          Nie tylko zagalopowała, jest prymitywna i tyle.
          Z tym,że pojęcie biedy jest nieprecyzyjne, bo może to być rodzina, która żyje
          skromnie z jednej pensji, starcza, ale z trudem, jakoś sobie radzą, zależy jej
          jednak, by dzieci się kształciły, miały pracę.A jest bieda cwana "należy mi się,
          a co": po co do pracy, skoro można dostać zasiłek, zero wykształcenia i
          umiejętności, ale wymagania płacowe wygórowane, do tego niekontrolowany rozród i
          niezajmowanie się dziećmi, alkohol do tego.
          Jest różnie.
        • edit38 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 26.11.09, 08:50
          kropkacom napisała:


          > Ale ja już nie raz na forum czytałam tego typu wpisy. Jakoś nikt poza mną nie
          > napisał że pani "lekko" się zagalopowała.

          Niektórych wypowiedzi po prostu nie warto komentować. Nie warto też z niektórymi
          osobami dyskutować bo one najzwyczajniej w świeci są najmądrzejsze.
          Bieda często jest konsekwencją patologii ale nie można powiedzieć że "bieda to z
          marszu patologia do odstrzału" takie określenie jest dla mnie wielkim przegięciem.
    • moofka Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 13:47
      niemoznosc zapewnienia rodzinie podstawowych potrzeb to norma raczej nie jest
      pomijajac okresy przejsciowych problemow tkwienie w tym to patologia
      • kropkacom Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 13:51
        > niemoznosc zapewnienia rodzinie podstawowych potrzeb

        Hmmm... Dla niektórych odmówienie sobie kupna książki to już bieda smile
        • moofka Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 13:58
          no tak
          dzieciom jestesmy winni nie tylko
          pomidorowa na ketchupie
          do prawidlowego rozwoju i ksiazke od czasu do czasu kupic nalezy
          • jakostak5 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:06
            od czego w takim razie sa biblioteki? prawidlowy rozwoj nie
            nastepuje dzieki posiadaniu biblioteczki w domu. nie czytalam
            zalinkowanego arykulu, odnosze sie tylko do poprzedniej wypowiedzi.
            • moofka Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:07
              aha
              do biblioteki
              a podreczniki za mopsowe sie kupi
              • jakostak5 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:14
                wiesz, nie wiem, nie wydaje mi sie ze to o to chodzi. nie popieram
                wyciagaczy zasilkow, w kraju w ktorym mieszkam jest to rozrosniete
                do tego stopnia, ze o ile jakis czas temu jeszcze mnie to nie
                ruszalo, to teraz coraz bardziej mnie drazni. ale przyklad z ksiazka
                jest nieodpowiedni, bo biblioteki naprawde spelniaja swoja funkcje
                nienajgorzej. mam znajomych z ogromna biblioteka, wypelniona w 70
                procentach ksiazkami, ktorych zadne z nich nie przeczytalo, ale
                dobrze wygladaja takie a nie inne tytuly i w ich mniemaniu swiadczy
                to o ich poziomie. To sa ludzie wyksztalceni o calkiem niezlym
                statusie materialnym i spolecznym. Od nich osobiscie to uslyszalam.
                Szok maly?
              • kicia031 korzystanie z biblioteki to rzeczywiscie 25.11.09, 18:16
                patologia.
            • jakostak5 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:09
              przeczytalam opinie parowkowej nie chce sie wierzyc, ze tyle
              nazistow jest na swiecie
          • kropkacom Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 15:27
            > pomidorowa na ketchupie

            Tia, teraz ta zupka będzie sztandarowym argumentem tongue_out Nie widzisz nic pomiędzy?
            Ogólnie pomidorówka mało wykwintna jest tongue_out

            > do prawidlowego rozwoju i ksiazke od czasu do czasu kupic nalezy

            No, bo bidoki to na oczy książki nie widziały. A jak pożyczą z biblioteki to już
            się nie liczy.
    • cherry.coke Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:02
      Wypowiedz istotnie ponizej krytyki. Bieda to nie zbrodnia. Sama nie aspiruje do
      bogactwa i nawet sie ciesze, ze doswiadczylam zycia w komunizmie, co jak uwazam
      nauczylo mnie cenic rzeczy proste.

      Niemniej w watku omawia sie kwestie biedy + wielodzietnosci, a to dodatkowy
      czynnik. Biede wielodzietna rozumiem jako posiadanie wielu dzieci w sytuacji,
      kiedy rodziny nie stac na ich utrzymanie, oraz rodzenie tychze dzieci juz w tej
      sytuacji (a nie np. ze odpowiedzialna wielodzietna rodzina wpadla w klopoty na
      skutek jakiegos gwaltownego dramatu).

      Chocbym pekla, nie widze w takim podejsciu zalet czy cnot.
      • czar_bajry Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:08
        parowkowa chyba ma jakiś problem.
        forum.gazeta.pl/forum/w,571,103408560,103470927,Re_Chore_prawo_chory_kraj_.html
        • des4 "middle class" 25.11.09, 14:15
          ostrożny byłby z szermowaniem tym pojęciem, bo przynajmniej na forum
          mało kto się zalicza, jeśli wziac pod uwage klasyczną definicję i
          polskie realia..
          • mniemanologia Re: "middle class" 25.11.09, 15:34
            A jaka jest klasyczna definicja?
            Bo wiem, Wikipedia to żadne źródło wink
      • jakostak5 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:25
        ja tez nie widze. znam ludzi, ktorzy twierdza, ze ja mam jedno
        dziecko bo jestem leniwa. no tez ich sprawa. ja nie rozumiem ich
        wielodzietnosci, gdy na wszystkim trzeba oszczedzac, oni nie
        rozumieja, ze to ze mam wiecej od nich nie znaczy, ze stac mnie na
        kolejne dziecko. Pomijajac kwestie moich checi. Nie rozumiemy siebie
        nawzajem, czesciowo potepiam ich pewne zachowania, ale nie do nich o
        tym mowie. Oni zyja po swojemu, ja po swojemu. Znam osobe z bardzo
        wielodzietnej rodziny, jak poznalam rodzicow to zobaczylam, ze to
        czysta patologia, alkohol, itp. Ale. Wlasnie. Dzieci sa calkiem
        rozsadnymi ludzmi, o ile widze brak obycia, wyksztalcenia i checi do
        jego zdobycia, coz z domu wyniesione, to widze tez, ze jako ludzie
        sa w porzadku. To jak to teraz ocenic? Te chec rodzenia jednego za
        drugim? Moze dzieki wychowaniu wsrod rodzenstwa ci ludzie wyrosli na
        takich jakimi sa. To nie sa takie proste sprawy. Co nie znaczy, ze
        widze w tym jakakolwiek zalete.
    • bea.bea Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:16
      myslę, ze na pewnym poziomie intelektualnym , a może poziomie wrażliwości,
      rozumienie pojęcia bieda jest oczywiste, bieda to życie na poziomie minimum
      socjalnego,
      ale bieda to nie jest brak, wrażliwości, brak myślenia, brak zwyczajnych
      ludzkich odczuć, i skłonna jestem sadzić , ze w pewnych sytuacjach więcej ciepła
      i miłości, współpracy i więzi jest w biedzie...

      biedą w prostackim tego słowa znaczeniu może byc autorka cytowanego postu,

      tak jak zycie ma wiele twarz, tak i bieda ma wiele twarzy, tak i bogactwo ma wiele

      ale w bogactwie jakoś łatwiej ukryć zło, jakoś tez łatwiej je wybaczyć, a i to
      samo zło w bogactwie jest jakos mniej złe niż w biedzie
      • chloe30 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:22
        bea.bea napisała:
        skłonna jestem sadzić , ze w pewnych sytuacjach więcej ciepł
        > a
        > i miłości, współpracy i więzi jest w biedzie...
        >
        A mnie mdli jak czytam takie farmazony, i te wieczne "biedni ale
        szczęsliwi, a u bogatych zimne puste domy"
        Ani do jednych ani do drugich się nie zaliczam, jestem sobie zwykłym
        człowiekiem, ale do jasnej ciasnej, wieczne uwznioślanie biedy mnie
        w***wia.
        Bieda NIE USZLACHETNIA.

        Wiesz dlaczego trzymaja się razem? Współpracują? Bo inaczej nie
        przetrwają.
        • bea.bea Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:30
          Ja tez nie zaliczam się ani do jednych ani do drugich, ale to nie czyni mnie ani
          lepsza ani gorsza, tak jak jest w biedzie i w bogactwie,
          wszędzie są źli i dobrzy, mądrzy i głupi, zaradni i pierdoły,
          i nie ma znaczenia na której grzędzie siedzisz....
          • chloe30 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:35
            bea.bea napisała:

            >
            > wszędzie są źli i dobrzy, mądrzy i głupi, zaradni i pierdoły,

            No właśnie
            tylko troche wyżej odnosisz wrażenie, że jednak więcej
            tych "lepszych", "dobrych" wśród biedy.
            Szkoda, że nie zyjemy w kraju protestanckim, mielibysmy szacunek dla
            ludziej pracy i umiejętności zapewnienia bytu rodzinie, a tak mamy
            wpojone, że prędzej wielbłąd itd....
            • bea.bea Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:40
              nie nie, ty odnosisz wrażenie, mnie czytając..smile
              i sprawdza sie, co innego myślisz, co innego piszesz, a co innego rozumie
              rozmówca..tongue_out, ale wiemy juz co autor chciał powiedzieć..smile
            • kropkacom Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 15:36
              > Szkoda, że nie zyjemy w kraju protestanckim, mielibysmy szacunek dla
              > ludziej pracy

              Kiedyś czytałam że bieda w dużym stopniu dotyka rodziny gdzie oboje małżonków
              pracuje. Oczywiście można spytać czemu nie szukają lepszego zarobku. Tylko że
              ktoś jednak musi siedzieć na kasie i te rowy kopać albo na taśmie w fabryce
              pracować. Myślisz że nie szanują pracy i nie chcą zapewnić bytu dzieciom? Same
              księżniczki na tym forum.
              • chloe30 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 15:52
                jasne Kropka, jasne.

                może przeczytaj jescze raz, potem pisz o księżniczkach i biednych
                pracujących.

                Bo ja nie o tym, imaginuj sobie.
        • jakostak5 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:31
          bogactwo tez niesmile ale jest bieda i bieda. i bieda to nie jest
          patologia. patologia moze tez wystepowac w bogatym domu. i nieraz
          wystepuje. ale latwiej ja ukryc, niz patologie polaczona z bieda.
          chociaz w tym przypadku mogloby biedy nie byc, gdyby nie bylo
          patologii. dla mnie np. patologia to tez dzieci u dziadkow na
          wychowaniu, a rodzice za granica zarabiajacy pieniadze i zyjacy tak
          dla swojej wygody.
          • bea.bea Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:38
            no właśnie
            w zasadzie kazdy z nas pisząc słowo bieda ma co innego przed oczami,
            taki sam indywidualny obraz jawi sie w słowie patologia,
            mozemy o czymś dyskutowac, jesli sprecyzujemy o co nam chodzi

            o biedę, z przyczyn losowych, bo to może dotknąc kazdego, pozar, brak
            ubezpieczenia, upadek banku, kradzież...i stoisz w gaciach przed domem bez
            grosza z dzieckiem pod pachą

            czy zachlana mamusia zarabiająca na kolejne piwo robieniem laski panom o
            fioletowych twarzach w pijalni piwa pod stołem...
        • bea.bea Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:33
          chloe30 napisała:


          > Wiesz dlaczego trzymaja się razem? Współpracują? Bo inaczej nie
          > przetrwają.

          a co maja zrobić, ludzie łączą się w różnych biedach:
          w tej materialnej
          w chorobach - stowarzyszenia ludzi z jakąs chorobą
          w walce z urzędami - stowarzyszenia ludzi pokrzywdzonych przez sady...i bóg wie
          co jeszcze
        • kropkacom Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 15:31
          > Bieda NIE USZLACHETNIA.

          I nie musi upadlać.
    • mamadda Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 14:51
      Przeczytałam zacytowany przez Ciebie w linku post. I powiem Ci jedno. Nie dziw
      się ludziom,że mają akie poglądy. To są ludzie z tzw. dobrych rodzin( tzw. bo
      jedynie dobrobyt materialny tam występował, w prawdziwie dobrych rodzinach prócz
      ustawienia finansowego dziecka,wpaja się mu szacunek do drugiej osoby,empatię i
      choćby cień próby zrozumienia sytuacji drugiego człowieka).

      Oni nie będą w stanie ogarnąć jak toczy się życie w przypadku zerowego wsparcia
      rodziców,a często obciążenia z ich strony bagażem nerwic,lęków (poprzez min.
      wykorzystywanie seksualne,bicie,picie itd.)

      I owszem,sam np. alkoholizm = się patologia (czy to w biednym czy w bogatym
      domu). Jednak sama bieda NIGDY patologią nie będzie.

      Natomiast znam mkilka rodzin patologicznych posiadających po kilka
      mieszkań,samochodów,gdzie członkowie pracują na stanowiskach prezesa i ich
      rodzina z zewnątrz wygląda jak z obrazka. No właśnie... z zewnątrz,a w środku:
      fałsz,wóda (oczywiście najdroższe "wiskacze"),kłamstwo i zero poszanowania
      godności ludzkiej.

