Dodaj do ulubionych

obowiązki męża

20.12.09, 09:07
Jakis czas temu pojawił się post o obowiązkach w małżeństwie. Zastanawiam się
czy mój mąż ma prawo się oburzać, że raz w tygodniu musi odkurzyć, czasem
wynieśc smieci czy zrobić zakupy, kąpie syna (ale nie zawsze), bardzo rzadko
go usypia. Nigdy nie gotuje, nie pierze, nie prasuje, nawet jednej szklanki
nie umyje, cała reszta jest na mojej głowie. Czy ja za duzo wymagam? Od
stycznia idę do pracy i chciałabym sprawiedliwie podzielić domowe obowiązki.
Obserwuj wątek
    • truscaveczka Re: obowiązki męża 20.12.09, 09:41
      Mój mąż nie ma żadnych obowiązków, niczego od niego nie wymagam.
      Sam z siebie, bez zmuszania wykonuje tyle prac domowych, że np. nie muszę moczyć
      rąk w ogóle, nie zmywam, nie myję łazienki, podłóg...
      Z drugiej strony - na zakupy sam nie pójdzie, chyba ze po leki do apteki jak
      nagle są potrzebne, czy w innej podbramkowej sytuacji.
      Wymaganie i żądanie od dorosłego rzadko przynosi skutki, chyba że w postaci focha uncertain
      • skoobuss Re: obowiązki męża 20.12.09, 10:28
        No to foch nie jest chyba, zresztą nawet nie nazwałabym tego wymaganiem, bo po
        prostu prosze aby poodkurzał, czasem napisze smsa jak mi czegos zabraknie zeby
        dokupił. Moja teściowa wychowała męża w przekonaniu, że jemu trzeba wszystko pod
        nos podstawić. Ja mam inne podejście, tez chce mieć czas dla siebie, dla
        dziecka, dla znajomych. Nie wyobrażam sobie wracać z pracy o 23 i brać się za
        mycie naczyń, a potem wstać o 3.30 nad ranem żeby zdązyć na autobus.
        • truscaveczka Re: obowiązki męża 20.12.09, 10:58
          Ja tylko wychodze z założenia, że dorosły człowiek musi sam chcieć, czuć
          potrzebę wypełniania jakiegoś obowiązku. W sensie, ze nie może służyć pod
          rozkazami w domu wink
          Czasem fortelem, czasem normalną, dorosłą rozmową można dojść to wystarczajaco
          dobrego układu. Rozmawialiście nie w kontekście konkretnego odkurzania, ale tak
          ogólnie, jak on widzi te kwestie, i czy ma świadomosć, ze nie dasz rady sama
          wszystkiego?
          • skoobuss Re: obowiązki męża 20.12.09, 11:03
            Tak rozmawialiśmy, on chce żebym pracowała, ale nie zdaje sobie sprawy, ze
            skończą się świeże obiadki i obowiązki, które do tej pory spadały na mnie będzie
            trzeba podzielić, bo ja nie dam rady ze wszystkim.
    • bea.bea Re: obowiązki męża 20.12.09, 09:51
      nie wiem czy za duzo wymagasz...wiem, ze moja tradycyjna matka,
      bardzo współczuje mojemu mężowi takiej leniwej żony jak
      ja....wczoraj mi powiedziała...
      ha ha
    • 18_lipcowa1 Re: obowiązki męża 20.12.09, 10:29
      nie, nie ma prawa sie burzyc
      tak, za malo wymagasz
    • triss_merigold6 Re: obowiązki męża 20.12.09, 10:33
      Duże ryzko, że pójdziesz do pracy i nic się nie zmieni tzn. będziesz
      miała kolejny etat. Współczuję ale nie bardzo umiem coś skutecznego
      doradzić.
      Może mu podlicz ile kosztuje praca niańki i gosposi?
      • skoobuss Re: obowiązki męża 20.12.09, 10:39
        tego juz próbowałam. Podliczanie nie przyniosło żadnych skutków. Zastosuję
        bardziej radykalne środki, moze jak kilka razy nie zastanie obiadku na stole,
        nie będzie miał wyprasowanych koszul do pracy, czy np. nie będzie ani jednej
        czystej szklanki lub talerza, to sie czegoś nauczy.
    • ola_motocyklistka Re: obowiązki męża 20.12.09, 10:42
      1. Kąpie starszą córkę,a jak młody się urodzi będzie pomagał w kąpieli
      2. jak urodzę będzie zaprowadzać i odbierać z przedszkola
      3. zakupy-ale tylko z listą, bo zapominasmile. Ale kupi wszystko, ogarnia się w
      pieluchach, kaszkach i innych produktach, wie gdzie szukać.
      4. Wywalczyłam-odnosi po sobie talerze ( mamusia zawsze odbierała spod noska), a
      ressztki wsypuje do odpadków
      5. Odnosi bieliznę do kosza ( długo trwało zanim zrozumiał jaką drogę przechodzi
      skarpetka od zdjęcia z nogi do czystej jej formy w szyfladzie. Pomógł mój bunt i
      praNIe tylko rzeczy z pojemnika)
      5. wstawi pranie-muszę jednak przypomnieć jaki program, nie rozróżnia proszków
      6. wynosi mi obecnie odpadki na kompost
      7. pali w piecu
      8. poodkurza-ale muszę powiedzieć
      9. odśnieża mi samochód
      10. ogarnia śniadania i kolacje-jak będę w szpitalu, obiady-u matki
      11. pozmywa-jak poprosze
      12. wynosi śmieci

      ja uważam, że za mało wymagam, ale poza tym albo go w domu nie ma ( trasy) albo
      pracuje w warsztacie.
    • mniemanologia Re: obowiązki męża 20.12.09, 10:45
      Wymagasz za mało.

      Nie prasuj mu koszul, kąpanie/usypianie dziecka niech się odbywa w
      systemie zmianowym, podobnie jak reszta obowiązków.

      Raaany smile
      Mój odkrył niedawno uroki gotowania (no cóż, muszę się z tym
      pogodzić, że u nas to on to lubi i jest w tym dobry, a nie ja big_grin) -
      gazpaccho było pycha i jakieś indyjskie danie też; gdy ja usypiałam,
      on malował ściany na strychu.
    • kai_30 Re: obowiązki męża 20.12.09, 10:59
      Nie, nie wymagasz za dużo. U nas podziału obowiązków być nie musi.

      Jak w ciąży musiałam leżeć, mój nieślubny robił wszystko.

      Teraz już nie, ale obowiązkami i tak dzielimy się raczej po równo, z tym, że
      tylko ja gotuję (ale on robi kawę, kanapki itp). Pracuje na grafik, więc albo ma
      12-godzinne dyżury, albo siedzi cały dzień w domu. Jak jest w domu, sprzątamy
      razem albo on sprząta, a ja zajmuję się dzieckiem, albo odwrotnie. Bez
      wytykania, co jest czyim obowiązkiem, acz na niego przypada więcej, tak jakoś
      wychodzi big_grin Jak jest w pracy robię tylko program minimum - typu załadowanie
      pralki i zmywarki.

      Koszule do pracy prasuje sobie sam - chyba że Młody marudzi, wtedy przekazuję mu
      syna w zamian za wyręczenie go w prasowaniu wink

      Ogólnie - absolutnie nie mogę narzekać.
      • tolka11 Re: obowiązki męża 20.12.09, 11:53
        Oszszszsz, a jest coś takiego jak obowiązki męża i obowiązki żony?
        Do głowy by mi to nie przyszło.
        • karro80 Re: obowiązki męża 20.12.09, 12:04
          He Tolka dobrze prawisz. U nas, kto bardziej "czasowy" czy mniej
          padnięty to robi. Jakoś to naturalnie wychodzi. Myślę, że jak
          człwiek drugiego kocha lub chociaz lubi to automatem pewne rzeczy
          działają.

          A tak z pespektywy mojej - to jakby ktoś mi wręczyl/wylicytował
          rozpiskę moich obowiązków i kazał się z nich wywiązywać zawsze to
          chyba zabiłabym śmiechemsmile
          Albo bym usłyszała, że trzeba coś ode mnie "wymagać" więcej czy
          mniej.
          • marzeka1 Re: obowiązki męża 20.12.09, 12:15
            "Moja teściowa wychowała męża w przekonaniu, że jemu trzeba wszystko pod
            nos podstawić"- moja też, do tego 3 siostry, które także brata obsługiwałby. I
            CO Z TEGO? Nigdy nie weszłam w ich rolę, nauczył się,że obowiązki się dzieli.
            Opieka nad dziećmi od zawsze wspólna-także mycie, usypianie, gdy chłopcy byli
            mali,nienawidzę zimy, więc wszelkie sanki, narty- mąż, w domu- prasownie swoich
            rzeczy, odkurzanie (robi to lepiej i dokładniej ode mnie), duże zakupy- głównie mąż.
            Za mało wymagasz, oburzenie męża jest śmieszne i żałosne. Zacznij od
            zaprzestanie obsługi pana męża- serio pojąć nie mogę, jak zdrowy facet musi
            wymagać podanie wszystkiego pod nos.
    • kali_pso Re: obowiązki męża 20.12.09, 12:37

      Owszem mój maż ma obowiązki..ale nie tyle męzowskie co takie ludzkie zwyczajnie- jak jest w domu( a bywa tak, że robi cokolwiek jedynie w wolny weekend) to sam z siebie bierze się za porządki, zmywanie itp. Nie gotuje i nie sprzata toalety jedyniewink
      W ciagu tygodnia nie ma raczej co liczyc na niego- doprowadzam dom do jako takiego wyglądu jedynie ja, piekląc się przy tym, ale to nic nie daje- bo jak on wychodzi z domu przed 7 a bywa, że wraca od 21 to nawet pokłócic się ze mna nie ma siływinkJuz więc sie z tym pogodziłam i awanturuje sie jedynie z przyzwyczajeniawink

      Ale wiem, że nie tak byc powinno.
      Nie mam jednak pomysłu jak to zmienić.
      • slonko1335 Re: obowiązki męża 20.12.09, 13:24
        W chwili obecnej mąż musi zarobić na utrzymanie naszej czwórki bo ja nie pracuję
        i to jego główny obowiązek z którego się wywiązuje na szczęście. Ja zajmuje się
        domem i dziećmi w czasie gdy mąż zarabia, mąż przejmuje dzieciaki jak wraca. Z
        typowo domowych obowiązków to w zasadzie robi niewiele, prasuje sobie, wynosi
        śmieci, raz w tygodniu robi nam śniadanie, zmywa po obiedzie, wozi nas do
        lekarza jak jest brzydka pogoda albo lekarz daleko, czasami rozwiesza pranie,
        pomaga ogarnąć chałupę, myje toaletę i wannę, codziennie kąpie jedno z dzieci i
        usypia to drugie, jednemu przygotowuje kolację, gdy jest taka potrzeba to
        przejmuje na siebie czynności które ja zazwyczaj wykonuję.
    • kicia031 Re: obowiązki męża 20.12.09, 14:37
      Przyznam sobie szczerze, ze nie wyobrazam sobie sytuacji, ze mam obslugiwac
      doroslego czlowieka. Tzn, chyba zebym zatrudnila sie jako gosposia.

      zacznij od tego, ze przestaniesz prasowac koszule meza, naprawde nic mu sie nie
      stanie, jesli zrobbi to sam. Prac ostatecznie mozesz, w koncu wlozenie rzecyz do
      pralki to nie taki wielki wysilek. W weekdny maz robi obioady, skoro ty je
      robisz przez caly tydzien - jak nie zrobi, jedz na obiad z dziecmi do rodzicow
      lub do znajomych.

      to tak na poczatek.

      maz sie w koncu przyzwyczaji, zareczam ci.
    • szyszunia11 Re: obowiązki męża 20.12.09, 14:54
      wymagasz smiesznie mało. Po co prasujesz mu koszule???
    • guderianka Re: obowiązki męża 20.12.09, 16:31
      Gdy ja poszłam do pracy-mąż robił na etacie domowym i robil w
      zasadzie wszystko oprócz prania i czyszczenia sanitariatów.
      Jeśli trzeba było sprzątać w sobotę to każde z nas robiło swoje-ja
      robilam małe zakupy, pranie, sanitariaty, obiad on wynosił smieci
      robił duże zakupy (hipermarket), odkurzal i ścierał podłogi.
      Był czas że i ja koszule namiętnie prasowalam bo jestem w tym lepsza-
      w imię czego miałabym tego nie robic?By utrzeć nosa, udowodnić coś?-
      bezsensu
    • broceliande Re: obowiązki męża 20.12.09, 18:14
      Mój mąż zmywa o wiele częściej niż ja, ale ja częściej gotuję.
      Lubię go prosić: zrób mi kociołek tatrzański i czekać, aż ugotuje.
      Robi jeszcze rewelacyjną wątróbkę.
      Odkurza też częściej, a ja częściej myję podłogę.
    • x-inska Re: obowiązki męża 20.12.09, 20:21
      mój maż ma chyba sporo obowiązkówsmile
    • bacha1979 Re: obowiązki męża 21.12.09, 08:03
      z obowiązków domowych robi wszytko poza gotowaniem. Córką zajmuję się więcej
      niż ja.
      Jego stałym codziennym obowiązkiem jest np. kąpiel małej, ja tego nawet nie
      tykam, no chyba, że go nie ma w domu w porze kąpieli.Ale to zdarza się rzadko.
      • zuzanna56 Re: obowiązki męża 21.12.09, 14:21
        Nigdy nie zastanawiałam się nad tym czy mąż ma jakieś obowiązki. Ma
        tak jak każdy dorosły człowiek : zarobić na swoje utrzymanie, zrobić
        zakupy, posprzątać, ugotować, zająć się dziećmi. Robi to co ja.
    • jajofka Re: obowiązki męża 21.12.09, 15:00
      tak za dużo wymagasz od dorosłego, zdrowego faceta, powinnaś mu nogi
      myć i brud pić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka