Taka dygresja a propos dzieci niepełnosprawnych, dysfunkcyjnych ...
Zastanawiam czy matki zdrowych dzieci zastanawiały się jak by to było gdyby
nagle musiały stanąć po tej drugiej stronie. Bo umówmy się, jak widać po
wypowiedziach na forum dziecko chore i jego rodzic traktowani są raczej
niezbyt przychylnie przez społeczeństwo. Oczywiście zaraz ktoś napisze: ale ja
bym do jakiś konkretnych sytuacji nie odpuścił. Tylko czy faktycznie? No cóż,
różnie bywa, prawda? Nie umiemy do końca zapanować nad zdrowym dzieckiem a co
dopiero chorym