      Być może tacy właśnie piszą o "biedocie" patologia.

      Splunięcie na kogoś to najszybszy sposób by dowartościować się we własnych
      oczach (szkoda tylko,że we własnych- dlatego ktoś "niepatologiczny" się do tego
      nie posuwa). Patologią w moich oczach jest więc autorka cytowanego przez Ciebie
      postu.
    • edziu0482 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 15:45
      A ja się zastanawiam czym w moim pojęciu jest bieda, czy moja rodzina jest
      biedna? Pewnie tak, bo czekam dziś na zasiłek rodzinny jak na zmiłowanie... Mam
      troje dzieci (choć miało być jedno), urodziły się co prawda z jednej ciąży ale
      przecież mogłam usunąć jedno lub dwa (takie propozycje były bo trojacza ciąża to
      też patologia). I co z tego, że studia skończyłam, że mam czas na wychowywanie
      dzieci (bo wybrałam "kilkugodzinny" zawód) skoro moja pensja nie przekracza
      1500zł... Żyjemy sobie jakoś od pierwszego do pierwszego dosłownie, oszczędzając
      na opał i naprawę auta. Dzieci mają bobofruty, fisherpricy, prywatnego lekarza
      itd. ale cóż to jest? Nie stać nas będzie na porządne studia, na lokatę
      mieszkaniową (my dostaliśmy dom w surowym stanie od rodziców), więc może
      niepotrzebnie sobie ich "narobiłam". I tak się zmienia i ewaluuje to pojęcie
      "patologii" w moim mniemaniu... heh
    • osa551 Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 15:47
      Jak ktoś pisze "Bieda nie bieŻe się z nieba" to dalej go nie czytam ....
    • w-i-k-i Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 17:50
      A ja sie zgadzam z wypowiedzia parowkowej. Zauwazcie, iz im wieksza
      bieda, prymitywizm,patologia, tym wiecej dzieci - ludzie wtedy
      wychodza z zalozenia, ze jesli nie ,,jakoscia", to chociazby iloscia
      zaistnieja, albo wogole nie mysla nic tylko ,,jakos to bedzie",a
      pozniej jest ich coraz wiecej i wiecej i wiecej... I tak w
      wiekszosci przypadkow taka bieda, takie wartosci (albo ich brak),
      taki kanon zycia przechodzi na kolejne pokolenia. A Wy chcialybyscie
      np. zeby Wasze dziecko zwiazalo sie z kims z takiego domu, np.
      pelnego alkoholu, narkotykow itp. bo ja NIE.
      • cherry.coke Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 18:05
        ludzie wtedy
        > wychodza z zalozenia, ze jesli nie ,,jakoscia", to chociazby iloscia
        > zaistnieja, albo wogole nie mysla nic tylko ,,jakos to bedzie",

        Raczej to drugie obawiam sie. Dolozenie wielokrotnosci becikowego przy x-tym
        dziecku tylko to wzmocni.

        > A Wy chcialybyscie
        > np. zeby Wasze dziecko zwiazalo sie z kims z takiego domu, np.
        > pelnego alkoholu, narkotykow itp. bo ja NIE.

        Z "takich domow" moga wyjsc bardzo wartosciowe jednostki, niestety nie dzieki
        rodzicom, a pomimo.
      • mamadda Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 18:42
        Ale ja nie rozumiem...

        To Ty piszesz o biedzie czy alkoholiźmie/narkomanii ,bo z Twojej wypowiedzi
        wynika,że nie oddzielasz tych pojęć-czyli myślisz stereotypowo.

        Jesteś tak jakby żywym dowodem na tezę wysnutą przez autorkę tematu.

        Po za tym duża ilość dzieci w biednych rodzinach wiąże się z wysokimi cenami
        środków antykoncepcyjnych. Bo biedni ludzie wcale nie uprawiają seksu częściej
        niż bogaci,tylko po prostu ich nie stać na antykoncepcje.
    • makurokurosek Re: Czy bieda to z marszu patologia do odstrzału? 25.11.09, 18:58
      Cóż, według mnie to wypowiedz tej pani świadczy o patologii. Bieda często łączy
      sie z patologiom, ale nie jest z nią jednoznaczna. Często trzeba wielu lat,
      czasami nawet własnych doświadczeń aby choć troszkę rozszerzyć swój punkt
      widzenia, aby zrozumieć pewne rzeczy i decyzje innych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka